wtorek, 30 grudnia 2014

2014 w 12 odsłonach


12 najlepszych, moim zdaniem ,propozycji z każdego miesiąca.
 Na podsumowanie 2014 roku

Styczeń








Luty


Marzec





Kwiecień





Maj







Czerwiec




Lipiec




Siepień



Wrzesień



Październik




Listopad



Grudzień




Jaki był ten rok ???
Biało-Czarny, Kolorowy i przede wszystkim -SUKIENKOWY :))


Do Siego Wam Wszystkim

Moje Drogie i Moi Drodzy :)

sobota, 27 grudnia 2014

Row Beauty




Tagi, Awardy itp.
pisałam, mam do nich mieszane uczucia, ale w końcu zwykle ,z mniejszym lub większym poślizgiem odpowiadam. Row Beauty to jeden z nich.
Fotografia o poranku, wersja soté, bez makijażu i upiększaczy. Takie te "moje piękno" z dawką najlepszego kosmetyku- szczęścia, miłości i porannych pieszczot, bez których, podobnie jak bez kawy dnia sobie nie wyobrażam.

A Wy podejmiecie wyzwanie ??!!

wtorek, 23 grudnia 2014

Prawie jak ...Rockefeller Center







Kiedy z głośników dobiega znany hicior - "Last Christmas" a miasto rozświetlają iluminacje świąteczne ,na placach  instalują się kiermasze świąteczne....czujemy wtedy nadchodzące święta. Choć ja kulinarnie wybieram francuskie foie gras w miejsce karpia....to lubię te atmosferę. Ale nad przyjemności stołu przedkładam czas, który mogę spędzić beztrosko z rodziną.
Luksemburg to nie Nowy Jork, rozmachem mu nie dorówna, ale tegorocznej zimy obok wielkiej choinki przed Hotel de Ville ,ku uciesze dzieci i dorosłych zamontowano lodowisko...prawie jak przed Rockefeller Center.I to tu zamierzamy spędzić tegoroczne święta. Między innymi.
Zabawy , uśmiechu i siniaków co niemiara.....















i takiej właśnie beztroski wam życzę w ten świąteczny czas :)
i przyznam Wam się wiele ,wiele lat nie jeździłam na łyżwach. A na łyżwach miały miejsce moje pierwsze randki ....uwielbiam :)

sobota, 20 grudnia 2014

Luz Blues

 
 
Luz Blues w niebie same dziury.....
tak wyglądam w sobotnie przed i popołudnie
kiedy nic nie muszę
siedzę w domu ,czytam książkę popijając kawą
gram w chińczyka
albo scrabble
albo buduje z klocków wieżę
albo z kocy budujemy namioty
albo nic zwyczajnie nie robię
bo w sumie w sobotę nic nie muszę
nawet makijażu do zdjęć nie muszę :)
 
 
 


wystąpili
Sweter Vero Moda
Jeansy Vero Moda
Koszula Promod
 
 
 

wtorek, 16 grudnia 2014

Pocztówka z Vianden #2



Vianden, jest drugą po stolicy atrakcją turystyczną Luksemburga. I wierzcie mi na słowo, naprawdę warto zajechać do tego średniowiecznego miasteczka znanego z pobytu Victora Hugo, a leżącego u stóp jednego z najpiękniejszych zamków Europy.






Potężny, górujący nad miasteczkiem .....zabrałam Was do niego już prawie rok temu klik




Tym razem spacer ,jak przystało na 6 grudnia na ....wzgórze św. Mikołaja - Niklosbierg z jego zbiornikiem retencyjnym, elektrownią wodną i...platformą widokową






w ogóle Mikołaj ma wiele odwołań w tradycji luksemburskiej, kiedyś podążymy jego śladami :)
dziś skupmy się na spacerze w miasteczku, bo ciuchowo jest to co widać - zima, płaszcze ,czapki i ciepły sweter z poprzedniego postu :)








wspomniany już Victor Hugo









Szkoda tylko ,że pogoda zimowa :( typowo luxemburska
ale taki to urok yimowzch wycieczek
szkoda ....tym większa
że  następnego dnia zaświeciło słoneczko ......




piątek, 12 grudnia 2014

Manekin




Prawie jak z reklamy H&Mu. Prawie, bo bez kapelusza, ale za to z torebką.
A było to tak....idę ulicą i widzę plakat, staję oniemiała- wow, piękna dzianinowa sukienka , długie nogi modelki w karmelowych kozakach i kapelusz a la Indiana Jones. Wow.
Idę do sklepu, na manekinie- ona...nadal piękna, miękka i ciepła dzięki domieszce moheru.
Dobra ,przechodzę kolejnego dnia...nadal robi na mnie piorunujący efekt. Myślę, przymierzę, to mi się odechce. Przecież stylizacyjnie nie da się tu poszaleć. Mierzę. Ciepło, miło i tak jakoś...po mojemu. Bo co jak co, ale sukienki to lubię. Odkładam.
Wracam po kilku godzinach i myślę, raz kozie śmierć, pewnie po jednym sezonie się rozwlecze, no góra po dwóch ,ale ile mi radości da...a ile ciepła....kupię rurki, pierwsze w życiu to i pochodzę więcej.
Pogrzebałam w portfelu, bon na 10e ,toż to 50% ceny. Usatysfakcjonowana i rozgrzeszona w pełni idę do kasy i .....wyciągam z szafy po miesiącu, jak zrobiło się zimno. Tak, teraz moja satysfakcja sięga zenitu, jak moher oddaje ciepełko. A że wyglądam jak manekin H&Mu...... chyba jakoś to przeżyję .