poniedziałek, 16 lutego 2015

Ovesize'y , kompleksy i ja



Oversize, rozmiar pasujący na każdego.
Czyżby ?
To, że ktoś się w noś zmieści nie znaczy jeszcze, że dobrze w tym wygląda.
Oversize , jak dla mnie to rozmiar dla szczupłych osób. Wygląda się wtedy krucho, a owa nadmiarowość nie zniekształca sylwetki. Oversize na nadwadze, a tym bardziej otyłości wygląda źle. Dodaje masy, zniekształca sylwetkę. Jest ciężko, bezkształtnie i ....nikt mojego zdania w tym temacie nie zmieni. Te sylwetki wymagają szczególnej dbałości o proporcje, by podkreślać atuty, maskować wady ,a zakrywanie ciała workiem Oversize'u do tej szczególnej dbałości nie należy.



Kompleksy. Nabywamy ich jako nastolatki. Nigdy nie jesteśmy wystarczająco szczupłe, ładne, nie mamy idealnych nóg, piersi, nosa czy podbródka. Z czasem fizyczność schodzi na drugi plan, ale kompleksy może nie dominują nad naszą samooceną, ale gdzieś tam , w naszej podświadomości tkwią.





Ja. Moją samoocenę nie kształtuje powierzchowność.
 Pogodziłam się z tym, że ładna to jest Charlize Theron,
Ja ?!
Ja jestem atrakcyjna :)
hahaha
A tak serio , to w mojej podświadomości tkwiło unikanie oversize'ów. Mimo, iż mój rozmiar wzrósł maksymalnie do 42/44 , a jako nastolatka też byłam raczej wysportowanej sylwetki......
Tak . Kompleksy tkwią w nas. I to one powodowały, że po oversize'owe ubrania sięgnęłam dopiero teraz. Znaczy już jesienią pojawiły się pierwsze przebłyski, zimą ten krój zawładnął moim modowym smakiem całkowicie. Ta granatowa bluza z kominem do rurek była najchętniej noszonym zimą zestawem na co dzień . Tak, tak, rurki to też nie jest jakoś moja wielka miłość, ale do oversize'wej góry jak znalazł. Dziś więc znów dominuje codzienność tak zimowa. Bo zimą czasem porzucam moje ukochane sukienki na rzecz spodni :)




Wystąpili

Bluza Vero Moda
Jeansy Promod
Komin nn
Kozaki No Stress

i z ostatniej chwili, 15 lutego do Luksemburga przyleciały żurawie, zwiastując wiosnę. Z reguły robiły to na początku marca, ale podobnie jak w ubiegłym roku pojawiły się w lutem .....sprawdz tutaj
i jak zawsze były niezawodne, zima nie wróciła :)

choć do Pl to z reguły 2 tygodnie poślizgu pogodowego :) ale dobrze jest

108 komentarzy:

  1. ja nie noszę, uważam, że najlepiej wygląda na małym biuście:) z oversizów jakoś dziwnym trafem sięgam w sklepach po rozmiar S;) wolę jednak bliżej ciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie . Nawet oversize musi być dopasowany do sylwetki ;) i masz 100% racji przy dużym biuście dodaje kilogramów . Ja nigdy nie miałam z tym problemu ;);) To i nie wzięłam pod uwagę ;) pozostałym przy całej sylwetce ;)

      Usuń
  2. Przy oversize'ach najlepiej sprawdza się właśnie taki obcisły dół. Wyglądasz super! Bardzo mi się podoba takie zestawienie kolorów, wyglądasz w tym zestawie zgrabnie i uważam (zgadzając się równocześnie z tym co napisałaś wyżej), że oversize'y są jak najbardziej dla Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje komplementy przyjmuje podwójnie :):)
      Ja lubię pchać brązy gdziekolwiek sie da :):) wtedy bardziej po mojemu ;)

      Usuń
  3. ja nie powinnam nosic wiem, ale poniewaz szczupleje to moze..... a Ty dla mnie wygladasz bombowo, z Twoja sylwetka wygladasz wspaniale, Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo bo to Ty mnie natchnęłaś na odważne tego napisanie . Ze oversize to worek ;) w twoim poście pełnym rozczarowanie nad krojami w Burdzie . twój wybór dopasowaniej sukienki był po prostu lepszy :):)
      Dziękuje ze komplementy

