piątek, 22 listopada 2013

Następną setkę,poproszę !



Sto, setka,setunia,  stóweczka, stówa.......

I choć samej nie chce mi się w to wierzyć, taką liczbę opublikowanych postów wyświetla mi blogger.
100 :)

bez pomysłu , impulsywnie....rzuciłam się głową w dół w cyberprzestrzeń by nauczyć się w niej latać.
Nauczyłam :) swoim własnym stylem .....i wcale nie najważniejsze są tutaj ciuchy, od których się zaczęło i których najwięcej......
to cały repertuar "dziwnych figur " zmieniających świat, mój świat .

żeby wyliczyć to ....poprawiłam swoją znajomość obsługi komputera :)
tak, jestem reliktem przeszłej epoki :) komputer służył mi do.....odczytywania poczty , no ok, jeszcze wiedziałam do czego służy picassa - do wysyłania rodzicom zdjęć:)
zyskałam na egoizmie :)) hahaha ale w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zmieniłam pryzmat, przez który patrzę na świat. Dziewczynki, są ważne, najważniejsze, ale mam takie same prawo do siebie - mam czas na babskie plotki, i chwile samotności podczas biegania po lesie, a wyjście po spodnie dla mnie nie kończy się na kupnie 17 koszulki dla Ali czy 20 sukienki dla Aleksandry....myślę, że coś co na początku określiłam poszukiwaniem utraconej kobiecości zostało osiągnięte. Mój duch wojowniczki przebudził się. Walka z własną szafą, nadwagą, kompleksami ....na początek, ale tak naprawdę zapoczątkowała znacznie więcej.....
w ciągu blisko półtora roku bardzo wiele zmieniło się w mojej mentalności......
za to chciałabym podziękować przede wszystkim Tym z Was, co odwiedzają mnie częściej, komentują i krytykują i doceniają,kiedy trzeba...wiele to właśnie Wam zawdzięczam. Bo choć nie szata zdobi człowieka, to jak Cię widzą tak Cię piszą, więc samopoczucie i samoakceptacja ma znaczenie.


Cykl Anna i Anna ,miał pokazywać metamorfozy, największa chyba już zaszła....ale pewnie chętnie ze mną ją prześledzicie


na początku było tak


 jak widać ,blog od początku miał dwie dodatkowe bohaterki. "not  bad" można rzec :)
to efekty moje pierwszej wyprawy na łowy


to była próba znalezienia  dla odmiany czegoś w szafie

potem seria wpadek


                                                            papuga Ara Błękitna



                                                          cudowny śmietnik w tle



                                          coś dzwoni ale nie wiadomo w którym uchu ,
                                        w tym poście rozwinęłam temat kraciastej koszuli z korzyścią dla koszuli ,
                                                                               a tym dla spódnicy.


               a tu cieszę się z dobrodziejstw własnej szafy :) choć jak widzę buty to jeszcze mi wstyd



Wiele się zmieniło, przede wszystkim pokochałam sukienki, ze wzajemnością :)
 I to właśnie pod sukienkowymi posta otrzymałam od Was najwięcej komplementów

Ulubione posty i stylizacje po które najchętniej sięgałam , bardzo proszę

W czerwieni


 


czy zieleni 



                                                             jesiennych brązach




                                                   a może przede wszystkim w bieli





oczywiście nie będę w tym miejscu pisać o miłości do białych spodni :) to byłoby pójście na skróty :)

                     podziękowania należą się również moim córeczkom, towarzyszkom wszystkich podróżniczych pocztówek, to one są zazwyczaj bohaterkami albumów rodzinnych




                                             tu na zdjęciu z moją bratanicą  :))

i  choć pomysłów, nowości i planów mi nie brakuje, przyszedł i czas na zastanowienie się nad ideą bloga. Moda jako taka mało mnie interesuje, choć lubię dobrze wyglądać. Moje codzienne ciuchy nie są jakoś ekstrawaganckie, szczególnie oryginalne ani porywające....moja natura daleka jest od chwalenia się, a jeszcze dalej od przyjemności eksponowania siebie.Robienie zdjęć sobie ,nawet tych wakacyjnych trochę mnie żenuje....wolę biegać z aparatem i cykać zdjęcia ,niż na nich być...
Lubię rozmawiać, ale słucham  ...i to stało się dla mnie źródłem największej satysfakcji z blogowania. Wymiana zdań. Ta garstka osób , która sprawiła, że ciągle tu jestem.....które traktuję jak "stare znajome" i interesuję się co z nimi, co u nich, kiedy następny post....kiedy znikają na dłużej-tęsknię.....
czy to już "seconde life"?! forma uzależnienia od sieci wirtualnych znajomych ??!!!
takie chodzą mi po głowie myśli ......zanim więc pojawi się kolejny post, muszę sobie na wszystkie te pytania odpowiedzieć. i na to najbardziej zasadnicze- czy kontynuować projekt-blog.

