poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Duck Race

 
 
 
Duck Race to charytatywna akcja organizowana przez Great American Duck Race. Jest ona dość popularna na świecie, ale w Polsce odbyła się po raz pierwszy na kanale Ulgi w Opolu w 2008. W Luksemburgu gościła po raz 14. Uczestnicy akcji kupują małe, żółte, gumowe kaczki oznaczone numerkami i spuszczają na rzece. Kaczka, która jako pierwsza dopłynie do mety wygrywa, a raczej wygrywa jej właściciel.
Cena numerka na kaczce to 5e , więc poza ufundowaniem jednej nagrody i pokryciu kosztów organizacji imprezy reszta idzie na jakiś zbożny cel. W tym roku na akcje humanitarne w Ghanie, Ruandzie i Rumunii.




 
Przez centrum Luxa płynie rzeczka Petruska. Choć jak widać rzeczka to taka całkiem mała rzeczka, wręcz  mały strumyczek przepływający przez najstarszą, malowniczą część miasta. Ale  zawsze  ściąga ,niezależnie od pogody trochę ludzi. Luksemburczycy chętnie wspierają dobroczynność, organizacje charytatywne są szczodrze obdarowywane. I 14 000 żółtych kaczuszek spuszczonych do strumyka miała swoich właścicieli...
Znacie imprezę ? Uczestniczyliście kiedyś?
"Nasze kaczuszki" płynęły po raz czwarty
 
 
 
 
 
 
 
W tym roku tłum był taki ,że trudno było o zdjęcia. To zapraszam was ponownie do mojego ogródka, zobaczyć jak w te sobotę się wybrałam puszczać kaczuchy.
 
 
 
Szczerze powiem ,że chyba o wiele łatwiej przychodzi mi ubrać się oficjalnie i elegancko, niż poszukać sportowego luzu i swobody. A taka właśnie jestem na co dzień. Nieoficjalna.
Tu zamieszałam bardzo- wakacyjne paski z warkoczowym kardiganem... jakoś tak miękko i przytulnie....beże i brązy .....może następnym razem do bieli......
A że sweter ze styczniowych wyprzedaży mogę śmiało powiedzieć, że przez dwa miesiące utrzymywałam zakupowy celibat.

Wystąpili
Sweter Zara
Bluzka Promod
Spodnie Promod
Kozaki Prima Moda
Torba  H&M
Szal Brantano



 

46 komentarzy:

  1. te kaczki to musiała być ekscytująca impreza dla dzieciaków:) choć pewnie sama bym była zafascynowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była . Wogole to bardzo sympatyczna impreza :)

      Usuń
  2. a to ciekawostka z tymi kaczkami, pierwszy raz zobaczyłam, że takie atrakcje są organizowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee kiedyś info bywało i w głównych wiadomościach jak tabun kaczek pływał po ocenie ;);)

      Usuń
  3. ta kaczki wygladaja jak masa zoltych cukierkow - np tych orzeszkow MM :P ps. chyba glodna jestem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahh Agata normalnie kocham Cie dziewczyno :) MMsy :):)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o takie imprezie! Ale ekstra!:D
    Masz minusa żeś na żółto się nie ubrała! No dobra... żartowałam:D Taki luz też mi się podoba:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana masz to , za rok będę na żółto :)

      Usuń
  5. Oooo, nie słyszałam o imprezie w Polsce, szkoda, bo jakby była gdzieś w pobliżu, to chętnie wziełabym udział. Lubię takie akcje charytatywne, nie tylko same koncerty, ale teraz na wiosnę w Polsce zakwitły żonkile- masa żonkili w ramach akcji "hospicjum to też życie". I widzę je wszędzie- przy urzędach, na rondach czy szkołach. Piękna idea, kaczuszki czy żonkile, zawsze warto :)
    Podoba mi się sweter, ale teraz chyba za ciepło na taki warkocz. I torba jest super :) Na zdjęciach to na środek lata wygląda, ale jak patrzę na Ciebie to chyba jednak chłodno było :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie za ciepło ;);) teraz jest zimno ;);) wiec jest idealny :) w słońcu tez moze być chłodno :)
      Tak , te zonkilowe akcje pamietam . Jak sadziłam na rondzie Kraka :) kilka dobrych lat temu

      Usuń
  6. Powiedz ,że w moim Opolu takie hece się wyprawiały już w 2008 r?? i ja nic o tym nie wiem? ale zaskoczenie :)))
    świetna zabawa ! zastanawiam się ,co się robi z przegranymi kaczuszkami ??? wiesz może?
    miałaś bardzo ładny sweter w warkocze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Opolu Opolu myślałam ze chociaż ty napiszesz , tak wiem :):) znam :):)
      A pływają po morzach . Jeszcze w Pl jak mieszkaliśmy to widziałam w telewizji jakich reportaż jak to prądy morskie je przenoszą z miejsca na miejsce ;)

      Usuń
  7. Ale fajna akcja, frajda dla dzieci i szczytny cel.
    I w takim luźnym wydaniu bardzo mi się podobasz:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł, nie słyszałam o nim. W pierwszej chwili pomyślałam, że to żywe maleńkie kaczuszki, a to tylko dlatego, że okularów nie chciało mi się sięgnąć, taki leniuch ze mnie, a potem zmara na czole nie do zlikwidowania:)