      Usuń
  4. A u nas już są bociany, więc chyba idzie wiosna.
    Aniu, letnia i wiosenna już jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu ,,ładna '' ,,piękna'' ....pojęcie względne :) Wszystko zależy jak interpretujemy , a nie to złoto co się świeci ! Ot to moje zdanie !
    Dla mnie TY Jesteś właśnie Kobietą Piękną i basta !!!!!!!!!
    Oversize hmmm, ja lubię i sama też coraz częściej sięgam :) Oczywiście na zasadzie ....mierząc gdy czuję że to jest to, muszę to poczuc inaczej może byc trendy i najjj, co nie znaczy z kolei, że Ja muszę miec i muszę nosic!:)
    Twoja wersja super !!!!;)
    Nie bądz taka surowa dla siebie hahah, sama ostatnio wiele sobie wytykam :)
    Uściski i Miłego Dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko nie jestem , nie jestem . Mam ogromnie dużo dystansu do siebie ;) gdyby był to problem , to pewnie nie napisałabym takiego tekstu ;);) Nie mniej dziękuje za miłe słowa :):)
      Tobie tez będzie dobrze w takim kroju , zwłaszcza żeś wysoka

      Usuń
  6. Ja ten fason Twojej bluzeczki uwielbiam ! Pierwszą taką bluzeczkę uszyła dla mnie córka mojego R,a teraz kupiłam sobie całkiem podobną do Twojej -tylko cielistą.W sklepie było Ok,a teraz wydaje mi się,że dodaje mi osobiście kilogramów,biust wygląda na jeszcze większy niż jest.Ale bardzo ją lubię i nie przestanę nosić :)
    Wyglądasz super,rurki są właśnie dla Ciebie !! noś jak najczęściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dokładnie tak jest ;);) dlatego wąski dół pokazuje ze to tylko złudzenie ;);)
      Och mam nadzieje ze wkrótce kupię fajne dzwony :):)

      Usuń
  7. Kochana, na blogu napisałaś mi, że kożuszki dopiero za pół roku znowu nosimy bo już wiosna. Faktycznie na zdjęciu słonko, ale chyba masz śnieg dalej pod stopami prawda?:) hehenie zimno?
    Kalendarzowa wiosna dopiero na koniec marca.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach jeszcze tak , w realu już nie ;) nawet żurawie przyleciały i temperatury wywindowały do 10 stopni ... Ale mnie powoli wiosna ... W każdym razie mentalnie ;);)

      Usuń
  8. I’ve just found your blog and I’d like to say that I’m in love with it!
    I like your posts and photos! Really amazing!
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you , it's really nice to read :)

      Usuń
  9. Ale dobrze, Aniu, że zmieniłaś zdanie co do swojej sylwetki :) w tej bluzie wyglądasz doskonale, jesteś drobniutka i kruchutka! :) i tak w ogóle, to doskonale Cie rozumiem, też kiedyś było mnie zdecydowanie więcej i to zostaje w głowie :(

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak !
      W sumie to najwažniejsze dobrze czuć sie samemu z sobą , ale realnie oceniać swoje atuty .

      Usuń
  10. Moj kompleks to moje uda. Zawsze były dla mnie za duże... Oczywiście śmieje sie z tego kompleksu:)
    A Ty wyglądasz w tym swetrze fantastycznie i ze zdjec wnioskowalabym, ze jestes maksymalnie 38 rozmiarem:)
    Oh..... Wiosna!! Niechaj te bociany przylecą, niech ten rozleniwiony słupek rtęci w końcu skoczy do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och uda , łydki , tyłek ... Długo by pisząc . 38 ;)

      Usuń
  11. Lubie swetry i bluzki z typu oversize w takim połączeniu właśnie, jak Ty pokazałaś. Często się ubieram w podobnym stylu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ty Lidio jesteś drobniutka , możesz wszystko :):) nosić co chcesz :)

      Usuń
  12. No to mnie zadałaś zagwozdkę hehe bo ja posiadam dwa takie swetry, jeden nawet jest przedstawiony na blogu, a jam już nie małych rozmiarów, więc pewnie wedle tego co piszesz już nie dla mnie są... Ty wyglądasz super, jeszcze takie wyluzowanej Cie nie widziałam :))) Jesteś szczupła więc na wiele możesz sobie pozwolić nie tylko na oversize :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam ;)
      Bo ważne proporcje, jeżeli piszesz o bordo swetro- sukience to jest długa , wyrównuje proporcje :) było bardzo pięknie :)
      Och, No bywam bywam ... W spodniach częściej zimą :)
      Ale już szykuje atak wiosny i dwie sukienki kupiłam :):)

      Usuń
    2. A nie, pisałam o takim swetrze jak Twój z Sówką ;))) tak, u mnie też już wiosna znaki daje tylko jakoś nie mogę jej zaufać hehe

      Usuń
    3. jakoś zupełnie nie zarejestrowałam w pamięci :) widocznie wielkiej wpadki nie było :)) hahaha
      ale to moje zdanie i wcale nie musisz się nim przejmować

      Usuń
  13. Na początek wierzę w Twoje żurawie :) i oby w Polsce też już zima nie wróciła.
    Co zaś tyczy się oversize to ja jeszcze się nie przekonałam....heh.
    Świetnie wyglądasz:) i ooooo....na kimś mi się podoba :)

    ___________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobno i w PL bociany, więc źle nie jest...ja dziś w samym swetrze na spacerze byłam :))

      Usuń
  14. Nie wiem kto to wymyślił, przecież ludzie są chudzi i grubi, więc skąd ten wymysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bardzo zrozumiałam sens tego komentarza....

