czwartek, 24 września 2015

"Lea, Opa und das Himmelsklavier"




Świat muzyki klasycznej, dźwięków , instrumentów i sztuki teatralnej przegrywa z siłą medialnego przekazu internetu i świata kreowanego przez Disney'a. Takie czasy.
Niemniej dzieci są ogromnie wrażliwe na sztukę i rozwijanie ich wrażliwości i wyrabianie "smaku " zależy od rodziców.





Ja Alicję zabrałam do teatru Groteska w Krakowie  kiedy miała zaledwie lat  2 + . Ryzykując wyjście w trakcie przedstawienia. Nie wyszliśmy . Po spektaklu " Tygrys Pietrek " tak żywo oklaskiwała grę aktorów , że .....zostaliśmy na drugim przedstawianiu.....



W Luksemburgu sprawa ma się gorzej. Spektakle są zawsze VO ( version oryginal ) i czasem trudno dobrać język ...bo większość jest po francusku albo niemiecku....A moje panny są luksembursko-języczne ,a takich sztuk o wiele mniej... choć nie powiem bywamy :)

Filharmonia jest przepięknym budynkiem kliknij i zobacz , oryginalnym i wyróżniającym się. A ja naprawdę miałam wielką ochotę na wizytę w jej jasnych i ascetycznych wnętrzach .....Wybraliśmy się tam dzięki ... muzycznej opowieści dla dzieci i biletom ,które dostaliśmy w prezencie urodzinowym.  I w czasie kiedy już język niemiecki będzie przez nie znany i rozumiany.




A zdjęcia robione cichaczem i telefonem, bo na sesję jakoś nie odwagi nie miałam :)

wystąpili
Sukienka PreSka
Buty Salamander
Torebka Allegro
Naszyjnik nn

Może z innej bajki, ale muzycznie zachwycam się i na taki koncert poszłabym choćby dziś


56 komentarzy:

  1. U nas (tu gdzie mieszkam) dzieci są wożone do teatru i filharmonii od przedszkola, w szkole też regularnie. Są wizyty w szkole muzycznej nawet :) Sama, przyznaję, w teatrze (takim dla dorosłych) byłam sto lat temu, chociaż regularnie się wybieram! O filharmonii czy innym przybytku kultury wyższej nie wspominając. Ale staram się na własną rękę, chałupniczo czerpać. Uwielbiam Teatr Telewizji i oglądam różne stare przedstawienia na You Tube :)
    Budynek i jego wnętrza piekny jest! A na sesyjkę foto w życiu bym się nie zdobyła. Chyba żeby alarm pożarowy był i wszyscy ludzie opuścili gmach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ze szkoły też jeżdżą , ale sztuki tu trochę inne są .... Bardziej happeningowe .... Wiec język ogromnie ważny , inaczej sie nie podąża za akcją .
      No , ja machnęłam 3 zdjecia bo byliśmy sporo wcześniej i poza obsługa nikogo nie było ;);) a i te to w zakątku gdzie obsługi widać nie było bo gmach duży ...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ufff ktoś zauważył sukienkę ;)
      Dzięki Basiu

      Usuń
  3. Pięknie wyglądałaś! Taka elegancka i stonowana! Zdjęcia wyszły prawie jak sesja, więc i tak byłaś odważna. Trzeba było wziąć przykład z dziewczynek i zaszaleć między tymi kolumnami:D

    W filharmonii nigdy nie byłam, ale za to w operze kilka razy i oczywiście w teatrze.Ale tez dawno... Mam chęć tutaj męża zaciągnąć... Niby skończył szkołę muzyczną, ale jakoś mało wrażliwy na muzykę i oporny;)
    Syn tez też teraz broni się jak może przed taką wycieczką..
    No i nie mam z kim iść;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało tak byc ;) lekko ascetycznie :)
      Ja sama bardzo lubie teatr , ale tez wieki nie byłam .... Niestety .
      W Filharmonii bywałam na koncertach noworocznych ... Z teściem ;)
      Albo kameralnych smyczkach . Lubie tez .

      Usuń
    2. Mnie się bardziej od filharmonii, opera podoba:))

      Usuń
    3. Na opery chodzę do kina ;)
      Serio! U nas w kinie raz w miesiącu jest transmisja z Metropolitan Opera albo włoskiej sceny .. Baletu z Moskwy itp ....
      Dzięki temu oglądam w akcji wielkich , naprawdę wielkich śpiewaków , których na zywo nigdy bym nie miała możliwości .... Fajna sprawa

      Usuń
  4. Twoje dziewczynki mają szczęście że zabierasz je w takie piękne miejsca:)))ja mieszkam w bardzo małej wsi i do prawdziwego teatru mamy 150 kilometrów,ale czasem dajemy radę:)))piękna sukienka:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam szczęście do mądrych nauczycieli którzy zaszczepili mi miłość do teatru , bo do muzyki sama przyszła :)

      Usuń
  5. świetnie wyglądacie dziewczyny! Takie uśmiechnięte i pełne vigoru! :)
    cudownie Ci w tej sukience, na pewno powinnas zakładac ja na siebie cześcej! ekstra :)
    buziaki, Monia
    Ps. Takie miejsca są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosze nosze nawet na blogu po raz 3 :)
      A i teraz pomyslałam ze w wersji z kurtka jeansową tez by fajnie było :)

      Usuń
  6. Budynek rzeczywiście ładny. A dzieci trzeba oswajac ze sztuką od najmłodszych lat.Też jestem za:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ograniczać zalew telewizyjnych bzdur ;)

