poniedziałek, 1 października 2012

Per Aspera ad Astra

hmmm ...ten postjakgdyby nie w temacie ..mody ,urody i wogóle wszystkiego tego czego się szuka na blogach...
cóż będzie on o determinacji , czyli per aspera ad astra (łac. sentencja-przez pracę do gwiazd )

mojej determinacji

dokładnie pół roku temu zdawałam bardzo ważny egzamin, najważniejszy bodaj w życiu zawodowym, taki co to ojcowie rodzin, żywiciele rodzin, matki porzucają wszystko i zajmują się przez bite pół roku nauką, tak tak po 8-10-12h dziennie codziennie !!!
(pewna grupa osób związana z moją branżą domyśli się o co chodzi jak napiszę PES)
wtedy odkłada się na bok całe życie towarzyskie, rozrykowe i trochę rodzinne też na po PESie

stres, nie przespane noce, włosy wyrywane z "nerw" i w moim przypadku wędrówki do lodówki i zajadanie tego stresu i 5 kg więcej

na dodatek kilka wydarzeń życiowych nie ułatwiających koncentracji i...

no właśnie
 postanowienia" jak zdam to wtedy "

moim było że jak zdam to przebiegnę pół-maraton

nie lubię biegać, wydaje mi się to najnudniejszym sportem  świata i jeszcze jak po pierwszej przebieżce po egzaminie ledwie przebiegłam 2,5km do zawrotów głowy i mdłości cel ten wydawał mi się nieosiągalny i to na dodatek w tak krótkim czasie

i tu właśnie wychodzi moja życiowa determinacja w osiąganiu celów i cięzka praca ,którą potrafię wykonać by ten cel osiągnąć,
czego WAM moje drogie szczerze życzę
bo
PRZEBIEGŁAM !!!!!
PRZEBIEGŁAM MÓJ PIERWSZY W ŻYCIU PÓŁMARATON !!!!

21,5 km !!!

mój czas nie był porażający 2h14min, ale ponoć takie dystanse biega się dla ukończenia ;)
na dowód mam medal :)
i własną satysfakcję

10 komentarzy:

  1. ojej! super, że o tym napisałaś! takimi rzeczami trzeba się jak najbardziej chwalić:) gratuluję bardzo i podziwiam! to się nazywa zdeterminowana i silna kobieta:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję :)

    pozdrawiam,
    Klaudia B.

    OdpowiedzUsuń
  3. dzis mialam 1 lekcje łaciny w szkole haha :D tak mowie bo widze Twoj tytul posta^_^

    OdpowiedzUsuń
  4. i to jest najwspanialsze - determinacja i osiąganie celu.

    OdpowiedzUsuń
  5. to tylko pogratulować takiej determinacji :) super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! Mój Przemysław w tym roku też przebiegł pierwszy, strasznie dumny był z siebie ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. podziel się się tą swoją determinacją ;)
    u mnie to raczej słomiany zapał...a bieganie by się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW podziwiam Cię kobieto!! nie dość że brakuje mi samozaparcia do najprostszych czynności to jeszcze bieg?? ja ledwo dyszę po wyjściu na czwarte piętro :D i co chwilę mówię sobie - pasuje zacząć ćwiczyć bo kondycja już nie ta i tak sobie to przekładam z dnia na dzień.
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fałszywie skromna nie będę , jestem bardzo dumna z TEGO osiągnięcia ,
    Ale za gratulacje oczywiście szczerze dziękuje i ...
    idę pobiegać bo sezon biegowy jeszcze się nie skończył ;)
    Nie dzisiaj ale zaraz z rana ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z calego serca ci gratuluje, ja zadnego maratonu w zyciu nie przebieglam ale maz biega wiec wiem jaka to ciezka praca. Jesli chodzi o egzaminy to tez taki podobny zdawalam i zdalam za pierwszym podejsciem wiec radosc czlowieka wtedy wielka :)

    OdpowiedzUsuń