środa, 30 kwietnia 2014

Siedem tajemnic

Tradycja majowego weekendu jest chyba jedną z tych ,którym wyjątkowo ochoczo się oddaję...z wyjątkiem sytuacji awaryjnych. Choroby moich bąbli czy jak teraz wyzwań zawodowych. Więc majowkowych pocztówek nie będzie. Za to będzie jesienny Tag, którym  obdarowała mnie Tara, zetrwało zanim odpisałam, ale lepiej późno niż później  ;););););) mam nadzieję, że zawartość udokumentowana fotograficznie, wam się wynagrodzi długość oczekiwania

A więc jedziemy


1. Wiele lat uprawiałam hokej na trawie , ba grałam w młodzieżowej reprezentacji Polski :))




pozdrawiam hokejowy Poznań :) na boiskach którego spędzałam niejedne wakacje


 2. Lęk wysokości - autoleczenie w wersji terapii ekspozycyjnej - most 55 m nad rzeką Soca
 w Nowej Podgoricy w Słowenii ... Rok 1998



one ,two...bungie........

 3. Po studiach wielokrotnie podrozowalam do Dahabu w Egipcie , więc jazda na wielbładach nie jest mi obca. Przemierzyłyśmy na nich pustynię w drodze do Petry w Jordanii , do Ras Mohamad na nurkowisko i z każdego innego najmniejszego nawet powodu.
Widok pustyni o świcie......
 Niezapomniane chwile, czasem budzi się we mnie tęsknota za tą dzikością, pustką i wolnością




4 . Tak , jestem wyszkolonym nurkiem- właśnie to było moj powód pobytow  w Egipcie . Pozdrawiam  Polską Bazę Planeta w Dahabie







 5. To inna terapia - z nielubienia zimy , działa tylko podczas jazdy ... Kiedy nie mam nart na nogach i tak jej nie lubię

to bodajże zrobione w Kluszkowcach ...eee za wysokie  ... Tatrzańska Łomnica albo Styrbskie Pleso



6. "Nie Wolno sie bać!
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie
niechaj wejdzie we mnie ....i przeze mnie
którędy przeszedł strach tam nie ma nic....
jestem tylko ja... "


Motto ktore mi towarzyszy przez zycie




 7. Babcia Ala , najcudowniejsza na świecie to dlatego obie moje dziewczynki noszą jej imię
ijest Alicja Aleksandra i Aleksandra Alicja ....
( jest jeszcze dziadek Aleksander i màż na drugie imię ma Aleksander ;)... Ot jesteśmy sentymentalni i tradycyjni ;)





 I co was zaskoczyło najbardziej ??!!
Tak, jestem niespokojnym duchem...mam jeszcze patent żeglarski, uprawiałam whitewater rafting, jeździłam na nartach wodnych, potrafię na kajaku górskim zrobić eskimoska, wspinałam się po skałkach...choć w górę wejść mi łatwo ,w dół zaczynają się schody ;)
 miałam uprawnienia  beskidzkego przewodnika PTTK i  złotą odznakę ;), latałam na paralotni ....marzę o locie balonem , locie szybowcem i skoku ze spadochronem ....a pisałam ,że nie lubię wysokości ?
 Nie lubię, bardzo nie lubię, ale lubię wyzwania ....wiec jeszcze wiele przede mną :):):)




ps. część zdjęć to skany starych zdjęć, a część mogłaby być lepsza, ale nie mam dostępu do archiwum , trzymcie  kciuki, żeby udało mi się rozwiązać problem techniczny to jeszcze coś ciekawego wam pokaże

95 komentarzy:

  1. Wow! zaskoczyłaś mnie kilkoma rzeczami, ale najbardziej - skok na bungie oraz to, że jesteś instruktorem płetwonurkowania. Odważna z Ciebie kobieta. Ja bym nie skoczyła, ale i nie czuje takiej potrzeby. Mnie jakoś takie ekstremalne wyzwania nie kręcą, częściowo też się i boję-to fakt. Ale podziwiam u innych takie wyczyny. Na pewno masz co wspominać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno to uzależnienie od adrenaliny ;);) ja je na pewno mam ;););)
      Choć ostatnio wiodę strasznie spokojne życie ....

