wtorek, 8 lipca 2014

TVN o Luksemburgu





Ja jestem zakochana w miejscu, w którym przyszło mi żyć. To mały kraj wielkich możliwości. Może nie jest turystycznym pępkiem świata, ale ma wiele intrygujących zakątków ,w stolicy i poza nią.

TVN zrobił reportaż, który szerokim echem rozszedł się u nas...głównie z powodu nierzetelności dziennikarskiej

i .........ignorancji na żenującym poziomie

bo Palais w żadnym języku nie znaczy Parlament

Zapraszam na tvn-owski reportaż

Wysokie zarobki, drogie restauracje i jeszcze droższe hotele. Jednym słowem: luksus. Podobno w Luksemburgu wszystko jest drogie. Do tej krainy mlekiem i miodem płynącej udał się Jakub Porada. Czy Porada dał radę nie spłukać się w Luksemburgu?


http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/porada-w-luksemburgu-bylo-drogo,111594.html

Zobacz tutaj



moje rady na zwiedzanie miasta ???
każdego jednego na świecie

do podróży ,zwłaszcza jednodniowej warto się przygotować czytając przewodnik, najlepiej lokalny. W przypadku Luksemburga istnieje w języku polskim na portalu www.polska.lu  w zakładce informatorium turystyczne
języki obce się przydają
warto wydać pieniądze na przewodnik zamiast na drogi hotel, cena hotelu pana Porady .....ok, TVN płaci :)
zazwyczaj ulica, na której jest dworzec nie jest najbardziej reprezentatywna ,warto ruszyć tyłek poza nią
dobry humor i otwartość na ludzi pozwala zajrzeć za kulisy :) co samo w sobie jest ciekawsze
czasem warto sprawdzić prognozy pogody

PS. wcale nie to ,że opinia pana dziennikarzyny jest odmienna od mojej, ja często moim znajomym ,którzy przyjeżdżają do nas mówię, że Luksemburg jest raczej fajnym miejscem do życia, zwłaszcza z dziećmi ,niż atrakcją turystyczną , ale ..no właśnie .....z mojej ( naszej ) perspektywy sporo dziwactw w tym reportażu ...
naszej luksemburczyków ,ale też moich "turystów" którzy byli w poza Rue de la Gare


62 komentarze:

  1. Oglądałam to! Po takich reportażykach nie ma się co spodziewać rzetelności, to takie liźnięcie tematu, na szybko, byle jak, byle pan redaktor mógł sobie polecieć gdzieś za służbowa kasę:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan TVN przyjechał udowodnić swoją tezę ;)
      Ze jest drogo . Jest .
      Ale jest tez bezpiecznie na ulicach , ludzie są uprzejmi , kierowcy są uprzejmi ... Itp itd ... A mnie najbardziej ubawił motyw z łazienką ;);) bo koniecznie trzeba kręcić pod prysznicem ;)

      Usuń
  2. A ja Cię Aniu zaskoczę-NIGDY nie czytam żadnych opini o miejscu gdzie jadę;bazuję tylko na info turystycznym w necie i przewodnikach; a poglądy o cenach wyrabiam "na miejscu"-najwyżej drugi raz nie pojadę ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chodzi o to , zeby przeczytać przewodnik przed przyjazdem , zwłaszcza jezeli wyjazd jest krótki . A tego trudu pan TVN Sobie nie zadał . Biegał w deszczu po Dworcowej jak oszołom i nawet nie wiedział co chce zobaczyć ;)
      Poza tym nie popisał sie znajomością języków . ratach nawet pani na kasie mówi zazwyczaj w 3-4 ;) obcych ...

      Usuń
  3. Mowia, ze "telewizja klamie", no i okazuje sie, ze maja racje;)...zwlaszcza ta stacja jest dla mnie przykladem nierzetelnosci i manipulanctwa - dawno juz przestalam ogladac...
    A, tak jak mowisz, wystarczy cokolwiek przeczytac i wysilic sie troszke na obiektywizm...
    pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, jak ktoś przyjeżdża nie po to ,żeby poznać tylko po to by udowodnić własną rację...to ....wiele traci ;)

      Usuń
  4. Haha za 500 zł to ja miałam apartament na 10 dni na Fuertaventura i to na 2 osoby! Tylko trzeba dobrze poszukać a nie brać pierwsze co się trafi! Niech mi tu nie gada o tanich podróżach bo mi się flaki wywracają jak takie coś widzę. Właśnie mi przypomniałaś dlaczego nie mam w domu tv!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle,że cena hotelu przy dworcu adekwatna, do tutejszych realiow, ale jak chce sie taniej, a to ten reportaż mial udowodnic ,to szuka sie hotelu poza scisłym centrum.
      Z drugiej strony czy 40e za lunch z 3 dań to drogo ?!?!?! Czy w Warszawie w dobrej ,polecanej restauracji zaplaci sie mniej ?!?!?! W Wierzynku w Krakowie?! Na pewno nie :)

      Usuń
    2. Nie wiem nie jadam w drogich knajpach;) Gdy podróżuję staram się jeść miejscowe przysmaki w knajpach dla miejscowych a nie fish&chips dla turystów. Ale pewnie masz rację ceny zbliżone. Powiem tylko tyle podróżowanie w ten sposób, totalne lenistwo jeśli chodzi o wcześniejsze zorientowanie się w kwesti spania, jedzenia, zabytków i innych atrakcji turystycznych. Do tego totalne lenistwo, gościu nie miał zbytnio ochoty chodzić może to przez nowe buciki które zapewne jeszcze niewygodne! Buahaha tyle w temacie;)

      Usuń
    3. Obejrzałam z ciekawości inne jego podróże ... Poziom ten sam.

