poniedziałek, 10 czerwca 2013

yes, I did it !!!!!


                                           ING Nigth Maraton Luksembourg 2013

                                                           42km 195m

                                                           4h  42' 15s


                                                               I did it
                                       !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


To moje największe w życiu zwycięstwo ,
nad sobą :)

29 komentarzy:

  1. Szacun - jak to mówi (chyba jeszcze tak się mówi?? ;) młodzież. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wooow! Gratuluję!!! I podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje Aniu!!!! Podziwiam Cie, ze masz sile, upor i chec;) Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu uwielbiam emocje związane ze sportową rywalizacją ;)
      Sport uprawialam wyczynowo od 9 roku życia ;)
      Teraz to "amatorszczyzna" ale daje mi niesamowita radość ;))

      I dziś już byłam na krótkiej 5 km przebieżce :))

      Usuń
  4. alez dajesz czadu dziewczyno,czapki z glow, ze sie wyraze,jestempelna zachwytu i podziwu, i gratuluje....

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! Jesteś wielka, gratulacje Aniu...buziaki...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. GRATULUJĘ ANIU!!!
    Ja nie przepadam za bieganiem, poty wyciskam na siłowni:)
    Buziaki- Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moja droga , na siłce też bywam ;) regularnie!

      Usuń
  7. Gratulejszyn!:D

    Wysłałam Ci maila. Pilne:D Odpisz!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję i podziwiam całym sercem:))))))))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podziwiam, no i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeste wielka! slicznie i zadziornie wygladasz na zdjeciu :) gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wlasnie zdalam sobie sprawe, ze jestem leniem, ostatnio uprawiam tylko sporty kanapowe.
    Aniu, podziwiam Cie i gratuluje a poniewaz prowadzisz bloga modowego to napisze, ze pieknie prezentujesz sie w kapeluszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj organizm jest uzależniony od aktywności fizycznej , jak tylko przestaje to tyję szybciutko ;) więc nie dla mnie kanapa ;)

      Usuń
  12. Oczywiście że you can do it !!!! I jeszcze jedno - you can much more !!!! : ))) Gratulacje !

    OdpowiedzUsuń
  13. o rany! szczere gratulacje! naprawdę szacun, bo sama sapię po przebiegnięciu 100 metrów:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuje za gratulacje , tak ostatnio zebrałam ich trochę !
    Dawno nie byłam z siebie tak dumna , więc bez fałszywej skromnosci tylko jeszcze raz
    Szczerze Wam podziękuje !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje ukłony, też byłabym dumna, z takich rzeczy trzeba być dumnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co dziwne , nie straciłam ochoty na bieganie ;)
      Już myśle o kolejnym maratonie ... W październiku w Brukseli ;))

      Usuń
  16. Super! Gratuluje wytrwałości i samozaparcia :)

    dawno nie byłam u Ciebie, u mnie na blogu zrobiła się taka mała przerwa ale wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie Anetko, bo lubię twoje wysmakowane stylizacje

      Usuń