wtorek, 23 grudnia 2014

Prawie jak ...Rockefeller Center







Kiedy z głośników dobiega znany hicior - "Last Christmas" a miasto rozświetlają iluminacje świąteczne ,na placach  instalują się kiermasze świąteczne....czujemy wtedy nadchodzące święta. Choć ja kulinarnie wybieram francuskie foie gras w miejsce karpia....to lubię te atmosferę. Ale nad przyjemności stołu przedkładam czas, który mogę spędzić beztrosko z rodziną.
Luksemburg to nie Nowy Jork, rozmachem mu nie dorówna, ale tegorocznej zimy obok wielkiej choinki przed Hotel de Ville ,ku uciesze dzieci i dorosłych zamontowano lodowisko...prawie jak przed Rockefeller Center.I to tu zamierzamy spędzić tegoroczne święta. Między innymi.
Zabawy , uśmiechu i siniaków co niemiara.....















i takiej właśnie beztroski wam życzę w ten świąteczny czas :)
i przyznam Wam się wiele ,wiele lat nie jeździłam na łyżwach. A na łyżwach miały miejsce moje pierwsze randki ....uwielbiam :)

84 komentarze:

  1. zazdroszczę, że utrzymujesz się na łyżwach ;P
    ja ląduję po dwóch minutach na siedzeniu ;P

    i takiego fajnego lodowiska też zazdroszczę - u mnie nie ma się nawet gdzie jeździć pouczyć zbytnio ;(

    uroczo wyglądasz, Aniu ;)
    niemal tak uroczo, jak Twoje pociechy! :)

    o, beztroska się przydaje - nadmiar napięcia przy świątecznym stole szkodzi ;P

    Tobie również - tej beztroski i szczęścia:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Żartujesz chyba ;) w Łodzi nie ma gdzie jeździć ?!?! Jasne dorosłym trudniej sie nauczyć i upadki bardziej bolą ;);)
      My sezon właśnie zaczęliśmy i mamy zamiar wykorzystać lodowisko na maxa :)

      Usuń
  2. Bosko ! Ja uwielbiam jazdę na łyżwach i przez całą zimę wożę je w aucie - jak tylko mam ochotę wskakuję w nie i dawaj ! Marzy mi się kryte lodowisko z prawdziwego zdarzenia w moim mieście, ale też sięgam marzeniami dalej - wzdychałam ostatno do Męża, że mogliby w rynku zainstalować "ślizgawkę" ... Jada na łyżwach podnosi poziom serotoniny, zresztą sama wiesz - widać to na Twoich fotkach ! Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda to gdzie śmigasz ?!?!
      Ja całe dzieciństwo jeździłam albo na lodowisku zrobionym ze szkolnego boiska albo jeździłam na Torkat , czyli na wielkie lodowisko w katowickim Spodku :)
      Zawsze marzyłam o tańcu na lodzie

      Usuń
  3. Zawsze podziwiam osoby ,które umieją jeździć na łyżwach,fajny miks zdjęć :)

    buziaki

    xo xo xo xo xo


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) a mnie sie wydawało ze to każdy potrafi ;)

      Usuń
  4. U nas tez wylali lodowisko ale jeszcze nie smigalismy:) Takie foczki to super sprawa!!! Kochana cudownosci na swieta!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelka ! Dzięki fokom nie bolały nas kręgosłup od dzwigania dzieci ;);)
      Panny były pierszy raz :) po drugim Ala zaczęła kręcić piruety ... Pożałowałam ,że dla zachęty pokazałam im taniec na lodzie w wykonaniu mistrzów swiata ... Mogłam jazdę szybką , mniej by kombinowały ;);)

      Usuń
  5. Bardzo klimatycznie :)
    Rodzinnych i Spokojnych Świąt :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na lodowisku jest zawsze fajnie u nas w Bonn tak samo sniegu ani ani ale lodowiska sa, tez sie wybieram Wesolych swiat kochanie dla calej milej rodzinki. Fajne sa te pomoce w nauce jezdzenia na lyzwach dla dzieci,,,,pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz , u nas po raz pierwszy , są kryte lodowiska , ale takie open air pierwszy raz :)

      Usuń
  7. Siniaki nie ważne, ważna dobra zabawa i uśmiech.
    Wesołych Świąt Aniu dla Ciebie i Twojej wspaniałej rodzinki a zdjęcia cudne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak :) i Tobie Basiu rownież :)

      Usuń
  8. Ale fajnie ja też chcę !!!! :) Zabierz mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czad!!! Ze 30 lat nie jeździłam na łyżwach!!!! Mój syn ostatnio był w Krakowie, z klasą, na mikołajki pojechali. Zazdrościłam mu jak nie wiem co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jaki ... Ja nie jeździłam moze z 8 lat :) rewelka :)

      Usuń
  10. Właśnie mi przypomniałaś o łyżwach! Jako dziecko jeździłam po zamarzniętym jeziorze:) Naprawdę to lubiłam...

