czwartek, 19 marca 2015

1:0 dla szafy





Do wiosennych porządków w szafie przystąpiłam zarażona nieco ideą minimalizmu.
Założenie marcowe nosić więcej -kupować mniej zrealizowałam , no powiedzmy w 80%.
Nic nie kupiłam, wiem , a i z szafy wyciągnęłam rzadziej noszone ubrania.
Zimowe kurki i płaszcze bez selekcji zapakowałam, kozaki wypastowane pojechały do szewca na zmianę flaków...czas na wiosenne kurtki i płaszcze

To lecimy

1. Ramoneska.
Długo się opierałam, bo to nie ja .....bo każda ma w szafie...bo to co wisi na sklepowych wieszakach mnie nie satysfakcjonuje....
Zainwestowałam w taką co mnie satysfakcjonuje i okazało się, że to jednak ja .
Lubię i chętnie noszę...choć bardziej jesienią



2. Druga skóra

Miała być alternatywą dla klasycznej czarnej ramoneski, zawisła w szafie, bo mi się ją trudno zestawia z innymi kolorami niż czerń.
Ale w sumie fajna jest. Śmigam w niej najczęściej


3. Jeansowy klasyk
bez katany ani rusz, jego obecność w szafie nie podlega żadnej dyskusji



oraz płaszcze

4. Trench czerwony, bywał tu często. zakup w 100% trafiony. Ożywia ponurą wiosnę i jesień.



niestety zaczyna nosić ślady użycia, tzn prania....i tu powstaje pytanie. Ponownie kupić w czerwieni ? czy postawić na klasyczny beż- wiosną lubię w jasnych barwach, a może granat, ten bardziej na jesień trafiony....


5. I tym razem pudło
kupiony na początku mojej przygody z blogiem, zobaczony na stronie sklepu, zapragniony, do tych musztardowości i żółcieni na jesień.
i nie noszę...chyba wolę klasyczniejszy krój, ten rozszerzany jakoś mi nie leży




pozostaje więc pytanie minimalistek ;) co z nim ?!
oddać, sprzedać i się nie męczyć....
jak braknie tego w czerwieni to nosić do zużycia... albo sporadycznie jak dotąd...tj 2 razy w roku...

6. Ciuch do zadań specjalnych- Sztormiak, przywieziony a jakże znad morza północnego.
Moje zakusy na biały zostały zbombardowane głosami dziewczyn i męża, że klasyk żółty :)
Teraz głownie wisi w szafie i świeci kolorem......Chętnie bym się pozbyła... ale w sumie do wakacyjnej walizki nad te kapryśniejsze morze będzie jak znalazł......





7. czyli czego w mojej szafie brak, a czasem wydaje mi się ,że bym chciała, mimo, że jak dotąd świetnie się obywałam bez....Pikowana lekka kurtka i Irchowa kurtka a la marynarka.....ta druga już kiedyś była, była jak moja druga skóra...sentyment pozostał...

Patrząc na te zestawienie to ...nie ma w nim vintage :) żadnych staroci wszystko datuje się do 2 lat wstecz...i zastanawiam się teraz jak to było jak na sezon jesienno-zimowy miałam jedną
o taką.....kupioną za 10pln w Tesco....to był minimalizm :)



Chętnie posłucham jakie macie uwagi, sugestie i zastrzeżenia. Jak zawsze.
A skąd tytuł postu

Ano po moich porządkach w szafie...wszystko zostało. Znaczy zaledwie jedną, czarną koszulę wyrzuciłam, pamiętającą czasy liceum i przede wszystkim za dużą od dobre kilka rozmiarów .
No właśnie - jak wyselekcjonować ciuchy ( przegląd całej szafy tak marnie mi się udał) bo słuchają rady ,żeby wyrzucić wszystko nie założone przez ostatni rok...to wyleciałoby pół :/

80 komentarzy:

  1. Lubię takie porządeczki! W gruncie rzeczy zorganizowanie garderoby idealnej do trudnych nie należy - ja, rzeczy których nie noszę się albo pozbywam, albo chowam na lepsze czasy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko moje czasem leżą i 20 lat ;)
      I mam kłopot z pozbywaniem sie niezniszczonych , a czasem i podniszczonych ubrań :/

      Usuń
  2. U mnie jest tak, że części ubrań się pozbywam- oddaje głównie znajomym. W reszcie chodzę. Mam też takie "klasyki", które mają po kilka lat, noszę je rzadko, ale nie pozbywam się ich, bo to właśnie klasyki.

