wtorek, 13 stycznia 2015

Krata-trzecie starcie



Chyba  dlatego, że jest to dzieło moich rąk, darzę ten sukienkę dużym sentymentem. I z tego też powodu, raz do roku, robię jej wietrzenie i próbę dopasowania do mnie. Do aktualnej mnie.
Była i tu ...i w wersji na spódnicę tutaj , dziś przykryta czernią...idąc za sugestiami jednej z Was....choć kapelusza nie kupię, bo to nie ja :) i szerokiego, krótkiego oversizowego płaszcza też nie, bo wtedy wolałabym, aby nie był czarny, potraktowałam dobrem z szafy :) klasyczną dyplomatką , oficerkami i czarnym swetrem, bo przecież w krótkim rękawku chodzić się zimą nie da.




Sentymenty me są na tyle silne, że nie występuje w roli Potworów w Szafie, a i z pytaniem czy któraś chętna się waham.....i tak sobie trwamy w trudnej miłości twórcy i wyTworu :)




wystąpili
Sukienka - Burda i ja
Płaszcz- Zara
Komin -nn
Sweter _H&M
Kozaki _Tamaris




myślicie, że styczniowe słońce zwiastuje wiosnę ??!!

84 komentarze:

  1. Sukienka jest genialna i jak widać ponadczasowa. Podobają mi się wszystkie jej odsłony, nawet ta z jeansem! Najbardziej podoba mi sie w "komplecie" z wersją mini. (Też kiedyś ubierałam córkę podobnie do mnie :) ) To zdjęcie z córeczką jest śliczne. Udało Ci się stworzyć super sukienkę, którą na pewno pokażesz jeszcze nie raz.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) fajne czasy, na zdjeciu moja pierworodna , wiec kupę czasu minęło ;);)

      Usuń
  2. Pasuje do Ciebie ... Ta intensywna czerwień idealnie wyraża Twoją silną osobowość :D Z posępną czernią wygląda genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czerwienią czasem mi nie po drodze, a czasem jej szukam...ot nastroje ;)

      Usuń
  3. Jak Ty popełniłaś taką sukienkę ,to ja jestem pod wrażeniem !!! możesz być dumna !
    Wiem jak trudno pożegnać coś co sami stworzyliśmy,mam to samo,jednak tutaj nie widzę powodu do rozterek,ona lezy na Tobie extra i bardzo Ci w niej ładnie :) nie wiem jak tam u Was . ale u nas teraz krata -jak najbardziej na tak !
    Miałam fazę też na szycie ,ale nigdy nie zrobiłam tak pięknej sukienki ! bardziej przerabiałam niż sama tworzyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie wychowywałam przy maszynie, babcia krawcowa. Piękne rzeczy szyła- i suknie ślubne i komunijne sukienki i wlasciwie jako dziecko niewiele mialam ubran nie szytych, lacznie z kurtka,i i plaszczami....
      Nawlekałam igły ,szylam guziki i dziurki i wiecznie za manakina robiłam.....dlatego szyć nie lubię ;) ale zdażało mi się ;)
      Zwlaszcza ,z etesciowa tez krawcowa...przeznaczenie ;)

      Usuń
  4. a to całkiem fajny kolor dla Ciebie i ożywczy w tej porze roku!
    ja bym trzymała i wietrzyła z szafy częściej niż raz do roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jakos mi z nią mało po drodze :)

      Usuń
  5. ślicznie uszyłaś ta sukienkę :) czerwień z czernią zawsze się sprawdza i Twój zestaw jest świetnym dowodem na to! a taka krata było, jest i zawsze będzie modna, to klasyka! i z jeansem tez mi się bardzo podoba:)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt jest oryginalna w fasonie, wlasnie nie wiem czy nie dlatego taka trudna dla mnie. Bardziej dziewczęca niz kobieca

      Usuń
  6. Moim skromnym zdaniem to jedna z Twoich fajniejszych kiecek!! Z czernią wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyslalabym Ci ją, gdyby nie to żeś taka chuda :):)

      Usuń
    2. No trochę jestem ale wiesz tam gdzie powinno być mniej to jak na złość jest jakaś kumulacja tłuszczowa haha;) Ale za chęci dziękuję bo naprawdę superowa!

