czwartek, 5 marca 2015

No proszę - kalosze



Internet ciągle mnie zaskakuje. Ostatnio znalazłam Lekcję Noszenia Kaloszy. Oto ona:

Jak nosić kalosze, by czuć się jak kobieta z klasą?
Po pierwsze – z sukienkami!

Po drugie – ze spódnicami i koszulą. Dobre kalosze zasługują na ładną koszulę!

Po trzecie - kolorowo, ale nie wzorzyście. Umówmy się, że jeśli oczekujemy wysoce estetycznych efektów, które nadadzą się na spacer / randkę / do pracy, to kaloszki w cętki możemy sobie odpuścić. Ich era minęła, pora zarezerwować je na prace w ogrodzie.

Po czwarte… to w zasadzie puenta. Kaloszki mogą być kobiece i eleganckie!





co więcej był tam odnośnik do blogerki, Atlanic-Pacyfic, ikony kaloszowego stylu.

Co więcej dziewczyna zaintrygowała mnie bardzo, bo w kaloszach wygląda obłędnie i nawet w gumofilcach i perłach można być sexi. Ale co ja tu będę dużo pisać proszę tu link do tego postu i do mego źródła inspiracji.



Moich kaloszy to drugi występ na blogu....ufff...pierwszy też był w sukience klik tu .
Czas więc na mój poradnik kiedy nosić ,a kiedy absolutnie nie nosić kaloszy (traktować z przymrużeniem oka)

Po pierwsze - w terenie. Alejka parkowa zniesie inne obuwie, bezdroża i leśne ścieżki, zwłaszcza po deszczach lubią się z kaloszami

Po drugie- Na błoto pośniegowe. Kiedy chlapa leje się górą albo przez zamek w kozakach

Po trzecie - Kiedy leje tak, że na chodnikach rzeka i patrząc na inne, skórzane buty, żal ci ,że się zniszczą

I jak wysokie to do sukienek najlepiej się sprawdzają, bo spodnie wyłożone na górę podważają zasadność noszenia kaloszy , a nie każde da się estetycznie wepchać do środka.
Można jeszcze próbować z legginsami ( a ich poza treningiem nie noszę) lub rurkami , ale inne niż w kolorze kaloszy szyku nie dodają. Myślę, że jeszcze można z bryczesami i tweedową marynarką.....świetnie komponuje się ze smyczą i czworonogami :) ale to właściwie wracamy do " po pierwsze" .

W innych społecznych sytuacjach -- słoneczna ,ciepła i sucha jesień czy trzaskający mróz i śnieg i paradujemy po alejkach w Hunterach to tani lans. Ups.... chyba jednak nie tani :)










Więc ja w sukience a la patchwork , kaloszach i na własnym trawniku...ale w kontynuacji pory deszczowej ...kiedy żal mi się zrobiło moich oficerek, w końcu mają mi służyć jeszcze niejeden sezon.

Wystąpili
Kurtka -Guess
Sukienka- Promod
Golf- Promod
Komin H&M
Kalosze KicKers
Skarpety -nn


89 komentarzy:

  1. Nawet ze zwykłego korzystania z kaloszy można zrobić filozofię :)) Dziewczyna fajna, fajnie, ciekawie się nosi, z tego co zobaczyłam. Tobie też niczego nie brak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro można brać taką kasę za odlew buta z gumy , to można i dorobić filozofię ... Jak sie okazuje , i wypromować modę
      Zgadzam sie ,fajna dziewczyna
      I dziękuje

      Usuń
  2. Aniu bardzo podoba mi się ta stylizacja! Kurtka jest idealna, a kalosze bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Stylowych" kaloszy w mej szafie brak, są za to niebieskie do prac w ogródku, ale jak patrzę na Cię to bardzo, bardzo mi się to podoba. I nijak nie można się nie zgodzić z puentą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy nadal twierdze ,ze to obuwie zadaniowe , do ogródka tez :)
      Zapomniałam dopisać , może dlatego ,ze my mamy ogrodnika w cenie najmu domu ;)

      Usuń
  4. Musze sobie sprawić takie bardzie wyjściowe kalosze, bo moje w ciapki to tak tylko do chlapania w kałuży się nadają. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego głownie służą kalosze ;)

