czwartek, 23 marca 2017

Laski i opaski



Eksplozja kolorów na wiosnę.







Sama nie mam czasu, może cierpliwości, może potrzeby kreatywności...ale rękodzieło bardzo lubię. A te kolorami dobierane do zimowych kurtek przypadło nam do serca .

Loveina

prosto z Zakopanego

poniedziałek, 13 marca 2017

Wiosna ! To juz!

 
 
 
 
 
 
 
Wybuchnela nagle w trzy dni. Piekna, ciepla, sloneczna , ukwiecona.....
 





 




 
 
 




 
 

wtorek, 7 marca 2017

Las pachnący przedwiośniem




JA od zawsze mieszkanka wielkich aglomeracji miejskich , osiedli, blokowisk i murów
zachwycam sie bliskościa natury , przyglądam porom roku , tętnem życia
w lesie ( nie parku miejskim) bywam regularnie , kilka razy w tygodniu , przez caly rok, niezależnie od pogody i zawsze mnie zachwyca, serce rośnie










to jeszcze jeden pozytyw mojej emigracji


















dziś zapraszam was do przedwiosennego lasu
ziemia nie pachnie już jesiennymi butwiejacymi liśćmi
pachnie budzacym sie życiem
jeśli jeszcze nie byliście
to idźcie koniecznie
pięknie jest








czwartek, 2 marca 2017

(..)Znośna lekkość bytu



Wiosna wisząca w powietrzu zawsze wywołuje u mnie potrzebę ...wiosennych porządków. Kiedy dołożyć do tego kolejną porcję blogów o minimalizmie ....to już przez moją szafę przeszło prawdziwe tornado. Minimalizm jest zgodny z moją naturą , wypchana po brzegi szafa bardziej irytuje niż cieszy, zakupy nie są pasją .....to, to tornado było odświeżające.
A wraz z przestrzenią w szafie zrobiło się miejsce na...... przemyślane zakupy ;)



A więc w lutym było ich niewiele.
Szal do płaszcza




i torebka......



kolejna ;)

bo  po pierwsze -
piękna

po drugie -
piękna

po trzecie -
piękna 

po czwarte 
były wyprzedaże i 1/3 ceny w dół

po piąte 
na kolejną 1/3 ceny dostałam prezentowe pieniądze od niezawodnych przyjaciółek
( na torebkę )

po szóste
 kolejna 1/3 ceny to prezent walentynkowy od męża

a po siódme
teraz tylko należy nie mieć teraz wyrzutów sumienia ;)



ps. w ogólnym rozrachunku moja kolekcja torebek nie zwiększyła się, aż 3 znalazły nowe właścicielki  
więc bilans jest -2 

niedziela, 26 lutego 2017

Alpejska Wolność



Kiedy sie mieszka w kraju bez zimy,
bez takiej prawdziwej zimy,
kiedy listopad trwa 6 miesiecy....
i deszcz i plucha czasem tylko przepleciona śniegiem, który nie leży dłuzej niz 2 dni
zaczyna się tęsknic to zimowej aury
do pierzynki ze śniegu
do zgrzypu zgrzyp pod nogami
do sopli lodu zwisających z dachów






wreszcie do wolnosci jaka daja narty
wyczekane wakacje
wyczekane ferie






tym razem do alpejskiego Schladming wyjeżdżaliśmy kiedy wiosna pukała już do Luksemburga

jak szalone kwitly przebiśniegi, pierwosnki, krokusy ,żonkile były już w pąkach
po polach przechadzaly sie żurawie,
a ja zainaugurowalam juz picie kawy na tarasie
w słońcu było już 17 stopni







nic to
my wyjechaliśmy się wyszaleć na śniegu









Niech żyje zima !!!