sobota, 22 listopada 2014

Mała Czarna






Must to Have, Klasyk, Ciuch absolutnie w każdej szafie niezbędny , Ciuch idealny dla każdego, Baza, Elegancja, Szyk i Styl..........
co jeszcze mogę dodać ??!!!


Chyba to ,że ja doskonale się bez Małej Czarnej w szafie obywałam. Ostatnio była w mojej szafie wymuszona Studniówką :)
Ta Studniówkowa swoją drogą to był majstersztyk krawiecki mojej babci. Prosta, w linii A minióweczka ...a z tyłu miała 75 małych guzików zapinanych na pętelki ......Żałuje ,ale to wszystko co zachowało się na zdjęciach






Ok, można żyć bez Małej Czarnej, ale wszystkie te argumenty można wykorzystać , klikając KUPUJ w internetowym sklepie, zwłaszcza MidSezon
Więc Mam, ale chyba do opery czy na oficjalny event bym w niej nie poszła. Luźna, z dzianiny i z kieszeniami ....ale że w czerni , mimo tych postów  tu-kliktu-klik (aż dwa w ponad dwuletniej blogerskiej przygodzie) dobrze się nie czuje...to taka mikstura mi powstała. Sądząc  po otrzymanych komplementach jest całkiem nieźle :)








wystąpili
Sukienka MOHITO %
Koszula Zara
Buty Tamaris
Torebka Bocage
Naszyjnik Orsey

82 komentarze:

  1. Aniu, zgadzam się - " małą czarną" miałam chyba zawsze, tak od 8 klasy szkoły podstawowej. Zmieniały się, inne w liceum - mini, potem na studiach zamaszyste do ziemi, potem taka dziwna długość, jak dla mnie, do połowy łydki, a obecnie, od kilku lat do kolan. Były bardziej na luzie i te bardziej eleganckie.
    W połączeniu z Twoją prześliczną błękitną koszulą - cudnie!!! Bardzo ładnie wyszło, świetnie wyglądasz. A ostatnim zdjęciem się zachwycam.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej nie było ;) to chyba druga ;) ale fakt , takiej eleganckiej kobiecie wpisuje sie idealnie w szafę ;)
      Dziekuje bardzo

      Usuń
  2. A wiesz, ze ja nie mam ani jednej malej czarnej w szafie? Skandal, no skandal, normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, a ja bym się w takim modelu na oficjalny event wybrała ;P
    bo ja - jak wiesz - nie cierpię zwykłych, nudnych kiecek ;P
    taką zwykłą nudną, to mam tylko jedną - tę, która już od dwóch postów na blogu gości ;)
    wszystkie inne to właśnie takie fikuśne, mało standardowe cuda ;)

    i w ogóle - w fajnych czasach miałaś studniówkę, kiedy to dziewczyny w liceum nie odwalały się na takie imprezy jak na wesela ;) i ta czerń! pamiętam z opowieści mamy, że kiedyś taki właśnie wymóg studniówkowy obowiązywał! no i dobrze było, bo nikt nikogo wzrokiem nie lustrował, nie oceniał, nie było licytacji kto bardziej a kto mniej balowo wyglądał... fajne to czasy były, kończyły się jeszcze gdy miałam "bal" gimnazjalny ;) poszłam na niego w czarnej, prostej spódnicy, beżowej koszuli i glanach, bo innych butów wtedy nie nosiłam ;P i jakoś to było, bo sporo dziewczyn tak się na tę imprezę wybrało ;)

    a w Twojej stylizacji (piszę to słowo, chociaż go nie znoszę ;P) podoba mi się jeszcze, Aniu, to, że przywdziałaś kieckę na koszulę :) ja to lubię! i sweter na koszulę, i kieckę na koszulę... lubię to i oglądać i nosić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My byliśmy pierwszym rocznikiem który robił studniówkę poza szkoła , a nie na sali gimnastycznej . W domu kultury ;) i czarna sukienka była sporą grzecznoscią i ustępstwem ze strony nauczycieli , bo .. Do tej pory biała spodniczka i czarna spódnica była obowiązkowa ;);) taka szkoła z tradycjami ;);)
      Dzięki za ciepłe słowa :)

      Usuń
  4. Aniu jak to możliwe, że tak mało się zmieniałaś. No i wielka szkoda, ze nie widać tych detali studniówkowej sukienki.
    A nowy nabytek bardzo fajny, choć osobiście nie przepadam za połączeniem koszuli z sukienką- może gdyby sukieka miała też długi rękaw, albo odwrotnie- bez rękawów, pasowałoby mi bardziej. A w ramach kolorystycznego ożywienia wolałabym chyba niebieska apaszkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Botox moja droga Botox ;) hahajah
      Moze i tak , ale byłoby tak oczywiste i grzeczne ... Mnie sie podoba

