niedziela, 3 maja 2015

Niech się święci 3 maja !




Okazja była .
 Założyć szpilki i sukienkę.
 Wziąć męża pod ramię i pójść na oficjalny lunch.
 Takich okazji nie przepuszczam :) tak niewiele ich mam.
















Zapytacie jaka okazja , ano właśnie Dzień Konstytucji 3-cio Majowej i mały raut w Ambasadzie. Jest trochę pompatycznie- grają hymny - polski i luksemburski- panowie są w garniturach, a panie w gruncie rzeczy nie potrafią się dobrze ubrać ;)
są albo za bardzo galowo jak na lunch albo zbyt casualowo jak na okazję ...
szkoda ,że nie wypada zrobić mi zdjęć .....
Dlatego zawsze zachodzę w głowę co ubrać.... mam nadzieję ,że w tym roku wybrnęłam dobrze :)






Wystąpili
Sukienka Promod
Szpilki Venezia
Torebki nie zabierałam, bo kopertówka utrudnia jedzenie na stojąco :)

64 komentarze:

  1. Uwielbiam te Twoje szpilki :) Chyba sama się skuszę na taki kolor.
    Bardzo ładnie wyglądałaś, strój w sam raz na lunch.
    Oj czasami ze strojami pań różnie bywa...panowie maja łatwiej... Pamiętam, jak kiedyś byłam na jakimś bankiecie i potwierdzając udział zapytałam, jakie stroje obowiązują, więc Pani odpowiedziała, że wieczorowe. I miałam założyć suknie długą, typowo wieczorową, ale w ostatniej chwili coś mnie tknęło i założyłam elegancką, ale mnie formalną i byłam z tego powodu szczęśliwa, bo większość przyszła...w jeansach! Po prostu brak słów...
    Jak masz okazję być na takich "imprezach" to korzystaj, bo takie elegancie przyjęcia poprawiają nastrój (przynajmniej ja tak mam...)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tez tak myśle . Na gale w typowo wieczorowych kreacjach tez bym sie wybrała ... Ale właśnie .... Gala wieczorna a była pani w bojówkach ... Żeby choć szpilki do nich miała ... Walczymy z dress code'em a jednocześnie brak nam wyczucia co i kiedy pasuje ...
      Tak jestem za wolnością ubierania sie w co kto chce , ale ... Nie tracąc przy tym wyczucia co i kiedy i gdzie ...

      Usuń
    2. Święta racja, Aniu zgadzam się z Tobą w 100% !!
      Wyglądasz pięknie :D Pozdrawiam

      Usuń
    3. Bo to jest prawda . Nie jesteśmy zbuntowanymi nastolatkami żeby na oficjalne spotkania biegać w dziurawych jeansach w imię jakiejś wolności ekspresji ...

      Usuń
  2. Cudną sukienkę wybrałaś, czerwone dodatki idealne :) Mała chabrowa świetnie pasuje na lunch, nie jest przekombinowane. Myślałam, że w jeansach na formalne spotkania to już nikt nie chodzi, ale jak widać niektóre kobiety to chyba zapomniały, że nimi są. UUdanej imprezy :)
    Ps.ja też nie przepuszczam żadnej okazji na wyjście :)
    pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać dress code bywa obce , kiedyś tez mówiło sie Savoire Vivre .. Ze to pewnego rodzaju kultura osobista że do opery ubieramy garnitur i szpilki a na płac zabaw jeansy i trampki . Są miejsca w których wypada być eleganckim i już .

      Usuń
  3. Aniu, świetnie sobie poradziłaś, taki dzień to ważne święto i trzeba to uszanować, bardzo fajnie, że są organizowane takie lunche w ambasadach, jeżeli ktoś przychodzi w jeansach to tylko świadczy o głupocie i brakiem podstawowych wiadomości, kiedyś na takie rauty przychodziło się w balowych sukienkach (moja babcia na takie chodziła :) ), teraz wystarczy skromna ale elegancka. udanej imprezy :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maleńkim Luxembourgu takie rauty to okazja do spotkań w gronie polonijnym , jest kameralnie i sympatycznie , bez nadmiernego zadęcia , ale to jednocześnie miejsce i czas gdzie spotka sie ambasadorów innych państw czy nawet wielkiego Duc'a Luxembourga , w jeansach to jakoś tak mało taktownie ...

      Usuń
  4. ja poproszę częściej Cię w takiej długości, bo nogi to masz takie, że sama bym chciała takie posiadać ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja chodzę , chodzę ;)

      Usuń
    2. ale więcej fot, więcej fot ;P
      wiek tu nic do rzeczy nie ma ;)

      Usuń
  5. bardzo wysmakowana całość:) zachwycam się, 'doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, ale kiedy nie można nic ująć' - Antoine de Saint-Exupery. Właśnie tak to u Ciebie widzę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez.
      Coco Chanel mówiła jeszcze ze ściągnij jedną rzecz i bedzie dobrze;)

      Usuń
  6. Elegancko, ale nie pompatycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładną sukienkę wybrałaś, podoba mi się jej kolor i krój. Fajnie zestawiłaś ją z czerwienią:-). Jest minimalistycznie, kobieco i ze smakiem:-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez . Coraz bardziej lubie prostotę i multipotencjalnosc ubrań . Ta sukienka inne dodatki moze być i bardziej elegancko i bardziej zwyczajnie :)

      Usuń
  8. haha
    no to faktycznie szkoda,że nie mogłaś robić zdjęć :))
    a Ty wyglądasz bomba ! młodo, szczupło,wiosennie ,świeżo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galeria osobliwości ;)
      Dziękuje Gosiu !

      Usuń
  9. Aniu, ale szyku zadałaś:) Sukienka świetna, taka jakie lubię, swobodna, lekka, ale jednoczesnie elegancka:) Super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu - stroj idealnie dobralas - do okazji, pory roku no i do wlasnego charakteru! To duza sztuka... Piekna sukienka, dziewczeca i wiosenna, ale jednoczesnie elegancka. Czerwone akcenty nadaja klasy i kobiecosci. Jak dla mnie - jest idealnie!
    Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mnie widzisz ?!?!
      To cieszę sie ogromnie .

      Usuń
  11. Też bym się czasem odpicowała :D Ale okazji ani widu ani słychu, he he. Nawet szpilki mam ;D
    Nie znam się na ubieraniu się na rauty, lunchy, czy wieczory, ale sukienunia fajowa, taka luzacka dosyć, można na co dzień wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czasem tez lubie :)
      Bardziej niz wesela :) a i takie mnie czeka we wrześniu ;)
      Co do sukienki to kupowałam ją z myślą ze na co dzień :)

      Usuń
  12. Aniu, nie wiem co się stało z moim komentarzem, pisałam ale nie ma, napisze więc jeszcze raz, świetna sukienka, piękny kolor i prezentowałaś się w niej wspaniale...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SprawdziłM nie zaplątał sie w mojej poczcie ;) tym bardziej miło mi ,ze chciało Ci sie jeszcze raz napisać :)
      Dziękuje , także za to ze "zaraziłaś" mnie miłością do sukienek :)

      Usuń
    2. Cieszę się, że mogłam się na coś przydać...pozdrawiam...

      Usuń
  13. Myślę, że wyglądasz stosownie do okazji. I ciekawa impreza, Ci powiem.
    Piękny kolor tej kiecki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myśle . Ze na tyle skromnie ze bez przesady i na tyle elegancko ze stosownie do okazji
      Dziękuje , trochę go blogger podkręcił , ten kolor znaczy , ale i tak jest ładny :)

      Usuń
  14. JAK PIEKNIE!!\★
    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu pięknie Ci w kobalcie, sukienka jest boska. Ja wymiękam na widok niebieskości...
    Też uważam, że są sytuacje i miejsca, gdzie niekoniecznie pasują bojówki... Przez szacunek do tych sytuacji, miejsc i ludzi. Tam mnie wychowano...
    Mam nadzieję, ze wybaczysz mi milczenie, dopiero łapię powoli oddech...
    Moc uścisków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem , ze niebieski to twój ulubiony . Sukienka niech słońcu nieco bardziej granatowa , ale i tak piękna :)
      Basieńko , byle sie wszystko dobrze skończyło :)

      Usuń
  16. Oo...ja też lubię okazję, do wyjścia, do innego ubioru:) Lubię!
    A Ciebie lubię w tym kolorze! Jest Twój!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm podobnie jak czerwień , zieleń i brązy ;);)

      Usuń
  17. Dobrze mieć czasami okazje by ubrać się inaczej niż zwykle.
    Sukienka jest śliczna, prosta ale z klasą i te czerwone szpilki do niej, idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Promod, dlatego też muszę omijać ten sklep szerokim łukiem ;). Zawsze znajdę tam jakieś cudo!!!
    Świetna jest Twoja sukienka i myślę, że idealnie pasowała na taką okazję!!! Czerwone dodatki fajnie kontrastują :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bardzo lubie ich stylistykę :) i sporo kupuje :):)
      Myśle ze czułam sie w niej idealnie , znaczy ze egzamin zdała :)

      Usuń
  19. Kobalt i czerwień to idealnie połączenie, wyszło modnie i z klasą!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piekna sukienka, swietnie pasuja do niej te czerwone szpilki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czerwień i granat to dobre połączenie . Szkoda tylko ze tak trudno uchwycić na zdjęciu ten delikatny , subtelny ozdobnik w postaci tiulowego wykończenia rękawów i pleców :)

      Usuń
  21. Piękna sukienka w moim kobaltowym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna sukienka w moim kobaltowym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej granat , ale fajny fakt :)

      Usuń
  23. Jest idealnie. Ten czerwony akcent w postaci przywieszki i butów fajnie podkręciła całość.
    Teraz jeszcze dojrzałam delikatne guziczki na sukience. Super. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I guziczki i tiulowe plecy i rękawy .... Tak ma taki lekki elegancki szyk ;)

      Usuń
  24. Super! Pięknie wyglądasz w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. WSPANIALE W TYM KOLORZE KOCHANA!
    pozdrawiam kochana!

    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah jak na mnie to prawie neon ;)

      Usuń
  26. O rany rany! Jaka kiecka superowa i jak świetnie w niej wyglądasz. Jeden z moich ulubionych kolorów (chociaż ciężko coś fajnego w nim upolować w sklepach) i super dobrane czerwone akcenty (tylko już z okularów bym zrezygnowała, za dużo elementów ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrezygnowałam już z czerwonych paznokci i szminki ;)
      Okulary to niezbędnik , ze czerwone ?! Były pod ręka :)

      Usuń
  27. Pięknie wyglądasz w tym kolorze :) Czerwone akcenty idealnie dopełniają całość ;) Świetnie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , to dobry duet :) kolorystyczny

      Usuń