      Usuń
  15. Najbardziej polubiłam oversizy w ciąży bo chociaż wygladalam jak wieloryb to inaczej ubrać się nie chcialam. Teraz tez je często noszę. Ty masz nienaganną sylwetkę, wyglądasz genialnie :-) A kompleksy zawsze będą, moje siedzą w głowie od lat, tyle że na taką a nie inną budowe swojego ciała nie mam wplywu, nawet jak jestem szczupła to mam masywne uda. A u Ciebie widać że byłaś sportowcem, sylwetka i Twoja postawa o tym świadczą.
    Czekam na tą wiosnę bo doła łapię ;-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ciąże jest kilka taktyk albo właśnie oversizy albo obcisłości podkreślające brzuszek albo dobrze zaprojektowana odzież ciążowa, która jest droga i szkoda nam tyle kasy wydawać :)
      To prawda kompleksy siedzą w głowie...
      jakie byłaś ??? ja jestem nadal sportowcem...biegaczem, maratonką ,2 razy w tygodniu biegam, 2 razy chodzę na siłownie.....

      Usuń
    2. Ups... sorki :) jesteś, jesteś, miałam na myśli to, że jednak poznać po sylwetce, że sportowcem się jest :D
      Ja jeszcze nie biegam, chociaż chciałabym, tyle, że czasu wciąż mi brak. Ale kocham te moje ćwiczenia, chociaż mięśnie ud jak u tancerki niestety wkurzają mnie, niestety.
      Buźki :)

      Usuń
    3. Eee tam.... Jak gralam w hokej to mialam łydki jak kolaż, to był problem ;) teraz dlatego poza bieganiem chodze na siłkę ;) zeby inne mięśnie pracowały

      Usuń
  16. Też lubię ale w sumie to nie mam ich wiele. Z pewnością najlepiej wyglądają do wąskich spodni typu rurki, ale tez nosze do długiej wąskiej spódnicy. Ostatnio nawet dołączyłam do tego zestawu trzewiki.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam nie wiele....zainspirowałaś mnie...założę do ołówkowej spódnicy :

      Usuń
  17. BEAUTIFUL PICS
    THE LAST PICTURE IS WONDERFUL

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana Aniu kazda z nas jest piekna, na swoj sposob i kazda z nas ma kompleksy. ale sztuka jest pokochac siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata powiedz to nastolatce ;)
      Tak uwazam jak Ty, tylko kiedy sie ma nascie lat rosna nam rozne potwory w glowie...zamiast cieszyc sie mlodoscia :)

      Usuń
  19. Taaa, te nieszczęsne kompleksy , nie ma opcji, nie da się zapomnieć, wciąż gdzieś tkwią, a jak jeszcze znajdzie się delikwent, co często te niedoskonałości zauważa, to już w ogóle masakra. Moi rodzice właśnie tak mnie wspierają - albo za gruba, albo za chuda...

    Ty, kochana świetnie wyglądasz i tego się trzymaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama tez jest nadmiernie krytyczna, ale to raczej nie w strefie urody ;)
      Za to moj mąż absolutnie bezkrytyczny ;);) 100% akceptacji ;) zawsze ...przynajmniej jezeli chodzi o fizycznosc ;)

      Usuń
  20. Ależ mi się dziś podobasz!!! I masz absolutną rację oversize'y też muszą być dobrze dobrane i najlepiej wyglądają na szczupłych sylwetkach. Dobrze się spisują w duecie z obcisłym dołem jak w Twojej stylóweczce!!! Co do kompleksów, kiedyś w nich tonęłam, odbierały mi chęć do życia, do ubierania, eksponowania ciała. Przeszło z wiekiem. Nie uważam się za specjalnie ładną ale jestem z sobą pogodzona. Mówię otwarcie mam za małe cycki ale innych mieć nie będę i fajnie że są. Tyle;) Ważne żeby się akceptować i w miarę możliwości zakumplować z tym co widzimy w lustrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff...odetchnęłam, bo pomyślałam już ,że napisałam coś bardzo mało poprawnego politycznie ;);)
      Ale w gruncie rzeczy piszę co myślę.... i jestem dumna z tego,że nie poddaje sie presji poprawnosci czy wazeliniarstwa
      Myśle,ze kazda z nas jakieś potwory w głowie kiedyś miała, z wiekiem jesteśmy lepsze dla siebie ;);) i bardzo dobrze moja śliczna....

