sobota, 9 maja 2015

Pocztówka z Genewy



Zaletą miast leżących na morzem albo wielkim jeziorem są portowe widoki, których ja nigdy nie mam dosyć. I Genewa właśnie takim miastem jest. Z rozległym portem, Jet d'Eau czyli najwyższą fontanną strzelającą słupem wody na wysokość 140 m ...i ma jeszcze w tle panoramę Alp. W maju jeszcze ośnieżonych. Piękne miasto w piękną pogodę to majówka wymarzona. Idealna.





Mimo niekorzystnych prognoz pogody zaryzykowałam i na wyjazd spakowałam białe spodnie...bo gdzie indziej pasują paski i marynarski klimat jak nie w porcie :)




Mam nadzieję ,że  zdjęć nie macie jeszcze dość i chętnie obejrzycie coś w Genewie poza portem...
















i miał być deser szwajcarski ...to proszę, na deser był półmaraton i to w towarzystwie mojego męża :)
bo dziewczynami zajęli się nasi znajomi :) 2 * 21,097 km





Genewa nas zachwyciła, Szwajcaria nas zachwyciła, a skoro mamy już całoroczną winietkę na autostrady do może uda się nam ją jeszcze wykorzystać :) oby...wszak to niedaleko...zaledwie 350km .....trzymcie za to kciuki :

78 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ok tak ! To miasto w ktorym mogłabym żyć :):)

      Usuń
  2. Cudowne widoki! Zazdroszczę, chętnie wybrałabym się tam :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ja tez , ponownie i na dłużej :)

      Usuń
  3. Ładnie tam! No i zestaw bardzo adekwatny do miejsca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) ja jestem Genewą zachwycona :)

      Usuń
  4. O tak widoki portu czy morza uwielbiam :) piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu zaledwie jezioro , ale ogromne :) ale tereny spacerowe urocze !

      Usuń
  5. przepiękne ujęcia ,w ciekawy sposób pokazałaś miasto :)
    na jednym zdjęciu nad bramą widzę fioletową glicynię,moja po paru latach też zaczyna nareszcie kwitnąć :))
    Zazdroszczę tego biegu i tego,że jesteście w stanie tego dokonać,brawo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze staram sie wyważyć ile zdjec umieścić , żeby było ciekawie , ale nie za duzo .
      Ja ciebie bardzo podziwiam za samotne bieganie .... Ja wiem ze mnie bardzo motywuje takie poczucie grupy . Wiesz nasz klub liczy ponad 100 osób , zawsze jest z kim pobiegać , pojechać na jakieś zawody , kiedy nie chce sie wstać rano , albo ma sie ochotę na którymś km przestać ... To ktoś cie pociągnie . Wyciągnie na trening interwałowy , czy rytmy czy po górkach ....
      Mój maź biega od jesieni .

      Usuń
  6. o, też uwielbiam te widoki! Nic mnie tak nie uspokaja jak widok wody. Miasto przepiękne, mi Genewa kojarzy się tylko z projektem, mam od nich finansowanie i zawsze miałam średnie podejście do niej, a t proszę - jest piękna! I Ciebie w marynarskim klimacie Aniu lubię najbardziej! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas poprosić żeby cie oddelegowali ;);) bedziesz zachwycona !

      Usuń
  7. Przepiekne widoki!! Genewa jak widze ma mnostwo uroku:) A Ty w marynarskich klimatach wygladasz swietnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cale mnostwo ! Jest naprawdę swietna!

      Usuń
  8. świetne zdjęcia! :)
    zapraszam do mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uda się, wykorzystasz, piękna wycieczka, miło było pozwiedzać...sezon za paski trwa ha!ha! u mnie też dzisiaj paski...pozdrawiam...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widziałam i sie zachwycałam ;)

      Usuń
  10. oj, Aniu, zawzięta z Ciebie zawodniczka! ;) taka piękna jest ta Genewa, że za żadne skarby nie wyciemnialiby mnie nawet na ćwierć maratonu ;) a w paseczkach Ci uroczo! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo co Ty , Magda . Jak biegniesz to zwiedzasz ! poznajesz miasto ! Szybciej niz na piechotę i z aparatem , ale wycieczka to poglądowa

