poniedziałek, 18 listopada 2013

"Winter is coming..."






 Powoli i skrycie.... Po cichu i małymi kroczkami zakrada się ....czerń.
Najpierw jako drobny element , dodatek...
 Pojawia się w zestawach black& white....
 Czasem ustępuje szarości ..swej monochromatycznej siostrze....
Skrawek po skrawku
Kawałek po kawałku
Ale nieustannie i konsekwentnie .....
Czerń pojawia się w mojej szafie , na ulicach .....
Taki też dzisiejszy zestaw....kwiecisty motyw pamięta lato, barwy ciepłą i słoneczną jesień .... Czerń otula wszystko .....




Tak to listopad, najsmutniejszy z miesięcy....
Nie niesie w sobie radości i przepychu świąt bożego narodzenia ...
Nie tętni życiem karnawałowych nocy...
Nie kusi białą sanną....
W deszczu nie wyglądamy pierwiosnków i krokusów.....
Nie wygrzewamy się w pierwszym wiosennym słońcu......


Ogrzejmy się więc w świetle  dyniowych lampionów ,




nasyćmy jesiennymi smakami pieczonych kasztanów








i lasem pachnącymi grzybami,








zjedzmy ostatnie w tym roku drożdżowe ze śliwkami ....







I tylko nic mi się nie komponuje z tą kolorową kapustą na targowisku ;))





Nie szkodzi...i tak jest piękna :))






wystąpili

Sukienka H&M
Sweter Lola&Liza
Buty No Stress
Torba MAno
SZal- nn
i Des Legumes sur la marche Kundeler

Ps. Tytuł wziął się z serialu ,który aktualnie ogląda mój mąż :) i co chwilę się podpytuje, kto jest kim....niestety bez lektury Martina chyba  trudno się odnaleźć w serialu :))
więc dla mnie też "winter is coming " bo zaszywam się pod kocem z kubkiem kakao

49 komentarzy:

  1. takie zestawienia , tak harmonijne zestawienia kolorow uwielbiam, i Tkwie w tym zachwycie dalej, nie patrzac na sliwki, grzyby (brrrr), i nawet piekna kapuste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko , ze sie sweter za mocno rozsunął :( dodało to kg ;) na szczęście tylko na fotkach ;))

      Usuń
  2. Pięknie połączyłaś kolory. A zimę czuć już w powietrzu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, jak na razie total czerń Cię jeszcze nie omotała... Widzę bardzo kolorowy look - tak się to teraz mówi? A Ty cudnie w sukienczynie wygladasz, tak dziewczęco. Sweter też ciekawy, no i właściwie tylko on jest czarny, a zapomniałam, jeszcze rajtki. Super kolorowo i smakowicie dzisiaj u Ciebie, aż robi się cieplej. Pozdrawiam Cię serdecznie w chłodny listopadowy wieczór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja unikam takiego total czarnego "look'u" ;)
      Ale zdaża się...ale to dopiero w lutym ;) hahaha

      Usuń
  4. I teraz nie wiem czy komentarz przepadł czy nie... ale jakby coś to pięknie i kolorowo na targu i na Tobie, czerń rozweselona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Deseń w kwiatki bardzo Ci pasuje:)
    Apetyczny post poza tym,uwielbiam kurki i śliwki,zarówno świeże jak i suszone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ja Dynie ... Zupy , ciasto, sos czy w marynacie ...hmmm

      Usuń
  6. Ale piękny zestaw! Idealny, uwielbiam takie połączenia:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne kolory jesieni, Aniu:)
    Bardzo podoba mi sie ten dziewczęcy look! No i te dary natury- pięknie:))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, jak zawsze za pochlebną opinie :))
      Buziaki !

      Usuń
  8. Czarne dodatki świetnie podkreślają piękno ślicznej sukienki:)))jesień jaką pokazujesz nie taka straszna:))))))))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień nie ;) ale zima tak ... A zima nadchodzi :)

      Usuń
  9. Ja czekam aż listopad się skończy:))
    Aniu, uwielbiam takie sukienki kwieciste zimą, do wysokich kozaczków - bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ;) zwłaszcza jak taki zimny , bo że deszczowy to już oczywistość :)
      Cieszę się , że przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  10. Dobrze Aniu, powoli i troszkę, czerń jest dobra ale nie zawsze, Twój zestaw śliczny, kolorowo, wesoło , świetnie dodane elenenty czerni...brawo...dary jesieni - cudo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że póki co tyle czerni wystarczy :))