      Usuń
  21. Oversize też żle wyglądają na bardzo szczupłych i drobnych. Wiem coś o tym - wygląda się jeszcze chudziej ;)
    Jam ostatnio nabrała ciut ciała i okazało się, że muszę przyzwyczajać się do nowej ja...Pewnie za młodu bym powpadała w nowe kompleksy, ale masz rację, że im jesteśmy starsze, tym bardziej siebie akceptujemy.
    No i już wiemy, że to jak wyglądamy nie jest w życiu najważniejsze (choć ważne;)).

    Mnie się ten Twój Oversize podoba na Tobie:D
    No i jest w granacie, który ostatnio coraz bardziej lubię.

    Wyskok niezły:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mialam problemu z tym ,ze jestem bardzo szczupla i bardzo drobne ;);)
      Wiec z autopsji nie znam ;)ale pewnie masz racje :):)

      Usuń
    2. Mam :D Człowiek ginie w tych zawojach materiału;)))

      Usuń
  22. Kocham oversize'owe ubrania, wprost uwielbiam, nie przepadam za obcisłymi bluzkami, bluzami, sukienkami itd, choć mam ich w kolekcji kilka (takie, które ubóstwiam mimo wszystko), ale to właśnie przez...kompleksy!!!, o których mowa w Twojej notce. Też je mam, każdy ma. Moim jest brzuch, dlatego tak często noszę luźne stylizacje, bo one zakrywają to co mają zakrywać. Jak mam lepszy dzień, to zakładam coś bardziej obcisłego i też się w tym czuję dobrze, jednak pełen komfort zawsze daje mi luźniejsze ubranie. Ale ja właśnie jestem mega szczupła i drobna. Trochę w tym masz racji, że pulchniejsze osoby muszą uważać na tego typu kroje. Ale nie zawsze. Wszystko właśnie zależy od kroju i dobrania całej reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatka ciebie o kompleksy akurat bym nie podejrzewała, ale w koncu najczesciej nasze kompleksy sa mocno....wyimaginowane. A drobne niedoskonałości sylwetki mozna optycznie niwelować, co zresztą Tobie udaje sie świetnie, bo ja żadnego brzucha nie zauważyłam

      Usuń
  23. Czyli zapowiada się wiosna.. po całej lini, albo kluczu żurawim.
    Oversize tylko przeźroczyste, tzn. przeźroczysta bluzka ( np szeroka) pod spodem obcisły topik - to mi odpowiada...
    A kompleksy? Cóż, można o tym pisać w nieskończoność, a do diabła z nimi! Kocham siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra postawa do życia, choc trzeba uwazac w druga strone, zeby samouwielbienie nie poszlo w bezkrytycyzm....co widac na ulicach - dzidzie piernik, mało estetyczne toplesy pań 60+ na plazach itp...

      Usuń
  24. Eeee tam mi to i owo maskuje ten właśnie rodzaj odzieży.No może nie mam nadwagi ale też do sportowej sylwetki mi daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) bo tak jest, ze maskuje i maly brzuch , i nieco szersze biodra i talię osy jednakowo.
      Ale. Ie maskuje dodatkowych kilogramow ....

      Usuń
  25. A ja oszukuję na potęgę!!!! Dobieram takie ciuchy, że ludzie myślą, że jestem szczupła. Dobrze dobrany ciuch zmniejsza optycznie o dwa numery. Każda sylwetka jest inna, więc dobór ciuchów to wielka sztuka. Ty to robisz świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dokladnie o to chodzi.....
      I dziekuje za komplement :)

      Usuń
  26. ja też tak uważam, że w luźnym kroju najlepiej o dziwo wyglądają osoby szczupłe :) często niestety taki krój dodaje kilogramów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, w dobieraniu ciuchów ważna jest realna samoocena i wyczucie. Bo tak jak mozna sobie odjąć i 2 rozmiary ,tak mozna sobie je dodać :)

      Usuń
  27. Aniu z każdym miesiącem wyglądasz coraz piękniej, tfu! Atrakcyjniej:P zestaw rewelacja, bardzo w moim guście:) piękna z Ciebie kobieta:) tzn. Atrakcyjna:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wach to mam szanse tak za 10 lat stanąć na podium miss universum ;);)