      Usuń
  5. A ja sie zniechecilam do kaloszy.... no nie lubie czuc tej gumy na lydkach...
    Jesli chodzi o wizualne-estetyczne odczucia gdy patrze na Ciebie.... to mysle, ze te skarpety zmiekczyly wizerunek butow, dzieki czemu nie odbieram ich tak.. "gumowo" - niezly patent;) Ale za to sukienka mnie powalila - genialna kolorystyka i oryginalny kroj. Jest szyk - nawet w gumowcach;);) I A i dodatek mojej ulubionej kurteczki zrobil duzo! Calosc zatem na duuuuzy plus +
    Atlanic... znam, bywam, podgladam:)
    Pozdrawiam ANiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ... Miałam sceptyczny stosunek do kaloszy , ale przewlekłe deszcze mnie przekonały . Kiedy buty za 270 e przemokly od deszczu , kupiłam kalosze ...i tak , ze skarpetami znacznie lepiej

      Usuń
  6. Zdałaś egzamin!!! Szyku zadałaś w tych kaloszach:D Naprawdę super wyszło!
    Dziewczyna ma fantazję. Podoba mi się, bo lubi kolor:)))
    Hehehe, też mam kalosze, ale turkusowe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje pani profesor za ocenę ;)
      To pasowały by to ostatniego zestawu ;);)

      Usuń
    2. Lubię stawiać piątki i szóstki :D

      Usuń
  7. ja zawsze nosiłam je z rurkami albo bryczesami właśnie ;)
    w sumie... ja innych spodni zazwyczaj nie noszę, więc nie wynikało to ze zbytniego pomyślunku, a z konieczności ;P

    kalosze są fajne - te Twoje podobają mi się dobrane tu do tych zakolanówek.
    ma to fajny urok - trochę takiego sznytu w stylu preppy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) ja planuje legginsy kupić , bo na spacery do lasu w kiecce podwiewa w tyłek ;);)

      Usuń
  8. Sukienka bardzo mi się podoba. Ja wiem, że jest mnóstwo zwolenników i tyle samo filozofii noszenia kaloszy, jednak ja do nich nie należę. Może dlatego, że nie trafilam jeszcze na taki model dla siebie ;-)
    Ale gdybym miała nosić to tylko do sukienki jak u Ciebie :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu , u mnie nie moda ;) zadecydowała a ... Rozsądek . Jak przemokly mi nowe , w pytę drogie buty , a przeszłam zaledwie 500 m .
      Poza tym często chodzimy do lasu ... Tam tez zdają egzamin :)

      Usuń
  9. Kalosze świetne, ale jeszcze fajniejsza kurteczka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja lubię ciuchy z Promod ! sukienka świetna i jak ładnie odsłania Twoje nóżki :))
    Fajnie z tymi kaloszkami wygląda !
    Ja moje kalosze nosze tylko na grzybobranie,czyli będą brane pod uwagę dopiero jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubię ich stylistykę . Choć nie zawsze materiały :/:/
      I to jest tez dobre zastosowanie kaloszy :):)

      Usuń
    2. Ja często wchodzę do Promod,oglądam...ogląda,podziwiam ,ale póki co mam tylko jedną koszulę od nich,haha :)) ale za to jaką ładną :)

      Usuń
  11. WOW you look adorable wearing your Hunter Wellingtons.
    kisses
    Julia

    WOW wyglądasz urocza noszenia Hunter kalosze.
    pocałunki
    Julia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. But it's not Hunter .. Just Kickers

      Usuń
  12. Zaglądałam na jej stronę. Fajnie i oryginalnie się dziewczyna ubiera i z pomysłem:) Ale powiem Tobie że ta Twoja dzisiejsza stylóweczka też bardzo ciekawa!!! Ta sukienka wygląda bombowo i z chęcią bym w nią wskoczyła!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ze ja mam watpliwości co do tej sukienki ..ze względu na jej długość

      Usuń
  13. Ja też lubię kaloszę:)) Ale to też taka pora się zbliża - coraz więcej deszczu - trzeba to jakoś godnie przetrzymać:))
    pozdrawiam,
    Monika

    www.za-bardzo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez fakt , choć dziś piękne słońce i z tego należy sie cieszyć o korzystać :)

      Usuń
  14. Kaloszowy set wyszedł Ci na piątkę :)) pomysł z skarpetkami świetny. kurcze wszystko jest super, a kurteczka miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę kto pisze to pomyślałam ,ze set dałby radę i z martensami :)

      Usuń
  15. nie wiem co te kalosze mają w sobie, ale mnie denerwują. Chyba to, że są z gumy. Fajnie wyglądają, ale nie są dla mnie. Mierzyłam i jakoś niczym mnie do siebie nie zachęciły. A jak mocno pada to staram się nie wynurzać z domku.... ewentualnie przemykam gdzieś szybko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga , toz ja sie w żywe oczy śmieje z tych , które wydały 600 zł na kalosze , a szpilki kupują z tworzywa sztucznego za 50 płn . Byłam mierzyłam

      Usuń
  16. aha, zapomniałam dodać, że ramoneska daje czadu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zupełnie nie wiedziałam za co mam dać 150 e za oryginalne Huntery .
      A kupiłam kalosze , bo żyje w wilgotnym kraju , z dużymi opadami deszczu i przez prawie pół roku musiałabym siedzieć w domu , czasem tak leje ze 300 m jeżdzę autem .... Wiec odzież impermeable kalosze , spodnie i sztormiak nie rzadko jest rozwiązaniem .