      Usuń
  11. widok portów jest magiczny i dla mnie :)
    Genewa - relaks od samego patrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to wymiekłam... nie spodziewałam się takich widoków, malowniczo :) Jednak pogoda dopisała :) Serce rośnie jak patrzę na Waszą rodzinkę, do tego pasja, którą dzielisz z mężem, no bosko :)
    Pozdrawiam serdecznie Was oboje i całuski dla dziewczynek :-*
    ps. Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50% wyjazdu majówkowego było w 100% udane :)

      Jak widać na zdjęciach , popołudniem znów się zachmurzyło...ale kto by się czepiał detali :)

      Usuń
  13. Przepięknie tam jest. Słonecznie, zielono i błękitnie:-). Gratulacje dla męża:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ! Genewa zachwyca :)
      Myśle ze Lozanna ktora leży nad tym samym jeziorem zachwyciłaby nas podobnie , tyle ze deszcz nie dał jej szansy :)

      Usuń
  14. Przepiękne widoki i architektura. Ja lubię jak jest dużo zdjęć. Widać, że pogoda Wam dopisała, a Ty Aniu wyglądasz z posta na post coraz młodziej :)
    Gratuluje półmaratonu, zwłaszcza mężowi :) I może uda mi się w końcu napisać posta czym mnie zainspirowałaś, bo od ubiegłego roku nie mogę się zebrać, z powodu braku zdjęć..., ale już wszystko idzie w dobrym kierunku :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 50% . Ale było pieknie . Ja tez sie zachwycałam :)
      Nawet nie wiesz jaka jestem Ciekawa tego postu :):)

      Usuń
  15. Przepiekne widoki, jestem pod wrażeniem !!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj pięknie tam. Mam nadzieję, że kiedyś tam pojadę, słyszałam tyle dobrego o Genewie.
    Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest międzynarodowa i francuskojęzyczna, dlatego mogłabym w niej mieszkać :) mimo ze droga . Nawet w porównaniu do drogiego Luksemburga . Życzę ci wyjazdu . Dla ciebie to tez nie as tak daleko ;)

      Usuń
  17. O tak!!! Jeśli port to, styl marynarski jak najbardziej :D!!! Pięknie przedstawiłaś Genewę na zdjęciach!!! Mam nadzieję, że kiedyś ją zobaczę :).
    Półmaraton z mężem!!! Chciałabym, aby Misiek chciał ze mną biegać, ale on zatwardziały rowerzysta jest ;).
    P.S. Zaczęłam sobie robić krótkie przebieżki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ma szanse u was , zwłaszcza ze góry na horyzoncie . 40 km od Genewy jest miasteczko gdzie można wjechać na 3000 m i podziwiać panoramę Genewy z jeziorem , a jeszcze trochę dalej Chamonix z perspektywą na masyw Mont Blanc . Dlatego we mnie narodziła sie chęć ponownego wyjazdu .
      A pisze o wjazdach kolejką linową , bo z dziewczynami :)
      Brawo za przebieżki ! Rób regularnie (2-3) krótsze i raz w tygodniu powalcz z dystansem :) to jesienią półmaraton :)

      Usuń
    2. Brzmi kusząco :)
      Dziękuję za rady, skorzystam :D

      Usuń
    3. Biegaj biegaj to fajna adrenalina

      Usuń
  18. Zachwycająca rodzinka. Jakie ty cudne miejsca zwiedzasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowna :) zgadzam sie :):)
      Lubie nasz team, jak mówi mój maź :):)

      Usuń
  19. rewelacja! nie sadziłam, że jest tam tak pięknie! :*
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Very nice dear!!!
    I like your blog, I wait for mine, if you like we can follow gfc , tell me if you want!!!!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcia przepiękne :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach i och, zachwycam się widokami:) W tych paseczkach idealnie pasujesz do scenerii, a torebka zarąbiście podkręca całość:) Pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie żółty to pasków ;) zamiast tradycyjnego czerwonego :):)
      A miejsce - tak , do zachwytu

      Usuń
  23. Przepięknie tam, nigdy nie byłam w Genewie.
    Białe spodnie i paski to mój ulubiony duet.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wasze wspólne zdjęcie, ślicznie Was razem oglądać.
    Ładnie Aniu wyglądasz w tym marynarskim zestawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzę i tak bardzo chce mi sie słonecznego urlopu ...