      Usuń
  28. Z doswiadczenia wiem, ze nawet najlepszy ciuch nie wyleczy nikogo z kompleksow... I odwrotnie - puszyste panie, ktore sa pewne siebie i lubia siebie takimi jakimi sa - nawet w przyslowiowym worku na kartofle beda wygladaly pieknie, bo bede sie w nich czuly po prostu dobrze. Podstawa jest samoakceptacja, a w owczas wszystkie wymyslone modowe zasady mozna sobie wlozyc w buty;) Ja osobiscie przyznam, ze na dzwiek slow "dodanie kilogramow", "deformacja sylwetki" czy "zaburzenie proporcji" robi mi sie niedobrze. Nosimy to w czym czujemy sie dobrze, a nie to w czym nas ladnie widza inni. Kropka. To moje osobiste pojecie mody.
    A Ty w tym oversizie wygladasz oblednie! Ostatni fotka bardzo optymistyczna:)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Tobà i nie zgadzam. Najlepszy ciuch dodaje pewnosci siebie, mimo iż nie leczy kompleksów, poprawia samopoczucie zdecydowanie.
      Daleka jestem od twierdzenia ze wszyscy mamy być tacy sami i że xL-ka nie może być piękna i sexowana. Ale ta sama XL zakladając oversizowe worki robi to raczej z braku pewności siebie, czy braku wyboru w sklepach. Jak pisałam tego posta skojarzyła mi się Magda Gessler, niewątpliwie pewna siebie, przebojowa, mająca coś do powiedzanie celebrytka - ekspertka , która namiętnie chodzi w oversizach. Mysle ,ze czuje sie piękna, ale ...wyglada potężnie, wielka baba w markowych workach. Potwierdza to moją opinie o oversizach. W workach na kartofle wygladaja pięknie tylko kobiety o klasycznej urodzie i symetrycznych kształtach. Jesteś szczupła wiec ...może nie wiesz...ja wiem ....że wylewające się fałdy i wbijające spodnie wcale nie dodają pewności siebie, wiem z autopsji i wiem patrzac na dobrze ubrane xLki z naszej blogsfery ,że moża ;)

      Usuń
  29. oversize bardzo mi się podoba i uważam, że nawet tęższe osoby mogą w nim dobrze wyglądać, chociaż w tym przypadku trzeba już więcej popracować ;)
    sama mam w szafie kilka takich oversizów i bardzo je lubię :)
    Twój sweterek sama chętnie bym szybko ubrała !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tęgie ?! To tez pytanie.
      Moj sweterek zdecydowanie był moim hitem tej zimy :)

      Usuń
  30. Zestaw bardzo w moim stylu. Kolorystyka świetna.
    Lubię ten krój swetrów, ale właśnie dlatego między innymi, że zakrywają duży brzuch (niestety jedynie odmienny stan pozwalał na nieco 'obciślejsze kroje' - nikt mnie wówczas nie mógł zawstydzić gratulacjami;>).
    Jeśli chodzi o kompleksy: kiedyś miałam ich mnóstwo, teraz ich nie dostrzegam - męża, który mnie akceptuje mam, nie staram się więc 'super' wyglądać (inna sprawa, że i tak by mi się nie udało;>).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ewo Ewo chyba jednak nad samoakceptacja lub nad stylem trzeba popracować ... No piękne swetry to krok w dobrym kierunku.
      ;) mnie kilkulat temu tez zdążyło sie usłyszeć , " chyba z tobą sie umówiłam , siedzę i rozglądam sie za kobietą w ciąży , brrrrr "

      Usuń
  31. Hmmm... a ja ostatnio noszę dość często oversize :) Większość swetrów celowo kupuję o jeden numer większych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noś co lubisz, ale pamiętaj jak Cię widzą tak Cię piszą.....
      Taki jest mój punkt widzenia .

      Usuń
    2. Mmmm ja uważam że niektóre rzeczy typu oversize-są fajne na przykład luźne spodnie haremki na lato.
      A co do oceniania po wyglądzie-w pracy zgoda;ale poza nią? Jak jestem prywatnie to się mniej "dress kodem" przejmuję i noszę tow czym jest mi wygodnie i w czym się dobrze czuje.A jak ktoś mnie ocenia...cóż to już jego nie moja sprawa...

      Usuń
    3. Oczywiscie nosić można . Ale nawet te Twoje haremki wyglādajà najpièkniej na wysokich , szczupłych i na szpilkach . Cała reszta jest kompromisem .
      Myśle ze dress code w pracy powstał głownie przez to , ze ludzie źle sie ubierają - zbyt swobodnie , albo zbyt wzywająco ... I myślą ze jest ok

      Usuń
    4. Wysokie, szczupłe...hmmm szczupłe ale nie "suche"; poza tym-zauważ jak pięknie układają się na Hinduskach-które nie są ani za wysokie ani za szczuplutkie- przykład-Kareena Kapoor-zerknij na jej fotki z gabinetu figur woskowych-jej figura jest ubrana w czarne haremki i wygląda bardzo fajnie.Kareena ma 165 cm wzrostu. Inna sprawa,że wystarczy obejrzeć praktycznie dowolny film bollywodzki żeby zobaczyć jak się one układają.
      Dress code--częściow się z Tobą zgodzę,ale tu-może zaleci szowinizmem-Kobietom i tak pozwala sie na więcej niż facetom. Bo sorry Winetou-p racownica biura ubezpieczeń paradująca w porwańciuchachę+jak to określam porwane jeansy nie ma nic z profesjonalizmu...A gdyby w takich portkach pojawił się w pracy facet??
      Generalnie staram się wzynawać zasadę-w robocie-wyglądać eleganko; a po za nią-mam ochotę założyć oversize sweter, oversize jeansy i klapki? Byleby to było czyste-i nie ma sprawy.

