wtorek, 7 maja 2013

Anna i Anna #10




Co tu dużo mówić, bywamy.
Bywamy na salonach europejskich :)
A w każdym razie mój mąż bywa.
Ja przykładna Matka-Polka i to pozbawiona instytucji Babci zostawałam z dziewczynkami w domu.
 jakoklwiek to nie zabrzmiało w szczegółach wygląda to tak, że dwa razy do roku- na Wigilię i z okazji Święta Konstytucji 3 Maja jesteśmy zapraszani wraz i innymi polskimi przedsiębioracami, działaczami polonijnymi i przedstawicielami Szkoły Polskiej w Luksemburgu na przyjęcie do Ambasady Polskiej.
O ile na Wigilię obowiązuje" tenue soiree", to ten raut majowy odbywa się w ogrodzie i jest bardziej ''decontracte'' co nie znaczy ,że nie można poszaleć i "wyglądać"
W ubiegłym roku, wykorzystując wizytę dziadka i babci u wnuczek, mnie zdarzyło się wyjść na te salony po raz pierwszy. I miałam zaledwie 3 dni na znalezienie czegoś w czym mogłabym się pokazać , własna szafa i nadwaga mi nie sprzyjały ...więc kupując pierwszą sukienkę,którą uznałam za odpowiednią do okazji (na dworcowym butiku w Metzu) i kompletując dodatki wyglądałam tak




zdjęcia wersja oryginalna,sprzed roku, kiedy jeszcze wogóle nie podejrzewałam ,że kiedykoliwek będę prowadzić bloga.




tu w makijażu ,gotowi do wyjścia ;)
jeszcze płaszczyk, który okazał się najlepszym zakupem 2012 roku

bez makijażu, bo to w trakcie przygotowań
ale właściwie z racji pogody płaszczyka nie zdjęłam


i rok 2013.....
dziewczynki chętnie zostają już w domach swoich koleżanek, więc pełna chęci na przyjęcie przygotowania rozpoczęłam wcześniej .....
pozostałam w tonacji czerwieni
a to efekt końcowy
choć
niestety nie wyjściowy
:((
w tym roku położył nas wirus
ale
skoro kreacja postała
to
wam ją pokażę






i na wypadek ochłodzenia znana już marynarka,która nie byłaby na tegoroczy maj potrzebna...





cóż tegoroczna Anna miałaby nawet pomalowane paznokcie, kopertówki by nie miała,etui do okularów też nie :) przy przyjęciu na stojąco raczej niewygodne gadżety :) lepiej wykorzystać ramię męża :)
a na szminkę jego kieszenie ;))

tyle...że tegoroczna Anna spędziła ten czas na tym balkonie....
na szczęcie dobre ,czerwone wino smakuje nawet wypijane tak kameralnie :)
a sukienka??
cóż będzie musiała poczekać na inną okazję

65 komentarzy:

  1. Aniu, w tej sukience jest Ci super! Dałabyś czadu, gdyby nie ten wirus...Bardzo ładnie Ci w czerwieni!
    Ja mam tylko dodatki w tym kolorze, bo jakoś źle się w nim całościowo czuję...A propos kolorów:) Wolę róż;)) Ale Ty, jak już napisałam- BOSKO:)) Buziaki- Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha Aniu ja patrzę i sama nie wierzę ;)
      Ok , kolorowe kolory oswajam , ale najbardziej lubię właśnie czerwony , zielony i ..... pomarańczowy ;)

      Usuń
    2. I super, bo wyglądasz jak bogini w tym kolorze!:)

      Usuń
    3. ;)) bogini to może nie , ale czuje się wyjątkowo i swobodnie i o to chyba chodzi najbardziej :))

      Usuń
  2. Aniu! Przeszlas przez ten rok ogromna metamorfoze. Ta sprzed roku i ta w czerwonej, pieknej, stylowej sukience to dwie rozne kobiety... Zdecydowanie bardziej podoba mi sie ta druga!!! Napewno jeszcze bedzie wkrotce okazja,zeby pokazac sie w tej wystrzalowej kreacji!
    A ja, niestety tez pozbawiona instytucji Babci strasznie cierpie na brak mozliwosci wyjscia gdziekolwiek bez "nadbagazu" w postaci maluchow:((( Coz poczekam az dorosna;))
    Buziaki. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)) ot poniosło mnie trochę ;)) tym razem ....
      Ale cieszę się, że ... Moja prace nad wizerunkiem widać ;))
      Dzieciaki zazwyczaj tez wszędzie z nami jeżdżą i "bywaja" ale ... Tez w końcu zaczęły zostawiać u znajomych z dziećmi :) rzadko bo rzadko , ale zawsze coś ;)

      Usuń
  3. Przyznaj się Aniu;to o tobie śpiewał Chris Isacc w piosence "Lady in red" ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie !!!! Aż tylu lat nie mam ;))) !!!!

