piątek, 5 czerwca 2015

Luxembourg jakiego Wam jeszcze nie pokazywałam


W powszechnej opinii Luxembourg uchodzi za miasto, owszem atrakcyjne ,ale zwiedzania tu niewiele. Na jeden dzień. Krocząc od dworca , zabytkowego zresztą , przekraczając piękny aktwedukt mostu Adolfa dociera się na dwa główne place, przy jednym z nich stoi Pałac Książęcy w stylu mauretańskim, i stoi pomnik Wilhelma III Króla Niderlandów i Wielkiego Księcia Luksemburskiego w jednej osobie... pokręci się uliczkami" Górnego Miasta" i skoro przewodniki piszą,że Corniche to najpiękniejszy balkon Europy to zawędrowywuje się i na niego, rzutem oka patrzy na Miasto Dolne czyli Grund ....w porywach zjedzie się windą nad Petruskę i..... wyraża się opinię, że zna się to miasto. Jeżeli ktoś jeszcze pamięta repotraż TVN to właśnie tu sie opowieść kończyła.



Dla mnie tu się ....zaczyna.......




Charakterystyczną cechą miasta jest jego położenie. Nad głębokim wąwozem. W dole którego płyną dwie rzeki - Petruska i Alzetta.  Wysokie ściany zwieńczone są murami obronnymi........
Taka to moja zajawka, że uwielbiam fortece i róznego rodzaju militarne konstrukcje obronne.... zawiodłam Was i do Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień i na Linię Maginota , i do Twierdzy Zamość i na liczne Zamczycha.... jak mogłam pominąc Twierdzę Luksemburg :)))

ale po kolei
naturalne położenie idealne pod fortyfikacje militarne, z najlepiej zachowanym Fortem Thurgen znajdują się na terenie parku Drai Eechelen czyli Trzech Dębów, charakterystycznej konstrukcji z 1700 któregoś tam roku




Zabierając Was do MUDAMu te trzy wieżyczki pojawiały się na zdjęciach, bo stanowią prawie jego intergralną część ,a jednocześnie suwerenną. W każdym razie na tarasie widokowym pojawia się to




W środku znajduje się muzeum obronności z wszelkimi fuzjami, orderami i makietami jak kształtowała się rozbudowa podziemnego państwa

tam też zaczyna się szlak fortów i systemu podziemnych kazamatów



potem jeszcze spacer fosą








przekraczając jeden ,drugi ,trzeci mur obronny



w perspektywie mając dno wąwozu i ścianę skalną i na niej....mury obronne....





ale na to dno wąwozu trzeba jeszcze zejść i to wcale ostro schodzącymi w dół schodami





Dolina ta pod najstarszym mostem w Luksemburgu nazwana jest Paffendal, co znaczy........Kurwi Dołek. Pozostawię bez komentarza pochodzenie nazwy doliny.




jak się zeszło w dół trzeba wejśc w góre i koniecznie się posilić z resto z takim tarasem- kuchnia luksemburska :)


minąć ruinu Zamku du Bock, najstarszego zabytku z XII w i ......zejść w sieć podziemnych warowni zwanych Casamate du Bock






Trasa , która jest udostępniona do zwiedzania jest zaledwie urywkiem realnej sieci podziemnego miasta ,a i tak naprawdę można się zmęczyć i stracić orientację gdzie wyjście.
Są jeszcze w innej części miasta Casamaty de la Petrusse.
Pozostała część jest pozamieniana na podziemne parkingi. 7 pięter parkingu w wykutej skale.....zwłaszcza jak raz trafiło się na awarię czy konserwację wind......pokazuje jakie było to potężne przesięwzięcie




a na koniec można wylądować w Górnym Mieście...gdzie okaże się ,że ponieważ trwają właśnie wakacje z okazji zielonyc świątek ,to centrum zamienia się w plac zabaw











konia z rzędem temu kto da radę zwiedzić tyle w jeden dzień.......My przeszliśmy tylko Fortem Turgem, Olissy i Obergrunewald, a to zaledwie część fortu Grunewald, a jeszcze kilka bastionów....
zresztą zajrzyjcie tutaj  na rozmach i zakres prawdziego Miasta- Fortecy Luksemburga....
bo będąc w Luksemburgu z różnyc jego zakątkach zawsze gdzieś dostrzerzecie to mury, to podziemia, to obwarowania wojenne....




dlatego to miasto choć małe ma tysiące ścieżek ....tą dzisiejszą ja szłam po raz pierwszy

42 komentarze:

  1. Zdecydowanie dopisane do listy miast do zwiedzenia:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko proszę nie na jeden dzień :)

      Usuń
  2. Cudnie! Najlepsze wypady rodzinne! Rany a jakie dziewczynki juz duze... Nadziwiwc sie nie moge..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och ja też , nie mogę się nadziwić,żę Alicja ma już 7 lat ...Alexandra 5.....a to zaledwie była chwila...