    U ciebie- namawiam na czerwony płaszczyk. Lubię kolory i lubię je dookoła siebie. W moim mieście nie widziałam chodzących czerwonych płaszczyków:(, więc ponawiam namawianie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko te moje to takie dziwactwa czasem ;) rzadziej klasyki bo o tych nie dyskutuje ...
      Czerwony fajny jest ... Tylko czasem potrzeba zmian , a nie tego samego na to samo ;)
      Był okres ze miałam ochotę na zielony ;) tez z potrzeby koloru wokół mnie

      Usuń
  3. Jak dla mnie obie skóry najlepsze!
    I mnie czeka taki wiosenny przegląd, ale jakoś przy moich dzieciakach nie mam się jak za to zabrać.
    I mam podobne dylematy. Z jednej strony powinnam Ci doradzić- nie nosisz- sprzedaj. Ale z drugiej, np ten kraciasty płaszczyk jest świetny i bardzo dobrze w nim wyglądasz. Może jednak się jeszcze przekonasz?
    Co do trenczu to czerwony ożywia garderobę i skoro sprawdzał Ci się właśnie w tym kolorze to może nie warto nic zmieniać. Choć ja mam klasyczny beżowy i ten z ostatniego posta czarny, czyli totalna klasyka i u mnie się sprawdza. I w sumie widzę, że brakuje u Ciebie jasnego okrycia, więc może jednak beż?
    Mam dwie katany jeansowe i prawie ich nie noszę...a to w sumie taki fajny ciuch.
    Sztormiak zostaw na wyjazdy, ja sama trzymam taką typową wiatrówkę, żeby mieć na nadmorskie spacery (co tam, że nad morzem nie byłam 5 lat).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dylematy dylematy ... No właśnie na wiosnę jasny klasyk ... Zwłaszcza w słońcu . Ale jesienią jakoś chętniej sięgam po ciemniejsze kolory . Czerwony jakoś sprawdza sie na obie pory roku ;)
      Mnie sportowych bardziej brakuje - pomyslałam o takich wyjazdach w góry ...
      A sztormiak - co drugi rok jeździmy nad chłodne morze , i wtedy go kupiłam jako najlepsza opcje na deszcz i wiatr . A co drugi rok jeździmy nad ciepłe morze ... Wtedy nie są potrzebne żadne kurtki ;)

      Usuń
  4. nie wyrzucaj rzeczy, których nie nosisz, a które są w dobrym stanie, w dobrym rozmiarze, które kiedyś lubiłaś.
    moda wraca, pewne trendy wracają - za wieloma z tych nienoszonych ciuchów możesz zatęsknić i co wtedy?

    ja już wiele razy płakałam za czymś, co wywaliłam - nie popełniaj moich błędów.


    i muszę Ci sprzedać kopa - dlaczego nie nosisz tego kraciastego, rozszerzanego płaszcza???/
    przecież świetnie w nim wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O potrzebie uporządkowania już pisałam . Stad krok do potrzeby posprzątania szafy z tych "wiecznych" ciuchów ...
      Bo jest taki trochę rozkloszowany ... Płaszcz w kratkę znaczy .. Dlatego ;)

      Usuń
    2. ale właśnie to jest jego urokiem!
      dobrze Ci w takich kloszowaniach, ej!

      < drugiego kopa posyła >

      Usuń
    3. No niby wiem a jednak ...
      Chyba zostanie do jesieni i jesienią pokombinuje jak nosić ... Wszak kolor jesienny jest

      Usuń
  5. fajna ta ramoneska, też by mi się taka przydała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ! Kosztowała tyle co wszystkie ciuchy pozostałe razem wzięte ;)
      Ale czasem , a właściwie zawsze warto postawić na jakość . Co skóra to skóra !
      Nawet porównujac do tej bordo eko skory ;)

      Usuń
  6. Kurteczki skorzane sa ok. - napewno pochodza jeszcze niejeden sezon. Katanka tez...Poniewaz czerwone okrycie wiosenno-jesienne juz masz, w zamian podniszczonego czerwonego plaszczyka bralabym granatowy! I wiem, ze rozkloszowany fason moze denerwowac, ale na Tobie wyglada naprawde swietnie!!!! Co do ostatniej kurtki nie jestem przekonana, chyba bym sie pozbyla.... Pozdrawiam Aniu! A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz Anka o sztormiaku do zadań specjalnych czy tej z ostatniego zdjecia ?!
      Bo ta z ostatniego zdjecia już dawno wyrzucona , chyba na początku moich "metamorfoz "

      Usuń
    2. O tej co wyrzucona... Ale jeslii juz jej nie ma to tym lepiej;)

      Usuń
    3. To był punkt wyjścia ... Który został dawno za mną ...