      Usuń
    5. Ale przy 165 cm mozna miec dobre proporcje ( tyle wzrostu to i ja mam)

      No widzisz , zgadzasz się ze mną po co jest służbowy Dress Code ;);)

      Usuń
    6. Patrząc po moich komentarza na blogu muszą mnie całkiem dobrze widzieć, skoro dobrze piszą ;)

      Usuń
    7. ja mam zastrzeżenia co do obiektywizmu na blogach, zazwyczaj siebie komplementujemy.....mało kto ma odwagę szczerze pisać.... rzadko krytykujemy, nawet jeżeli krytyka jest taktowna i szczera :) i ma służyć ..poprawie stylu, proporcji itp.....
      Zwłaszcza kiedy blogerka słabo ją znosi :) ....ja przestaję taki blog komentować.... bo nie chcę nikomu robić przykrości, ale też nie chcę pisywać banałów. Do czego zachęcam na moim własnym blogu :)

      Usuń
  32. O tak!!! W szkole średniej to ja byłam jednym, wielkim kompleksem!!! Na szczęście na studiach mi to przeszło. Przestałam zamartwiać się swoimi niedociągnięciami, zaczęłam żyć i... śmiać mi się chce teraz z samej siebie!!! Jeżu moje dziewczyny będą przeżywać to samo co ja??? Straszne!!!

    Aniu wyglądasz w tym swetrzysku rewelacyjnie :) I jeszcze te kolorki tak fajnie dobrałaś :) Podoba mi się!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to ten głupi wiek...niestety wszystko nas to czeka raz jeszcze,,,,i to podwojnie.
      Dlatego wazne jest budowac w dziewczynkach poczucie wlasnej wartosci. Codziennie mówię im, że są śliczne i mądre.
      Hahahaha
      One odwdzięczają sie tym samym,.. Wow mamuś jak ślicznie wygldasz, ta spódnica jest piękna, wygldasz jak ksiezniczka .... Hahahaha

      Usuń
  33. Spodobał mi się kolor Twoich kozaków :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem u Ciebie po raz pierwszy i tylko powiem, że bardzo mi się podoba:) Będę zaglądać częściej i kibicować.
    Pozdrawiam z Warszawy! ( mam nadzieję, że zima do nas też nie wróci)

    www.za-bardzo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło . witaj :):)
      Póki co zaczęłam sezon na swetry ;) bez plaszcza

      Usuń
  35. jak słysze oversize to mnie przekręca:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie przedstawiłaś teorię oversize'ów, zgadzam się w tysiącu procentach. Szczerze w języku polskim trudno o zamiennik tego określenia. Jakie nudne byłoby życie, gdybyśmy nie odczuwali w sobie kompleksów, a wyzbycie się ich w maksymalnym stopniu to dopiero jest powód do zadowolenia i dalszej pracy nad sobą :)

    Ania, za trzy dni LEK, a ja już na oczy nie widzę... W trzy miesiące anestezjo i ratunkową wałkować, a w dwa dni powtórzyć internę to tylko ja potrafię :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Cześć śliczna , trochę moje teorie jak kij w mrowisko , ale co tam ... Myślenie dychotomiczne Albo Hejt albo wazelina . A ja nie chce być aż tak poprawna politycznie ;);)
    Alutka , a co ty pisałaś pól roku temu ?!?! Podbijasz wynik ?!?! Co nie zmienia faktu ze mocno trzymam kciuki .
    U mnie bez wieści :€

    OdpowiedzUsuń
  38. To samo, chcę podbić, bo jak Ci pisałam, we wrześniu poszłam się sprawdzić, teraz trochę więcej się uczę, a za pół roku to chyba Szczeklika całego wchłonę, ale szczerze jestem już zmęczona tym podbijaniem...

    To nie jest kij w mrowisko, to dobra rada z Twojej strony, też osobiście uważam, że osoba z kilogramami to po primo ma walczyć by tych kilogramów mieć mniej (już mi się nie chce promocji zdrowia prowadzić, wystarczy przejść się po szpitalu, ba po mieście, żeby zrozumieć związek masa ciała a powikłania naczyniowe), a po drugie każdy lepszy i świadomy stylista powtórzy to samo.

    No napiszę jak tam i czy pobiłam rekord świata, mam nadzieję, że będę wyluzowana i trzeźwo myśląca na tym LEPie, bo to koreluje z lepszym wynikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala to trzymam mocno kciuki :):)

      Ja też uważam, że otyłość jest wyborem....w przeważającej części, ale sie juz rozpisałam ponizej , i wyjdę na nietolerancyjną .....że nie wszyscy muszą być szczupli ...niby nie muszą , jak nie wszyscy muszą się myć czy dbać o zęby...tylko ja mam prawo mowic i pisać, że mi się to nie podoba.