      Usuń
  7. A niby czemu masz się takiego ekstra ciuch pozbywać?! Jak coś lubię, to noszę latami:)))
    Podoba mi się i w tej dzisiejszej wersji i w tej z żakiecikiem!
    Tylko z paskiem nie bardzo mi się widzi:D
    No, a małej sukienusia, to już w ogóle bombowa!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zauważyłam, że bombka! Dobrze, że jej nie wywaliłaś:)))

      Usuń
    2. Kochana mialam propozycje odkupienia....ale wlasnie założyłam blog , chudłam i pomyślałam ,że może nie czas sprzedawać ;)

      Usuń
    3. Podejrzewam, że jeszcze nie raz ją założysz:))

      Usuń
    4. Conajmniej raz w roku ;)

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o pogodę, dzisiaj faktycznie wiosennie. Ponad 10 stopni u mnie;) Ale kto wie czy nie nastąpią jeszcze mrozy, mam nadzieję, że nie.
    Zazdroszczę talentu, ja nic 'popełnić' nie umiem, pełna profeska, że tak powiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety maja sniegi i chlody wrocic ...przynajmniej do nas :)

      Usuń
  9. nie wolno sie Tobie pod zadnym pozorem pozbywac tej sukienki, bo jest super fajna. Kolorki piekne, kwitniesz w nich a z czernia polaczenie niebywale trafione. Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu wypowiada się krawcowa :):)
      Dzieki Izuniu , pewnie tak zrobie, zwlaszcza ,ze kiedys mialam juz propozycje odkupienia i ....nie sprzedałam

      Usuń
  10. Jestem pod wrażeniem Twoich zdolności, stworzyłas ponadczasowa sukienkę, więc grzechem byłoby się jej pozbywać :-) Udane zestawienie z czernią, ale ze tylko sweter w styczniu...pogoda zaskakuje. Dzisiaj u nas też ciepło i słonecznie, ale wiatr jest uprzykrzajacy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje .
      Sweter w styczniu mniej szokuje, jak pomysle ze w zeszlym roku w grudniu i lutym robilam zdjecia w sukienkach bez rekawow , bo bylo 18st ;)

      Usuń
  11. Jak oddasz - bedziesz zalowala... Sukienka jest swietna, krata w kolorach bardzo energetycznych... Pasuje Ci naprawde idealnie, z czernia jest szlachetnie i mocno. Podobasz mi sie taka!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak jest, szafy wypchane ciuchami ...nienoszonymi.... Ja mam wyrzuty sumienia.

      Usuń
  12. Poo Matko!!! Sama ja uszylas? No, tego to o Tobie nie wiedzialam. Jest ladna I super w niej wygladasz.wietrz ja jak najczesciej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama ,sama, przy krojeniu pomogla mi troche tesciowa, ale reszta juz ja ;)

      Usuń
  13. Sukienka fantastyczna:))pięknie z tymi czarnymi dodatkami:)))wyglądasz ślicznie:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kratę. Ładna sukienka. Kiedyś miałam spódniczkę własnie taką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczna szkodzka krata, tez i spodniczki mi sie zdażało mieć i spodnie ;)

      Usuń
  15. To nieźle się spisałaś, bo krata to bardzo trudny deseń do szycia. Ja mam zakupione dwa metry takiej samej kraty i boję się to ruszyć. Szacun.
    Wyglądasz jakoś tak młodo, dziewczęco. fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudny, trzeba dobrze ciàć :) pewnie bez tešciowej nie byłoby tak dobrze :)
      Dziekuje