      Usuń
  7. Więc tak:
    ad 1 i 2 - ramoneska i druga skóra - noś z radością. Ja na razie nie trafiłam na "moją" ramoneskę :(
    ad 3 - klasyk!
    ad 4 - kup granatowy
    ad 5 - świetny płaszcz, nie wyrzucaj, popracuj nad wariantami!
    ad 6 - sztormiak to inna kategoria, musi zostać
    ad 7 - NIE pikowana, błagam!
    8. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Konkretna odpowiedz . Dziękuje Małgosiu !
    Czemu nie pikowana ?! Niektóre są ładne , choć niektóre jak dla pan mocno dojrzałych to prawda ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre są ładne? A które niektóre? Wszyscy je mają, a rzadko ktoś dobrze w nich wygląda.

      Usuń
  9. Ja często pozbywam się ubrań :)od pewnego czasu tak mam,że jak za długo coś noszę to mi się to znudzi :)
    Ramoneska genialna bez dwóch zdań!!,bordo trochę średnio mi się podoba ,czerwony płaszcz świetny i ten drugi też niczego sobie:)
    ____________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee jak mam coś co mi sie dobrze nosi to mi sie nie nudzi ;)
      Ma prawo i średnio i wcale ;)

      Usuń
  10. Ja nie poradzę, bo raz, że mam inny gust, dwa, że sama jestem przed porządkami. Mnie ciągle boli nadmiar :) Trzeba być wierną sobie. Ciuchy - tylko potrzebne, tylko takie w których nie czujemy się przebrani. Po namyśle jedna rada, dotycząca tego płaszcza w kratę. Rozwiązałabym, usunęła pasek, rozpięła, niech poły szamocą na wietrze. Pod spód swetrzycho, dzwony(wiem że lubisz), ogólnie luuuuz i niedopięcie, niedopracowanie. Tak to widzę. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzwony tak , ale czy tyle szamocącemu na wietrze poł ... Zniese ...
      Ale jak nie spróbuje wiedzieć nie będę ;)

      Usuń
  11. A ja Ci napiszę mój sposób. Najpierw pakuje te rzsdko noszone rzeczy do kartonu i że mam gdzie trzymać zostawiam na jakieś pol roku, jeśli z tego jartonu przypomnę sobie o jakiejś rzeczy, że byłaby idealna do czegoś tam to wyciągam. Ale jak nie widzę różnicy w zawartości szafy ttzn.nie brakujr mi tych rzeczy to znak że czas się tego kartonu pozbyć co też czynię rozdajac najczęściej.
    Co do kurtek to obie ramonedki super, trench jak Ci pasował czerwony to kup taki sam plus drugi beż ;-) a jak źle czujesz się w kraciastym to przestestuj ten karton i przemyśl pozbycie się :-) Ale to moje opinie :-)
    Ps. dawno Cię u siebie nie goscilam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sprawdza sie . Potem przeglądam karton i nadal jak nie zniszczone to nie wyrzucam . I mam wyrzuty sumienia ze mam a nie nosze ...
      Ps . Jeden post opuściłam , alem nadrobiła :)

      Usuń
  12. Będziesz ze mnie dumna! Zrobiłam remanent i dwie reklamówki ciuchów wywaliłam!:D
    Dało się! Ale została jeszcze kupa i to takich naprawdę starych. Chyba nigdy ich się nie pozbędę;))

    A Twoje nakrycia są same potrzebne!
    Kurteczki - dżinsowa i skórkowe, to podstawa w szafie, trencz też...i reszta też! Muszą zostać!
    Ten rozkloszowany, to chyba sprzedaj. Bo jeśli naprawdę się w nim nie czujesz, to nie będziesz go nosić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana , nie wiem czy w Pl , ale u nas za każdą reklamówkę starych ubrań odniesionych do H&M dostajesz bon na 15% zniżkę na ciuchy :)
      Ja zaniosłam :) i tak lubię i dziewczynkom często tam kupuje :):)


      U nas w jednym sklepie jest tez akcja stare buty - tu za każda oddaną parę dostaje sie bon na 12,5 e zniżki na nową pare butów do każdego 50 euro . Ale wiesz nawet dziecięce sie łapią ...