      Usuń
    4. Prawdziwy podróżnik;)

      Usuń
    5. Wczoraj jedliśmy lunch w mieście z mężem . Rachunek za 2 osoby 24e ;) ale pan Jakub po normalnych knajpach sie nie prowadza ;)

      Usuń
  5. No to niefajnie, że tak opisano ten reportaż i tego Pana. Nie wiem dlaczego, ale zawsze się "wstydzę" za Polaków, którzy źle wypadają za granicą. Jeszcze dziennikarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan sie sam kompromitowal "prajmer " ;);) to jest w Pl ;);)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja od 12 lat nie mam nawet odbiornika Tv ;) ale jakieś internetowe przecieku docierają ;)

      Usuń
  7. To wspaniałe miejsce kochana!
    I każdy to wie!!
    ♥ pozdrawiam z Gdyni, Ola

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądam TV. I czuję się przez to zdrowsza :). Aniu zgadam się z Twoimi sugestiami dotyczącymi przygotowań przed podróżą. Dobra informacja = zaoszczędzone pieniądze!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze pozytywne nastawienie i udany wypad gwarantowany , choćby tylko do Sosnowca :):)

      Usuń
  9. TVN to telewizja oszustów, wkurza ich ignorancja, głupota i brak profesjonalizmu dziennikarzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie odwazylabym sie tak uogolniac , ale ten materiał jest nierzetelny

      Usuń
  10. zawsze przed pdroza nawet w PL sprawdzam kilka portali szukam info jak co gdzie i za ile :) a TVN oj to bardzo dziwna TV :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podstawowa zasada podróżników ;) szkoda ze reporter prowadzący program podrozniczy o tym nie wie ;)

      Usuń
  11. What a lovely post! I so love this. Have a great day. :)



    I AM ALSO ON: Instagram @kennydaily, Bloglovin and Facebook



    xoxo;
    What Kenny Hearts a Fashion and Decor Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ostatnio nigdzie nie podróżuję więc się nie wypowiadam :-) I telewizji też nie oglądam :-) Ale Luksemburg chcialabym zwiedzić :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle nie śladami Jakuba Porady ;)

      Usuń
  13. Reportaż powinien być solidnym programem,a znów spaprana robota:ja ostatnio oglądam podróże na blogach i bardzo mi się podobają:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To popodrozuj ze mną ponownie ;)

      Usuń
  14. Naście lat temu miałam okazję przejeżdżać tylko przez Luksemburg i do dzisiaj mam ciepłe uczucie do tego miejsca, bo z okien samochodu podobało mi się...Ty się Aniu nie przejmuj, Ci co podróżują potrafią znaleźć na swoje finansowe możliwości odpowiednie miejsca, koleś zagrał rolę celebryty hehe chciał się wykazać to pokazał co chciał, poza tym w stolicy jak sama zauważyłaś 40 euro za obiad w restauracji to raczej i w Waw nie byłoby mniej.. no i ta scena z prysznicem, bez sensu... dziękuję i również uważam, że dogadałybyśmy się w realu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) och , ja sie nie przejmuje , nie po raz pierwszy miałam okazje przekonać sie że o co , jak o co ale o obiektywizm w telewizji cieżko . Kaczka dziennikarska ważniejsza od dziennikarskiej rzetelności :)

      To mi tylko przypomina dlaczego od 12 lat nie oglądam telewizji :)

      Usuń
    2. Taa zgadzam się z Tobą bo ja dopiero od 4 lat nie oglądam i też nie tęsknię, jak jestem w Polsce to nawet nie zwracam uwagi na stojący Tv :)

      Usuń
    3. :):):) z tego co widzę w opozycji do telewizji jestem nie tylko ja ;)
      Znak czasów ?!?!