      Usuń
  39. Mam znajomą, która większość swojego życia waży ponad 100 kg i ubiera sie w wieeeeelgaczne szmatociuchy. Bo nie miesci się w inne. Jest problem z fajnymi ubraniami dla tak grubych pań, a nie każdą stać na ubrania szyte na miarę.
    Fakt, w takich ubraniach lepiej wyglądaja szczupłe osoby. Ale szczupłe lepiej wyglądają we wszystkim :) Ale ... co z tego? Może trudno w to uwierzyc, ale nie każda większa pani ma kompleksy z powodu swego wyglądu, wielkości itd... (Ja na przykład miałam mega kompleksy z powodu,ze byłam chuda. Anja Rubik to przy mnie wypasieniec).
    Generalnie uwazam, że ludzie za dużo czasu poświęcaja na ocenie innych(po wyglądzie i nie tylko). To przykre jest. I głupie. Aż się chce na złość jeszcze gorzej się prezentować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czy to jest świadomy wybór Twojej 100 kg znajomej czy brak wyboru ?!?! . I czy nie czuła sie lepiej i pewniej siebie, jak jednak ubrała coś bardziej kształtnego ?! Ach i zapominamy ,ze ma jeszcze inny wybór.Zadbać o siebie, nie w sensie estetycznym, bo to nie moja sprawa, ale zdrowotnym. Wiecej kasy przeznaczyć na ciuchy zamiast na jedzenie. I nie wciskaj mi kitu ,że nie ma nic wspólnego z dietą. Sama jak ważylam, 70 kg to mówiłam, że zupełnie nie wiem z czego, przecież dobrze jemy....jakoś przoczyłam,że jak odstawiłam karmienie i wyjechałam to co ranek na śniadanie wcinalismy croissanty i drożdżówki na cieście francuskim, nawet Ala sie zaokrągliła.....
      Poza tym nie oceniam ludzi po wyglądzie, nie przeszkadza mi jak ktoś ma czarna skórę, skośne oczy , piegi i rudą czuprynę, polidaktylię, czy zespół Downa , bo nie ma na to wpływu, ale nadwaga i otyłość ?!?! Na to wpływ mamy ( nawet te jatropatogenną) i nie bede promować ,bo dotyczy mnie podwójnie, w gabinecie ( neuroleptyki ,ktore przepisuje powodują zespół metabolliczny z otyłością ) i jako podatnika.
      A to,że nie wszyscy mają z tego powodu kompleksy - tak, pokazują to blogerki xL, ktore mimo rozmiaru potrafią fajnie się ubrać, nieraz bardzo odważnie..a nie zakrywają workopodobnymi oversizami.
      Ale nawet to uwazam za wolny wybor , pisałam o moim zmyśle estetycznym i moich kompleksach, przez które przez lata tego fasonu nie nosiłam. Moim widzeniu. W końcu bloga prowadze po to ,zeby nad sobą pracować, a jak ktoś tu zagląda albo wogóle zagląda na szafiarsko - modowe blogi , to chyba dobrym wyglądem się przejmuje.

      Usuń
    2. O tyle świadomy, że się nie odchudza. Przynajmniej nie spektakularnie. Nie wiem, jakie ma teraz podejście do tematu, bo dawno nie rozmawiałyśmy, ale ciągle jest wielka. Duży wpływ na jej tuszę mają leki, które bierze, brała, bo od ponad 20 lat ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną. I mnie mów że od takich leków się nie tyje, bo to nawet ja przetestowałam(niestety),że sa psychotropy, od których się wręcz puchnie.
      Nie wciskam kitu, nie podjęłam nawet tematu diety! Z tego co wiem, jest osobą biedną, na pewno sobie nie dogadza super żarciem. A na ciuchy jest w stanie wydać ostatni pieniądz. Ma bardzo wyrazisty styl, jest kolorową postacią, widoczna na ulicy nie tylko przez swój rozmiar, ale dzięki odjazdowym kreacjom.
      Czy nie czułaby się lepiej w czymś "przy ciele" - pewnie by się czuła, ale jak pisałam, nie prosto jest znaleźć w sklepach aż tak wielkie ubrania, żeby jeszcze były śliczne i gustowne. Zwykle są to namiotowe fasony. Bo ja nie mówię o rozmiarze 44/46/ ale grubo ponad 50. Jeśli nawet ubierze się coś dopasowanego, i tak się jest grubym, jeśli się jest grubym. Nie jestem za tym, żeby tyć! Ale żeby nie oceniać tak od razu grubych ludzi pod kątem "nie dba o siebie".
      Dobry wygląd - to pojęcie względne, bo różne są gusta i co jest dobre/ładne dla jednego, to drugiemu może się wydać nijakie. To oczywiste stwierdzenie, ale nie mogłam sobie darować.