      Usuń
  2. Rzeczywiście niespokojny duch z Ciebie:):)
    A co mnie zaskoczyło? Hmmm.. jesteś dla mnie jednym wielkim zaskoczeniem w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu:), kobietą wspaniałą, realizującą swoje pasje i marzenia. Jeśli jednak miałabym coś wybrać to chyba Egipt i instruktor płetwonurkowania :):)
    Podziwiam Cię, jesteś suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper babka:):):)
    Tradycja z imionami fantastyczna:)
    Zdjęcie dziewczynek z babcią, bezcenne:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) choć jestem ostatnimi laty suchym nurkiem :(:(:( co powoli czas zmienić ;)
      Choć często śnię ,że jestem pod wodą ..... Takie doświadczenie totalne - nocne nurkowanie w Świątyni na Ras Kathy ....

      Usuń
  3. Anka, mnie nie zaskoczyłaś tym razem, od jakiegoś już czas spodziewwam się po Tobie totalnych szaleństw -chociaż jak trafiłam pierwszy raz na Twojego bloga, to (przyznaję się!) myślałam, że taka zwykła jesteś dziewczyna z sąsiedztwa, tyle że na emigracji :D Szybko mi się objawiło, że masz charakter i ENERGIĘ, jesteś pełna tajemnic dla reszty świata i masz wspaniałe wielkie serce :) :) Za te 9 miechów egipskich wielki wielki szacun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AleŻ Sivko ja jestem zwykłą dziewczyną ;) codziennie wstaje robię śniadanie dla rodziny , ścielę łóżka , idę do pracy , wracam odbieram dziewczynki ze szkoły , idę na plac zabaw ... Tyle ,ze mam dusze nomada , w każdej chwili mogę wziąć dziewczynki za rękę i zamknąć za sobą drzwi zabierając tylko paszporty , wodę mineralną , coś ciepłego do ubrania i ... Może aparat fotograficzny , ale tez nie koniecznie ;););)
      Jedyna rzeczą w życiu o która dbam to relacje z ludźmi ...

      A Egipt kocham , choć nigdy nie widziałam piramid ;););) ale widziałam pustynię o świcie ... Lubie mentalność zwłaszcza Beduinów .... Są wolni !

      Usuń
    2. Ja t wszystko doskonale rozumiem, też mnie nosi i nosiło.
      Miałam na myśli, że nie widać było po Tobie na pierwszy rzut oka na bloga, że masz takie doświadczenia, pociąg do ekstremalnych sportowych działań i t d :) :)

      Usuń
  4. O wow!!! Widzę że jesteś moja pokrewna dusza normalnie;) Jestem pod wrażeniem tych wszystkich super zajawek! Kilka to moje marzenie ale nie miałam jeszcze okazji lub środków na realizację! Jesteś super!!! Zdjęcia bombowe, poszukaj poszukaj może nam pokażesz jeszcze coś fajnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok znam to ... Raz jedyny zrezygnowałam z czegoś z powodu kasy - nie miałam 100 euro zeby polecieć balonem o świcie nad Kapadocją .... Żałuje do dziś ....

      Usuń
  5. o kurczę! chylę czoła, duch z Ciebie rzeczywiście niespokojny ale pożytkujesz go w ciekawy sposób:) na pewno w życiu się nie nudzisz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze sie zastanawiam czy ta moja codzienność nie jest nudna ... Wiele to moje panieńskie wyczyny ;);)
      Ale wolność to stan ducha i pewnie w swoim czasie wiele jeszcze wyzwań ;););)

      Usuń
  6. O kurczę! No to naprawdę mnie zaskoczyłaś! Chyba ten Egipt najbardziej:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu jestem pełna podziwu. Charakterna z Ciebie kobieta. Szczerze Cię podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę wyjaśnia te maratony , nieprawdaz ?!?!