      Usuń
    2. Eeee, to u nas tak nie ma... Szkoda:(

      Usuń
    3. Ale fantastyczna akcja!
      Zaluje, ze tak u nas nie ma... ;(

      Usuń
    4. Serii w Pl nie ma takich akcji ?!?!
      W opisie czytam ,ze jest selekcjonowana , i cześć trafi do sh w innych krajach , cześć do akcji humanitarnych a cześć przerabiana bedzie na energię ....

      Usuń
    5. od całkiem niedawna już tak jest - też
      się zdziwiłam ale i niepomiernie ucieszyłam :)

      Usuń
  13. Też lubię ramoneski :) fajna ta czarna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to co porządek w szafie worek ciuchów wywalam/oddaje/sprzedaje! I to tez nic dobrego... Pozniej płacz i lament bo wracają trendy:( no cóż, taki los mojej małej szafy!
    I tego sztormiaka zostaw, ostatnio w Zarze takie widziałam za kilka stówek!
    A Trencz kup w granacie!
    Co do tego rozkloszowanego kracistaego- bardzo fajnie w nim wyglądasz, ale wiem z doświadczenia ze inni mogą mowić a jak nam nie lezy to sie nie przekonamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsumpcjonistka pełną gębą :)
      Jakoś tak nie lubię nawet jak moje ulubione sie znaszają a co dopiero nie zniszczone oddawać

      Usuń
  15. Ja tam bym żadnego z tych ciuchów nie wyrzuciła, co najwyżej dokupiła:) Trencz i beżowy i granatowy, a co tam...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie chce szafy wypchanej ciuchami w których nie chodzę ....

      Usuń
  16. Właśnie pięknie wyglądasz w tym rozszerzanym płaszczu! Nie wyrzucaj, mamy nadzieję, że się do niego przekonasz i będziemy miały okazję zobaczyć Cię jeszcze w nim na innych zdjęciach:)

    www.blizniaczki-laskowskie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło was powitać ....
      Jedyne co mogę powiedzieć to to ze ... Pokombinuje :)

      Usuń
  17. Nie mam problemów z wrzucaniem ubrań do pojemników PCK. Robię to systematycznie, ale tego co tu pokazujesz na pewno bym nie wyrzuciła. A najbardziej podoba mi się rozszerzany płaszcz. Kolor wprawdzie nie mój, ale fason baaardzo mi się podoba i Ty pięknie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już nie pamiętam, czy Cię obserwowałam starym blogiem, czy nowym. Skasowałam i zaobserwowałam jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba obserwowałaś , bo ilośc obserwatorów nie wzrosła .

      Usuń
  19. Czystki idą mi opornie .Długo to gdzieś w kartonach u mnie leżakuje , póki nie dojrzeję do pozbycia się .No ale nie aż tak ,żeby do czasów liceum .Ale mam też takie rzeczy , z którymi idzie mi łatwiej .Nic do nich ,, nie czuję ,, więc bez żalu się rozstaję .
    Od 1 do 4 fajnie .Nie ma potrzeby pozbywania się .Co do reszty mam różne odczucia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie jedna sukienka od 14rż wiec nie tyle liceum co od podstawówki ;)
      4 do wymiany bo nosi ślady użycia ;)

      Usuń
  20. Trencz w krateczkę ma swój potencjał (pamiętaj, że trendy wracają :)), jeśli jednak nie czujesz się w nim najlepiej, to rzeczywiście sprzedaj.

    P.S. Haha... ja pozbyłam się 4 rzeczy (bo znoszone), 3 przerabiam właśnie i myślę o zakupie przynajmniej dwóch!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahh w wiesz , ze oglądając duński -szwedzki serial wypatrzyłam mój płaszcz ?! I na tej aktorce mi sie podobał ;)
      W końcu H&M to szwedzka sieciówka , i sporo tez Ikei w ich filmach ;)

      Usuń
  21. ja zostawilanym ten rozszerzany plaszczyk, wygladasz w nim lekko, bardzo kobieco i no fajnie, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. great post :) very pretty!!!

    Follow for follow?