      Usuń
  11. Wiesz co? Ja uwielbiam kapusty ozdobne. Pracując jako florystka układałam z nich nawet bukiety. W połączeniu z kwiatami w jesiennych barwach wyglądały cudownie. Teraz mam jedną w wazonie. Michu mi ją przyniósł ponad miesiąc temu. A jej się u mnie podoba bo wypuściła korzonki i nowe liście;) Kapuśniaka z niej nie będzie ale się zastanawiam co z nią zrobić:)
    Twój dzisiejszy zestaw jest śliczny, chętnie bym w niego wskoczyła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo dla Michu ;)
      Kapusciane bukiety fajne są :)
      ??!! Myślę,że gdybyś wskoczyła , rewelacyjnie byś wygladała :))

      Usuń
  12. Aniu! O tak, czern to jest to co lubie! Fajnie polaczylas ja z innymi "porami roku";) Sukienka sie zachwycam..
    A fotki jesieni inspirujace, za to mozna lubic te pore roku!
    Acha, chcialam tylko powiedziec, ze Twoje zdjecie pierwsze mnie oczarowalo, masz piekna twarz, dlatego apeluje o wiecej zdjec portretowych!:)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Aneczko :))

      Jako nastolatce strasznie kompleksił mnie nos ;) że długi i z garbem ;) teraz patrzę i myślę nie jest najgorzej ;)) większy był potwór w mojej głowie ;))
      Ale bardzo miło usłyszeć i taki komplement ;))

      Usuń
  13. Wiesz, ja nie lubię brązów w ubraniach ale to co pokazałaś, BARDZO mi się podoba. Ten zestaw jest śliczny. Wyglądasz jak Pani Jesień.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo Soniu , ja w jesieni odnajduję się najlepiej ;)

      Usuń
  14. Kwiecista sukienka i ten sweter stanowią fajne połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czarne elementy, przede wszystkim kryjące rajstopy i czarne jeansy, to jesienią i zima mój "mundurek".
    Uwielbiam takie zestawy jak Twój! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) hahaha to ten negatyw twojej kompozycji sprzed paru tygodni :))

      Usuń
  16. fajny post, ciekawa stylizacja :)

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mhmmm....kapusta może się kojarzyć z jesienną sałatką ;-).
    Co zaś do listopada---ja łapię w nim doła-jakoś kojarzy mi się ze śmiercią;przemijaniem;czymś smutnym;zimę-uwielbiam.
    No i na koniec to co powinno być na początek-stylizacja--ja bym na Twoim miejscu nie rezygnował z kolorów na zimę;jasne;kojarzy się ona z czernią;grubymi swetrami;ale...czy koniecznie? Może pora ożywić biel śniegu kwiatową łąką jak na Twojej sukience?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor raczej oddaje Moj nastrój ;) stad coraz jej mniej w przyrodzie i garderobie ;)

      No bieli śniegu to ja się nie spodziewam ;)) chociaż chociaż w ubiegłą zimę śnieg aż tydzień poleżal ;))

      Usuń
  18. Sukienka w kwieciste desenie jest świetna :) Rzeczywiście na myśl od razu nasuwa się lato :) Świetnie ją połączyłaś z czerwienią i brązami, prawdziwa pani jesień :) hehe Gorąco pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) cieszę sie niezmiernie , ze ktoś to widzi tak jak ja ;))
      Jakaś fanką kwiatowych Wzorków nie jestem , ale czasem .... Można sobie zaszaleć :))

      Usuń
  19. lubię jesień - z jej kolorami, melancholią i liśćmi, które zakrywają mój trawnik ...
    I sukienki kobiece lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesien kocham Od zawsze , w sukienkach tak jakoś rozkochałam Siè tej jesieni !

      Usuń
  20. Tak, ja ostatnio też pomykam ubrana na czarno, nie da się przed tym obronić. Zupełnie mi się nie kojarzysz z listopadem, no chyba że słońce zaświeci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf ... Na szczęście nie ;))
      Listopadowa depresja trwa .,,.

      Usuń
  21. Sukienia, sukieniunia! uwielbiam takie kwiatki! I piękne zdjęcia jesieni, takiej soczyste, wyrazistej, jak lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez i do takiej już tęsknię ... Lubie pory przejściowe , ale jesien jakby bardziej ;)

      Usuń
  22. Na końcu każdego tomu jest kilkunastostronicowa ściąga ze spisem występujących w danej odsłonie postaci i ich powiązań :) W serialu i tak z części postaci zrezygnowano lub zastąpiono jedną posiadającą cechy kilku książkowych. Z tego, co wiem, przy pisaniu sagi fani pomagali Martinowi to ogarnąć i czasem wskazywali mu błędy logiczne, których sam nie wyłapał. W każdym razie dzieło jest imponujące

    OdpowiedzUsuń