czwartek, 13 listopada 2014

Pocztówka z Frankfurtu nad Menem

H


Miał być kolejny, czwarty maraton
Miała być ,przynajmniej w zamierzeniu, kolejna życiówka -wynik w granicach 4h



                       Była stara, nowa kontuzja
                             Artroskopia



                                                                            Zostały plus 2 kg
                                                                                    i opłacona rezerwacja w hotelu dla 4 osób






cóż ...pozostało nam tylko jechać i ...zwiedzać miasto w cieniu maraton :(





Frankfurt nad Menem zwany jest europejskim Nowym Jorkiem , a górujące nad miastem szklane drapacze chmur Mainhatanem  :) czy aż tak podobne to nie wiem ,ale widok z tarasu położonego 200 m nad ziemią i tak zapiera dech



tak sobie na luzaka stoimy przy balkonie






i jeszcze trochę maratończyków....












to miał być mój maraton :((


a my zwiedzamy



stacja metro





i stare ,nowe miasto. Czyli starówka odbudowana ze zniszczeń wojennych, obok szklanych domów.....cóż mnie taki eklektyzm architektoniczny nie przekonuje


i próba sesji do bloga


no nie da rady :)pokaże wam innycm razem ,bo wyjątkowo bardzo lubię tak chodzić :)



82 komentarze:

  1. Faktycznie miasto przypomina Nowy Jork .
    Na wysokościach jesteś :),piękne widoki :)
    Świetna kurtałka i spodnie :)
    ______________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale widoki, tylko trochę nisko ta barierka, ja mam lęk przed wysokością, więc bym tam nie wyszła - akceptuje tylko takie zabudowania jak w pałacu kultury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj mąż tez nie wjechał ;);)
      Było zabezpieczone w inny sposob , chyba nikt nie ryzykowałby takiego otwartego tarasu na tych wysokościach , stałby sie wieża samobójców ;)

      Usuń
  3. Niesamowite widoki, byłam tam w 95 roku hmmm jak ten czas leci... ogromne wrażenie zrobiło dla mnie lotnisko... same miasto też ale już niewiele pamiętam... Super wyglądasz w takim wydaniu, baaardzo mi się podobasz w obu wersjach no iiii masz piękny uśmiech nie żałuj go nam :))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie tez pare razy przed lotnisko sie przemknęłam , stad pomysł na maraton ;) zeby zobaczyć miasto :)
      Ale szczerze , to poza drapaczami chmur i możliwością wjechania w górę , jest jak tysiące innych niemieckich miast .
      No moze jeszcze te muzeum historii naturalnej warte uwagi , drugie co do wielkości w Europie . Nie daliśmy rady całego zobaczyć .

      Usuń
  4. Fajnie,że nie zrezygnowałaś z tej rezerwacji ,że i tak z rodzinką pojechałaś kibicować biegaczom :))
    Zdjęcie na balkonie z córkami świetne,bardzo ładnie wyszłaś .To jak Ty tak wyglądasz 2 kg plus to nie jest źle :))
    Ja ,jesli o wagę chodzi idę cały czas w górę,powoli ,ale w górę,jestem przerażona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz , mnie dwa razy nie trzeba namawiać na weekend wyjazdowy ;);)
      Bo te kg to tak podstępnie .... Ja zbieram sie do zaostrzenia diety , skoro nie mogę biegać , i zbieram i zbieram ....

      Usuń
  5. Przejazdem, autostopem, dawno dawno temu się tam przesmyrgnęłam. Fajna ta nowoczesność :) Ale i Twoje zestawy ciuchowe...no, taka mi się podobasz najbardziej, bo to najbliższe mojemu poczuciu estetyki. I też mi przybyło 2 kg, :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć wole stare miasta z klimatem , to tutaj zdecydowanie klimatu brak , więc zdecydowanie nowoczesność wygrywa .
      ;);) ja sie zastanawiałam czy jak stary metal nie wyglądałam ;);)

      Usuń
  6. Aniu a mi sie to stare miasto podoba, przypomina mi troche Belgie, no tak troche ale tylko :)
    ja to jeszcze tam nie bylam, ale wyglada calkiem fajnie. jakos mi te dojcze nigdy nie po drodze :P

    a zdjecie z dzieciakami na balkonie jest przeslodkie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak , te różowe domy moze i Belgię , pruski mur zdecydowanie Germania . Mnie tez nie ciągnie do naszych wschodnich sąsiadów ;);) ale bywamy przejazdem i na zakupy ;)

      Usuń
  7. Nie żałuj maratonu, bo z pewnością spędziłaś te godziny jako niezapomniane chwile z rodziną. A te 2 plus to ja nie widzę nigdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takimi imprezami tak jest , ze 3 - 4 miesiące przygotowań i ... Wielka dupa . Przeziębienie , choroba dzieci , kontuzja ... Te są najgorsze . Nie maratonu nie żałuje , tylko biegania mi brak ...

      Usuń
  8. Kochana nic się nie martw, jeszcze niejedno zwycięstwo przed Tobą, niekoniecznie w maratonie :-) wiem, przykro, ale dbaj o siebie, teraz to najważniejsze :-) miasto piękne i widoki, czekam na sesję, bo zapowiada się bardzo ciekawie :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wygrywanie to nie wszystko . To jedyne co sie liczy . ;);)
      Cóż ja jestem byłym sportowcem , walka i rywalizacja są mi potrzebne dla równowagi . Rodzina to najważniejsze wsród rzeczy ważnych ... Ale juz nie muszę dla nich z wszystkiego innego rezygnować . Dziewczyny stoją zwykle na mecie z uśmiechami od ucha do ucha , Alicje czesto tata przerzuca przez barierki i ostatnie metry biegnie ze mną wołając "mama dasz radę " to tez chwile , którymi sie z rodzina dziele .

      Usuń
  9. Oh Aniu jakie widoki przepięknie ☺ wyglądasz na bardzo szczęśliwą ☺nie ma się co dziwić cudne rodzinne zdjęcia ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzieci uczą nas prawdziwych wartości . Macierzyństwo jest Dopelnieniem kobiecości .

      Usuń
  10. Śliczne te Twoje królewny :)
    Spodnie mnie zachwyciły.
    Bieganie to moja miłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :)
      Widzę ze współdzielimy pasje ...

      Usuń
  11. Kurczę, te drapacze hmur, robią mega wrażenie! Wow! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że z nogą będzie dobrze i kolejny rekord zostanie pobity:-)
    Widoki nieprzeciętne. Jest pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze treningi z nordic walkingiem i pierwsze bieganie za mną ....

      Usuń
  13. co się odwlecze, to nie uciecze, na pewno w przyszłym roku się uda!
    a miasto robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, przeciez masz dusze wojownika, sportowca! Potrafisz walczyc,wiec poradzisz sobie rowniez z niemoca... Takze dochodz do siebie, a napewno zaliczysz jeszcze niejedem zyciowy maraton...
    Miasto robi wrazenie, osobiscie jeszcze tam nie bylam, ale fotki zachwycajace, zwlaszcza te "z wysokosci".
    Mi wpadly w oko Twoje spodnie z wzorkiem, swietnie wygladaja do tradycyjnej ramoneski!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby ta wojowniczosc przeniosła sie teraz na inne dziedziny życia ... Bardzo mi
      to potrzebne w tej chwili :)
      Cieszę sie ze ktoś zwrócił uwagę i na ciuchy ;)

      Usuń
  15. Świetny zestaw ! Nie mogę sie napatrzeć na te piękne zdjęcia !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie Twój najfajniejszy zestaw:) Biedna z tym maratonem, wiem jakie to beznadziejne uczucie jak trzeba zrezygnować:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... Zrezygnować i oglądać innych :(
      Ja siebie wolę w sukienkach. Ale fajnie ,że się podoba

      Usuń
  17. To przykre że nie mogłaś wystartować ale następnym razem na pewno się uda,czego Ci życzę z całego serca:)))piękne zdjęcia z córciami,urocze są:)))a tak wysoko to ja się boję wychodzić:)))Pozdrawiam serdecznie:)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu przykro mi bardzo, że nie mogłaś wystartować!!! Wiem jak to dla Ciebie ważne i przecież to Ty mnie zainspirowałaś, więc wierzę, że jeszcze niejeden maraton obskoczysz :D. Powiem Ci w tajemnicy, że tez sobie biegnie odpuściłam na razie. Po kilku przebieżkach odechciało mi się przez pewną kobiecą, poporodową, przykrą i wstydliwą przypadłość, która to aktywizuje się podczas biegania właśnie. Intensywnie ćwiczę Kegla, ale na razie nie widzę poprawy. Mój ginekolog twierdzi, że jest to prawdopodobnie związane z tym, że karmie piersią!!! Mam nadzieje, że ma rację, bo jak nie to ... nie wiem co ;P!!!
    Fajnie, że jednak pojechaliście do Frankfurtu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jestem biedna ?!?! Ojej , to koniecznie ćwicz, bo to ważne nie tylko w związku z bieganiem. Weekend fajny był :)

      Usuń
  19. Aniu, życzę Ci, żeby ta kontuzja nigdy nie wracała!!! następny maraton będzie Twój! świetne zdjęcia I ślicznie wyglądasz :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. trzy maratony już przebiegłaś? podziwiam. Ja jeden przebiegłam i nie wiem, czy zdecydowałabym się jeszcze raz :P. Przykro mi z powodu kontuzji i życzę zdrowia na przyszłość :). Przynajmniej zwiedzanie się udało i zrobiłaś świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy -Luksemburg , Bruksele i Rotterdam :) i w każdym Urwałam kilka minut ;);)
      Szlachetne zdrowie , nikt sie nie dowie .... Kolano i inne takie . Do maratonu to pewnie w najbliższym czasie nie dam rady .... Ale chęci są ...

      Usuń
  21. WOW widok z góry rewelacyjny, faktycznie przypomina NY.
    To połączenie starówki i nowoczesności też ma swój urok, chociaż, podobnie jak Ciebie, mnie nie przekonuje w 100%.
    I współczuję, że nie udało Ci się zrealizować zamierzonego celu, to zawsze przykre, jak nam się plany walą.
    Na takie minimalne pocieszenie to chociaż wiedz, że wyglądasz świetnie! Ramoneska pokazuje Twoje ostrzejsze wcielenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;);) dziś pobiegane pobiegane
      6 km w 30 minut :):) pierwszy trening do kolejnego maratonu !!!!!!!!!!!!
      Moj mąż , mówi ze marna to imitacja NY ;) ale co tam , sam na górę nie wjechał , bo ma lęk wysokości :)

      Usuń
  22. Szkoda ale zdrowie najważniejsze, pobiegniesz jeszcze nie raz...
    Pięknie pokazałaś miasto, dziewczynki urocze, rośnie Ci Aniu konkurencja ha!ha! a figura nadal idealna...pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego sie będę trzymać Basiu ;) i tej figury tez ;)

      Usuń
  23. świetnie wyglądasz i fajne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, imponujący widok, piękne stare miasto, piękny Twój uśmiech i piękne spodnie. Uwielbiam nowoczesne miasta, jestem chyba nowoczesnym pokoleniem, nowoczesność kojarzy mi się z możliwościami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie nie zrobiło wrażenia , ale to znaczy ze niezły ze mnie fotograf ;);)
      Ja tez lubie szklane domy :)
      Choć nurkowane wąskie uliczki tez :)

      Usuń
  25. WOW, kochana niesamowite zdjęcia! Przepiękne miejsce!
    PS. Bardzo spodobały mi się Twoje spodenki, mają rewelacyjny print i kolorek <3 Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje . Szkoda tylko ze światła zabrakło trochę ;)

      Usuń
  26. Świetny post, no i przepiękne zdjęcia!
    Dziewczynki jakie słodkie!:))

    Pozdrawiam,
    www.klaudiakulakowska.blogspot.ie .. X

    OdpowiedzUsuń
  27. a Ty znowu w rozjazdach, zazdroszczę. Pięknie wyglądasz, jesiennie i kwitnąco. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo szczerze to lubię :) dziekuje bardzo

      Usuń
  28. Ach Ty podróżniczko, ciągle gdzieś wybywasz!
    Najfajniejsze zdjęcie z dziewczynkami, jest radość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chciałabym jeszcze więcej i jeszcze dalej :)

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Piękno jest wokół nas...wystarczy patrzeć :)

      Usuń
  30. Miasto i piękne i ciekawe!
    I podziwiam Cię za odwagę - nie wiem czy dałabym radę stanąć na najwyższym piętrze przy szklanej balustradzie....

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy nie byłam we Frankfurcie ale przyznam, że ciekawe miejsce. Z jednej strony mega miejsko na skale USA a z drugiej klimatycznie, te kamienice...
    Ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drapacze chmur rzeczywiscie robią wrażenie, klimat starego miasta....nieobecny ;)

      Usuń
  32. :-( Aniu nie lubię takich Twoich postów,bo...mam kompleksy jak cholera. To ja z trudem "robię" 40 km;ale w cały dzień po Górach a Ty; ot tak lajtowo-40 km w poniżej 4h....;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyżej ;) powyżej 4 h ;);)

      I moj drogi - adidasy , dobry plan treningowy ,na początek na 10 km i śmigamy ....po 30 to najlepszy okres na to by zostać długodystansowcem

      Usuń
  33. Uwielbiam szklane domy! Zainspirowałaś mnie, żeby w końcu dupę ruszyć gdzieś. Właśnie rezerwuję bilety i w marcu wyruszam też trochę Europy zwiedzić:) Antoś będzie już wszystko jadł i stabilnie siedział:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pojechałaś Żeromskim ;) ale ja też :) maja swoj urok.
      My bardziej weekendowo, ale tak to jest jak ma się dzieci w wieku szkolnym :)
      A w Luks zaczyna sie obowiazek od 4 roku życia, i zeby zahaczyc o dni szkolne trzeba miec zgode.....ministra edukacji ;)
      Takze korzystajcie ....

      Usuń
  34. No kochana, przeglad wspanialy! Super ze tak duzo podrozujecie i to w dodatku z maluchami. U mnie magiczna 200 tez zbliza sie wielkimi krokami :) Gratuluje i zycze kolejnych 200 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzieci to cZesto wymówka . Ok , bez łatwiej , ale można z , można. ?! Można !!!

      Usuń
  35. Mam nadzieję, że kiedyś zobaczę te miejsca... Aniu Twoje dziewczynki na zdjęciach są cudne! Świetne fotki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) och z twoja dusza podróżnika jest to wielce prawdopodobne ;) wystarcza chęci i .... No właśnie , sprzyjające czynniki niezależne . A za te trzymam kciuki

      Usuń
  36. Zabójcze spodnie, kurtka i cała Ty, chciałabym tak wyglądać. Normalnie ogarnęłaś się, mówiąc potocznie... :)
    Drugi zestaw też bomba, ale po prostu zabiłaś mnie pierwszymi zdjęciami i dobrze widzieć Ciebie w takiej formie. Ja też mam coś z kolanem, żabka na basenie i czekam aż przejdzie... I nie przechodzi. No cóż. Starość idzie ;)

    OdpowiedzUsuń