    My Blog | Facebook | Bloglovin | Created headers

    OdpowiedzUsuń
  23. Podoba mi się taki minimalizm, wcale nie trzeba dużo kupować, żeby dobrze wyglądać, jestem już po wiosennych porządkach, szafa trochę " zeszczuplała" ha!ha! Ramoneska i czerwona kurtka super, wiele jeszcze z nich "wyciśniesz", płaszcz, czy czerwony, nie wiem, jak Ty uważasz ale i jasny, i granatowy też będzie dobrze. Takie sztormiaki na kiepską pogodę są potrzebne, też mam, ten kraciasty płaszczyk, jak nie lubisz, nie nosisz to może jednak oddaj, no chyba, że się przekonasz. Pozdrawiam już wiosennie...buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie / masz tak jak ja - nie nosisz oddaj , a po chwili .. Może jednak sie przekonaj ... Ech...

      Usuń
  24. Aniu, co ubierzesz, w tym Ci dobrze! Masz świetną figurę, ta krata mi się podoba, czasami nie lubimy czegoś bez wyraźnego uzasadnienia:-) Też tak mam. Jeśli ma zalegać szafę to komuś oddaj, niech się ktoś ucieszy. Moja koleżanka podarowała mi kiedyś czarny, klasyczny zimowy płaszczyk nad kolanko, bo go nie cierpiała. A ja go uwielbiam i noszę już kilka zim:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi to po głowie ... Oddanie ...
      Dziękuje za komplement :)

      Usuń
  25. Ja z ciężkim sercem pozbywam się ubrań ale jednak pozbywam. Czasem żałuję tak jak teraz zamszowej spódnic z frędzlami, która wywaliłam jakieś 2 lata temu :-(
    Płaszczyk jak nie chodzisz sprzedaj albo zamień się z kimś. U mnie swego czasy były takie akcje wymiany ciuchów, fajna sprawa, chociaż od tego ich w szafie nie ubywa :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawę płaszcza przemyśle , waham sie czy jak oddam to nie będę żałować ;) skoro sie waham to może jeszcze dać mu szanse jesienią?!

      Usuń
  26. A ja lubię te Twoje posty, stały się już cykliczne można powiedzieć:)) Charakterystyczne dla twojego bloga.
    A w płaszczyku w kratkę bardzo mi się podobasz, ale jeśli się nie czujesz to nic na siłe, wywal!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche tak . bo ciàgle nie czuje sie spełniona ciuchowo ?!?! Bo nie mogę sie podpisać patrzcie i podziwiajcie to styl godny inspirowania sie ... Nie wiem... Chyba jak bede zadowolona ze swojej szafy to stracę motywacje do blogowania , bo puste chwalipiéctwo jest Mi obce ...

      Usuń
  27. Powiem Ci kochana, że u mnie już od dłuższego czasu króluje zasada, mniej kupować, a więcej nosić ciuchów z szafy, dac im drugą szansą :) Od kilku miesięcy odkładam kasiorę na ważny dla mnie cel, więc i wystawy sklepowe nie kuszą już tak bardzo, jak zawsze :) hehe teraz co raz częściej noszę ciuchy zapomniane, daję im drugą szansę :) hehe
    Twoja czarna ramonka jest świetna! chociaż mi na tą wiosnę jasna katanka się marzy <3
    Udanego weekendu :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och .. Ja nie pamietam już czasów kiedy na coś oszczędzałam ...

      Usuń
  28. Ej Anka...uwielbiam twoją kobiecośc kipiącą z bloga...dla mnie nie ma znaczenia trend, ale look, w którym Ty czujesz się dobrze...U mnie kiepsko z minimalizmem, bo czasem lubię kolorowo, bo takie mam wnętrze :)).
    Moja siostra jest mistrzynią minimalizmu i mimo, ze wciąz nosi to samo, Ja mam wrażenie że jej dodatki temu przeczą...
    Lubię oglądac modowe inspiracje, ale najważniejsze aby w 99% byc sobą..
    ps. ale mi komplementa napisałaś...daleko mi do paryskiego szyku, więc to co przeczytałam to urosłam z 5 cm. Tym bardziej, ze jeszcze nie miałam okazji na żywo zobaczyc jak się noszą we Francji..po cichutku to jest moje marzenie...i wcale nie po to aby zwiedzac zabytki Paryża...mnie kręcą ludzie tam mieszkający i ich sposób ubierania :))
    pzdr ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tez . Sporo we mnie chaosu , ale próbuje go ogarnąć , i nie wypełniać szafy nienoszonymi ciuchami ()
      Taki cel ....

