poniedziałek, 26 listopada 2012

Ale to już było

Witam,
hmmm... właściwie to blog miał być szafiarski, ale nawet mnie gniecie jego formuła.
jak już wcześniej moelka ze mnie żadna, a brak fotografa powoduje, że selekcja  negatywna autofotek nie pozwala mi na ich publikację ;)
nie mniej jesteściew dla mnie dziewczyny wielką inspiracją !!!
i mimo, że plucha za oknem moja codzienna garderowa to coś więcej niż ciepły sweter , jeansy i kurtka

ale tytuł posta i post ma odnieść się do ....włosomaniactwa
odkrywając blogosferę nietruno trafić na blogi pielęnacyjne
oczywiście ...ja utonęłam.....
ale jako osoba trzeźwo myśląca i poniekąd skażona wykształceniem ;) nie wszystko kupuję bez refleksyjnie
i to mnie zmotywowało do napisania bloga to właśnie te refleksje

po pierwsze
powrót do natury i odstawienie prostownic ,gorących suszarek...samo to powoduje ,że włosy zdrowieją i pięknieją i to uważam za największą zasługę promowania pięknych włosów

po drugie...
hahhhaha....włosomaniactwo to cała filozofia, marketing i "seconde life"
ja uświadomiłam sobie , że kiedy byłam nastolatką, całą epokę temu, to ...byłam tego nurtu pionierką, i pewnie nie tylko ja
płukanki ziołowe ?! tak w porywach chęci na zmianę natury stosowałam rumianek i godzinami moczyłam włosy w naparze kory dębu :)
metoda kubeczkowa?! no proszę ja rozcieńczałam szampon rumiankowy naparem z rumianku
ba, to jednocześnie tuning drogeryjnego kosmetyku :)
jajo, nafta i cytryna ...toż to sposób Wioletty Villas na zdrowe bujne włosy
Szampony dziecięce?! tak, jak najbardziej....żeby były miękkie jak poduszka i kaczuszka (z reklamy Jonhson &Jonhson)

tyle że to była zupełna amatorszczyzna..przy aktualnej "wiedzy" ;) włosomaniaczej

i NAJWAŻNIEJSZE po trzecie
suplementy...tak tak..i 20 lat temu piło się drożdże i pokrzywę
choć to co mnie akurat przeraża to
promowanie łykania przeróżnych tabletek
od preparatów wielowitaminowych przez oleje itp
niejednokrotnie czytam na blogach "biore teraz olej z wiesiołka , tran i merz specjal" uwaga równocześnie !!!!
a witaminy to nie tylko piękne włosy ,cera i paznokcie...
to przemiany metaboliczne, neuroprzekaźnictwo , kofaktory róznych procesów chemiczych ...
hiperwitaminozy są bardziej niebezpieczne od stanu ich niedoboru !!! to często efekty odwleczone w czasie

dla przykładu witA
może być przyczyną poronień ! uszkodzenia czopków w siatkówce oka,
czy być przyczyną depresji i urojeń!
ale często dziewczyny piszą, jakoś innym się nic nie stało (jeszcze) i najpierw się dowiedziałam o efektach z innych blogów ( też mi źródło wiedzy - blogi to przecież rzetelne badania kliniczne ;) i do tego długofalowe )


warto więc zanim sięgniecie dziewczyny po te łatwo dostępne pigułki zastanowić się gdzie w naturze poszukać witamin i mikroelementów
bo skoro to powrót to natury to może warto jednocześnie nie łykać tych chemicznych ,nieraz świńskich nośników w tabletkach !!!

życząc wam pięknych włosów, cery i paznokci
apelując o rozwagę
polecam pielęgnację naturalną
prawdziwie naturalną

ps. tak, na fotce to ja :)
w profesjonalnym obietywie :)

13 komentarzy:

  1. madre slowa! przylaczam sie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100% . Ja też jak czytam młodsze koleżanki to mam wrażenie że moda na naturalne lubi sie powtarzać , wszystkie te " nowości " są nam doskonale znane i przetestowane " dekadę temu". Rozwaga jest podstawą .

    OdpowiedzUsuń
  3. swietny post...naturalna pielegnacja to nie jest cos co odkryly blogowe wlosomanniaczki hehe...tylko cos co znaly juz nasze prababki:)
    zdjecie sliczne...fajnie Ci w ciemnych wloskach:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. budujący post , świetnie czyta się coś takiego

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czekam na ten Twój aparat :) WIęcej Ciebie poproszę :)

    Ps. Wyłącz przy komentowaniu weryfikację obrazkową - proszę :)

    POZDRAWIAM,
    KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, nie wiedzialam ze sie aktywowala. Sama!
    Juz zmienilam. Dashcode znac grubby jedna sie dalej wyświetlała !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ło matko mój autokorektor to ma fantazję.
      Mam nadzieje ze weryfikacja obrazkowa już nie działa ;)

      Usuń
  7. hmmm ja nigdy nie używałam suplementów diety, żyję i jestem piękna! :D i skromna. a tak serio, nie widzę sensu w łykaniu witaminek i preparatów upiększających - wg mnie to placebo, które może co najwyżej wpłynąć negatywnie na nasz organizm.
    wpadłam do Ciebie, bo rzuciła mi się w oczy wieża Eiffela na Twoim zdjęciu - pozdrawiam Cię z Paryża! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wpadaj częściej , w końcu mamy po sąsiedzku ;)

      Usuń
  8. No a ja jakoś nie przepadam za łykaniem witaminek, nie kręci mnie to :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez sie zgadzam Aniu. Jest jakas taka dziwna wiara, ze witaminy nie szkodza ale oczywiscie, ze mozna przedawkowac i miec klopoty. U nas masci z duza dawka witaminy A sa tylko sprzedawane na recepte i lekarz nie jest tak skory na ich przepisywanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się zgadzam, wierzę w moc witamin w owocach i warzywach :) a ten szał na suplementy? cóż się dziwić to marketing i chęć wyglądania jak modelka do tego doprowadziły. Kosztem zdrowia ale to wyjdzie za kilka lat;)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja powiem tylko tyle, że czytając tu o neuroprzekaźnikach odczuwam pokrewieństwo naszych mózgów! Naturalne źródła witamin rządzą :)

    OdpowiedzUsuń