    OdpowiedzUsuń
  11. ale zabawiliście...aż do wieczora :))
    ja tez mam sentyment do tego sportu,jak zaczęliśmy razem mieszkać z naszymi dziewczynami,wtedy też uskutecznialiśmy łyżwy :)ale to już dawno było,aczkolwiek można sobie przypomnieć :)) ciekawe czy bym dała radę,bo łatwo nie było z tego co pamiętam haha :)
    Tak właśnie powinny wyglądać świąteczne dni dla mnie,rodzinnie ,w ruchu ,na wesoło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak , najpierw czuje sie niepewność , potem coraz wiekszà swobodé i coraz większą radosc :)

      Usuń
  12. Ania! Ale czad!!! Pojeżdziłabym z Tobą!
    Moje łyżwy leżą już parę lat. Mąż nie jeżdzi, syn też nie lubi i już za stary by z matką po lodowisku się ślizgać;)))
    Wesołych i beztroskich Świąt!!!!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męża wielu rzeczy nauczyłam - pływać , nurkowac , jeździć na nartach , ale na łyżwach potrafił ;);) całkiem dobrze :):) namiętnie jeździliśmy na lodowisko na randki :):)
      To Edyta umów sie z jakąś koleżanką - bo wydziela sie serotonina i dobrze robi na tłuszczem w biodrach , na pewno jakaś znajdziesz :)

      Usuń
    2. W tym problem, że mam same niełyżwowe i to tak konkretnie;))

      Randka na lodowisku do pozazdroszczenia! To musiało być coś!:D

      Usuń
  13. Ale super! Aż miło popatrzeć na takie szaleństwo. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz radosnie jak mała dziewczynka! dużo radosci i zdrowia zyczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo moze coś z dziewczynki we mnie zostało ;)

      Usuń
  15. Ja też uwielbiam łyżwy! ;)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bosko! Bardzo się cieszę jak pokazujesz że można inaczej, z dziećmi, na wesoło. Nic tak nie cieszy bardziej jak radość dziecka :-) a przecież w każdym z nas jest to małe dziecko, wystarczy poszukać.
    U nas też co roku jest miejskie lodowisko. Kto wie, może skorzystam :-)
    Wesołych Świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mam nadzieje ,de tej nigdy nam i nikomu nie braknie :(

      Usuń
  17. Jeny...coś wspaniałego..ale klimat...Aniu, ostatnio co tu wejdę to z ...zadraszczam :)))
    Ja łyżew się boję , jestem za "sztywna"...może się odważę po świętach, ale nie wiem czy utrzymam balans jak mi parę kilo dojdzie :)
    Aniu, zdrowych i spokojnych Świąt..pzdr ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Gosia to trzeba zacząć w święta , wtedy nic nie przybędzie ;);)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne radosne zdjęcia. Widać, że zabawa była wspaniała.
    Aniu, Tobie i Twoim bliskim życzymy wspaniałego, pogodnego, dobrego i rodzinnego świątecznego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo Basiu !

      Usuń
    2. Aniu, czytałam... Odpiszę po świętach. Uściski.

      Usuń
  20. Ooo jaaaaa, właśnie mi się przypomniało, że ostatni raz to chyba będąc w podstawówce na łyżwach jeździłam :/
    Świetne foty, widać, że super się bawicie, uśmiechy nie schodzą Wam z twarzy :)
    Kochana również życzę spokojnych Świąt spędzonych w grobie najbliższych osób :)
    Pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest świetna zabawa dla wszystkich :)

      Usuń
  21. Oh lyzwy sa super ale jak rok temu grznotlam na brzuch i klatke piersiowa z takim lomotem ze zobaczylam gwiazdki przed oczami to chyba sobie.podaruje lyzwy w tym roku :P zawsze chetnie czytam o tym jak spedzacie milp czas w rodzinnej atmosferze. Buziak Kochana ; *

    OdpowiedzUsuń
  22. Lodowisko tez kojarzy mi sie ze swiateczna atmosfera...Fajnie tak sie poruszac, pobawic, spedzic swiateczny czas w ruchu.. Ja nestety siedze z zawirusowana Mati w domu..:(:(
    Pozdrawiaiam i zycze calej Twojej Rodzinie przyjemnego odpoczynku! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna .... Zdrowka życzę , żebyście zdążyły pokorzystać z ferii świątecznych :)
      My korzystamy do bólu , dziś tez było lodowisko , a jutro wybieramy sie do galerii lodowych rzeźb

      Usuń
  23. ale fajne zdjęcia :) zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjecia , zdjecia ... Fajna sprawa aktywność fizyczna :)

      Usuń
  24. Fajnie ;-). Ciekawie to wygląda zwłaszcza na tym mostku?-drugie zdjęcie od góry.
    Co do ryb-u nas była w tym roku miruna i jakoś nikt nie narzekał i nie tęsknił za karpiem-ale śledzik musiał być ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak , jest taki wyjazd chodnikiem po rynku :)
      U nas zdarzył sie wędlzony jesiotr , ostrygi i .... Kawior :)

      Usuń
  25. oj zapowiada się na cudowny czas, całe wieki na byłam na lodowisku, ale patrząc na Twoje zdjęcia zapragnęłam te zimowego szaleństwa - aż troszkę zazdroszczę :) cudonych świątecznyc dni życzę dla Ciebie Anna i Twoich najbliższych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci pięknie za życzenia , my bardzo aktywnie i intensywnie wypoczywamy :)

      Usuń
  26. zazdroszczę wam takiej radości z bycia razem! ;)
    Oby trwała wiecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudownie ! ps.kiedyś za tzw.młodu uprawiałam łyżwiarstwo przez kilkanaście lat sportowo (jazda szybka) ale potem przeszło ,niestety. Wesołego łyżwowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)::) Ojej fantastycznie !!! Ja hokej na trawie , ale jako mała dziewczynka marzyłam o tańcu na lodzie :)

      Usuń
  28. O tez się muszę wyberac! Uwielbiam łyżwy :)
    _________________________
    http://magiclovv.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  29. Też bym sobie chętnie pojeździła na łyżwach. Póki co zimy nie ma, więc i nie ma większych szans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego ?!

      W Luksemburgu plus 8 stopniu , jestemy w kurtkach ljesiennych :)

      Usuń
  30. U mnie słabo z jazdą na łyżwach. Jako mała dziewczynka porozbijałam się okropnie i już potem tego strachu ciężko było się pozbyć. Jednak z przyjemnością patrzę na te wasze śmiganie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na moje dziewczynki , to jest łatwo - trudne ;);) ale sporo zabawy

      Usuń
  31. Anna J´aime bien les prhotos sur la glace.
    Les petits enfants sont très beaux, et tu es parfaîte.
    Meilleurs voeux de Nöel pour toi et pour ta famille.
    Je t´embrasse
    Curra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci Cura , oui , mes filles sont très belles :)
      Bonne fêtes également à toi :)

      Usuń
  32. Aniu, cudowna rodzinna fotorelacja! Tyle szczęścia i radości w Was <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatni raz na łyżwach jeździłam chyba w 1991 ;) Może jeszcze kiedyś spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wieki całe..... Nie, ja w XXI wieku jeszcze jezdzilam :)
      Moze jak bedziesz miala dzieci....nigdy nie mow nigdy

      Usuń
  34. Ale fajnie! Aż mi się Wasz dobry humor udzielił :)
    Ostatni raz na łyżwach jeździłam w podstawówce (wolę rolki bo mam kłopoty z krążeniem i ręce mnie bolą bardzo od zimna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem .., nam było bardzo ciepło ;)
      A ja nigdy nie jeździłam na rolkach , co mam zamiar w tym roku zmienić :)

      Usuń
  35. Ale SUPER !!! Tez miałam dłuższą przerwę i nigdy nie jeździłam super. wołałam narty. Bardziej stabilne. W ubiegłym roku nie zdążyłam być ale w tym się wybiorę. Własnie powiało mrozem.
    Buziaczki:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łyżwy zawsze były bardziej dostępne w mieście , ale tak , narty tez uwielbiam .

      Usuń
  36. Fajniutko. Ja na lodowisku ostatni raz byłam w 2004 roku bodajże, dziesięć lat temu;>

    OdpowiedzUsuń