sobota, 6 grudnia 2014

Ei ei ei lo ass de Kleeschen hei





                                                    oh oh oh de Houseker ass do.........



Garść świątecznych tradycji. Kleeschen, czyli Święty Mikołaj przychodzi do luksemburskich dzieci w towarzystwie Housekera. Jak przetłumaczyć ??!!! bo nie diabeł...my mówimy antybohater :)
przynosi rózgę dla niegrzecznych dzieci ....i jest prawdziwym postrachem ...hahahah...przynajmniej moje dziewczynki czują spory respekt i jak w ostatnim tygodniu coś przeskrobią, to proszą , żeby nie mówić Housekerowi....

Kleeschen przychodzi do dzieci w naszej gminie i dzieci witają go śpiewając

Leiwe Kleeschen , Gudde Kleeschen
Breng ons Saachen ,allerhand.....




 posłuchajcie wyżej lub  tutaj   po luksembursku :)


Przychodzi prawdziwy w biskupiej mitrze, nie jakiś dziadek od coca-coli, i wszystkim dzieciom daje paczkę słodyczy ( sponsoruje oczywiście burmistrz :) ale fajny to gest







Po imprezie w domu kultury Kleeschen ma bardzo pracowity tydzień, bo odwiedza ponownie dzieci w szkole....i każde dostaje BoxMaanchena , a cała klasa wspólną zabawkę, grę lub pomoc naukową





 Boxmaanchen to  bułka mleczna o charakterystycznym kształcie ludzika, która jest tradycyjnie podarowywana sobie na  nawzajem, żeby nigdy nie zabrakło kogoś ,kto dzieli się z tobą chlebem.
Te życzenia ,zawarte w tekście piosenki, wywodzą się z czasów biedy... i uczą ,że życzliwość jest ważnejsza od Cukierków  i jest jak ciasto czekoladowe....







więc dzielę się dziś z Wami Boxmaanchenem , by życzliwości i chleba nigdy Wam nie zabrakło :))

58 komentarzy:

  1. Mikołaj z diabłem? tego jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie diabeł, to bardziej francuski j Pierre Noir ;) figlarz i łachutra :):)

      Usuń
  2. Różne zwyczaje i tradycje, a Mikołaj i tak ten sam:-). Sliczne są Twoje dziewczynki i wcale nie wyglądają żeby się bały :-))
    Ja chyba też byłam grzeczna, bo własnie rozpakowałam nowiutką szczotę obrotową do włosów ( musiałam się pochwalić, bo Mikołaj czyta...) :-) Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to zdjecia z poprzedniego roku ;) w tym moja starsza miała poważne obawy ze dostanie rózgę i nawet nie chciała isc :):)
      Na szczęście Houseker , kazał sie poprawić i na zaliczkę dał cukierka ;);)
      Moj tez był łaskawy i śliczny Puszysty szlafroczek mnie otulił o poranku :)

      Usuń
  3. Cudownie jest móc zobaczyć zwyczaje i tradycje Świąteczne w innych krajach :)
    Sporo jest elementów wspólnych, jednak trochę się różnią z Polskimi :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) wszak kultury sie przenikają i mieszają

      Usuń
  4. fajny ten Mikołaj a dzieci nie boja się tego "figlarza", wygląda groźnie ;)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak są młodsze to i Kleeschena sie boją :):)

      Usuń
  5. Dziękuję i nawzajem!!! Dla Ciebie i dzieciaczków!!!
    Mój juz duży, ale na prezenty czeka:D

    Znowu mam przerwę na blogu - goście w domu!!!;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) bardzo prosze :):)
      Co tam przerwa ;) fajnie ze towarzysko sie dzieje

      Usuń
  6. biedne to ciasteczko na końcu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga nie bądź taka krytyczna , przygotowane całkowicie przez 4 -ro latkę ;)

      Usuń
  7. Świetne to, tak tradycyjnie....
    Dziewczynki wyglądają bardzo dzielnie, choć wierzę, że lęk przed "czarnym bohaterem" był :)
    No ja chyba nie byłam grzeczna, albo Mikołaj o mnie zapomniał. Wolę wierzyć w to 2 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miały miały ... Minką miał cały dzień na poprawę :):)

      Usuń
  8. Lubię takie ciekawostki:) Fajnie, że tradycję nasz różnią, wtedy podróże stają się naprawdę jeszcze bardziej fascynujące:)!
    Pozdrawiam ciepło z polskiej Bydgoszczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak poznanie innych zwyczajów i kultury jest ciekawe co wiecej , to wzbogaca nas samych

      Usuń
  9. Piękny zwyczaj, dobry burmistrz, święty wygląda jak prawdziwy, a ludziki fantastyczne, dzięki za tego posta, bo nie znałam takiej tradycji:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) mnie podoba sie niekomercyjny przekaz :)

      Usuń
  10. Całkiem ciekawy ten drugi (mnie tam zawsze ciągnęło do złych chłopców :)))
    Ja mam swojego osobistego Mikołaja w domu, na dodatek sama go sobie (no, pół na pół) zrobiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez . Na szczeście miałam na tyle zdrowego rozsàdku ze za mąż wyszłam za dobrego ;);) Hahaha
      Ja zawsze w ciąży byłam z ... Mikołajem , który okazywał sie dziewczynką ;)

      Usuń
  11. Jaki świat tyle tradycji.Wszystkie dla kogoś piękne i ważne.I niech tak będzie , bo powinno :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy zwyczaj :)
    U Kuby w zerówce był Mikołaj - plus mini przedstawienie z innymi postaciami - syn najbardziej zapamiętał bałwana - miał chyba najlepszy kostium ;) ;) Syn, jak i chyba większość dzieci, jednak nie dal się nabrać i mówi, że to był tylko aktor nie prawdziwy Mikołaj czym był trochę zawiedziony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że moje dziewczynki głęboko wierzą , głownie dlatego ,ze raz do roku i ze zawsze jest to te sam aktor , i w szkole i w gminie , innych tego typu atrakcji po supermarketach , polonijnych wieczorkach unikamy , nie oglądają Tv i reklam więc znają tylko tego jednego ... Więc magia trwa

      Usuń
  13. Moja Emilka bardzo długo wierzyła w mikołaja i sama dorosła do tego żeby poznać prawdę.
    Teraz Natalka jest w niego zapatrzona, w tym roku poznała kto to jest, bo był w przedszkolu i była bardzo szczęśliwa jego wizytą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka magia dzieciństwa :):) oby trwała taka beztroska jak najdłużej :)

      Usuń
  14. Ciekawe zwyczaje ale co kraj, to obyczaj.
    Do moich chłopaków już Mikołaj nie przychodzi /taki przebrany, bo już za duże/ ale w szkole mają Mikołajki, na prezenty czekają ha!ha!...pozdrawiam Aniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lux to czasem mieszanka germańsko - frakońska z wpływami flamandzkimi , przez co bardzo ciekawa :):)
      Zeby poznać jakos kraj - trzeba sięgnąć i do korzeni - historii, zwyczajów i obrzędów

      Usuń
  15. Dwa ostatnie zdania aż chwytają za serce-żeby nie zabrakło tych co się dzielą z nami chlebem i tego, że chleb jest ważniejszy od cukierków...Miłe poranne niedzielne wzruszenie dzięki Tobie Aniu ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez ogromnie te przesłanie sie podoba , taka wartość dodana do tej komercji dookoła .
      Życzliwość jest jak czekoladowe ciastko :) najważniejsza i najpiękniejsza

      Usuń
  16. W Holandii tez mamy podobnego Mikolaja do waszego :) I tez ma takiego ciemnego pomocnika :) Nazywa sie Zwarte Piet, i od kilku miesiecy toczy sie zazarta dyskusja w NL, dlaczego Zwarte Piet jest czarny, ze to rasistowkie itd. Domagaja sie Bialego Pita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam , w Belgii tez :)
      Jakaś głupota doszukiwania sie w tradycji rasistowskich odniesien , dojdzie do absurdów , jak to dlaczego Kubuś Puchatek chodzi z gołą pupą . Poza tym , mamy zmienić tez określenie czarny charakter ?!?! Bo to rasistowskie .... Swiat staje na głowie

      Usuń
  17. Bardzo dziękuję:)))fajne macie tam zwyczaje:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie natchnęło i przyszły rok bedzie pod hasłem tradycji luksemburskich :) a jest ich nie mało :) znanych i w Pl i nieznanych :)

      Usuń
  18. Wzruszył mnie ten wpis :).......
    _______________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. ooooo,ale słodko :))
    świetny zwyczaj !
    ja tez byłam Mikołajem ...a i do mnie przyszedł,nie było Housekera ,także chyba nie jest źle,co :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie narzekam w tym roku ;);)

      Usuń
  20. Fajne te zwyczaje. Dziewczynki słodkie. Moja ulubienica, w okularkach :) Bardzo podoba mi się ten zwyczaj z bułką. co kraj, to obyczaj.
    Własnie wspominałam, jak synuś był jeszcze malutki, jak szukaliśmy jakiegoś centrum handlowego, żeby to Mikołaj wręczy łapaczkę. Minęło kilka lat i w każdym ch robią takie imprezy. Jak dzieci były małe, to pilnowałam tradycji; w moim domu Mikołaj przychodził nocą i zostawiał prezent na oknie. Teraz są już duże i nie robię tej szopki. W tym roku powiedziałam Mikołajowi, że zrzekam się prezentu od niego, tylko niech dołoży coś Aniołkowi, jak przyjdzie w Wigilię.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciństwo oby trwało jak najdłużej - dziewczynki żyją trochę na pograniczu rzeczywistości i magii , poza mikołajem , są księżniczki ( w gruncie rzeczy Ala spotkała najprawdziwszą córkę Grand Duca Luxemburga - Aleksandrę ) są i wróżki i syrenki :)

      Usuń
  21. Uwielbiam te Twoje ciekawostki ze świata :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znaczy jestes ciekawa swiata osobą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Co kraj to obyczaj! U nas tez na kazdym, w kazdym kroku, w kazdym sklepie bulki-ludziki:)
    Fajne zdjecia-pamiatki... Pamietam swoje wlasne z Mikolajem jak bylam mala, balam sie go strasznie..teraz dzieci chyba odwazniejsze;)
    Tobie rownie Aniu najlepsze zyczenia mikolajkowe!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj starszy brat ma takie zdjecia ja nie :(:(:( ale jak byłam dzieckiem tyle nieszczęścia było w rodzinie ze chyba nikt nie myślał o Mikołaju . W właściwie mam złe wspomnienie - ze Mikołaj , taki organizowany przez kościół o mnie zapominał ...,

      Usuń
  24. Antybohater, ładnie powiedziane! :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Tobie też Aniu wielu życzliwości :)
    oryginalny ten Mikołaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalny bo oryginalny w biskupim stroju , czy oryginalny bo nie w strój od Coca -coli ??!!

      Usuń
  26. Bardzo ciekawy post. Podoba mi się, że burmistrz tak dba o dzieciaki. A i tradycja z dawaniem bułki jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok malych miejscowosci :)
      Z tą bułką i jej historią , tez uwazam ,ze do wartosc dodana do tej calej komercji wspolczesnej

      Usuń
  27. ależ te Mikołaje wywołuja emocje :) Pod każda szerokością geograficzną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) podczas wyprawy do Turcji odkrywalm ,ze pochodzi z Miry ,a nie z mroźnego Rovanjemi ;);)
      Tak, panny nie mogly sie doczekać :)

      Usuń
  28. Fajne mikołajkowe tradycje!!! Ja tak myślę, że w przyszłym roku to musimy dziewczynkom załatwić jakiegoś Mikołaja ,,na żywo" ;)
    P.S. Pewnie będzie wyglądał jak ten od coca-coli ;P
    Pozdrawiam spóźniona nieco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fajne , my mamy jakby załatwione tradycje przez gminę i szkole :):)
      Z pompą i powagą i slodyczami , które panny dostają tylko raz w roku

      Usuń