niedziela, 28 września 2014

Hiszpański tydzień z Anną #4







Najpiękniejszy urlop w końcu dobiega końca ....a że blog bardziej o szafie to .... tydzień ciuchów na urlopie


Plażowy Poniedziałek




Rodzinny Wtorek



Elegancka Środa





Spacerowy Czwartek




Romantyczny Piątek




i zaburzając chronologię wydarzeń pokaże siostrę bliźniaczkę tej stylizacji
nazwijmy ją  
Francuskim Przypadkiem :)
 
 
 
 
Turystyczna Sobota
 
 
 


i Historyczna  Niedziela




 :)



i z przymrużeniem oka




Chętnie poczytam wasze opinie na temat tych wakacyjnych propozycji ,ale też , te porównujące ubiegło letnie propozycje
tu 2013 w Bretanii
a tu 2012 w poprzek od Niemiec, przez Legnicę i Kraków , na Majorkę

bo dalej ideą przewodnią bloga jest i ma być praca nad własnym wizerunkiem, nie pompowanie miłości własnej :)

i jako inspiracja wakacyjna dla zainteresowanych filmik ,nie mój , z rejonu Hiszpanii mało znanego ,ale jakże bogatego i pięknego tu  bo ja już kończę na blogu temat Hiszpanii, dziękuję za cierpliwość :)

czwartek, 25 września 2014

Luciola







Słone usta
                    słone włosy
                                             słony wiatr


............................................................................................
................................................................................................. Luciola   Luciola  Luciola




z paskiem czy bez ?







Luciola... bo to, po czym chodzimy to.... czysta sól.....




Zdjęcia zrobione na Salina Rosada (tu klik ) albo tutaj  w Torrevieja,
z daleka te jezioro jest......różowe....zobaczcie to koniecznie podlinkowane i podphotoshopowane :)






niedziela, 21 września 2014

Pocztówka z Kartaginy


Lekcja historii
O czym pomyśleliście czytając Kartagina ?!?!
TA starożytna Kartagina , założę się ,o której pomyśleliście, założona przez Fenicjan, potęga morska z czasów Imperium Rzymskiego , zniszczona podczas wojen punickich ,znajduje się w Afryce północnej, na terenie dzisiejszej Tunezji. Och, kiedyś i tam chciałabym dotrzeć !
Ta moja Kartagina, choć też ma korzenie starożytne, została odbudowana około 228 r pne  na półwyspie iberyjskim jako Nowa Kartagina , stając się centrum politycznym i gospodarczym Hiszpanii. I to stąd Hannibal wyprowadził swoje słonie. ( a może właśnie o tym pomyśleliście ;) i też była plądrowana w czasie kolejnych wojen punickich ......( II i III ) , potem kolejno Wandałów, Biznancjum , Wizygotów, Arabów i Aragonię .....

Nie można więc zaprzeczyć ,że podróże kształcą :))

Ale jeśli nawet nie kręci Was historia, to może spodobają się piękne widoki, pięknego miasta
śladami starożytnych ,bo to właśnie to one przyciągnęły mnie do tego miasta- Forum Romanum, Ruiny Augusteum - teatru rzymskiego...














upał jednak wygrał :) wycieczkę zrobiliśmy turist-busem chyba pierwszy raz w naszej podróżniczej historii

czwartek, 18 września 2014

To nie czas na starość





Uwielbiam dojrzałe kobiety. świadome swej kobiecości, eleganckie.....kocham te wszystkie ołówkowe spódnice, długość midi, szpilki, żakiety, fantazyjnie zawiązane apaszki, wysmakowaną biżuterię.....
To styl, po który najchętniej sięgam w godzinach pracy. Lubię i już.





Jednocześnie  40 letnia dojrzałość, która wkrótce będzie i moim udziałem, niesie w sobie tysiące ograniczeń - nie wypada , za krótko, gołe ramiona, kolana , efekt dzidzi-  piernik, prawie jak balansowanie na krawędzi.....
Ja sama łapię się na tym, że mam mentalność 90-ciolatki, bo łatwiej przywdziać mi uniform niż spontanicznie zaszaleć......