      Usuń
  15. Bardzo to przykre, ale jak ktoś zamiast się przygotować do podróży, żeby zrobić fajny materiał, po prostu jedzie "odwalić" robotę, to nic dobrego z tego nie wyniknie. Każde miasto w ten sposób zrobione może być drogie i nie musi być drogie. A w świecie internetu zawsze można znaleźć przecież kogoś, kto był lub mieszka w miejscu docelowym i chętnie doradzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz . Odwalić robotę :)

      Usuń
  16. Drogo, to jest w Polsce;)
    Ja już dawno nie wierzę w rzetelność dziennikarzy...A Luksemburg chciałabym zwiedzić dzięki Tobie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) moja droga po wszyskich malowniczych zamczychach bym Cie przeciągnęła :)

      Usuń
    2. one są takie piękne!!!!! dałabym się przeciągać w te i nazad:D
      ten burak pewnie żadnego nie widział;)

      Usuń
    3. Nie .
      Pod jednym stał , ale poliglota zrozumiał ,ze to parlament ;);)

      Usuń
  17. obejrzałam... ciekawe czy on w ogóle przygotował się do tej wycieczki... wygląda na to, że nie...co do cen, to w Polsce taka kanapka kosztuje mniej więcej tak samo;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pan Porada tym "reportażem" po prostu się skompromitował. Niby chciał pokazać, jak można tanio podróżować, a się w ogóle do tego nie przygotował. Nie będę wspominać o znajomości języków, bo niektóre zaczepione przez niego osoby tez za dobrze nie wypadły, np. ten pan, który został zagadnięty po angielsku odpowiedział po... niemiecku ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do ostatniego zdania :) to specyfika Luksemburga , rozmawia sie w języku który zna sie najlepiej i nie rzadko właśnie w ten sposob - ja do kogoś po francusku , a słyszę odpowiedz po niemiecku .... Bo każdy w mniejszym lub większym stopniu zna francuski , angielski niemiecki czy luksemburski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dosyć... specyficzne ;) Odpowiadanie nie w języku w którym zostało zadane pytanie, a w tym, w którym mówimy najlepiej i zakładanie, że druga osoba też go zna odbieram jako trochę lekceważące. Przecież można się trochę wysilić. No chyba, że Pan z wózkiem nie zrozumiał samego pytania i dlatego odpowiedział, że nie ma pojęcia ;)

      Usuń
    2. Dla mnie to klimat lokalny ;) bo wobec Luksemburczykow i "Luksemburczykow " to dość słuszne założenie . Zawsze można powiedzieć ze sie nie rozumie i wtedy pada pytanie w jakim najlepiej . Tu nawet 10-cio latki smigają w 4-5 językach . Ba , nawet moje córki 4 i 6 lat poza polskim mowia po luksembursku i francusku ...
      Ja tak sie do tego przyzwyczailam , ze nawet tego w tym reportażu nie wychwyciłam ;)

      Usuń
    3. Katalończycy z reguły zaczynają rozmowę po katalońsku, ale bez problemu przechodzą na kastylijski, gdy ich rozmówca przyzna, że nie mówi za dobrze lub wcale w ich języku. Z kolei Francuzi - generalnie odwrotnie. Nawet, gdy znają angielski to i tak odpowiadają po francusku, bo po prostu nie chcą po angielsku mówić i tego nie lubią. W wielu miejscach na świecie ludzie, w tym dzieci, znają po kilka języków, ale nie znaczy to, że muszą je mieszać. No chyba, ze to Meksykanie w Stanach, którzy mówią w Spanglish ;)

      Usuń
    4. Pewnie masz racje . Ja jakos kupiłam to , tak jak jest i nie widzę problemu ;) W gruncie rzeczy i tak najczęściej używany jest francuski i angielski ;) i wsród dzieci luksemburski ...

      Usuń
  20. a no niestety - rzetelnosc dziennikarska :( my jak podrozujemymamy sobre przewodniki z lonley planet i wiele wiele godzin spedzonych w necie na czytaniu tego co ludzie pisza o danym miescie badz miejscu. punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można ?! Można !!!
      Ja tez właśnie tak robię ;)

      Usuń
  21. Aniu, mało jestem ostatnio w necie, nie oglądałam, jak pooglądam /może w weekend czas pozwoli/ to napiszę...pozdrawiam...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj :) jestem ciekawa rożnych opinii :)

      Usuń
  22. Nigdy nie byłam w Luxemburgu a bardzo bym chciała. Ja mi się uda, to poradzę się Ciebie, Aniu. Takie programy na pewno nie służą podróznym.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w drogę ;);)
      Służą , służą ;) podróżujących na koszt Tv dziennikarzyną ;)

      Usuń
  23. Bardzo ciekawe spostrzeżenia dotyczące Luksemburga (i (nie)rzetelności dziennikarskiej. Szkoda, że wielu ludzi opiera się o takie nie do końca zgodne z prawdą materiały, zamiast "zasięgnąć języka" na blogach, w książkach, przewodnikach....Wybieram się tam w grudniu i już się nie mogę doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze ! Jak masz pytania - pytaj ! :):)
      Grudzień jest najbardziej deszczowym miesiącem , warto zabrać Kalosze ;)

      Usuń
  24. "To mały kraj wielkich możliwości" - wszystko co charakteryzuje ten kraj ujęłaś zgrabnie jednym zdaniem. Zauważyłam, że rzetelność dziennikarska często ma wiele do życzenia, czasami po prostu sa zwyczajnie nieprzaygotowani i lecą "po łepkach" Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , jestesmy ofiarami bylejakości ...

      Usuń