                                        Pozdrawiam i dziękuje,za to ,że tu jesteście!!!




68 komentarzy:

  1. Świetny wynik :) Teraz czekam na kolejne posty, proszę nie znikać :)
    To pierwsze zdjęcie - bardzo piękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,
      moja e-osobowość potrzebuje przemyśleń i celu ....

      Usuń
  2. Śliczny masz ten kolorowy naszyjnik ;)
    U mnie korzystając jeszcze z ostatnich słonecznych dni stylizacja z barokowymi elemantami ;)
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję setki!!!:) Proszę Cię nie znikaj z blogosfery!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrzebuje prôśb , jedynie motywacji ...Napisze o tym ;)

      Usuń
  4. To nie jest drugie życie, tylko równoległe, znak czasów, z którego fajnie jest skorzystać, bo otwiera nowe możliwości, ma chyba więcej plusów niż minusów. Jesteś jedną z konkretniejszych babek, które "poznałam" w sieci i bardzo się z tego cieszę. Robienie sobie zdjęć i "pozowanie" to jest trochę żenujęce :)))i każda myśląca blogerka przechodzi taki kryzys i puka się w głowę"po co mi te głupoty". Ale co tam! Na drógą nóżkę też setkę poproszę :) :*
    Skrobnę do Ciebie maila w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana , określenie równoległe bardzo mi sie podoba ;)
      To nie kryzys , to przemyślenia ile w tym przyjemności ile uzależnienia ;))

      Usuń
  5. przepięknie :-) gratuluje Kochana ja chce więcej także nie znikaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :))
      Tak szybko pewnie nie zniknę ;)

      Usuń
  6. Tez się nad tym zastanawiam od czasu do czasu, od samego początku istnienia bloga. Masz rację- robienie sobie zdjeć jest żenujące ;)) Z drugiej jednak strony strój, moda, sposób ubierania się jest przecież częścią naszego życia. Nie najważniejszą, ale ważną. Lubię takie blogi jak Twój, które pokazują codzienne, normalne zestawy, a nie sesje jak z magazynów. Na tym moim zdaniem polega idea i siła blogowania - na autentyczności. Blog to Twoje miejsce w sieci. Jeżeli dotychczasowa formuła Cię nuży, to może czas na zmiany. Zauważyłam to jakiś czas temu u mnie. Teraz coraz bardziej otwieram się na inne tematy i chętniej dzielę się tym, co mnie zaskoczyło, zainteresowało, nawet jesli nie jest związane w najmniejszy sposób z zestawem pokazanym na zdjęciach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana , mnie jeszcze blogowanie nie nuży, ale zabiera sporo czasu ;) pomysłów mam sporo , ale ... Konfrontuję sie ze swoim uzależnieniem od sieci .... Ja nie lubię czuć sie zależna ;)) to w tym problem ;))

      Usuń
    2. Chyba nie wyraziłam się precyzyjnie, chodziło mi o to, ze odniosłam wrażenie po tym co napisałaś, ze nuży Cię formuła, a nie blogowanie samo w sobie.

      Usuń
    3. O widzisz , a pisałam ,że mam mnóstwo pomysłów ;)) tylko sama sobie podważyłam sens blogowania ;))
      Ale , ponoć każdy odczytuje to co ma też trochę w sobie ;;))

      Usuń
    4. Pisałam wyżej, ze zauważyłam to jakiś czas temu u siebie ;)) Więc masz rację ;))

      Usuń
    5. Ale mam nadzieje ,że rownież i Ty nie przestaniesz blogować ;))
      Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
    6. Nie mam takiego zamiaru! :)) Chęć zmiany formuły miałam chyba ponad rok temu i wtedy zaczęłam pisać mniej o ubraniach, a więcej na inne tematy :) W końcu to, co jest na zdjęciach każdy widzi ;)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Gratuluję 100! I ani mi się waż rezygnować! Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważę się ;) za o Tobie szczególnie ciepło myśle i trzymam kciuki !!!