      Usuń
  8. KOCHANA JESTES NIESAMOWITĄ KOBIETĄ!

    pozdrawiam:* i życzę wspaniałej majówki
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, w zasadzie nie powinnam sie dziwic…przeciez dalas sie poznac jako niesamowita dziewczyna, bioraca z zycia garsciami… ale chyba najbardziej zaskoczylas mnie tym Egiptem i nurkowaniem.. Podziwiam, ze tyle rzeczy w zyciu sprobowalas - ja przy Tobie wydaje sie sama sobie taaaaaka nudna..;) Nigdy w zyciu nie wyjechalam poza Europe, a moim najbardziej zwariowany wyczynem podrozniczym bylo dotarcie do serca Portugalii i walesanie sie w po jej bezdrozach w przerazliwym upale ciagle psujacym sie busem bez klimy.. Chyba jakos nie ciagnie mnie do nadmiaru adrenaliny, ale to raczej nie ze strachu…taki tym. Albo zwyczajnie - nie szukalam okazji..
    Dlatego tym bardziej podziwiam takich ludzi jak Ty! Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do tego byłam bardzo przykładną uczennicą i studentką ;););)

      Teraz wiodę bardziej stacjonarne i normalne zycie .... Choć ten niepokój i głód życia we mnie tkwi .... Chętnie wyrwałbym sie na jakiś tydzień w roku po adrenalinę ... Ale z rodziną jest inaczej i wiele musi poczekać ,aż urosną dziewczynki .... Co ciekawe mojej starszej marzeniem jest nurkowanie takie jak mama , zna zdjecia z wypraw , wraków , jaskin i to jej sie marzy ... Póki co pływa i .... Trenuje bezdechy ;)

      Usuń
  10. Nie no za skok na bangee to pełen szacunek i podziw. Ja wymiękałem na wieży trynitarskiej (40 m);a Ty "tak se smyrknęłaś".:-). Pełen szacunek i uznanie.
    "Trochę" zazdroszczę Ci uprawnień przewodnika bieszczadzkiego;aczkolwiek gdybyś miała sudeckiego to by mnie całkowicie zżarła zazdrość ;-).
    Fantastyka-to już mniejsze zaskoczenie-ale kogo najbardziej cenisz? Bo ja Tolkiena a z polskich Ziemiańskiego, natomiast do Endrju Sapkowskiego za nic nie mogę się przekonać;chociaż..cytat z "mieczem przeznaczenia" jest boski-miecz przeznaczenia ma dwa ostrza;jednym z nich jesteś Ty; drugim jest...No właśnie co jest przeciwwagą dla naszych czynów??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Beskidy po prostu bliżej , choć Bieszczady do moja milosc ....
      Frank Herbert !!! Ever !
      Z Pl Uznańskiego i Orbitowicza , ale jestem nieobiektywna , to moi koledzy ;)

      Usuń
  11. Jestem pod wrażeniem:)))to że niespokojny duch z Ciebie to wiedziałam ale że aż taki.......:)))zdjęcie babci z dziewczynkami śliczne:)))Pozdrawiam i podziwiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiając sie nad tematem .... Ze zdziwieniem sama zauważyłam , ze ... To dość mało pańciowate ;) a teraz pokazuje szmatki ;) ech ...

      Usuń
  12. Jej jej jej !!! Umarłabym ze strachu, nie dość, że w obcym państwie to jeszcze nurkując po wodą. A w ogóle w Egipcie bałabym się, że mnie porwą i zakopią na pustyni !
    Co za odwaga !
    Nie wiem czy ten wpis czymś przebijesz- aż się boję !
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebija przez ciebie ksenofobia moja droga Dominko ;);)
      Ok , może nie jest to kraj 100% bezpieczny , rok przed tym jak mieszkałam w Egipcie wybuchła tam bomba , ale też to kraj żyjący z turystyki - i inny jest ich stosunek do turystek , które są potencjalnym źródłem dochodu pilnie strzeżonych przez tajna policję , a inny do "swoich divermasterow " po miesiącu człowiek czuje sie jak .... W rodzinie .
      Ja szanuje ich przekonania ,,tych zwykłych ludzi , choć jak w każdej religii boję się ortodoksow , niezależnie czy islamskich czy chrześcijańskich ;)
      I mocniej nie bedzie , ale może być ciekawie ;):)

      Usuń
    2. no cóż- masz rację- jestem ksenofobem jakby nie było ale też strasznym tchórzem :) raczej mnie nie ciagnie w tamte strony, mam mnóstwo uprzedzeń. Fajnie, że masz takie dobra odczucia po pobycie, wszędzie próbujesz swoich sił, pokonujesz słabości... nie każdy ma w sobie tyle mocy :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Tak zrefektowałam .... Że to cześć osobowości Emigranta ... Otwartosc na inność . Hmmm .... Zainspirowałaś mnie do kolejnego emigracyjnego postu !!!
      Pozdrawiam !

      Usuń
  13. No i co ja mam powiedzieć... Zbieram po prostu szczenę z podłogi! Co mnie najbardziej zaskoczyło? Kurde....wszystko!!!! Tak jak mam dla Ciebie ogromny szacunek za, to bieganie i maratony, to teraz jesteś dla mnie Superwomen!!! Supermenem, Batmanem i Indiana Jonesem w jednym!!!
    Ania, kobieto...naprawdę jesteś niesamowita! Żadnej z tych rzeczy nie zrobiłam, a większości bym się bała - bungie!!! No i to życie w Egipcie... to jest coś!
    Nawet, kurcze nie mogłaś grać w normalną piłkę nożną, tylko w tego hokeja?!:D
    Pozdrowienia dla babci Ali:)))

    A ze spadochronem skakał mój mąż - też ma lęk wysokości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No , po Twojej eurorii wnioskuje , że wybaczyłaś mi zwłokę ;););)
      Jakos tak czułam,że żeby nie były to puste przechwałki to muszę udokumentować fotograficznie , zdjecia ściągałam aż z zamojszczyzny ;);) z letniskowego domu moich teściów ;) ale cieszę sie ze wróciły pod moja własną strzechę ;))
      Buziaki Kochana !

      Usuń
    2. Jakie przechwałki! Ale rzeczywiście, jak już człowiek zdjęcia zobaczy, to jest pod ogromnym wrażeniem!
      Nadal jestem po powtórnym obejrzeniu:))
      Wybaczam po milionkroć!!!!
      Buziole! Szalona Kobieto:D:D:D

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. To nie osobowość , to przeszłość ;););)

      Usuń
  15. Ja jestem tak zaskoczona,że zbieram szczenkę z podłogi.......a teraz widzę,że Tara napisała to samo-ale,już nie cofnę,bo taka prawda :)
    Jestem zaskoczona,bo takich osób jak Ty nie znam osobiście w swoim wąskim gronie,a nawet w szerokim :)
    Normalnie mi wstyd teraz ,jestem taka beznadziejna ,przy Tobie - cieniutka jak żyletka :)
    Jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tammmm wielka , na wiele zrzeczenie sie nie porwałam , i tego żałuje ... Jak podróż transyberyjską koleją , czy stopem po Azji .... Z lęku , uprzedzań czy rozsądku ....
      Ale na rolkach ty umiesz a ja nie ;););)

      Usuń
    2. O podróży koleją to mój Robert marzy,ja już mniej. A Azję to chyba wole na YouTube oglądać :)boje się :)
      A z tymi rolkami to chyba chcesz mi zrobić przyjemność, bo.wszyscy wiedzą, że to byłby dla ciebie pikuś

      Usuń
    3. A wlasnie ze nie, nigdy nie probowałam ,bo boje sie upadkow i bolu, mam kruchosc naczyn krwionosnych i od razu gigantyczne siniaki, wygladałabym jak żona maltretowana ;) jezdzilam na łyżwach w dzieciństwie...bedzie 20 lat temu ;)

      Usuń
  16. Aniu!!! Zachwyciłaś mnie swoją osobą jeszcze bardziej!!! Maratony, bungie, nurkowanie, narty... Jestem pod wielkim wrażeniem :D !!!
    P.S. Śmiać mi się chce z mojego poprzedniego bloga, gdyby nie fakt, że jestem tam w ciąży z Zosią, chyba bym go usunęła ;P!!! Jeśli jednak podobają Ci się moje wypociny, to muszę się przyznać, że prowadzę jeszcze jednego bloga :) Zosia Szkudniczka, a już niedługo Siostry Szkudniczki :) Mam nadzieję, że córy nie pozwą mnie kiedyś do sądu za upublicznianie ich zdjęć ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie pomyślałam ,że .... Może dlatego we mnie tyle chaosu i niepoukładania ,że jakaś taka energia mnie od środka pali ..... I tyle w w mnie sprzeczności .....
      Po raz pierwszy do Ciebie trafiłam i ze wzruszeniem czytałam ,że z powodu Zosi odłozylas jakieś ryzykowne wyjazdy itp ... Pomyślałam ,że mądra z ciebie dziewczyna , wiele z tych rzeczy póki co tez jest przeszłością , albo odłożone jest na pózniej ..... I nie traktuje tego jak coś złego , czy zeby było o jakieś specjalne poświęcenie ... To po prostu milosc ! I tak tez wtedy odebrałam ciebie !
      Prosze napisz do mnie z Twojego innego bloga , bo chętnie poczytam , a technicznie jestem Betka i czasem nie trafiam gdzie bym chciała :):):)
      Jeszcze raz Gratki kochana !!!

      Usuń
    2. :) Decyzja o rezygnacji z wyjazdu na Svalbard była trudna, ale wielki kamień spadł mi z serca, gdy ją podjęłam :D!!! Mamuśka się zrobiłam pełną gębą ;)!!!
      Zosię Szkudniczkę mam na mojej liście blogów :D

      Usuń
    3. No widzisz jak wiele wspólnego mamy :):)
      Juz zaglądam :)

      Usuń
  17. JESTEM POD WRAZENIEM!!!! nieamoicie odwazna i pelna zycia kobitka! ja tam w portki robie, wysokosci sie nie moje ale bungee ni ema szans! moj maz to tez taki freek to z naszej dwojki nurkuje, uprawia wspinaczke, jazde konno, skalal z bungee trzy razy a dwa lata temu na rocznice slubu kupilam mu skok ze spadochronem. Kurcze czytam tego Twojego posta dwa razy i sobie mysle. aaaaaaaa szok! wielki respect Kochana - tym egiptem na 9miesiecy tez mnie zaskoczylas. kurcze buziak dla Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie traktowałem tego w kategorii odwagi , raczej przygody :):):) Moj mąż mimo ,ze zrobił uprawnienia nurkowe , zeby mi udowodnić ,ze da radę , na wiecej sie nie dał namówić , nawet balonem nie chciał lecieć ... Kiedy była ku temu okazja :(:(:(
      Jak dobrze pójdzie może uda mi sie lecieć szybowcem , ale tu jest zbyt duzo czynników niezależnych ode mnie - pogoda , grupa ludzi zeby samolot opłacić , instruktor .... We will see ....

      Usuń
  18. Nie wierzę z tym hokejem :-) Tylko nie mów ,że na Wildzie w Poznaniu ale wydaje mi się ,że tak bo chyba nie ma innego boiska. Mojego męża wszyscy kumple trenowali hokej na na trawie , ponieważ wszyscy mieszkali i uczęszczali do tej samej szkoły i spędzili dzieciństwo właśnie na Wildzie. Do dziś jeden z kumpli osiąga mega światowe sukcesy. Także wow :-) Poza tym tyle czasu w Egipcie ?? Podziwiam Cię kochana zresztą nie tylko za to ,za skok , na który ja bym się nie odważyła:-) Ale za to wędrówki po górach kocham . Babcia cudowna <3 Pozdrawiam Cię kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za moich czasów ;););) Hahaha w Poznaniu było pierwsze boisko ze Sztuczną Trawą w Polsce , na ulicy Chodkiewicza bodajże , w 2002 roku jak była Olimpiada w Sidney tez sporo "kumpli" z boiska grało , bo niestety nasza żeńska kadra nadziei olimpijskich zawiodła ;);) to aż takie odległe czasy . Wtedy w Poznaniu rządził Grunwald i Warta. Na co dzień grałam w AZS Katowice ;) i zawsze zazdrościłam , że w Poznaniu to hokej wszędzie i nawet na AWF - ie katedra była :)
      Egipt to moja wielka milosc - choć ostatnio byłam tam .... W 2007 roku ....na szczęście w Europie tez można nurkowac :) np na Korsyce , która jest teraz moim marzeniem :)

      Usuń
    2. wielkie wow! szalona z Ciebie kobieta, szczerze podziwiam i za hokej i za skok z wysokości i za nurkowanie... podzielam miłość do Egiptu, ale tego lądowego ;) aż troszkę zazdroszczę wrażeń...

      Usuń
    3. Jakos nigdy nie traktowałam tego jak jakiś wielki wyczyn ..... Ot życie. Dzięki wam spojrzałam raz jeszcze inaczej ...

      Usuń
  19. Właściwie Aniu to mnie nic nie zaskoczyło.
    Wszystko do Ciebie pasuje /no może ten Egipt i wielbłądy/.
    Jesteś bardzo wszechstronną osobą.
    Bardzo wysportowaną. Brawo za pasje!
    Babcia jest cudowna...pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia Ala najcudowniejsza ! Niestety bardzo chora :(:(:(

      Usuń
  20. Chyba wszystko, w sumie dowiedziałam się o Tobie więcej niż z całej reszty postów razem wziętych... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;););) ot naszło mnie na majowkowy ekshibicjonizm ;)

      Usuń
  21. Wielki podziw i baaardzo Cie rozumiem, dzięki Tobie pojęłam iż jakbym była młodsza czyli mniej więcej jak Ty też bym wiele marzeń spełniła, jesteś wspaniała, dzielna, odważna a ja myślałam, że jestem ekstremalna hehe przy tobie malutka bo ja mam tylko PADI OWD :) aaa i moim marzeniem też jeszcze jest skok ze spadochronu, chyba już nie zdążę ;) szacun wielki dla Ciebie :) jesteś przykładem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ho ho ile Ty masz lat Kobieto !!! 160 ?!?!?!
      Wiele jeszcze przed Tobą ;) jeden jest ogranicznik - zdrowie ! A i te trzeba zadbać ! Ja mam trzydzieści kilka i jeszcze wiele wiele planów :)
      Mam znajomego od biegania co w wielu 76 lat maraton ukończył szybciej niż ja ;))

      Usuń
    2. Dzięki za słowa otuchy ale jestem tuż przed pięćdz.... nie mogę tego napisać haha ... wiesz tak jak Ty zimy nie cierpię a tylko na nartach toleruje, wręcz wtedy ja kocham :) balonem się wzniosłam tylko, ostatnio stchórzyłam z paralotnią, bo pomyślałam, że to już nie dla mnie, żeby mieć chociaż te 10 lat mniej, ech fajnie mieć takie wspomnienia :) jesteś fajna dziewczyna i córki maja super mamę bo wiem, że zaszczepisz w nich chęć przeżycia przygody :)

      Usuń
    3. Zapomniałam napisać, że Kluszkowce to mój ulubiony stok :)

      Usuń
    4. Dzięki za komplementy ()
      Co ciekawe słuchałem ostatnio Martyny Jakubowicz - Kiedy będę starą kobietà , nie zostanie mi nic oprócz wspomnień .... Wszystkie chwile życia stracone powrócą raz jeszcze do mnie ....
      (...) jedni ludzie gromadzą fortuny inni się bronią przed głodem , chron ich Boże i miej ich w opiece i daj umrzeć póki serce mam młode .....
      Pomyślałam sobie , ze moje serce zatrzymało sie na 23 rżycia i niech tak zostanie ;););)
      Babcia Ala mając 75 lat wyrzuciła lustra z domu - z komentarzem ,ze jak widzi tą stara kobietę w lustrze to sie gorzej czuje , a tak to na 35 ;);)
      I takiej charyzmy sobie i tobie życzę !!!!

      Usuń
    5. Może kiedyś wezmę przykład z Babci Ali :) pewnie po niej masz charyzmę :) Wszystkich tu zaskoczyłaś, nikt się nie spodziewał Twoich poczynać, a ja ciesze się, że Ciebie poznałam wspaniała osóbko :) i nie zatrzymuj się, spełniaj marzenia :)

      Usuń
    6. Następnym razem leć !!!!
      Paralotnie są super !!!! Wiem to ;););)

      Usuń
  22. No, no - jestem pod wrażeniem. Wiedziałam, że niespokojnym duchem jesteś - ale aż tak. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. O matko, Ania, taka nie pozorna, grzeczna, choć siłę w Tobie wyczuć można było na początku, kiedy do Ciebie trafiłam. Kiedy Ty to wszystko zdążyłaś zrobić?
    Podziwiam i uporaj się z tym problemem technicznym, bo mnie już ciekawość zżera, co chcesz nam powiedzieć ;))
    A co na to wszystko Twój mąż, podobny jest do Ciebie ? ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj mąż ???!! Jest moim przeciwieństwem ..... Jest Moją oazą spokoju . Choć namowiłam go na nurkowanie , ma zrobiony kurs P1 , wcześniej nauczyłam go pływać ..... Ale nie jest takim amatorem adrenaliny ;);):)
      Czasem mnie to złości , a czasem daje wytchnienie.... A czasem ma
      Kto sie zając dziećmi , Hahaha na wyjeZdzie nurkowym .... ;););)

      Usuń
    2. Jeździ na nartach i chodził ze mną po górach ;););)
      I .... Ściągnął mnie z Egiptu .... ;);)

      Usuń
    3. Przeciwieństwa sie przyciągają ;))

      Usuń
  24. Tylko pogratulować. Uwielbiam takie odważne kobitki z pasją. Pewnie masz dużo do opowiedzenia, chętnie bym posłuchała Twoich opowieści z życia.
    Mam pytanko czy skoczyłabyś po raz drugi na bungie, bo rozmawiałam kiedyś z pewnymi osobami, co skok ten mają już za sobą i powiedziały mi, że w życiu nie powtórzą już tego szaleństwa.
    Podrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie organizowałabym specjalnego wyjazdu zeby skoczyć na Bungiee , ale gdybym była np w takiej Nowej Zelandii , gdzie jest najwyższy most 110 m z ktorego sie skacze na Bungiee .... Tak , skoczylabym !!! Ale o tym mogę tylko bezpiecznie pomarzyć :):):)
      Ale w Skoczowie skakalam na czymś w rodzaju Bungiee -Lina miedzy dwoma mostMi , nie tak wysokimi jakieś 30 m , mostu na most ....

      Usuń
  25. Będę tutaj wpadał częściej! ; )

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy blog w którym kobiety opisują o swoich przeżyciach będę tu częstym gościem ;D + Obserwuję.
    http://dogonic-marzenia-wiktori.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki tu klimat !!! Miło i zapraszam częściej !

      Usuń
  27. Wow, ja tak czułam, że niesamowita z Ciebie kobitka :) Ale i tak zaskoczyłaś mnie dzisiaj na całego :)
    A "Diunę" uwielbiam - byłam kiedyś drużynową żeńskiej drużyny harcerskiej o nazwie "Bene Gesserit". A tego cytatu o strachu też często używam, kiedy się czegoś boję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mnie też !
      Mało kobiet czyta SF , i po Tobie tez bym sie niespodziewała . Musisz przyznać ,że Akurat Diuna jest inteligentna , wielopłaszczynowa , ponadczasowa , doskonała ..... Lady Jessiko z Bene Gesserit ;)

      Usuń
  28. Nooooo, dałaś czadu!!! Pije sobie poranna kawę i próbuje się obudzić. Jak doszłam do końca Twojego posta, jestem już obudzona. Skoczyłaś na bungie!!! WoW!!! Nie wiem, co by mnie na to namówiło. Jestem pod wrażeniem. Do tego pustynia, wielbłądy, nurkowanie... Nie do wiary, że taka młoda osóbka tyle przeżyła! masz co wspominać i czym się chwalić :) Tara bardzo trafnie porównała Cię do Indiany Jones'a itd.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha z całą pewnoscia mogę napisać , że miałam szaloną młodość

      Usuń
  29. Uwielbiam takich ludzi jak Ty. Strach zabija nas samych...
    Jeżdżę na roweże - 50 km, biegam 8km...
    Pływałam na kajakach z Młodym i generalnie kocham życie,sport stawia nas na nogi...
    To do pionu
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się !!! Uprawiając sport jestesmy w formie do późnej starości , 70-ciolatkowie przebiegają maratony !!!
      50 km na rowerze ?! Wow .. Ja nie dałabym rady ;) po 30 odpada mi tyłek i przez miesiąc nie jestem wstanie wsiąść na siodełko ;);)

      Usuń
  30. A teraz uprawiasz macierzyństwo ekstremalne?
    No bo po takich doświadczeniach, chyba nie da się inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha patrząc gdzie wspinając sie moje dziewczynki .... Można tak powiedzieć ;)

      Usuń
  31. Aniu, chyba wszyscy już wszystko napisali... Podziwiam, podziwiam, podziwiam... Teraz rozumiem do końca Twoją miłość do Egiptu. Uczucie niespokojnego ducha jest mi bliskie, ale nie przeżyłam aż taaaaaaaak ekstremalnych momentów w życiu. Jesteś niesamowita! Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz , ze poza Bungiee nigdy nie traktowałam tego ekstremalnie

      Usuń
  32. Zapomniałam dodać, że Twoja babcia może być z Waszej rodzinki dumna, a Wy z Niej. Ja też uwielbiałam moją babcię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):)
      Ja i babcie Alę i jej mamę - moja prababcię która długo sie cieszyłam , do 23 rż :):):)

      Usuń
  33. Podziwiałam Cie, za maraton, a to widzę pestka w porównaniu z innymi Twoimi wyczynami. Gdybym miała wybierać to chyba najbardziej zaskoczył mnie Egipt. Czytanie sf nie jest zaskoczeniem skoro czytasz o fraktalach itp., chociaż wtedy to było trochę zaskoczeniem i wiedziałam, ze jesteś niezwykła, ale teraz podziwiam Cie jeszcze bardziej. Ja tez lubię duże dawki adrenaliny, chociaż u mnie nie przejawia się to w sporcie.
    Zdjęcie babci i dziewczynek śliczne, a babcia wygląda na baaardzo ciepłą osobę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie ze maraton to nie pestka. To ponad rok przygotowań i codzienny mozolny trening , Bungiee to pestka , przypinają cię i raz dwa trzy ......
      Ja jakos Egiptu nie traktowałem jako coś strasznie ekstremalnego - jako przygodę , tak , sposób na zycie tak , gdybym była facetem pewnie chciałbym wieść w ten sposób zycie - rok na jednej bazie brukowej rok na drugiej ... Pracując tam miałam propozycje / pokusę wyjazdu na malediwy .... Ale czasem stajemy przed wyborami , ja wybrałam ... Mojego męża ;););)

      Usuń
  34. Oj chciałbym teraz popływać gdzieś w ciepłych, pięknych wodach z odpowiedzialnym i certyfikowanym instruktorem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobuj - nurkowanie to wolność , spokój i ..... Inny świat !

      Usuń
  35. Podziwiam cie za tego sportowego ducha! Bardzo mi zaimponowalas. Jestem przy tobie wielkim, zasiedzialym kluskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale za to jakim pięknym kluskiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam Pani Anno. Nazywam się Jakub Ziółkowski jestem artystą. Jest jedno zdjęcie na Pani blogu które chciałem wykorzystać do własnej pracy. Rozpoczynam pewien projekt rzeźbiarski, który będzie związany z plażami świata. Jest skierowany do dzieci dorosłych. Na celu ma przybliżyć nieco bardziej zrozumiałe oblicze sztuki Pytam więc o Pani zgodę ? Jeśli Pani się sprzeciwi usunę i przeproszę . Zapraszam do obejrzenia na moim profilu fb Jakub Ziółkowski rzeźbiarz, również z przyjemnością do znajomych:-) Pozdrawiam serdecznie i życzę kontynuacji majówkowej tradycji.

    OdpowiedzUsuń
  38. Cieszę się, że w ostatnim poście dałaś linka i że się tu znalazłam - w jakimś oderwanym od rzeczywistości, szalonym świecie ;) Jestem w szoku! Odważna kobieta z Ciebie: nurkowanie, wspinanie, skok z mostu...podziwiam i idę się schować do mysiej dziury, bo straszna nudziara ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń