piątek, 15 maja 2015

Porozmawiajmy o blogowaniu



Bloguję ja, blogujesz Ty. To dlatego się znamy.
Łączy nas wirtualny świat, pełen specyficznych zjawisk. Od czasu do czasu zezłaszczają nas sweet komcie, komentarze kopiuj- wklej, czy propozycje nie do odrzucenia - obs za obs
Tyle już postów na ten temat powstało ,że ja sobie odpuszczę.
Co jeszcze złego toczy blogosferę- hejt. Cóż - napisałam 257 postów i pod żadnym się nie pojawił. Nikomu nie chciało się mnie zbluzgać :0 Chyba brak możliwości komentowania anonimowo jest najlepszą zaporą, Nie to, że można założyć fikcyjne konto, wkleić zdjęcie małpy i nazwać się Mme Hejt. Aż tyle działań ,by napisać jesteś brzydka, głupia ,wieśniara nikomu się nie chce.
Za każdym razem piszę - krytykujcie mnie, krytyka jest mądra, rozwijająca, pozwala na dyskusję....i zmiany, albo bronienie swojej wizji. Co też jest rozwijające. Pod tym względem jestem dumna , że stworzyłam kawałek wirtualnej przestrzeni, w której panuje swoboda wypowiedzi.  I kultura.

Kolejnym zjawiskiem są gwiazdy i celebrytki , zwykłe dziewczyny ,które zrobiły karierę w blogosferze. Wyzywane od chodzących słupów reklamowych. I innych aspirujących do legendarnie wysokich zarobków z bloga. Cóż... jeżeli czegoś mogę im zazdrościć to ...możliwości i odwagi do korzystania z nich. W analogowych czasach w których przyszło mi żyć w młodości jak chciałam mieć własne pieniądze to myłam szyby na stacji benzynowej ( do dziś jak ktoś podbiega je myć to płacę , bo wiem ,że ani to łatwe ani sympatyczne zajęcie ) roznosiłam ulotki wyborcze i zbierałam podpisy na kandydata społecznego nie zastanawiając się nad jego programem tylko nad żywą gotówką , którą płacił za każdy podpis ( to tak w kontekście aktualnych wyborów, nie uzyskał tego minimum żeby wystartować ) pracowałam jako pomoc kuchenna w domu wczasowym za dach i jedzenie , byle spędzić wakacje nad morzem, jeździłam na kolonie jako wychowawca - to akurat uwielbiałam i jest to najlepsza wakacyjna praca, a do Kołobrzegu od zawsze mam sentyment, byłam doradcą od okien montowanych w domach, stałam na promocjach i targach jako hostessa - chodząca reklama z koszulką z napisem Heineken czy Danio ..... Jaka to różnica od "chodzących słupów reklamowych" robiących zdjęcia na ściankach ?! może rzeczywiście w dochodach ....
ale to właściwie mnie cieszy. Jedna czy druga polska aktoreczka zgarnia za reklamowanie margaryny znacznie więcej. A że ich blogi do mnie nie przemawiają... no cóż. Ja czego innego szukam w sieci.
i jakimż wydaje się truizmem ,że szukam drugiego człowieka ? lubię te blogi, w których sobie pogadam, powymieniam zdanie... ale to mój wybór.
Ale zawsze klikam  albo staram się klikać,w te prośby kliknij mi w banerek, bo one nie wynikają z przedsiębiorczości. Bo skoro ktoś, nie ja im zapłaci, czy da darmowe ciuchy i kogoś to usatysfakcjonuje...
mam trochę więcej lat i inne źródła dochodu, stać mnie na niezależność :) ale zwłaszcza młode dziewczyny - że chcą ... tylko się chwali.



Poprzedni post , w nie był ani napisany pod wpływem emocji, ani tym bardziej urazy wobec krytyki.
Był świadomą  i w pełni odpowiedzialną  refleksją własną . I choć poniekąd wiedziałam, że wywoła on burzę, to.... hmmmm był potrzebny. Mnie.
Więc może o Annie i blogowaniu wam napiszę.