      Usuń
  3. Aniu, dzięki Tobie coraz bardziej poznaję to miejsce.
    Nie mogę napatrzeć się na dziewczynki, jak One szybko rosną.
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za szybko....:)
      A miasto mam nadzieję, że kiedyś Ci pokażę

      Usuń
  4. Dziękuję za piękną wycieczkę Aniu...pozdrawiam Ciebie i dziewczynki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Twoje pocztówki, zawsze pokazujesz miejsca z fajnej strony a sam charakter zdjęć wydaje mi się bardzo osobisty. Wiesz jak to kiedyś było jak się siadało przy kawie i oglądało albumy z wycieczek...tak to właśnie jest u Ciebie:) Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo trochę tak jest. ja patrzę na to miasto sercem, nie tylko z perspektywy fotografa. Ci profesjonalni zdecydowanie lepiej potrafią sfotografować mury i perspektywę....

      Usuń
  6. Kurczaki, gdzie ja bym nie chciała pojechać? Nic tam, dopisuje do listy, która dzięki Tobie masakrycznie się wydłuża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      a nie wiesz nawet jak moj jest długa...

      Usuń
  7. Małe miasto a tyle tajemnic :))
    Ciekawe czy kurwi dołek wciąż pełni swą rolę?
    7 pięter parkingu w skale? unikat na skale światową chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, w dzień było zacisznie.....coć jak byłam na koncercie to oczy wybałuszałam ,że na Garze ( Gare- Dworzec KOlejowy i najbrzydsza dzielnica :) tyle ich stoi ....i że to miasto rodzinne, stateczne wcale takie święte nie jest :)
      ponoć wpisane w księgę Guinessa

      Usuń
  8. Dziękuję Dziewczęta za piękny spacer!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze mnie fascynuje historia danego miejsca, Forteca Luksemburgu jak widzę to kolejna militarna zagadka do obejrzenia, z rozmachem budowana robi wrażenie, a to tylko pokazana namiastka. Może będę miała okazję kiedyś zobaczyć. Pozdrawiam Aniu :) i uściski dla dziewczynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo kojarzy się z luxusem i bankami...i taką dzielnicę finansjery i instytucji europejskich zapewniam Cię też ma..... chyba czas was zabrać na wycieczkę

      Usuń
  10. Mam nadzieje, ze kiedys tam powioda moje drogi.... wciaz mnie zachecasz:)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to zaledwie 300 km od Miluzy ..więc kto wie...może kiedyś Wam się zachce..

      Usuń
  11. Aniu, super wycieczka! nie podejrzewałam, że Luksemburg jest tak "zmilitaryzowany" ;) ale to ten plac zabaw dodał Twoim dziewczynkom wigoru :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jednak....

      one , jak to dzieci kochają zabawę.....

      Usuń
  12. Robi wrażenie, może kiedyś tam trafię :) Na pewno warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto.... bo jest inne od innyc stolic europejskich

      Usuń
  13. Piękne miejsce i widać dobrą zabawę:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie bylam, ale z przyjemnoscia bym odwiedzila Luxembourg szczególnie od strony tej historycznej.
    Pieknie opracowalas dla nas post, bardzo szczegolowo i dużo zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka moja pasja- wiedzieć jak najwięcdej o miejscac w któryc przyszło mi żyć i je poznać w wielu aspektac. Luxembourg lubię. Dobrze nam się tu żyje

      Usuń
  15. Świeeetna wycieczka! No, na nudę to bym tam nie narzekała, można łazić i łazić, nawet po 100 razy w te same miejsca! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak....my zadeptujemy te ścieżki na milion sposob....i nie nudzi nam się nigdy

      Usuń
  16. Takie wycieczki to ja uwielbiam :D
    Dziewczynki dzielnie dotrzymywały kroku rodzicom :D!!!
    P.S. Nasze też, bo w nosidłach ;P, (cwaniary jeszcze się wożą) :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamie :):) to była babska wycieczka :):)
      Tata był w pracy :):)

      Usuń
  17. Moje klimaty:D Mogłabym tam łazić i łazić! Podoba mi się wszystko, łącznie z Kurwim Dołkiem;))))
    Jak można powiedzieć, że tam nie ma co robić... Przecież każdy zakątek można obleżć po dziesięć razy, a i tak się pewnie na coś nowego trafi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi , ja mimo tylu lat znajduje ciagle ścieżki nieznane , tu skręcę , tam przejdę i nowa perspektywa sie otwiera , nowe , nieznane ... Jak te mury ...

      Usuń
  18. W tym roku po raz drugi w pracy Luksemburg przegrał ( tym razem z Bawarią) ale do trzech razy sztuka i może w przyszłym roku tam będę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz Grażynko bardziej lobbować :) na pewno kucnia jest lżejsza i smaczniejsza, i wino lepsze :)
      no chyba,że golonka z piwem wygrywa :)

      Usuń
  19. Zawsze chciałam odwiedzić Luksemburg, ale jak do tej pory mi się nie udało. Mam nadzieję, że wszystko jeszcze przede mną:) Wytrwałe te Twoje Córeczki, taki spacer....Moja jest już prawie dorosła i dalej narzeka jak za dużo trzeba chodzić;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybkie wycieczki często kończą sie wizyta w 4,krajach . Taka atrakcja :):)
      Ale sam w sobie jest wart zobaczenia . I jest cudownym miejscem do życia !

      Usuń
  20. wspaniała wyprawa!
    wspomnienia - to coś,
    czego nikt nie może zabrać...

    OdpowiedzUsuń