wtorek, 23 października 2012

Tous me veux de bonheur!

Polski internet milczał na ten temat, więc może ja wam coś opowiem....

W ostatni weekend w Luksemburgu odbył się ślub następcy tronu Księcia Guillaume,
przyszłego Grand Duc'a Luksemburga z hrabianką belgijską Stephane  de Lannoy.
Wielka feta w mieście...
przyjechało do tego małego państewka sporo szlachty europejskiej i koronowanych głów.....
Ach, co to był z ślub...
a ta rewia mody na czerwonym dywanie.....
czyli gala dla zwykłych śmiertelników niedostępna
suknia panny młodej kosztowała mniej więcej tyle ile 10 letnie zarobki mojego M ....
ale była to gala niezapomniana
bo ile razy w życiu dzieje się coś tak rzadkiego i niezwykłego
mnie było dane oglądać to na żywo na rynku...
i najsłodsze było to ,że Guillaume wyglądał na naprawdę zakochanego ..
Stephane na wzruszoną ...
a całość naturalna i radosna
i z tym was zostawiam




a to fotka ,jedyna zrobiona przeze mnie po ślubie cywilnym





pocałunek jak z bajki ...





a to moje młodsze dziewczę, o książęcym imieniu , i jak widać sporymi kwalifikacjami na zostanie księżniczką :)
w końcu Grand Duc ma jeszcze dwóch synów :


;))