Kiedyś czytałam książkę o e-osobowości. O tym, że w sieci kreujemy swój wizerunek. Jesteśmy odważniejsi i pewniejsi siebie ( patrz poczucie anonimowości i hejt) albo pokazujemy lepszą stronę swojej. Ja nie mam zwyczaju się internetowo uzewnętrzniać w sprawach ,które mnie ranią, bolą, poruszają. Nie piszę o tym, że czasem jest mi źle, trudno, że ktoś mi bliski odszedł, frustruje mnie brak aktywności zawodowej , że miewamy taki czy inne kłopoty i rozterki. I nie zamierzam tego zmieniać. Ale tym razem podzieliłam się czymś co od dłuższego czasu gdzieś tam tkwi....
Nie ma to nic wspólnego z poczuciem własnej wartości albo chęciom wymuszenia na was komentarzy - Anka jesteś super pisz dalej.  Bo pomysłów mi nie brakuje, brakuje chęci realizacji.
Taki impas...
Ale kopniak motywacyjny od Was, rzecz bezcenna. Za to chciałam wam podziękować. Przede wszystkim Mar, której zaangażowanie , czas i energia ,które poświęciła przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Na której komentarze się uśmiechałam, mimo ,że miałam wrażenie, że zupełnie nie nadajemy na tych samych falach :)
Więc ..... wcale nie wykluczam, że będzie mnie mniej.
 Bo ..chciałabym znaleźć jakąś świeżość , przyjemność i satysfakcję w tym co robię. Czas przynosi własne rozstrzygnięcia. Jedno jest pewne - nie rozstanę się z Wami tak definitywnie :)
bo nie planowałam nawet znikania z waszych blogów, tylko z tak trudno mi prowadzić własnego. Póki co pojawi się post pocztówkowy z wczorajszej bardzo spontanicznej wyprawy ( u nas był dzień wolny od pracy Wniebowstąpienie ) .... powiem wam szczerze, że i ciuchowo , może nic nowego to nie jest, ale wlaliście tyle nowej energii we mnie, że i ciuchowo przegrzebka w szafie była dość efektywna i sprawiła mi sporo przyjemności.

Za co pozostaje mi podziękować Wam !!!
Jesteście super i dziękuje Wam za te blisko 3 lata obecności.

to już zmykam... idę na profesjonalną sesję zdjęciową , co ogromnie mnie stresuje, ale potrzebuję profesjonalnego zdjęcia na profesjonalną stronę zawodową i czuję się wobec czego jak nie w swojej bajce :) trzymajcie kciuki ,żebym nie wyszła jak ktoś kto połknął szczotkę od kija


Ps. zdjęcie pochodzi z lutego 2007 roku

50 komentarzy:

  1. Aniu nie ma tu nic, co mogłabym negować. No może to klikanie w bannerki- tu mam inne zdanie, dla mnie to nie przedsiębiorczość, a tani spam, ale, choć nie klikam, to też nie kasuję takich komentarzy.

    I bądź tu z nami, czy to pokazując się dziesiąty raz w tej samej kiecce, czy pisząc swoje przemyślenia, czy wstawiając pocztówki. Ja Cię "kupuję" w każdej wersji i dobrze się tu, u Ciebie, czuję. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zostawiaj nas!!! Lubie tu do Ciebie wpadac. Twoj blog to jeden z tych które znalazłam jako pierwsze w blogosferze,czuje sentyment :) w ogóle jest tu normalnie a nie komercyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam twoje początki :):) jesteś jedyną osobą której odpowiedziałam obs za obs .... Bo zobaczyłam piękna kobietę z pomysłem na siebie

