czwartek, 26 grudnia 2013

Magia Świąt



Nie mogę się nadziwić. Myślałam, że na czas świąt ruch w blogosferze zaniknie. Będziemy siedziały przed stołami, choinkami, z rodziną.....ilość  postów która się ukazała bardzo mnie zaskoczyła. Stylizacje, choinki , ozdoby i życzenia....
Mam na to tylko jeden wniosek- czujemy się blogerową rodziną i mamy potrzebę złożenia sobie nawzajem życzeń.
Dziękuję więc wszystkim tym ,którzy pamiętali o mnie w poprzednim poście Wigilia- nieWigilia i tym którzy opublikowali życzenia w swoich postach, a tym do których sama nie wpadłam składam tutaj życzenia -wesołych po świętach :))

JA swoje spędziłam bardzo rodzinnie, na wycieczkach i spacerach ... mimo, że pogoda zrobiła psikusa i zrobiła się bardzo deszczowo...jak widać doudoun i kalosze i można korzystać z uroku świąt w mieście.
Pozostałe zdjęcia - to luksemburska galeria świąt, wyjątkowo piękna ....zrobione w ciągu ostatnich 3 tygodni kiedy gościła u nas wiosna i zanim nie nadeszła typowa dla tego regionu pora deszczowa :)




sobota, 21 grudnia 2013

Wigilia -nieWigilia






Dwa razy do roku ambasada przypomina nam,że jesteśmy Polonią i nie mieszkamy we własnej ojczyznie, (podła ;)
Nie ,no spoko obie moje dziewczynki patriotyczny wierszyk "kto ty jesteś - Polak mały " znają doskonale i nawet bardzo lubią. Choć trudno było mi wytłumaczyć im,  co to właściwie jest "momojczyzna"

  Wcale tego nie widać, to kreacja moja  na oficjalne spotkanie opłatkowe w Ambasadzie,
w środku tygodnia ,więc przyszło mi tak na basen z dziewczynkami iść przed odwiezieniem ich  do tzw "tagesmutter" czyli niani opiekującej się dziećmi w swoim własnym domu oraz  odebrać męża z pracy....
                        Matka-Polka potrafi :)
a potem już  piękna,świeża i radosna poszłam na polskie pierogi ;) z kapustą i grzybami .....
  i tylko z każdym rokiem mam wrażenie,że wszystkich już na tych rautach znam....










Tak, Polonia Luksemburska to około 3000 tysięcy osób, z czego około 200 bywa zapraszanych do Ambasady za aktywność i krzewienie polskości na obczyźnie .... Ja krzewię piekąc ciasta na polskie teatrzyki ;) biegając w polskiej sztafecie, a zaproszenie oficjalne dostaje mój mąż :(
 bywa










i zawsze zapominam o zbliżeniu na biżu- różowe hodowlane perły -uwielbiam










wystąpili


Sukienka - Cotton House
Wdzianko _butik Salsa z Mikołajskiej
Szpilki -Vendetta
Torebka - Allegro
Perełki - z jakiejś podróży


PS.
i nie, nie jestem masochistką -w słońcu było 18st !!!

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Pocztówka ze ...Strasburga






Zimy nie ma, słonko świeci, stokrotki kwitną na trawniku jak szalone....
Jak poczuć więc klimat świąt?!
 Trzeba się wybrać do stolicy świąt-Strasburga.
Czemu do Strasburga?!
 Nie wiem...prawie każde miasto przystrojone świątecznie, kiermasze wszędzie, luksemburskie światła nocy przybrały na barwie i atrakcyjności ...czemu więc to Strasbourg jest stolicą ??!!
Samozwańczą?!

Jest najpiękniej i najbogaciej ustrojonym miastem Wielkiego Regionu, bo to nie tylko strefa rynku, tylko naprawdę całe miasto ustrojone w choinki, bombki i lampki....Nocą skrzy od kolorowych świateł.....
Robi wrażenie...
Ubrani więc cieplutko ( mimo że było 10 stopni ,ale spacer wielogodzinny )
zanurzyliśmy się w tę  atmosferę ...z grajkami pośpiewaliśmy kolęd ...
Od razu w lepszym nastroju piekło się nam pierniki .......dnia następnego :)

Zapraszam więc do świątecznego Strasburga, który nawet poza świętami jest piękny ,a jego stara część -
La Petite France niezmiernie atrakcyjna latem tonie w kwiatach, bo przez większą część roku to miasto kwiatów :))
 .....




i nocą pod szyldem Stolica :))






Mnie poza grzanym winkiem grzeje myśl ...że do wiosny coraz bliżej .....






ach i miały być pierniki :))




i prawda, że się od razu bardziej świątecznie zrobiło :)???

środa, 11 grudnia 2013

Kompleksy





 

Zawsze miałam kompleks wielkiego tyłka.
Zawsze podobały mi się skórzane portki...
Ale ten kompleks nigdy nie pozwolił mi nawet o takich zamarzyć.?..
Na szczęście  po 30 perspektywa się zmienia ;)
 skoro wbijam w rozmiar 38
to chyba z moim tyłkiem ,aż tak źle nie jest.....
Pozostaje więc pytanie....
Tylko z czym ja "to" będę nosić ??!!!
A ....
z białą koszulą będę nosić
 i z wisiorem pamiętającym moją prababkę ,a może i nawet praprababkę ...
a jak  zimno;) to dorzucam biały żakiecik i szal w kropy
A co ;))








Ba .....skóra ta pokryta jest wężowym printem...bo jak szaleć to szaleć ;))



Spodnie - Esprit
Koszula - Vero Moda
Żakiet - H&M
Szpilki - vendetta
Wisior - vintege by my praprababka :))
Torebka - Bocage


PS. Tak W Lux ciąle zimy nie widać :) a las jest wręcz magiczny. Zobaczcie sami