      Usuń
  25. O, a w Genevie, dla odmiany - bylam i to nie raz!!! Glownie z okazji Slonu Samochodowego bywam;) Takze miejsca na fotkach mi mocno znajome:) Tez uwielbiam to miasto - jest takie....francuskie;) w porownaniu do "niemieckiego" Zurichu...
    Zdjecia z Malzonkiem mnie zachwycily...
    No to wiesz, Aniu - czakam az podjedziesz gdzies jeszcze blizej mnie;);) Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wiem wiem .... Choć właśnie kojarzę w takiej maloslonecznej odslonie , wiec zupełnie nie wiedziałam ze aż tak mnie zachwyci :)
      Tak , francuskie wpływy niewątpliwie i dlatego gdybym miała mieszkać w Szwajcarii to Genewa byłaby idealna :)

      Usuń
  26. Chętnie z toba pojechałam do Genewy o tej porze roku, pozwiedzalam i twoje śluiczne butki popodziwiałam, mniej więcej coś takiego chodzi mi ostatnio po łepetynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna Genewa . A butki szczerze polecam, wygodne i dobrze sie wpisują w marynarski styl

      Usuń
  27. Wow, bardzo klimatyczne miejsce! Twój look jak zwykle prosty i wygodny, ale torebka dodaje trochę niebanalności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i będze coraz prościej.....

      Usuń
    2. i to jest ten komentarz, na który tak zareagowałaś?
      przecież to jest bardzo sympatyczny tekst, bardzo neutralny!

      kurczę, Aniu.... jak tak o tym pomyślę, to Ty wiele razy podkreślałaś, że lubisz prostotę. Więc być może Nabil chwalił Twoją konsekwencję stylową nawet?

      Usuń
    3. Mar , zupełnie nie o to chodzi ....

      Usuń
  28. Nieeeee, no szacun, kobieto! Przebiegłaś tyle tego tam? matka od dwójki dzieci? Chylę czoła.
    nabil ma rację, torebka dodaje strojowi niebanalności. Piękna jest.

    OdpowiedzUsuń
  29. I nie doczekałam się tego deseru :(
    Ale widoki zrekompensowały wszystko- piękne są! :)
    A zestaw marynarski jak najbardziej wkomponował się w otoczenie <3


    P.S. też się cieszę, że sportowe buty znów wracają na salony :P hehe
    pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moja Dario kochana nie czytałaś - deser po szwajcarsku to bieganie , wspólne z mężem , pierwszy jego długi dystans :)

      Usuń
  30. Cudowne zdjęcia i miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ach, ach, przypomniała mi się nasza jesienna Genewa, pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gmmmm jesienią tez musi być piękna :€

      Usuń
  32. Widoki przepiękne - jak z pocztówek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No.... Aż chce sie urlopu nie tylko weekendu

      Usuń
  33. Przepiękne zdjęcia, cudowna wycieczka, i Twój zestaw - bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) za odrobine uwagi w czynnie tylko gdzie ;)

      Usuń
  34. o qrcze, ale super - zazdroszczę, bo dawno nie byłam za granicą :3

    OdpowiedzUsuń
  35. Zgłupiałam... byłam pewna, że komentowałam ten look, ale nie widzę swojego komentarza.
    W każdym razie wiadomo, że mi się podoba:). Innego wyjścia nie ma- w końcu to również jeden z moich ulubionych zestawów:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt . Niejeden raz ubrany i nie jeden pokazany ;)

      Usuń
  36. Biale spodnie! Ja wciąż na nie choruje:)
    A Genewa piękna! I chyba fajnie tak przebiec półmaraton w nowym mieście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyżej pojawił sie komentarz , ze bedąc w tak pięknym mieście szkoda byłoby czasu na bieganie ....
      Ciesze sie ze Ty to rozumiesz ! Właśnie po to wybiera sie bieganie w nowych miejscach , miastach żeby nie było nudno . Biegnie sie przez zakątki w które nigdy by sie nie dotarło . W ciagu 2 h przetrząsa sie miasto na przestrzeni 20 km , gdzie normalnie 5-6 km w ciagu kilkugodzin .... Poza tym bieganie to przyjemność . Dopiero po 30-35km zaczyna sie walka ze zmęczeniem . Półmaraton , to .... Pozostaje w strefie komfortu

      Usuń