      Usuń
  3. Wiesz, że ja Cię lubię za tą szczerość i kreowanie nie swojego wizerunku, chociaż po części tak jest, ale piękna rodzinnego. Kto dzisiaj się tym chwali? Dla wielu to nuda, nic ważnego do pokazania, a przecież niejedna rodzina chciałaby, w tym ja, mieć możliwość zwiedzania tylu wspaniałych miejsc, celebrujac bycie razem z dziećmi i mężem. Dzięki Tobie otrzymuję chociaż namiastkę tego klimatu, a w dodatku uczę się szacunku do tego co mam, nie tylko w szafie :) I czy tego chcesz, czy nie to jesteś moją inspiracją, kobietą spełnioną. Jeśli czujesz potrzebę odpoczynku to daj sobie czas, ale nie znikaj, jeszcze raz napiszę, uwielbiam Twoje z dziewczynkami uśmiechy :)
    Wszystko o czym napisałaś podpisuję się obiema rekami, też pamiętam moje pracowite młodzieńcze lata i trudne wybory, to były zupełnie inne czasy, jesteśmy obie pokoleniem lat siedemdziesiątych, więc pamiętamy obie absurdy w jakich przyszło nam dorastać. Nie wiem, czy młodym dziewczynom jest teraz łatwiej..wiele rzeczy mi się nie podoba, nie jestem jednak za sponsoringiem, tyle, ze nie chcę tego oceniać wyłącznie w kategoriach białe, czarne. Nie uznaję też jak ktoś chce mieć monopol na swoje racje. Tym bardziej czuję z Tobą bliskość, bo nikogo nie przekreslasz, ale starasz się zrozumieć punkt widzenia tej osoby. Szalenie Cię za to lubię :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu po raz drugi piszesz mi tyle ciepłych i miłych słów , ze aż sie czerwienie . I nie wiem co mam napisać . Moze poza zwyczajnie - dziękuje :):) za to że jesteś i wpadasz tutaj ?!?!
      Fakt łatwość dostępu do niektórych rzeczy wcale nie jest tylko dobrem , czegoś tez te młode dziewczyny pozbawia - ale jak wszystko - nic nie jest tylko białe czy tylko czarne
      Dziękuje Asiu i Pozdraieam

      Usuń
  4. Na szczęście u mnie też hejtu nie było mimo, że nie mam wyłączonych anonimów. Albo dobrze piszę, albo zbyt mało popularny blog mam ;) stawiam raczej na to drugie :) Mieszkam w Kołobrzegu, więc miło mi, że masz sentyment do mojego miasta. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) moze to poziom zwyczajności i przeciętności :) a moze kultury , a moze przewagi dobrych ludzi nas otaczających :)
      Tak ośrodek nazywał sie Zodiak i w czasach wielkiej powodzi 1997 roku przyjął więcej dzieci niz był przygotowany , tych z terenów zatopionych ... Fajne czasy . Chętnie pojechalabym znów do Kołobrzegu

      Usuń
  5. a to zazdroszczę,że Cię nie hejtują :) mi tutaj na blogu rodzinnym tez nie,ale na szafiarskim to niejednokrotnie byłam zalewana kąśliwym jadem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HahahHah moze nikomu nie nadpłat na odcisk ;) ale jestem tak zwyczajnie zwyczajna ;)()

      Usuń
  6. Lubię czytać takie posty. I chyba tyle komentarza wystarczy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mądra z Ciebie kobieta, świadoma swojej wartości. To się czuje i ceni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przychodzi z wiekiem ;);) dystans do siebie i świata ;)

      Usuń
  8. Chyba coś u Ciebie przegapiłam. Mam nadzieje, że zostaniesz z nami.
    Nie miałaś żadnego hejtu? Super! Zgadzam się, że to brak wstępu dla anonimów mógł to spowodować. Ja miałam. Jakoś to przeżyłam :) Wiesz, jak dzielę blogi na "dziecinne" i "dojrzałe". Mój podział opiera się o rodzaje komentarzy. Na blogach "dojrzałych" jest dyskusja, konstruktywna krytyka, porady. Z tego powodu nie bywam na blogach nastolatek. Ciebie uwielbiam za szczerość i przyznam, że otwieram Twój komentarz z dreszczykiem emocji.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniu jesteś jedną nielicznych osób , które słuchają uwag i sie nimi przejmują i wyciągają wnioski i co najważniejsze wprowadzają zmiany w życie i ..... Dobrze na tym wychodzą !!! Bo wyglądasz teraz pieknie ! 10 lat młodziej ! Dynamicznie ! Rakieta !