      Jak chcesz wiedzieć jak ubierają sie francuski to nie jedz nigdy do Paryża ;);)
      Ale szale i chusty na szyi to i w lecie i faceci i panie ;) stad moje skojarzenie

      Usuń
  29. Piękne stylizacje :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Aniu, mam dokładnie to samo i reguła kartonu czy też "jak nie nosiłaś przez rok to znaczy, że trzeba oddać" zupełnie się nie sprawdza bo czasem po długim czasie nie noszenia, odkrywam ją na nowo i nie mogę się od niej odczepić ;) co do Twoich rzeczy: pierwsze trzy to wiadomo, są super i je zostawiamy ;) trencz - rozumiem , że jeszcze jest OK chociaż trochę nadszarpnięty? to kup sobie drugi prochowiec taki tradycyjny, beżowy, będziesz miała dwa i w tedy zdecydujesz czy wystarczy Ci tylko ten beżowy czy jednak czerwony jest niezbędny to go sobie wymienisz bez bólu, co do kraciastego - wyglądasz super i jest fajny ale jak nie czujesz się w nim dobrze to oddaj koleżance, ona będzie szczęśliwa a Ty spokojna, że płaszczyk jest w dobrych rękach ;D sztormiak to wiadomo - musi być bo na wakacjach i w deszczowe dni - niezastąpiony, a ostatnią kurtkę zdecydowanie oddaj, wyrzuć! nie wiem czy Ci doradziłam ale może następnym razem pójdzie nam lepiej ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, w dużej mierze takie zestawienia pozwalaja mi przyjrzeć sie sobie i swojej szafie, krytycznie i łagodnie. Zobaczyć co jest mi naprawde potrzebne, a co z moich w glowie potrzeb jest ....zbędne i odpuscić, zanim zakupię .
      A czasem podrzucacie jakieś pomysł i jest to strzał w 10, i ten ciuch na ktory nie miałam pomysłu zyskuje nowe życiu i moje nowe spojrzenie.
      Czy dziś pomogłaś.....chyba ubrałaś w słowa to co mnie chodziło po głowie.....

      Choć....płaszcz w kratę..... Jeszcze sprobuje ....zanim bede sie rozglądać za kolezanką ....bo na miejscu raczej trudno.
      W każdy razie dziekuje

      Usuń
  31. Ostatnią kurtkę wyrzuć, reszta bardzo fajna, Najlepszy płaszcz Nr 5 idealnie leży na Tobie...noś go noś i nie oddawaj nikomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to chyba mało wyraźnie napisałam ... Tej kurtki dawno już nie ma, była przed era bloga :)

      Usuń
  32. Do porządków w szafie zabieram się od 2 tygodni i wciąż brak mi czasu. Wczoraj przejrzałam pudła z szalikami, czapkami i apaszkami. Do kontenera PCK, czy jakiegoś podobnego powędruje komin i 2 czapki, a moja przyjaciółka będzie się cieszyła z 4 nowych apaszek...no nie będę ich już nosiła i już ;)
    W mojej szafie brak kurtki jeansowej, katany jak ja określiłaś. Po tym jak miałam idealną w czasie studiów nie mogę znaleźć takiej, która by mnie usatysfakcjonowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szale i kominy ... Ja poki co wszystkie zapakowałam i poczekają na jesień ;)
      Bo kto wie co jesienna szafa przyniesie ...

      Usuń
  33. skórzane kurtki dobre na wszystko - OK
    kraciaste coś - komuś, kiedyś, jak najdalej od się...
    płaszcz CZERWONY taaak! - bo blond kocha tę barwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie jestem blondynkà .... Jestem ?!?!

      Usuń
  34. również zaraziłam się minimalizmem :) porządki mam już za sobą i listę zasad przy kupowaniu nowych ubrań ;) teraz moja szafa to dwie półki + połowa szafy sukienek i kurtek
    łatwiej mi się teraz dobiera ubrania góra z dołem ;)

    słodkie te dzieciaszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj minimalizm nie obejmuje pozbywania się od linijki ubrań , ale do nosze co mam, poki mam nosze to z własnejsz szafy .....coc i to prawda ,,ze moaj szafa nigdy nie była zbyt obszerna

      Usuń
  35. Zawsze warto zrobić takie porządki. Ja swoje skóry sprzedałam, jakoś nam nie po drodze było. Dżinsową kurtałkę zostawiłam i noszę. I mam nadzieję, że wreszcie zrobi się tak ciepło, że i ta będzie zbędna ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och a ja lubię :) choc raczej jestem trencho -maniaczka

      Usuń