    Bardzo fajnie wyglądasz, są paski, jest moc:) Bardzo mi się spodobała torba Twoja:) Pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta żywe ... Odezwałyby sie zaraz obrońcy zwierząt ;)

      Usuń
  9. Te kaczki mnie rozczulają (sama mam dwie takie na wannie), świetny pomysł na akcję charytatywną. I nie wiedziałam, że odbywa się też w Polsce.
    Bardzo ładny i przytulaśny ten Twój zestaw. U nas w sobotę było akurat gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahh ja tez mam :) taka kaczkę termometr do wody , jeszcze z czasowo niemowlęctwa Alicji ... 7 lat temu :):)
      No wiem ... Niestety majówka tez sie nie zapowiada fascynująco :(:(

      Usuń
  10. Pierwszy raz słyszę, a imprezka jest bardzo ciekawa!!! Kaczuchy pływają na razie w wannie z Hanką lub Zośką :). Może kiedyś wypłyną w dalszą drogę ;)
    Fajnie wyglądasz w tym luzaczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać kaczuchy mają sie dobrze :):) handel żółtym plastikiem nie ustanie . Hmmmm dałaś mi myśl żeby kiedyś ten naszą uwolnić ;)
      Dzięki Ruda

      Usuń
  11. Przyznaję, że nie znałam tej akcji. A czy aby wszystkie kaczuszki zostaną na mecie wyłowione?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdziwiona coraz bardziej ze ta akcja jest nieznana w Pl :)
      W Lux napewno , bo raczej niewielkie są szanse by tym strumykiem dotarły do jakiej większej rzeki ;)

      Usuń
  12. Fajnie wyglądasz :)
    Akcji oczywiście nie znam, ale ostatnimi czasy w ogóle ledwo ogarniam świat zewnętrzny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój świat tez przyspieszył , ale to na własne życzenie ;)

      Usuń
  13. Kiedyś mignęła mi jakaś informacji o tej akcji w tv, ale w Polsce o czymś takim nie słyszałam.
    Świetny, luźny zestaw. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podoba twoja "nieoficjalność" i ciekawe info w poście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka troche nie wiem w co sie ubrać , nie mam co ubrać , jezzzzzu co z tą pogodą ;);)

      Usuń
  15. Ale uroczy pomysł z tymi kaczuszkami. Świetna zabawa i jeszcze ktoś/coś na tym skorzysta. Nawet nie miałam pojęcia, ze takie zawody kaczuch się odbywają. Na widok tuch żółciotkich krągłości od razu przypomniało mi sie jak będąc małą dziewczynką miałam taką gumową kaczuszkę, którą tak uwielbiałam, że odgryzłam jej z tej miłości dzioba ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę pierwsze słysze o tej akcji, ale super, że organizują coś tak pożytecznego i to w tak zabawny sposób organizują :) niesamowicie musi wyglądać ta rzeka z tymi żółtymi piłeczkami :P hehe

    Kochana, no nie mów, że u Ciebie aż tak zimno, że w kozakach i grubych swetrzyskach znów trzeba chodzić ubranym? :(

    a tym deserem majówkowym nie pogardzę, możesz mi trochę przywieźć... hehe :P

    pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kozaki ni patrz , a w nich chodzę i przy 20 st ;);) ale sweter tak , przydał sie , było 10 st ;) plus wiatr
      Deser - uważaj o co prosisz :):) moim deserem jest ... Półmaraton :):) 21, 5 km :):):)

      Usuń
  17. Wspaniała niesamowita akcja!!!

    Całusy:*
    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  18. :) słyszałam o tej akcji. Super sprawa w Lublinie w tym roku będzie już 2 raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta tam !!!! A jednak !!!!
      Słyszycie dziewczyny ???!!
      W Lublinie !!!! Znają !!!

      Usuń
  19. Pierwszy raz o tym słyszę a raczej czytam ;) Świetna akcja.
    Nie dawno Cię widziałam w sandałkach a tu na powrót kozaczki.Pogodowy szał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N o właśnie ! I jak ja mam sie spakować na majówkę ??!!

      Usuń
  20. oprócz tego ze akcja przynosi wiele dobrego to jeszcze mega zabawa :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie takie :)
      Ostatnio popularne tez jest regularnie MamaFit - dziewczyny z dziećmi w wózkach sie spotykają żeby ćwiczyć ;)

      Usuń
  21. Świetna zabawa!! i jak ładnie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam to samo - łatwiej mi o "mundurek" do pracy, niż coś fajnego, luźnego na weekend :) Ale pracuję nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez . Ale rożnie bywa Zwlaszcza jak pogoda kapryśna :)

      Usuń
  23. No to gratuluje, że celibat zachowany. Imprezy nie znam, u mnie chyba takiej nie było.
    Mam to samo, z tymi zestawami "na luzie" mam większe kłopoty niż z bardziej eleganckimi...dawno u Ciebie nie byłam ale miałam znów małą przerwę w blogowaniu...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahh można powiedzieć ze już nie . Ten celibat , kupiłam buty ;) ale to akurat wiedziałam wcześniej ze potrzebuje . I ze to żadne wyłamanie sie ale realna potrzeba butów i to na płaskim :):)

      Usuń