      Usuń
    2. Wow ! Dziękuję Aniu :)

      Usuń
    3. Sonia to szczera prawda , zmiana ogromna . Podejrzewam ze prywatnie jesteś bardzo fajną osobą ( dobra o twojej żywiołowości i poczuciu humoru mówiła mi Basia - Barbarossa ) ale blogowo tez . I przede wszystkim otwartą , a samo to powoduje ze Cie lubie :)

      Usuń
  9. Jak nie miałam anonimów to nie miałam hejtów, teraz jest różnie, ostatnio dwa razy. Nie chodzi mi o krytykę i rady co zmienić ale o uszczypliwość, chciała wbić szpile i wbiła. Nadal jednak mam anonimy i nie robię selekcji komentarzy, przechodzi wszystko. No cóż, taki blogowy świat. A jak ktoś się na mnie obraża i przestaje przychodzić to też nie bardzo mnie to obchodzi, trudno...
    Denerwuje mnie, że przychodzi taka, prosi o obs., żebym pomogła, zaczyna mnie obserwować, choć o to nie proszę a jak już nie jestem potrzeba, bo zaobserwowałam to wyrzuca, kultura się kłania, drogie blogowiczki!!!
    Ja mam to oczywiście w nosie, bo nie o to mi chodzi w moim blogowaniu. Robię to dla własnej przyjemności a nie dla korzyści. Kiedyś miałam pytanie, co robić, żeby zarabiać na blogu /nie do mnie to pytanie bo ja nie zarabiam/ zaglądam do dziewczyny a ona ma 2 wpisy, marne wpisy i już chce zarabiać! Ręce opadają!
    Pozdrawiam Aniu i zmykam...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie , krytyka moze byc konstruktywna , złośliwość zawsze zmierza do ranienia kogoś , jak jest anonimowa jest obrzydliwa .
      Zarabianie na blogu , myśle ze cześć osób po to zakłada bloga . Jak nie wychodzi to sie frustruje ... A to przecież koleracja szczęścia i ciężkiej pracy . No jeżeli mówimy o zarabianiu , a nie łapaniu chińskich szmatek byle za darmochę . Ja tez nie zarabiam , żeby nie było , choć kilka razy mój maź próbował bardziej go skomercjalizować ... Nie zgodziłam sie , bo miał byc blahostą i hobby , pamiętnikiem i kalendarium ...

      Usuń
    2. To jest właśnie to co nas wyróżnia, Dziewczyny. Blogujemy dla przyjemności, z pasji a nie z wyrachowania.

      Usuń
    3. Sonia ja mam wrażenie ze kto jak kto , ale ty poszłaś o krok dalej ;);)

      Usuń
  10. Co tu dużo gadać, ja lubię zaglądać do Ciebie, lubię Twoją radość, ale przede wszystkim cenie Twoje komentarze za szczerość! No i chyba więcej nie będę dodawać!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dodawaj . Trochę sie ustosunkowałam do tego , ze nie zniknę , że będę , jak tylko dawna pasja wróci , ale ogromnie mnie zmotywowałyście , jak bardzo to nawet sobie nie wypbrażałam ;);)
      A póki co muszę wrócić , wcale nie do tak nudnego świata realnego i powalczyć o "chleb " emigracyjny :):)

      Usuń
  11. Tylko nie znikaj na za długo ! Ja mam teraz przestój, ale są rzeczy ważne i ważniejsze, bloga zepchnęłam na 2 plan. Szukam blogów prawdziwych, nieidealnych ludzi z nieidalnym życiem, którzy potrafią mnie czyms zaciekawić/zainspirować. Twój taki jest ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planuje znikać , planuje blogować rzadziej ... A to ogromna różnica :)

      Usuń
  12. ja mam nadzieję, że nie znikniesz stąd, ze swojego małego świata. Lubię do niego wracać. Lubię w natłoku całej masy blogu znaleźć chwilę spokoju u Ciebie. Twoją naturalność, normalność, brak jakiegokolwiek nadąsania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba z wiekiem ;) nauczyłam sie łagodniej podchodzić do wielu wielu nie zawsze kryształowych sytuacji i nie osądzać po pozorach . To właśnie jest na blogu . A przy tym byc szczerą i krytyczną ... To takie pomieszanie

      Usuń
  13. Rozumiem, każdy ma prawo do swojego, własnego gospodarowania przyjemnościami. Ale do nas Aniu zaglądaj, jak obiecałaś:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się bardzo że kopniak motywacyjny od nas Cię zmotywował:) Bo uwielbiam do Ciebie zaglądać i nie ukrywam, że czekam też na Twoje komentarze pod swoimi postami, bo bardzo je cenie:)
    Pozdrówka Aniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmotywował , zmotywował .. Ale tygodnia nie wydłużył ;);)
      Rownolegle zajrzałam do ciebie ... Ale uffff skomentuje wieczorem

      Usuń
  15. Aniu :) Cieszę się z Twojej decyzji.
    W pewnym sensie... jesteś dla mnie autorytetem!!! Spełniasz się zawodowo, wspaniale wychowujesz córeczki, podróżujesz z dziećmi i jeszcze to zamiłowanie do biegania!!! Kwestia ciuchów, to tylko kropla w morzu tego, co mnie w obie inspiruje :D.
    A to Ci sweet komcia wyskrobałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawodowo to wiesz łatwizna ;) wolny zawód w państwie sprzyjającym wolnym zawodom ;);) pomijając wielojęzyczność .
      Zobaczysz dwie dziewczynki to ... Niewiele roboty , poza logistyką () w wychowywaniu .... I czasem na rozmowy ;)
      To co jedziemy razem na Maraton do Maroko ?!

      Usuń
    2. Jest w styczniu ... Moze byc 2017 ;);)

      Usuń
  16. Aniu, czytalam pilnie komentarze pod Twoim poprzednim postem ale nie chcialam sie wlaczac, jestem za bardzo emocjonalna i impulsywna i moja wypowiedz ktos moglby odebrac nieprzychylnie . Ja swoj blog prowadze prawie 3 lata. Powstal nie d'la mody jest raczej odbiciem moich emocji, uzewnetrzniam swoj nástroj, jestem smutná lub radosna, pisze o swoich bardzo osobistych przeżyciach, pozwalam wejść w moje życie czytelnikowi bloga . Dodaje zdjęcia i pokazuje siebie jak wyglądam naprawdę, bez retuszu z licznymi zmarszczkami. Mam dorosłe dzieci i nie mogę wyglądać jak ich rówieśnica. Nie stroje się do zdjęć, pokazuje moją codzienność, taka jestem na codzień. Rozumiem, że nie wszystkim może się to podobać.
    Anka, a teraz słuchaj....weź się w garść, może coś Cię dręczy i czujesz się zmęczona lub wypalona , też to znam. Nie wszystkie Twoje stylizacje trafiają w mój gust ale zdecydowanie wolę Twoje proste stylizacje niż przebranych dziwakow. Im jestem starszą tym bardziej doceniam prostotę i szyk. Facet musi wyglądać męsko a nie jak zniewiescialy dziwolag, jesteś inteligentna laseczka i wiesz co i kogo mam na myśli. Ale blogi są dla każdego i każdy ma prawo publikować swój styl . Więc zbieraj d...pe i do roboty, zwiedzaj, biegaj, pisz i nie znikaj. Jak będziesz miała mega doła odzywają się do mnie na priv, umiem słuchać i dochować tajemnicy.
    Niebieska kiecka z poprzedniego postu jest super i fajnie, że polaczylas ja z sandalami, idzie lato musi więc być luz i słońce.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, czytalam pilnie komentarze pod Twoim poprzednim postem ale nie chcialam sie wlaczac, jestem za bardzo emocjonalna i impulsywna i moja wypowiedz ktos moglby odebrac nieprzychylnie . Ja swoj blog prowadze prawie 3 lata. Powstal nie d'la mody jest raczej odbiciem moich emocji, uzewnetrzniam swoj nástroj, jestem smutná lub radosna, pisze o swoich bardzo osobistych przeżyciach, pozwalam wejść w moje życie czytelnikowi bloga . Dodaje zdjęcia i pokazuje siebie jak wyglądam naprawdę, bez retuszu z licznymi zmarszczkami. Mam dorosłe dzieci i nie mogę wyglądać jak ich rówieśnica. Nie stroje się do zdjęć, pokazuje moją codzienność, taka jestem na codzień. Rozumiem, że nie wszystkim może się to podobać.
    Anka, a teraz słuchaj....weź się w garść, może coś Cię dręczy i czujesz się zmęczona lub wypalona , też to znam. Nie wszystkie Twoje stylizacje trafiają w mój gust ale zdecydowanie wolę Twoje proste stylizacje niż przebranych dziwakow. Im jestem starszą tym bardziej doceniam prostotę i szyk. Facet musi wyglądać męsko a nie jak zniewiescialy dziwolag, jesteś inteligentna laseczka i wiesz co i kogo mam na myśli. Ale blogi są dla każdego i każdy ma prawo publikować swój styl . Więc zbieraj d...pe i do roboty, zwiedzaj, biegaj, pisz i nie znikaj. Jak będziesz miała mega doła odzywają się do mnie na priv, umiem słuchać i dochować tajemnicy.
    Niebieska kiecka z poprzedniego postu jest super i fajnie, że polaczylas ja z sandalami, idzie lato musi więc być luz i słońce.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu dzięki za tyle wartościowych słów .
      Na szczęście poza nadmiarem pracy nic mnie nie trapi ... Hahaha pracuje 2 razy w tygodniu a nie wyrabiam na zakrętach ;);)
      Bardziej raczej o taki ogólny odbiór - ze ciuchy to banalne , ze podróże to chwalenie sie ... Jakoś tak pomyślałam ze o ile to dla mnie ma wartość - motywacyjna, pamiętnikarska to czy dla innych tez ...

      Usuń
  18. Nie rozstawaj się z Czytelnikami. Dopiero tu przyszłam, rozglądam się zaciekawiona i podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozstaje ... Szukam nowych motywacji ;)

      Usuń
  19. Każda z nas się czasami zastanawia nad sensem tego blogowania... Ale on naprawdę jest! Przede wszystkim poznajemy tyle fajnych osób! Wyobrażasz sobie, że mogłyśmy się nie poznać?! :D
    I grunt, to być sobą... Nie robić nic pod kogoś. A jak komuś coś nie pasuje, to niech nie zagląda;))
    No chyba, że ktoś się nastawia na zarabianie na blogu, to wiadomo, że prowadzi go troszeczkę inaczej. I też ma do tego prawo! Jeżeli młode dziewczyny maja szansę w ten sposób pracować, to super! I nic nikomu do tego;)

    A jak ktoś uważa, że jesteśmy puste i próżne, bo wrzucamy ciuchowe fotki na bloga, to może zamiast buszować po takich "pustych" blogaskach, powinien zająć się lekturą Paulo Coelho;))

    OdpowiedzUsuń
  20. No ładnie, człowiek oderwie się trochę od blogów, żeby się poukładać, a tu już jakieś dezercje się szykują... Protestuję stanowczo i gotowa jestem zrobić pikietę, a nawet strajk okupacyjny na Twoim blogu.
    Kto mnie będzie na te wszystkie piękne wycieczki zabierał? I motywował? I potwierdzał, że w prostocie jest moc?
    Nie, nie, nie! Ja się na żadne ze sceny schodzenie nie godzę!

    OdpowiedzUsuń
  21. No a już miałem się tu zacząć reklamować... :D banerków niby nie mam,ale tak sobie czytelników szukam. I przy okazji kogoś/czegoś do poczytania. No ale po przeczytaniu posta odpuszczę sobie reklamę :D
    Post interesujący,zachęcająco do przejrzenia całego bloga. Poza tym,taka duża ilość pozytywnych komentarzy dodatkowo zachęca do tego ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) to mam nadzieje ze będziesz bywać :):)
      Lubie jak czytacie to co pisze :)

      Usuń
  22. Pisz dalej :) Po komentarzach widać, że jestem jedną z wielu osób, które do Ciebie z przyjemnością zaglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) takiego odzewu sie niecspodziewałam , kilka osób tak , traktuje jak bywalców ... Inni zaglądają sporadycznie :) ale posypało sie tyle komentarzy ze aż sie zdziwiłam . Póki co jestem , jestem :)

      Usuń