      Usuń
  17. Nie noszę kaloszy, ale Twój zestaw bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamiast kaloszy oficerki założyć

      Usuń
  18. Przyznaje, nie noszę, nie mam...
    Na Tobie to mi się podoba ale na sobie - nie...
    Fajnie zestawiłaś całość więc jak będzie lało jak z cebra to dasz radę.
    Pozdrawiam Aniu serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo prawdziwym damom , może tylko angielskim to uchodzi , nie wypada ... ;);)
      A ty dla mnie jesteś prawdziwa dama :)

      Usuń
  19. A ja miałam jakies kalosze, pewnie z 5 razy tańsze niż hunter. I moze rzeczywiscie nie przemakaly ale strasznie zimno w nich było. Moze powinnam takie zakolanowki sobie sprawić. O hunterach wciąż po cichu myśle. Tylko skubance cenę trzymają cały rok! Osz taki gumowy but;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 600 płn za gumę ?!? Kup sobie lepiej skórzane oficerki :):)
      Nie wiem mialas okazje mierzyć Huntery i inne o tym samym profilu kalosze , otóż nie ma żadnej różnicy ! Kwestia jest ... Wkładki ! Do nie/ hunterow trzeba sobie dokupić .. Jakie chcesz , można nawet takie z ciepłem chemicznym . Zgniatasz i wydzielające sie ciepło grzeje w stopy ....

      Usuń
    2. Mierzyłam huntery i guma jak guma... Tak jak mówisz szału nie ma... A z tymi wkładkami dobrze, ze mi powiedziałaś!
      Swoją droga nie wspomniałam, ze w takim kaloszowym wydaniu swietnie wyglądasz:)

      Usuń
    3. I mimo tego nie wybiłaś ich sobie z głowy ??!!

      Usuń
  20. Przyznam, kalosze noszę rzadko, bo takich sexi nie mam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nosze , ale o byciu sexi wtedy nie myśle ;)

      Bo z błotem na butach raczej trudno :):)

      Usuń
  21. Nie wiedziałam, że do noszenia kaloszy potrzebna jest instrukcja:).
    Ale w sumie mi chyba potrzebna, bo łamię większość tych zasad. Praktycznie zawsze do spodni, do tego moje gumowce są kolorowe w wielobarwne grochy. Inna sprawa, że chodzę w nich tylko po moich bezdrożach, więc czuję się rozgrzeszona.
    A Ty bardzo zalotnie się nam w tych kaloszkach prezentujesz:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot , mnie tez zaskoczyło ;))
      To chyba bardziej kwestia długości spódnicy, a nie obuwia ;);)

      Usuń
  22. Moje kalosze są w cętki...,więc już wiem co mam z nimi zrobić..:)
    Ale mi się podobasz w tych kaloszach !! :)
    Buziole :*
    ______________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ???!!
      Myśle ze do stonowanego ,czarnego zestawy mogą mimo wszystko być fajne

      Usuń
  23. Instrukcja noszenia kaloszy - no nieźle ;) Też kiedyś wygłosiłam zdanie, że nic już mnie nie zaskoczy, ale bardzo się myliłam... :) Osobiście lubię kolorowe kaloszki z parasolką w deszczowy dzionek, nic ponad to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego tylko służą kalosze , naprawdę to tylko buty z gumy ... I ta moda na kalosze mnie szczerze bawi i bawiła ;)
      Dlatego dziś post z przymrużeniem oka

      Usuń
  24. Ja nie potrafię się do kaloszy przekonac, jakoś się sobie nie podobam w nich. A może nie znalazłam odpowiednich. Ale tak, wolę po prostu w kolorze jednolitym, żadne wzorki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kalosze nie są od lansowania sie i szczególnego podobania , choć jak widać u Atlanic i to można robić i połączyć .Ja jednak zostawiam je na spacer do lasu ... Do miasta wybieram np oficerki

      Usuń
  25. WSPANIAŁE KALOSZE! Wielkie pozdrowienia!!
    :*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  26. ...i pokazałaś kolejny raz, że jesteś kobietą z klasą!