      Usuń
  5. Podoba mi się, zwłaszcza że czerń na nogach . Ale zgadzam się z Ewą. Zamiast koszuli ja bym podkoszulek założyła - bo to mój obowiązkowy ciuch w szafie, a mała czarna raz jest, raz nie ma, a przeważnie jej nie ma. Teraz mam taki bardziej sweter... Fakt, nie zmieniłaś się, albo znów wyglądasz jak wtedy. :) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam małe czarne :) Bardzo klasyczne, lecz na ich bazie można zbudować świetny look. Jak to robisz, że mijający czas Cię omija?! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo , tez tak jej wielofuncjonalnosc widzę .
      Umiarkowanie i szczęście :) to najlepszy eliksir ;) młodości

      Usuń
  7. To chyba było nie więcej niż dwa lata temu. Wcale nam się tutaj nie starzejesz, specjalnie użyłam tego słowa, żeby jeszcze bardziej podkreślić to minimalną różnicę w wyglądzie studniówkowym, a teraz:-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest źle, jest fantastycznie:))))z białą koszula wygląda bardzo elegancko i jeszcze te piękne buty:))))komplementy jak najbardziej zasłużone:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic się nie zmieniłaś!!! Jakąś miksturę wypiłaś czy co?! Serio!
    Szkoda, że tych guziczków na studniówkowej nie widać - musiała ekstra wyglądać w realu!

    Ta dzisiejsza też fajowa,szczególnie, że z Mohito i że ma kieszenie:D
    No i super pomysł z koszulą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardziej żałuje ze jej nie mam .... Teraz znowu bym w nią wchodziła :):)
      Eliksir ?!?! Umiarkowanie :) szczęście , młody mąż :)

      Usuń
    2. Hahaha:D Z tym młodym mężem, to prawda...i szczęściem:D
      I z figurką:D

      Usuń
    3. To ostatnie to ciężka praca ;) nad ciałem ;) i talerzem ;)
      Samo nie przychodzi ;)

      Usuń
  10. No; no Aniu to z Ciebie już od czasów studniówkowych była "laska nebeska" ;-). A co do małej czarnej-hmmm...to chyba jedyne ubranie jakiego nie mam ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje ze teraz choć nebeska ;);)

      Usuń
    2. Eeee ja jednak stawiam-co zreszta widac ;-) na laskę ;-). Innych określeń po prostu nie wypada użyć w stosunku do tak pięknej Kobiety ;-).

      Usuń
    3. Dobry komplement poprawia dzień :) dziekuje

      Usuń
  11. Szkoda, że na zdjęciach nie widać tych guziczków.
    U mnie z małą czarna jest tak, że albo mam ulubioną i noszę często, albo nie mam wcale przez kilka lat. Aktualnie mam ulubioną i noszę chętnie w różnych konfiguracjach.
    Podoba mi się, że pod tę kieckę włożyłaś koszulę :) Jest elegancko, ale bez zadęcia ;) Szkoda, że nie ma zbliżenia na naszyjnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda , to był majstersztyk ;);)
      Zreszta suknia ślubna mojej mamy była tez szyta przez babcie i miała ich , guzików znacznie wiecej .... Na plecach i w długich mankietach :)

      Usuń
  12. No, no Kochana i kiedyś i dziś jesteś fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna sukienka , hit po prostu, możesz z niej zrobić co chcesz dodając to i owo. Z koszulą jest odlotowo. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ciuchy właśnie lubie najbardziej :)

      Usuń
  14. Świetne zdjęcia studniówkowe :)) Ty to chociaż masz zdjęcia,a ja nic,ani jednego....nawet chłopak z którym byłam nie zyje już :(
    Ale muszę się pochwalić ,że spódniczkę na studniówkę szyłam sama !
    Twoja mała czarna świetna,bardzo plastyczna,wykorzystasz ją pewnie na wiele sposobów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu i ja powtórzę, że nie zmieniasz się i znów powtórzę, że pięknie Ci w długich włosach :) Twoja mała czarna cudna, ja też taką chcę :)))) wszystko dla mnie perfekcyjne jest co masz na sobie :) szczęściara :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mohito , mówisz - masz ;);)
      Wiem ... Jestes oredowniczką oszczędzania na fryzjerze ;);)

      Usuń
  16. No śliczna!!! Ja uwielbiam takie właśnie sukienunie. Proste, wygodne, a z klasą. Czemu do opery nie??? Bez koszuli, w szpileczkach!!! Myślę że prezentowałaby się całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze i tez , ale gdybym miała sie wybrać na "galę " znalazlabym bardziej wyrafinowaną kieckę , w której do hipermarketu nie pójdę ;);)

      Usuń
    2. No!!! Pewnie masz rację :D

      Usuń
    3. Wiesz , chętnie kupilabym sobie taka typowa kieckę na wielką galę , pewnie nie obyloby sie bez stresu - nie mam w co sie ubrać , ale och .. Choć raz gwiazda byc i stanąć po czerwonym dywanie .....
      Ale nie mam gali i kiecki tez nie :(:(:(

      Usuń
  17. Jak nie mam co na siebie włożyć zawsze wkładam "małą czarną":)
    Twoja jest świetna, bo zależy od dodatków i może być i elegancka i sportowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze więc i ja będę miała takiego "pewniaka" ;)

      Usuń
  18. nie ma jak mała czarna :-) Zawsze jest na nia tysiąc sposobów

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje ulubione, luźne, sukienki z dzianiny.
    No i super, że prezentujesz taki luźny styl, bardzo mi się w nim podobasz. Tyż muszę się rozejrzeć za jakąś czarną.
    Dla mnie to Ty wypiękniałaś, kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ze Ci sie podoba taki manewr wokół luzu i elegancji jednocześnie ;)

      Usuń
  20. Miałam i mam ich kilka w szafie. Mniej lub bardziej oficjalne, o rożnych fasonach, z rożnych materiałów... Uwielbiam. Twoja tez mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prosze pierwsza klasyczna kobieta :):)

      Usuń
  21. Taka mała czarna jest idealnie w moim guście i w dodatku założona na koszulę, co mi się szalenie podoba. Niby grzecznie, niby oklepane. .. nic bardziej mylnego, bo wystarczy pokombinować z dodatkami i masz szerokie pole do popisu, od eleganckiego przyjęcia przez służbowe spotkanie w pracy, czy wypad w góry ;) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W góry ???!!??! Chyba wybralabym dobre buty i jeansy ;)

      Usuń
  22. Lovely black tunic dress:)
    ~Anne

    OdpowiedzUsuń
  23. ja tam w magię małych czarnych nie do końca wierzę, chyba wolę małe białe:)
    fajnie wygląda w połączeniu z koszulą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - biale mam 3 czarna pierwsza od wielu lat ;)

      Usuń
  24. Ja tam tez nie mam takiej klasycznej malej czarnej... jakies tam takie poszerzanu do dolu, z kieszeniami, dzianinowe - znajda sie, owszem;)
    Efekt polaczenia Twojej sukieneczki z koszula jest piorunujacy! Podoba mi sie - jest niebanalnie i elegancko. Fajnie to wykombinowalas:)
    Pozdrawiam Aniu!
    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ze mała czarna , nawet klasyczna , jakos bardziej pasuje mi do ciebie niż do mnie ?!?! I tak zrobiłabyś ją po swojemu ;)
      Fajnie ,ze podoba Ci sie te moje rozwiazanie :)

      Usuń
  25. Sukienka jest wspaniała! Idealna na mroźną jesień!

    OdpowiedzUsuń
  26. fajnie to zestawilas :)
    zapraszam do wspolnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak, studniówka... ja wyglądałam beznadziejnie, więc przemilczę;-)

    fajna ta Twoja kiecka. Lubię takie luźne kroje. I ja nie wiem, co Ty chcesz od czarnych rajstop;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam fajną kieckę , pierwsza w życiu krótka , nie licząc hokejowych na mecze , pierwszy w życiu makijaż ;);) i to jeszcze koleżanka mnie malowała , i rozpuszczone włosy . Zero ekstrawagancji , ale po latach patrzę ,ze przynajmniej sie nie wygłupiłam ;);)
      Nie lubie ich , zwłaszcza ja buty nie czarne ;) I jakos do białej kiecki tez nie przejdzie ;)

      Usuń
  28. a ja chyba jakas tam mala czarna mam, ale wyglada jak mala ciazowa :P:P taka oversize :/
    dzis bylam w sklepiepo jakas czarna sukienke (potrzebuej na pogrzeb) ale ni w zab umiem znaezc cos co by mi sie podobalo. a zdjecia ze stodniwki - wymiataja (piekna kobietka z Ciebie ANiu:*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha Agata jakby po te moja włożyć nawet i 9cio miesięczną ciążę dałoby radę ... Moze jako tunika wtedy , ale luz ;) zamieściłoby sie .
      :) a dziekuje , to miły komplemet :)