Ale jestem też młodą ;) matką dwóch dziewczynek , które jak kropla ,która drąży skałę wyzwalają we mnie pokłady radości, śmiech, i śpiew na całe gardło, spontaniczność zagrzebaną pod moją nadobowiązkowością, uporządkowaniem, nad odpowiedzialnością.....

To nie czas na starość ....pielęgnujmy w sobie nasze wewnętrzne dziecko i bądźmy szczęśliwe....
Nawet jak w przypływie wakacyjnego szaleństwa przyjdzie Wam do głowy jechać po bułki w stroju ,który nijak z dojrzałością nie ma nic wspólnego ;);)



poniedziałek, 15 września 2014

Nie-krakowski spleen





                                             Czekam na wiatr co rozgoni
                                             Wielkie skłębione zasłony
                                                 Stanę wtedy na raz
                                             Ze słońcem twarzą w twarz


















tego krakowskiego  spleena posłuchajcie tutaj 


Zdjęcia robione w Santa Pola

piątek, 12 września 2014

Pocztówka z ...Murcji






Murcia jest stolicą Costa Blanca, miastem ,które może pochwalić się drugą co do wysokości ( po Sewilskiej) wieżą w Hiszpanii ,a mierzącą aż 95 m ....
i kuchnią słynącą z owoców morza :):)







 To wystarczający powód żeby udać się 35 km w głąb lądu ... Mimo upału ;)







owa wieża ....








 Przy okazji zadać trochę szyku ;);)






:))


wtorek, 9 września 2014

Pocztówka z ...Girony




My ludzie klimatu umiarkowanego uwielbiamy dyskutować o pogodzie.
Że wiosna późna , że lato chłodne albo że zbyt deszczowe. W sierpniowej pogodzie dopatrujemy pierwszych oznak jesieni....moją receptą by lato było gorące i długie jest .... Przekładanie urlopu do września. Tak było i tym razem.









Dziś proponuję wam spacer po katalońskiej Gironie, która od Luksemburga oddalona jest o 1060 km i tyle przejechaliśmy w pierwszym dniu naszych wakacji.




Sama Girona, niestety dla siebie samej położona jest w pobliżu Barcelony  i wybrzeża Costa Brava i traktowana jest jako miejsce tranzytowe...jest nawet statystycznie rzadziej odwiedzana niż Figuares i muzeum Salwadora Dale'go .....




A szkoda, bo tu znajduje się jedna z pięciu najlepiej zachowanych , oryginalnie starych starówek ...






I oryginalna w swej formie katedra ..... fantastycznie położona , górująca nad miastem, z NAJwiększą nawą na świecie, i wspaniale zachowanymi gobelinami z 1100 roku ...





Gironę można też obejść starymi murami z różnych epok-







raz po raz wspinając się na strażnicze wieże i podziwiać piękną panoramę miasta, w świetle zachodzącego słońca





zajść do magicznych ogrodów Francheski






Oraz przespacerować się malowniczym nabrzeżem rzeki  Onyar

....




przejść po licznych mostach




pospacerować wokół łaźni arabskich





....


czy po prostu posiedzieć na naprawdę licznych schodach








Jeżeli mnie więc zapytacie czemu nie wybrałam Barcelony na nocleg, to wam odpowiem....
Bo już byłam,
Bo na tak krótko ....to akurat Barcelona zostawi niedosyt
Bo lubię i to czasem nawet bardziej odkryć mniej słynne ale nie mniej piękne miasteczka Europy....



Szczerze jest to wycieczka na jeden dzień. My. Spędziliśmy w nim wieczór i poranek przed dalszą drogą na Costa Blanca ( kolejne 700 km ) ale wspomnienie tego miasteczka długo zagości w moim sercu