      Usuń
  8. Aniu!
    Podgladam Cie od dawna i potwierdzam absolutni e- zmiana w Twobie zaszla ogromna! Wydobylas wreszcie swoje najwieksze zalety, ktore na poczatku ukrywalas. Jestes kobieca i nie boisz sie zmian. Trwaj nadal tutaj - w swojej autentycznosci ii oryginalnych pomyslach na siebie i bloga! Kolejnych wielu stowek zycze!
    Aaa, pierwsze zdjecie - marzenie! Dziekuje za uwzglednienie mojej ostatniej prosby o Twoje portrety. Jesli chodzi o nos- tez mialam identyczny kompleks, ale na szczescie poszedl w zapomnienie;) Dzieki niemu twarz jest oryginalna i ciekawa. Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ile autentyczność jest dobra , a na ile zbyt ekshibicjonistyczna ?!
      Oj , nie miałam problemu to sobie go wymyśliłam ...
      Portet ten lubię bardzo , chyba dla tego że widać na nim moje Piegi ;))

      Usuń
  9. Aniu - wynik fantastyczny i oby było takich setek jeszcze wiele. Jesteś osobą szczerą - to wielki +, autentyczną, jeszcze większy plus i wrażliwą, to chyba największy plus. Przepraszam, że wyrażam moją sympatię do Ciebie w ten sposób, ale chciałam to jakoś ująć bez patetycznych słów. Oprócz tego z każdym blogiem wychodzi z Ciebie 200 % kobiecości i wdzięku. Piszesz o wpadkach, Aniu a kto ich nie ma, tylko chyba wykreowane celebrytki przez media...ale, ale one co chwilę zaliczają i to mega wpadki. Twoje, jeśli już były takowe są urocze. Pamietam jak byłam poważnie chora i żeby nie myśleć o problemie, szukałam ciekawych blogów - przede wszystkim ciekawych osób, które stały za danym blogiem. Aniu trafiłam wtedy także do Ciebie... i zostałam do tej pory. Bądź kochana dalej... bo zawsze czekam na Twój kolejny post. Czasem nie piszę od razu komentarza, często z braku czasu, ale później nadrabiam braki. Dziekuję za wszystkie słowa napisane przez Ciebie na moim blogu... Przepięknie wygladasz na 1 zdjęciu. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie! IIIIIIIIIIIIIIIII czekam na kolejne 1000 postów!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się Basiu łza zakręciła w oku :) dzięki ze tak mnie postrzegasz .....
      Póki co muszę wiele sobie poukładać w głowie i w życiu ... Blogowanie ... Cóż jest jego częścią :))

      Usuń
  10. Jestem Twoją wierną fanką, zaglądam, komentuję, obserwuje zmiany, zmiany na duży plus...i tak jak Sivka, poproszę na nóżkę nr.2, jeszcze jedną setkę, a co tam Aniu, nie znikaj nam...pozdrawiam,,,buziki dla Ciebie i dziewczynek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiu :)) hahaha tak Ty mnie odwiedzali zawsze :)) i zawsze jesteś miłym gościem :)