      Usuń
  29. Miałam podobnie. Długo nie miałam "małej czarnej" Ogólnie czerni zawsze miałam dużo ale sukienki nie. Na studniówce byłam w spodniach, własnoręcznie i wg mojego projektu uszytych. Zawsze lubiłam sie wyróżniać i tamtym razem też mi się udało, bo wszystkie dziewczyny poza mną były w spódnicach i sukienkach. Swoja drogą, poszukam tych fotek, może pokażę na blogu. Miłość do sukienek trwa u mnie od niedawna i teraz mam spora ilość małych czarnych.
    Twoja propozycja bardzo mi się podoba. Połączenie z koszulą jest świetne.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajemnicą tej studniówki było to , ze jak nas 6 na zdjęciu to my nigdy nie chodziliśmy dobrze , ładnie , ani Markowo ubrane , rozwleczone swetry , kolorowe jeansy i glany. Na te studniówkę postanowiłyśmy wszystkich zaskoczyć i wyjść w małych czarnych . Mina bezcenna :)

      Usuń
  30. 75 guzików? aaaaaaaa, gdyby facet miał to rozpinać, już dawno by się zniechęcił i zwinął manatki do domu :P hehe ;)
    Masz rację, mała czarna to klasyk, a do mnie właśnie dociera, że ja takiego klasyka nie mam w swojej szafie :P hehe
    co ze mnie za kobieta :P
    Pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria ... No co ty mówisz ... Facetom to trzeba na tacy podawać , bo sie znudzą ???!!!!
      Toż to wg mnie buduje napięcie , bardzo Sexi jest ....
      Zreszta moja mama miała ten patent w sukni ślubnej , jako że dłuższa to i guzików było jeszcze wiecej .... Po minie rodziców jak wspominają te guziki widzę , że warto sie czasem pomęczyć ;);)
      Tez moja babcia szyła

      Usuń
  31. JA mam jakieś tam małe czarne, lubie je ale mało nosze ;)
    W zasadzie nie mam okazji ;)
    Twoja jest wygodna, praktyczna i świetnie w niej wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie Olu podziwiam ostatnio w granatach ... Pięknie Ci w nich . Dziwiłam sie ,ze chcesz sprzedawać .... Żałowałam ze to nie Moj rozmiar ;);)
      Ale
      Mam tez nadzieje , ze sie nie sprzedała i ze nam sie jeszcze w niej pokazesz :):)

      Usuń
  32. To prawda, można żyć bez "małej czarnej", ale po co? Noszę ją na co dzień z rudą kurtką sztruksową, albo z kardiganem w kolorze wina. Twój pomysł z koszulą też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle ze długie kardigany ja docieplą .... Nawet w tym fasonie . Ruda kurtka to brzmi dobrze , pokaz kiedyś :)

      Usuń
  33. Mała Czarna to klasyka, u mnie zawsze w szafie obecna, moja wykorzystana na wiele sposobów, podoba mi się z koszulą, może tak spróbuję...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu , bo Ty jestes 100% ową kobietą :):)

      Usuń
  34. Ja osobiście dorobiłam się małej czarnej, kupiona w Tesco, koronka, przylegająca. Mateusz mi ją kupił. Ale myślę, że to jeszcze nie ta "mała czarna", jeszcze mam czas.

    Na mojej studniówce jeśli chodzi o trendy - 50:50 suknia na kole z gorsetem kontra wygodne krótkie i długie sukienki z sieciówek.

    Poproszę o posta z podsumowaniem Twojej garderoby - co się w niej zmieniło. Ja widzę, czekam na Twoje spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja o dziwo w swoje nawet czesto chodzę ;))
      a Ty jaki styl preZentowalas ?!?! Jezuuuu w gorsecie , na kole sobie Ciebie nie wyobrażam ;);)
      Szafa .... Myśle ze powoli ogarniam chaos , który w niej zapanował , a który był spowodowany wprowadzaniem nowości .. Powoli wiem czego chce ;);) więc różnica kolosalna , ale
      Konca póki co nie widać

      Usuń
  35. Taka klasyczna mała czarna z długimi rękawami była by lepsza, ale nie jestem specjalistką od sukienek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcialam z rękawami 3/4 ,ale na wyprzedazy juz nie było ;);)
      Ta tez mi sie podoba ,za kieszenie ;) i ze nie jest taka klasyczna

      Usuń
  36. łooo! nic się nie zmieniłaś O.o super :) ja jakoś nie mogę trafić na tę idealną małą czarną i też sobie radzę od 30 lat :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) w dalszym ciagu uważam ze be małej czarnej dacie żyć , idealna nie jest , ale ja lubie :)

      Usuń