      Usuń
    3. Sivka, ja pisałam ogólnie, zdrowe odżywianie jest drogie, tam gdzie jest biednie je się gorzej , bo chleb czy ziemniaki są tańsze. I jak pisałam , przypadki szczególne - właśnie jak branie neuroleptyków sprzyja nadwadze i otyłości i strasznie tym osobom oganąć wszystko. To akurat wiem bardzo dobrze.
      Ale ogolnie nadmiar węgli - moja maxkuzynka, też mówi "- jem niewiele . "zgadzam się niewiele zdrowych rzeczy. Ale na deser 1,5 kg tort czekoladowy na jedno posiedzenie . ... To ja ,cię proszę, też nie wiem skąd ona waży 100 kg....
      O gustach się nie dyskutuje, ale myśle,że i plus 50 rozmiar jak się chce to się znajdzie coś ciekawego..i czasem mniej znaczy wiecej i kupic w sklepach dla xL niż wór na targu. Lubie blogi kolorowych xL- lek, bo pokazują że można.
      I napisze, jeszcze raz - to mój pkt widzenia, co do estetyki i własnych kompleksów

      Usuń
  40. Zdjęcie z żurawiami super ale wolę te z podskokiem!

    OdpowiedzUsuń
  41. ja uwielbiam oversize'y! zaczynając od płaszczy, marynarek, swetrów i bluzek kończąc:)super spasowanie:)
    www.mesmerize87.blogspot.com
    www.minimalstylemagazine.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja uwielbiam oversizowe modele i wcale nie uważam, że osby grubsze wyglądają w nich źle, czy że ja poszerzają i powiększają... moim zdaniem takie fasony są bardzo fajne, to trochę zatuszują, a wciąż prezentują się stylowo i wygodnie przede wszystkim :)
    Ejj niech do mnie też przylecą i zwiastują wiosnę <3
    Kochana to moze za rok spotkamy się w tych Alpach :D hihih
    pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zależy jeszcze od fasonu
      , ale generalnie normals
      i, bo juz ustaliłyśmy wyżej, że nadmiernie szczupłe osoby ,też nie najlepiej wyglądają ,
      Sącdo oversizów stworzeni

      Usuń
  43. Ucieszyłaś mnie tymi żurawiami :) Co do ovesizowych ubrań, to się z Tobą zgadzam. Ja właściwie nie noszę. Mam tylko dwie bluzki nietoperz. Piękny zestaw i pięknie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie ,ze ktoś podziela moje poglądy. To wbrew pozorom trudny ciuch .

      Usuń
  44. Miód na moje serce lejesz tą zapowiedzią wiosny. Oby to prawda była...
    Ja się do oversizów przekonałam ubiegłego lata i lubię, ale w 100% się zgadzam, że na dużych kobietach nie wyglądają one dobrze. Wręcz przeciwnie - wygląda to wtedy na modowe zaniedbanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dziewczyny , w gruncie rzeczy napisałam co napisałam odnosząc głownie do siebie , a mam wrażenie , że naraziłam sie różnym osobom. Ja uważam że szczypta życzliwej krytyki jest lepsza niż wiadra wazeliny . Ale jakoś tak boimy sie tutaj mieć własnego zdania ...

      Usuń
  45. Aniu, przeczytałam komentarze... Dużo w nich racji... Kompleksy, każdy je miał, inni nadal mają...
    Ja zawsze chciałam być wyższa, no cóż jestem, jaka jestem... Z wiekiem kompleksy zeszły na 2 plan, inne sprawy były i są o niebo ważniejsze...
    Ostatnie zdjęcie - Twoje - genialne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to właśnie niesie dojrzałość ... Po 30 -stce życie po prostu staje sie łatwiejsze . W sensie ze zaczynamy być dla
      Samych siebie lepsi .. Bo inne niespodzianki wiadomo , nie mamy na to wpływu

      Usuń
  46. Zgadzam się z Tobą w 100% co do oversize. Podobają mi się tylko na drobnych sylwetkach. A kompleksy? Kto ich nie ma? Fajnie wszystko połączyłaś. Coraz częściej spoglądam życzliwym okiem na granat.
    Buziaczki:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę ze ,ze podzielasz moje zdanie , a nie mnie linczujesz ;);)
      Kompleksy ! Ja ich nie mam . Ze samoświadomością przychodzi wiedza o atutach i wadach , te pierwsze należy eksponować , drugie maskować . A kompleksy to potwory w naszej głowie , nie maja wiele wspólnego z rzeczywistością .
      Ja bardzo lubię granat , jest szlachetny , ale nie smutny

      Usuń
  47. Super blue + brązowe kozaki! ostatnie zdjęcie fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń