sobota, 1 listopada 2014

Spieszmy się kochać ludzi



".... Gdy  przychodzi ciężki zmierzch i kładzie na wszystkim mrok ,
a serce rozrywa ci nieznośny ból ,
 ja będę dla ciebie jak  most nad rwącą wodą
i przeprowadzę Cie na drugą stronę ......"



widziałam i uczestniczyłam w tak wielu odejściach....że sądziłam, że się uodporniłam...ale dopiero kiedy odchodzi ktoś najbliższy sercu ...jest wstanie się poznać cały ból, który niesie utrata......

23 komentarze:

  1. to prawda.
    kiedy mnie zmarła - rok temu, w maju - babcia,to dopiero zrozumiałam czym jest śmierć.
    odczułam ją po raz pierwszy.

    do dziś nie umiem tak naprawdę pogodzić się z tym.
    tak wiele chciałabym jej powiedzieć.
    o tak wielu ważnych dla mnie rzeczach nie wie.

    bardzo mi jej brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację- to takie trudne... kiedyś myślałam, że z czasem będzie mniej boleć, ale to nieprawda, boli tak samo. Ale też dzięki temu bólowi potrafię się cieszyć tym co mam i docieniać tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie mama zmarła miesiąc temu, boli jak cholera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jednak?
      tak wnioskowałam po wpisach, ale nie chciałam pytać...

      Usuń
    2. Magdo Ciebie też po raz drugi ściskam...

      Usuń
  4. Aniu, bo ten ból nigdy nie mija... Jest po prostu inny, ale jest... wieczny...
    Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne słowa Aniu...wiem jak to jest...jakis czas temu odszedł mój kochany Papcio...i mimo, że już kilka lat minęło, ból jest taki sam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie lubię listopada...
    Ból odejścia kogoś bliskiego jest potworny...Wolę o tym nie myśleć, bo nie mogłabym normalnie żyć...
    Jestem egoistką, bo chciałabym odejść pierwsza...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny,jak Wy możecie nie lubić listopada??? jest taki piękny ! Ja nie mam takiej pory roku,takiego miesiąca,czy pogody ,żebym nie lubiła .Chociażby dlatego,że tak szybko odchodzimy,a w grobie to już będzie za późno,wtedy nawet chciałoby się takiego listopada ! Pomyślcie nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgadzam się z Gosią. Kocham wszystkie miesiące i każdą porę roku :)

      Usuń
  8. Doświadczyłam odejścia najbliższej osoby. Do tej pory, a minęło już kilka lat, mam wrażenie, że to nieprawda, że to jakiś sen...

    OdpowiedzUsuń
  9. Już nic nie jest takie jak wcześniej. Już wiem TOTALNIE, że nic nie trwa wiecznie. Jest smutek, mimo szczęścia z tego co się ma. Jest mrok i strach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy z ludzi inaczej przeżywa takie rozstania, każdy ból jest jedyny i inny od reszty...

    OdpowiedzUsuń
  11. Na odejście bliskiej osoby nigdy nie jesteśmy w stanie się przygotować. Chociaż jestem stosunkowo młoda to przeżyłam już śmierć najbliższych mi osób. Ciężko jest pogodzić się ze stratą, a ból każdy przeżywa inaczej...Niby mówi się, że czas leczy rany...ale nie mam pewności, czy zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja pożegnałam tatę parę lat temu, patrzeć jak najbliższa osoba umiera w chorobie jest nie do opisania

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to kiedyś powiedział jeden z księży na pytanie dziennikarza-jak można przygotować się i przeżyć śmierć?
    Ten odpowiedział:
    sęk w tym, że śmierci nie da się przeżyć...

    OdpowiedzUsuń
  14. To prawda ... niestety. W pewnym momencie życia prawie każdemu z nas przychodzi się z tym zmierzyć .Każdy inaczej przeżywa swoje cierpienie i każdy inaczej postrzega stratę .

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne choć smutne słowa, Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję wszystkim ,którzy podzielili ze mną te chwilę zadumy

    tak mam ,że trudno mi mówić , nawet pisać o trudnych sprawach, bo to zawsze ode mnie oczekuje się siły, wsparcia i znalezienia odpowiedzi, ale ostatnie kilka miesięcy było dla mnie niezmiernie emocjonalnie obciążające. Ból i jednocześnie ulga ,że ktoś ukochany najbardziej na świecie nie cierpi....dziękuje wam za poczucie wspólnoty

    OdpowiedzUsuń
  17. Dołączam do wspólnoty , znam to uczucie:-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również, wciąż boli mnie śmierć mojej ukochanej Mamy

    OdpowiedzUsuń
  19. cięzko nawet zdefiniować ten ból... nie można się uodpornić, ani nauczyć na zapas...

    OdpowiedzUsuń