      Usuń
  11. O nie nie nie Moja Droga! Ja się w zupełności nie zgadzam na jakieś tam znikanie z sieci!!! Fakt, może rzadko się odzywam tutaj u Ciebie, co nie zmienia jednak innego faktu, że zaglądam do Ciebie prawie codziennie i wyczekuję wiadomości 'co tam Pani w Luksemburgowym domku słychać'. Czytam i oglądam Cię z przyjemnością, gdyż cenię sobie Twoją szczerość, samokrytykę i to, w jaki sposób piszesz o życiu 'w ogóle'. Szczególnie teraz, kiedy sama borykam się z problemem własnej kobiecości i pustki w życiu (dlatego mnie mniej na blogu). Próbuję znaleźć ten wiatr, co mi kiedyś w żagle dmuchał i kilka takich podmuchów znajduję u Ciebie... Więc jeśli Cię dobrze 'odczytałam', to bądź dobrą koleżanką po fachu i nie odbieraj mi siebie jako mojego 'superwizora' ;-))) Aniu...Przecież wiesz, że nasz blogowy kobiecy zagajnik (o ile mogę tak napisać) wiele by stracił na Twoim umilknięciu... Bo zobaczysz! Się zbiorę i raz dwa wrócę na swój blog i publicznie przywołam do porządku! :-PPP A tak mniej groźnie, to nie Kochana, to nie jest second life, to zaczyna być takim rzeczywistym życiem, prawdziwymi emocjami...i tak jak napisała Sivka - znak czasów i nas dopadł :-)) Zatem - trzymaj się dzielnie w przemyśleniach i drugą setkę postów poproszę. A potem trzecią....i czwartą....i 20-stą :-))) Ściskam mocno z mrocznego już Lublina... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ..... Choćby dla Ciebie to nie zniknę ;) po takich słowach ...
      A dużo mysle ,czasami w tym problem ... Naczytałam sie głupot o negatywnym wpływie e- osobowości na ja- off- line to mi odbija :)) Do tego listopad mnie dopadł z całym przybytkiem - zimno ,szaro , mokro .. Wstrętnie ....

      Usuń
  12. Na szybki rzut oka-powiem Ci Aniu tak-taką papużkę błękitną chętnie bym przygarnął bo wyglądasz uroczo. :-)
    Teraz skupmy się na tym co napisałaś:
    Kryzys "setki"-wiesz;chyba nie ma blogera który w pewnym momencie nie miałby ochotę rzucić tego w cholerę;każdy się w pewnym momencie zastanawia-na co mi to wszystko skoro XXX ma XXXX obserwatorów i sto komentarzy pod każdym postem;a ja? Tymczasem nie pomyślałaś;że takie blogi jak Twój czy Agnieszki "Fiolecika" mają swój niepowtarzalny klimat;za to że jesteście osobiste; że na Waszych blogach czuje się człowiek po domowemu;że nie znajdzie "ałtfitów" ściąganych z innych;że tytuły postów i posty są pisane piękną polszczyzną; że staracie się dyskutować z Komentatorami. Zgoda--może z punktu widzenia blogerskiego Wasze blogi są "mało popularne i słabe" bo nie macie 5000 lajków na fejsie;ale...za to mają duszę.
    I dlatego z przyjemnością tu wchodzę i będę wchodził dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariusz.. Hmmm to nie kryzys , to poczucie zniewolenia ;)) hahah ..
      A tak serio , ten kawałek mojego miejsca w sieci to taka cześć mnie ,zaspokajaca potrzebę więzi ... Np z ojczyną . Oglądając Wasze blogi odczytuje emocje , nastroje itp .. Zupełnie odmienne od mojego życia tutaj . Moje realne więzi z Pl , poza rodzina i najbliższymi przyjaciółmi jakoś tak sie rozluźniają i roZluźniają .... A to co czego mi brakuje ;)
      Nie szukam Poklasku , 100 sweet komci mnie nie interesuje w żaden sposób ... 5000 lajków , na cholerę mi , skoro tekst przeczyta 1% ;))
      Potrzebuje kontaktu z myślącymi odbiorcami :))
      To tyle ...

      Usuń
    2. I dlatego tu jestem. No dobra-głównie ze względu na Twój fajny;aczkolwiek czasami inteligentno-złośliwy styl pisania ;-).

      Usuń
    3. Nazwijmy go ironiczny ;))

      Usuń
  13. A., powiedziałaś to, co nie raz ja chciałam powiedzieć o sobie. Hmmm, tylko ja więcej narzekam... A Ty osiągnęłaś znacznie więcej niż ja. Duuuużo więcej :) O wrodzonym wdzięku, inteligencji i życiowej mądrości, co jest największą Twoją ozdobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daj mi Boże broń Boże skosztować tak zwanej życiowej mądrości .... Jeju poczułam sie staro ;))
      Kochana Alu , Ty mi tu nie słodz, ja Ciebie podziwiam ... W każdym calu ;)

      Usuń
  14. Aniu slodka tez chcialabym napisac cos madrze i duzo jak Sivka,Mariusz, Ironia, Barbarossa czy Ania, ale co tu pisac jak oni juz wszystko napisali, nie bede sie powtarzac przeciez, moze dodam tylko tak od siebie ze byloby mi niezmiernie smutno jak ktoregos dnia zabrakloby mi Twojego postu, albo twojego komentarza i chcialabym sie doczekac nastepnych 100% akceptacji tego co wyprawiam ze soba, no i idac z duchem czasu:Do not leave us <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo , kochana , Ty swoją osobowością masz moje 100% akceptacji , bo ciuchy to szczegół , nieprawdaż ??!!
      Potrzebuję trochę wiecej wolności od sieci , co nie oznacza znikania ;) ...

      Usuń
  15. Kontynuować... blog to nie tylko stylizacje, fatałaszki, prężenie się do zdjęć i rozsmarowywanie balsamów na rękach (boże, jak ja tego nie trawie). Mój blog już dawno przeszedł metamorfozę (razem z jego "pancią") z modowego, na typowo lifestylowego. W pewnym momencie uznałam, że szmatki to nie wszystko, że mam o wiele więcej do zaoferowania, nie tylko stylizacje, ale też kulinaria...potem wszystko szybko poleciało, zaczeły sie zdjęcia rodzinne, ważniejsze prywatne sprawy... a na dniach ruszam z naprawde wartościowym projektem, z ktorego juz jestem dumna. Myślę, ze ta cała blogosfera daje nam duze pole do popisu, musimy tylko wiedzec czy tego chcemy i CO dokładnie chcemy:)
    Myślę, że dobrze się w tym odnalazłaś. Widzę też, ze blogowanie sprawia Ci przyjemnosc, dlatego tak bardzo lubie tu zaglądac:) I tak jak napisałaś... mogę szczerze napisać, ze jak znikasz na dłuzej, to jakoś tęskno się robi:)

    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko , w 100% znalazłaś miedzy słowami to co chciałam napisać !
      Blogowanie sprawia mi przyjemność , tylko pogodo osiągnięciu celu , muszę od nowa poszukać sobie kolejnego ... Bo puste chwalipięctwo jakoś mnie nie kręci ;))
      Trzymam kciuki za Twoje projekty !

      Usuń
  16. ja ostatnio też przewertowałam całego bloga od początku i sama się zdziwiłam jak się dużo zmieniłam ( oczywiście na +). Ja Tobie również życzę kolejnych sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci bardzo , tak blog to nasze lustro ,z szersza bo linearną perspektywa :))

      Usuń
  17. Gratulacje! Sto postów to jest wynik!
    Nie znikaj tylko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu gratuluję SETKI :D i życzę jeszcze miliona postów! Na zdjęciach widać jak bardzo się Zmieniłaś! oczywiście na duży plus. Tylko nam nie znikaj, nawet o tym nie myśl! Nie zawsze komentuję, bo niestety ostatnio doba jakoś ekstremalnie się skurczyła, ale zawsze zaglądam i mam Cię na OKU ;DDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu , No właśnie .... Doba krótsza , energia słoneczna sie gdzieś zapodziała , melancholia mnie ogarnia .... Wpadam w nią jak w przepaść ...

      Usuń
  19. Ja właśnie dlatego lubię tutaj wracać. Uwielbiam Kobiety, które mają świadomość siebie, lubią dobrze wyglądać, lubią czasem pobawić się swoim wizerunkiem, wyruszają w przygodę z szeroko rozumianą modą, ale nie ona jest dla nich najważniejsza, ta przygoda tylko pozwala im otworzyć horyzonty, poczuć się swobodniej, a może wyrazić siebie.. Ważne, że w ich życiu jest coś więcej, to więcej widać, to więcej fascynuje, to więcej daje spójny obraz osoby! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu , ależ Ty dokładnie Taka Kobietą jesteś !!!!

      Usuń
  20. Gratuluję i bardzo się cieszę że jesteś z nami i oczywiście z ślicznymi córeczkami:))))blogi dają szansę na nowe znajomości mimo że wirtualne też bardzo miłe:)))lubię do Ciebie zaglądać dlatego wiele setek życzę:))))))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Reniu i ja cenię sobie takie znajomosci jak z Tobą :))

      Usuń
  21. ale nas nie opuścisz chyba? strasznie się cieszę, że Cię poznałam...i mam podobne odczucia ja Ty odkąd bloga prowadzę...też się zmieniłam..i zewnętrznie, i wewnętrznie..
    Aniu, Twoja metamorfoza jest naprawdę widoczna, myślę, że nie tylko na zdjęciach:)))
    Buziole:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planuję opuszczania , następna setka zapowiedziana w tytule , zobowiązuje ... Choć pojawiła sie we mnie niepewność o cel ....