      Usuń
  16. Zdecydowanie słońce zwiastuję wiosnę,u mnie nawet 5 na plusiku :)
    Co do sukienki ,nie wiedziałam ,ze takie demony drzemią w Tobie:),bardzo lubię ten rodzaj kraty .
    _________________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas + 5 to standardowa zimowa temperatura, choc wiatr pôłnocny powoduje ,ze i tak zimmo :)
      Takie i inne demony ;)

      Usuń
  17. Powiem tak, sukienka w każdej odsłonie mi się podoba.
    Brawo Aniu, baw się modą, jedna sukienka, wiele możliwości to jest to, co lubię.
    Pozdrawiam cieplutko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja tez to lubię, bardziej niż tony ubrań w szafie :)

      Usuń
  18. Tą sukienkę zdarłabym z Ciebie, że hej. No taka sukienka w kratę, to mi się marzy od wielu lat. Gacie mam tylko kiecki brak. Cudnie Aniu wyglądasz, może byś glany do niej kiedyś założyła, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z glanami nosiłabym kilkanaście lat temu ;) ale jezeli mi odbije na martensy zdjecia Tobie zadedykuję ;)
      Albo sukienke wysle :)

      Usuń
  19. Masz racje, nie pozbywaj się jej. Bardzo ładna. Dla nie świetnie wyglądała też w wersji jako spódnica, i masz tam super kozaki. I też mam sukienką, moje dzieło, którą zakładam prawie na każdą Wigilię i często wiosną i latem, niezmiennie od 16 lat :)
    A pogoda dzisiaj była iście wiosenna, powiedziałabym marcowa :)
    Jak możesz to wyślij mi linka na priv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to Czas na nowe szycie :):)
      Ja właśnie cos tam przerabiam :)
      Juz wysyłam

      Usuń
  20. Pooglądałam sobie i w zasadzie wszystkie wersje tej sukienki mi się podobają. Też mam kilka takich ciuchów, których od lat się nie pozbywam. Nawet jak przeleżą bezczynnie w szafie jeden czy dwa sezony, to później z przyjemnością je zakładam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę właśnie jest tak z tą sukienką :)

      Usuń
  21. Twoja sukienka jest przepiękna! Ja za swoją idealną kraciastą poluję od dłuższego czasu, marzy mi się o kroju A właśnie w kolorystyce Twojej - cudo! I jej połączenie ze sweterkiem piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zycze znalezienia :)
      Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  22. Serio, sama ją uszyłaś? Kurde, no mega szacun kochana! :) Fantastycznie wyglądasz :) Też uwielbiam kratę :)
    Ale sukienki kraciaste rzadko widuję, więc u Ciebie bardzo mi się podoba :)
    Oooo tak, oby te słońce zwiastowało wiosnę hihhi też cicho na to liczę :D
    miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  23. No nie wiem, mnie ta sukienka nie przekonuje. Jakos tak dziwnie sie faluje na dole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to Marylko jest bombka, mozna nie lubić ;)
      Jak szyłam to szalenie mi sie podobała , miałam jeszcze jedną - szarą gniecioną ;);)

      Usuń
  24. Bardzo lubię motyw kratki. Twoja sukienka jest rewelacyjna i fajnie w niej wyglądasz.
    Gratuluję talentu, też chciałabym bardzo umieć szyć. Miałabym wtedy takie ubrania jakie tylko bym sobie wymarzyła.
    W zestawieniu z czernią sukienka nabrała eleganckiego charakteru.