    OdpowiedzUsuń
  27. Padłam;-)Ostatnio nabyłam kalosze w groszki, więc skorzystam z Twoich rad, a jakże! Ty też nieźle prezentujesz swoje.
    Ramoneska - muszę mieć to w swojej szafie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie , zabrakło w tej lekcji poczucia humoru i dystansu do siebie i świata !
      Dawaj te w grochy na bloga :):)

      Usuń
  28. Ja mam kalosze w kolorze łososiowym i czarnymi kokardkami. Krótkie, wyjściowe i spokojnie spełniają swoje przeznaczenie, nie tylko urodowe.:-)

    Sukienka jest śliczna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gruncie rzeczy myśle ze krótkie praktyczniejsze . Ale nie zamierzam kupować drugiej pary ;)

      Usuń
  29. fajnie te kaloszki zestawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kalosze są fajne, bo są fajne:) Ale z doświadczenia mego wiem, ze dobrze takie wysokie wyglądają na szczupłych nogach u szczupłych osób. Dlatego ja w takich wyglądam niestety jak baba ze pegeeru.
    Super, że noszone są do różnych stylizacji, jak np do sukienek. To naprawdę fajnie wygląda- tyczy się to też ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee chyba tak złe być nie może ;)

      Usuń
  31. Dooobrych parę lat temu, gdy kalosze dopiero wchodziły, zobaczyłam je u jednej, pięknej, młodej pani na dworcu w Warszawie. Aż się obejrzałam, bo były kolorowe i pomyślałam, cóż to za dziwo. Dziś mnie już nie dziwią, rzecz jasna, ale jak dotąd to nawet żadnych nie przymierzyłam hmm sama nie wiem dlaczego, bo patrząc na Ciebie w tej ślicznej sukience i kurteczce, ta nabrałam chęci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak gonisz po polach i lasach to polecam :)

      Usuń
  32. No ja nie mogę!!!! Dziewczyna ma niezłą fantazję i rzeczywiście wygląda w tych kaloszach świetnie!!! To ja już wiem, jakie buty kupię sobie w następnej kolejności ;)
    Aniu wyglądasz świetnie w kaloszowej stylizacji!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna nie ?!?!
      Tobie tez będzie pasować :)

      Usuń
  33. Swietne kalosze a jeszcze fajniejsza kurteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalosze jak kalosze , a kurtka- wiadomo :):) jest rewelacyjna

      Usuń
  34. ja bym jeszcze dodała 5 punkt - do klasycznych fasonów, prostych, minimalistycznych. Ta sukienka jest obłędna! Sama w sobie jak i w zestawieniu z kurtką i kaloszami! Skradła moje serce! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz racje Basiu :):)
      Dziękuje !

      Usuń
  35. Zmieniłaś moje spojrzenie na kwestię kaloszy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie wyglądacie Ty i kalosze:-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Aniu no rewelka! wygladasz genialnie w takiej dlugosci spodnicy i te kalosze! super super!

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałabym kalosze, bo są praktyczne. Okresowo jednak obuwia nie kupuję;> Podobają mi się także buty EMU kształtem kalosze przypominające;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) u nas EMu sie nie sprawdzają , chlapa ... Wkładki z ciepłem chemicznym za to bardzo :)

      Usuń
  39. Własnie kalosze, sa moim wstydliwym objawem prózności, by nie powiedzieć głupoty. To jedna z tych rzeczy, której kupna się wstydze. Co mi do głowy strzeliło by wywalić na kalosze sumę kompletnie nie wartą wydania! w końcu to tylko gumowe buty! Tak sobie dziś o nich myslę, ale w momencie kupna stanowiły dla mnie objaw pożądania, hmmm... Teraz te moje kalosze wstydliwie stoja sobie w piwnicy i bardzo rzadko uzywane. Fakt, że sa ładne. Twoje też są urocze, zresztą cały zestawik mi się podoba! a co do kaloszy, to widze w sklepach mnóstwo ładnych i nie drogich, gdzie ja te oczy wtedy maiłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co sie wstydzić , ja tez mierzyłem i sie zastanawiałam . Wygrało wrodzone skąpstwo i inne pilne wydatki . Refleksja i rozum przyszły później .

      Usuń
  40. A ja się cieszę, że ten trend...kalosze na salony...już minął. Na sportowo tak jak u Ciebie, jak najbardziej ale do eleganckich sukienek i pereł mnie nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do sukienki i pereł sie podoba... Pod warunkiem ze nie na słonecznej alejce , wtedy wyglada kuriozalnie ;)

      Usuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie było Ci zimno w gołe odsłonięte nogi?

    OdpowiedzUsuń