      Ale domyślam sie ,ze Ci sie podoba ;)

      Usuń
  4. Ta czerwona sukienka jest fantastyczna! Widać duża zmianę na plus oczywiście w ciągu tego roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) też tak myślę ;)
      Ale i tak dziękuje za komplement;) w imieniu sukienki

      Usuń
  5. Wiesz Ty co - bardzo pasuje Ci taki look eleganckiej damy; w czerwieni (tej na ustach też) wyglądasz dostojnie, seksownie i rasowo! Wiem, że przy dzieciakch trudno paradować codziennie wystrojonej tak elegancko. Zrobiłabyś niekiepskie WEJŚCIE na tej imprezie! Zdecydowanie IDŹ TĄ DROGĄ :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ... Ja lubię taką elegancję :)) i kolor czerwony też !
      Tylko wyobrazasz sobie jak wspinam się po drabinkach za dziewczynami w wąskiej spódnicy ;) szpilkach i cieńkich pończochach ;) ???!!! A robię to ... A jakże ;))
      Więc poparaduję sobie tak ... Od czasu do czasu ;)

      Usuń
  6. Ale sie wylaszczylas;-)
    Aniu, pieknie wygladasz, zmiieniasz sie coraz bardziej, w tej czerwonej sukience wygladasz rewelacyjnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu ! Hahaha czasem daję radę :))

      Usuń
  7. Czerwień to mój ulubiony kolor .Pięknie wyglądasz w tej sukience Aniu, aż szkoda że w niej nie wystąpiłaś, ale na pewno jeszcze będziesz miała okazję :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazje muszę poszukać ;) albo sprowokować ;) bo chętnie tak wyszłabym sobie do ludzi ;))

      I bardzo miło mi Cie powitać na blogu i w gronie obserwujących ;) zaglàdałam już wcześniej do Ciebie ... Niebanalne Stylizacje własnej produkcji - fiu fiu zazdroszczę ;)

      Usuń
  8. naprawdę super, do twarzy Ci w kolorze czerwonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,bo to kolor dość odważny ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. ;) uważam,że masz absolutną racje ;))

      Usuń
  10. Kochana coraz lepiej wyglądasz :) z postu na post widzę u CIebie taki metamorfozy że jestem pod wielkim wrażeniem!!! Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuje Marzenko :) choć czas zacząć rozliczać się z codzienników ;)

      Usuń
  11. Nie tylko czerwony płaszczyk to dobry zakup. Również czerwona sukienka rewelacyjnie sie prezentuje-:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna sukienka:)
    Moją uwagę przykuł także czerwony płaszczyk, Piękny:)
    Czekam na kolejnego posta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszczyk lubię :) I owszem ;) i bardzo czesto noszę ;) jest bardzo fotograficzny kiedy szaro i buro ;)

      Usuń
  13. Płaszczyk z kreacji z tamtego roku bardzo mi się podoba.
    Tegoroczna sukienka też - bardzo ładnie Ci w czerwieni !

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda, że Was choróbska powaliły, bo takiej sukienki nie można kisić w szafie!!! jest fantastyczna!!! i ma kieszenie, a to lubię:))
    wolę Cię w tej czerwonej niż w czarnej...coś mi się zdaje, że bardziej pasuje do twego temperamentu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) hahaha bo jestem ukrywającą się Rudą pamiętasz ??!!! A to temperament. I kolory ..... Jezuuuuuu ci ja piszę ;))

      Usuń
    2. czekam na Cię rudą;))

      Usuń
  15. Tegoroczna Anna wygląda super, świetnie Ci w czerwieni, piękna sukienka, szkoda tylko, że sie nie udało i zachorowałaś ale sukienka pozostała, będzie na inną okazję...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Basiu, szkoda :((
      Ale z wieści gminnej po imprezie dowiedziałam sie ,że w zeszłym roku zapoczątkowałam trend na czerwone płaszczyki ;))
      To co by to było gdybym przyszła w czerwonej sukience :))

      Usuń
  16. Mam nadzieję że w najbliższym czasie gdzieś wystąpisz w tej pięknej kreacji,bo wyglądasz pięknie:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Czerwień to zdecydowanie Twój kolor! Piękna sukienka!

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ! Ot, wolę nasycone barwy od pasteli :) i to chyba widać :)
      Pozdrawiam Cie rownież

      Usuń
  18. Aniu czerwona sukienka jest mega seksi i tak też wyglądasz, ale właśnie o to chodzi!
    Już kiedyś Ci pisałam? że z posta na post wyglądasz coraz piękniej i doskonale sobie radzisz jak dobrac garderobę, dodatki i kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miód na moje serce Olu :)) dziękuje Ci bardzo za uznanie !

      Usuń
  19. Wyglądasz absolutnie rewelacyjnie! Ta czerwień to majstersztyk kobiecości, krój odwraca uwagę od mankamentów figury. Minimalistycznie i z wdziękiem, a jednocześnie drapieżnie i jak kobieta sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu a ja myślałam,że większości tych mankamentów sie pozbyłam ;)) hahaha

      Usuń
  20. b. ładnie. Czerwony płaszczyk obłędny !

    OdpowiedzUsuń
  21. Aktualna Panna Anna podoba mi się bardzo! Widze ze metamorfoza zmierza w dobrym kierunku... wyglądasz olśniewająco:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże, wracam z egzaminu, ale nas wymęczyli...

    No nic, Ty wyglądasz zjawiskowo w czerwieni, to był jeden z Twoich najlepszych wyborów tego sezonu.

    Na szczęście sukienka była, jest i będzie i nie trzeba nawet okazji, by ją założyć, daję słowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha jakoś tak wiedziałam ,że będzie Ci się podobało ;)))

      Usuń
  23. Piekny kolor sukienki. Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. HEY LOVED UR POST

    WOULD U LIKE FOLLOW EACH OTHER WITH BLOGLOVIN? I ALREADY FOLLOWED U

    http://shopaholiclama.blogspot.c...
    http://www.stylosis.com/
    http://bloglovin.com/
    http://instagram.com/shopaholic11

    Much♥
    Twinsladybug

    OdpowiedzUsuń
  25. w obydwóch kreacjach wyglądasz pięknie:) czerwona sukienka jest naprawdę świetna- idealna na wiele okazji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))
      Mam nadzieje ,ze tak ! Właśnie sie w nią wbijam , na kolacje z mężem ;)

      Usuń
  26. W czerwonej sukience podobasz mi się o wiele bardziej - to Twój kolor. A na dodatek czerwone usta są idealne ;)

    Przyznam, że nigdy nie spojrzałam na swój zestaw, bądź zestawy na zajęcia w ten sposób. Może przez to, że już spory czas pracuję z tymi dziećmi, a same kilka razy powiedziały, że nie przeszkadzają im moje sukienki czy spódniczki (wiele dzieci znało mnie z wakacji, gdzie chodziłam jako fotograf, więc widzieli moje zestawy 'na co dzień', a na zajęcia do nich na początku przychodziłam bardzo neutralnie głównie w jenasach i bluzie). A jeśli chodzi o długość spódniczki, przyznam, że koszula sama w sobie jest długa - na co dzień noszę ją jako tunikę do legginsów, ale przy ruchu się podnosi, więc dlatego ubrałam spódniczkę, żeby czuć się bardziej komfortowo, zdecydowałam się na tę, ponieważ dobrze przylega mi do ciała i podczas chodzenia, podskoków czy podnoszenia nogi nie unosi się. Miałam też myśl z szortami na rajstopy, ale bardzo nie lubię takiego połączenia. Ale na pewno teraz przy wyjściu do dzieci zastanowię się również nad tym by nie było możliwości do takiego dogadywania przez dzieci, przyznam, że zawsze gdy idę na ulicę do pracy mam problem z ubiorem, chcę zostać sobą, a jednak nie chcę wyróżniać się za bardzo sukienkami itp, bo bądź co bądź to specyficzne dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuje za komplement ;)

      I Basiu , po złośliwych komentarzach anonimów takie podsumowanie mi przyszło do głowy i to dlaczego, bo i ja miałam wrażenie braku spódnicy ;)
      Ale podsumowalam to właśnie słowami, że to TY znasz swoją prace najlepiej !

      Usuń
  27. Ta czerwona sukienka przepiękna i świetnie do ciebie pasuje:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło , i rownież pozdrawiam !!!

      Usuń
  28. Bardzo mi się podoba ta czerwona sukienka z czarnymi dodatkami. Dodała Ci urody i ładnie podkreśliła figurę.serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Krysiu, wypowiedz profesjonalistki traktuje jak komplement podwójnie ! Bardzo mnie cieszy !!!

      Usuń
  29. widziałam ten post kochana...często do Ciebie zaglądam choć nie zawsze się udzielam:)
    w czerwieni wyglądasz bosko, świetnie dobrane dodatki...no i ta czerwień na ustach- bomba!
    a ktoś się tu zarzekał, że czerwona szminka to nigdy przenigdy...:DD
    buziaki Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah sama sie z tego zarzekania śmieję ;)

      Usuń
  30. kochana wyglądasz BOSKO!! w tej sukience :)

    OdpowiedzUsuń