    Pozdrawiam Cię Aniu bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talent jedno chęci i przyjemność drugie :))
      Dzięki Magdo :)

      Usuń
  25. Tu się wyróżnię w tłumie ... wypowiedzi;) dla mnie na minusie .Nie ,że na dworze ;) stylizacja ,a raczej sama sukienka .Chyba głównie bombka , to nie to . Ale podziw za dzieło własne , zasłużony :)i szczery .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś w tym wyróżnieniu sie z tłumu sama :):) i dobrze ... Nie wszystkim i nie wszystko musi sie podobać , a szczerość jest największym przymiotem, jakże rzadkim w blogosferze :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. No właśnie ... zgadzam się z Tobą w pełni z tą szczerością . To cenna cecha ale jakże przez więksość znienawidzona .
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Ja bardzo lubię szkocką kratę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A w czerwieniach Ci bardzo dobrze ;) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba zależy od odcienia i nastroju ;)
      Bo raz mi w nich cudownie a raz czuje sie zdominowana :)

      Usuń
  28. Hmmm..., sukienka śliczna, krata bardzo mi się podoba, w połączeniu z czernią wyszło cudnie, ale..., jest ale, ja bym puściła ją luźno dołem i zlikwidowała bombkę, nie lubię.
    Ale to jeżeli ja miałabym ją nosić. A nosiłabym chętnie tylko bez bomby:)))
    Bombka w połączeniu z moją "szanowną"=atom:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz , na najprostsze rozwiązania czasem najtrudniej wpaść :) tak zrobię :)
      Bo to co podobało mi sie 8 lat temu niekoniecznie podoba mi sie dzisiaj :)

      Usuń
    2. To pokazuj po przeróbkach:))
      Czy zostanie szersza, czy będzie ołówkowa, chwal się, ciekawa jestem:))

      Usuń
    3. Chyba ołówkową ... Ale najpierw muszę dotrzeć do maszyny ... Obserwuj blog za rok ;);) hahaha

      Usuń
    4. Aaaa, wiesz, jak po spodnie wpadniesz możemy ją szybko przerobić, maszynę posiadam:)))

      Usuń
  29. Aniu bardzo podoba mi się Twoja kiecuszka. nawet chyba wiem która to sukienka z Burdy :) Krata w cudnym kolorze. Bardzo ładny zestaw. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kasiu, od tak utalentowanego osoby to ogromny komplement . Dziewczęca ta sukienka , a we mnie wiecej kobiety ;):) stąd chyba ta mała rozbieżność . Tej Burdzie był jeszcze taki fajny krótki zakiecik w kratę , ja uszyłam kremowy ... Tyle że za cholerę nie wiem gdzie się podział ....

      Usuń
  30. Jaki piękny odcień czerwieni :) no i oczywiście świetna robota! Też lubię sobie uszyć coś od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubie , czasem tak mam . Teraz pantalony dla
      Córek :)

      Usuń
  31. Bardzo Cię ugrzecznia ta sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślę, że zima jeszcze wróci, ale cieszę się z każdego ciepłego dnia :)
    Sukienka jest zachwycająca. Zamówiłam podobną przez internet, ale niestety wyglądałam w niej fatalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz wróciła :/:/
      Czasem tak jest z zakupami internetowymi :)

      Usuń
  33. Jessssssu jak mogłam ominąć takie cudo!!!!
    Aniu sukienka jest przepiękna!!!

    P.S. Aniu, byłabym Ci ogromnie wdzięczna, gdybyś napisała mi co myślisz o zachowaniu Zosi???
    Też masz dwie córeczki z podobną różnicą wieku :)
    mój mail: justyna.sobota@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz pisze ! Zrobię sobie kawę i juz pisze !!!

      Usuń
  34. myślę, że styczniowe słońce to cisza przed burzą :D

    OdpowiedzUsuń
  35. W zawirowaniu, przegapiłabym ten post.
    Ślicznie Ci w czerwieni, kiecka bardzo ładna. Podziwiam zdolności, ja z tych, co guzik potrafią przyszyć.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w stosunku do kratek przeżywam nawroty uczuć od czasu do czasu, po czym znów ich nie cierpie, az do nastepnego zakochania. Tak sinusoida :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie .... Wobec chociażby tej sukienki :)

      Usuń
  37. o kurczę, moja mama miała identyczną kratę na spódnicy. Piękna była, plisowana.... chyba muszę poszperać na strychu, a nóż jeszcze jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj szukaj nigdy nie wiadomo ci kryje strych :)

      Usuń