      Usuń
    2. a czy musi być ten cel? może niech tak sobie płynie swoim życiem ten blog?:D

      Usuń
  22. ale fajnie się ogląda takie zdjęcia ! :) Gratuluję stóweczki !! I nie próbuj nas zostawiac, nie puścimy Cię ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ogromnie dużo energii mi dałaś dziewczyno ! Dzięki !

      Usuń
  23. Na Twoim blogu nie byłam od początku ale na tyle długo by obserwować Twoją przemianę :-) Patrzę na Ciebie z podziwem i to co cenię najbardziej, to szczerość Twoich opinii. Przecież nie wszystko zawsze musi być idealnie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę tak , że założenie ideału niesie w sobie wyizolowanie, i lekceważenie innych . Nie jestem idealna , i nie szukam ideałów wśród blogerek;) ale to czego potrzebuję ja i świat to szczerość. I tego sie w życiu trzymam i tym kieruje !

      Usuń
  24. Świetne zdjęcia i stylizacje ! Uroczą masz rodzinkę :):)

    http://izabielaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu, zabrałaś nas tym postem w fantastyczną, wirtualną podróż :) wspaniale jest odkrywać Twoją przemianę od nowa...bo to, że jest ogromna przemiana, widać na pierwszy rzut oka:) Wyglądasz wspaniale, kobieco i niezwykle elegancko:)
    Mam nadzieję, że nie porzucisz tego projektu, bo widać, że daje Ci on mnóstwo satysfakcji:)
    A poza tym ciekawa jestem Twojej nowej fryzurki, musisz nam ją tu pokazać:)coś czuję, że to będzie wspaniałe dopełnienie 'nowej' Ciebie:)
    Pozdrawiam serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) daje daje :))

      Nowa ja w nowej oprawie pewnie niedługo sie pojawi ;)

      Usuń
  26. Super!!! piekne stylizacje i pozytywna energia!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Aniu, gratuluję 100! Jestem z Tobą od niedawna ale bardzo Cię lubię. Jesteś taka prawdziwa. To fakt, uwielbiam Cię sukienkach. Tej zielonej jeszcze nie widziałam, jest piękna. Wszystkie Twoje sukienki chętnie bym przygarnęła ( gdybym tylko się w nie zmieściła), szczególnie te białe.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha białe ?! Oczywiscie !! A wiesz ,ze uświadomiłam sobie ostatnio , ze ja nie mam klasycznej małej czarnej ?!

      Usuń
  28. Gratuluję setki. To kawał dobrej i solidnej roboty. Na zdjęciach widać Twoją przemianę. Masz też ciekawe teksty i uroczy klimat zdjęć.Masz dobrą figurę i dobrze do niej dobierasz zestawy. Najlepiej Ci w sukienkach ale wiadomo sukienki najlepiej tuszują niedoskonałości /nie mówię o Tobie/. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :)
      Cóż wiem czesto kompleksy nie pozwalają uwierzyć w rzeczywistość :))

      Usuń
  29. Przede wszystkim gratulacje!!! łezka w oku sie zakręciła, a ja jak zwykle spóxniona na imprezkę, ale bardzo prosze o akceptację mnie taka jaka jestem z moimi wadami... Tak robią przyjaciele i dobrzy znajomi, a ja z toba i twoim blogiem zdążyłam się zaprzyjaźnić , choc w niedoskonałości swojej bywam nieregularnie (ale na swoja obronę powiem, że nadrabiam zaległości rzetelnie i z dużą przyjemnością)
    A twoje słowa Aniu... Jakbym siebie słyszała... niemalże w każdym zdaniu....
    Piekna rocznica, wspomnienia i zdjęcia wspaniałe, twoje metamorfozy... zachwycają....
    trzymaj tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda , w swojej rzetelności zaskakujesz ;))
      Aguś , mimo wszystko w twoich postach wiecej treści , mnie zmiennie chce sie pisać ... Chyba właśnie te zmienne nastroje bardzo widać - raz wzięźle i rzeczowo, raz lirycznie , innych razem dowcipnie i przekornie ... Rzec by można osobowość wieloraka... Klasyka "amerykańskiej psychiatrii " i kinematografii ;))

      Usuń