      Usuń
  7. Budynek rzeczywiście ładny. A dzieci trzeba oswajac ze sztuką od najmłodszych lat.Też jestem za:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Disney'a to jeszcze nuw najgorzej. Mnie odrzucają te upiorne bajki typu Monster High, później idziesz do dzieciaka na urodziny, a tam tort w kształcie trumny którejś z tych lal. Ble ;). Fajne są takie wizyty, jak byłam w pierwszych latach podstawówki to czasami jeździliśmy z klasą do Operetki Śląskiej na poranne spektakle dla dzieci (Piotruś i wilk, Czarodziejski flet). W TV też w głębokiej komunie puszczali teatrzyk kukielkowy, ale teraz to lipa nawet Dobranockę wycieli z ramówki. Miałam takie gumowe kukielki w domu, ponoć lubiłam z nimi gadać (o Mamo ;) ). Bardzo fajny zestaw - klasyczny w klasycznych murach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha my Monster High przerobilismy ale bardziej w Stylistycznej ;) bo bez oglądania bajki . Bo to taka sama infantylna papka jak Barbie tylko na gotycko ;)
      Do Operetki Śląskiej tez jeździłam , po przeprowadzce do Krakowa nadętymi sztukami w Słowackim mnie szkoła męczyła , na szczęście nie zniechęciła ;)

      Usuń
    2. Ha ha, Barbie na kreskówkowo też jest-dokladnie jeden kit ;)

      Usuń
  9. Jak na sesję cichaczem, to wyszła wspaniale! Może dlatego, że modelka pięknie wyszykowana i zrelaksowana.
    Przyznam, że gdyby nie mój zawód, nie miałabym kompletnie do czynienia z teatrem. Do najbliższego sensownego musimy jechać 120km. Jednak to chyba nie odległość jest problemem. Spróbowałabym zaprosić męża do teatru - wyśmiałby mnie i usiadł z piwem przed telewizorem :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spróbowałam , jak jeszcze mężem nie był , czuł sie jak by szedł na akademie szkolną , No on tylko ze szkoła na te nadęto durne sztuki jeździł . Ale dobrałam dobry repertuar i potem przyjemnością chodził a Mayday czy Się kochamy czy Wszystko o Kobietach do dziś wspomina i poleca :)
      Ta ostatnia to najlepsza komedia ever !
      Kiedyś tez jeździliśmy na Letnie ogródki teatrne do Katowic , hahaha Holonka musiałam tłumaczyć z śląskiego na polski ;)
      Moze wiec z twoim mężem tez to kwestia stereotypu i doboru repertuaru ?!

      Usuń
  10. oooo,znana pioseneczka :))
    Anno...Ty wyglądasz jak milion dolarów! pięknie,śliczna kobieta z klasą !
    Kolor sukienki i fason-wprost dla Ciebie :)
    Mogłaś pozować spokojnie,dłuższą sesję uskutecznić,to żaden obciach wg mnie.
    Ja na teatrze zęby zjadłam.Już to wiele razy pisałam,że my jeździliśmy z córkami 350 km do stolicy specjalnie na dany spektakl,nocując potem w hotelu.Warszawskie teatry mam w małym palcu,wielu polskich aktorów widziałam na żywo.A i nasz Opolski Teatr nie jest mi obcy i na śląsku też.....jedynie nie byłam w teatrach krakowskich jeszcze ,muszę nadrobić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) chodzi za mną nadal . Pioseneczka !
      No pani ... Imponujesz mi :)
      Ja w Stolycy w teatrze tylko raz byłam , w Romie na słynnych Kotach . Ale uwielbiałam Teatr Rozrywki w Chorzowie , bardziej niz te krakowskie , krakowskie kameralne sa ciekawsze niz duże sceny .
      No moja droga to coś sobie znajdziemy na wspólne wyjście .... W Krakowie , Na Śląsku albo Warszawie ... Muszę koniecznie kiedyś przyjechać poza wakacjami !!!!
      Dzięki za komplementy

      Usuń
    2. Dzięki temu ,że myśmy zabierali dziewczyny do teatru,moja córa nie była zaskoczona na egzaminach do Liceum Plastycznego,bo pytania i w takiej tematyce były :)
      Osobiście wolę małe sceny, niż duże,lepiej widać aktorów,jest się bliżej nich :)
      No i odwiecznym parzeniem było widzieć Krystynę Jandę na żywo,co też się spełniło,byliśmy właściwie świadkami powstawania jej prywatnego teatru Polonia,gdzie grała jeszcze na prowizorycznej scenie,a teraz jest to extra miejsce .Na marginesie jej córka tez ma swój teatr Och-Teatr,gdzie pierwszy raz się spotkałam ,że widownia siedzi po obu stronach sceny,fajny efekt,widać reakcję publiczności na przeciwko :)

      Usuń
  11. Aniu, a szkoda! wyglądasz zjawiskowo! nie mogę się na Ciebie napatrzeć! to Twoja najlepsza stylizacja! :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komplementy od Ciebie cenie podwójnie

      Usuń
  12. Przyznam się bez bicia, że rzadko wożę moich chłopaków ba tego typu "rozrywki". Jednak jak tylko mam okazję to korzystam, byli już na kilku przedstawieniach i w filharmonii.

    Sukieneczka bardzo ciekawa, podoba mi się!
    buźka Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu rozrywki w cudzysłowiu ? Tak Ci sie źle kojarzą ?! Ja lubie . Ale nie mam zbyt wielu okazji . A szkoda .

      Usuń
  13. To ważne żeby pokazywać dzieciom sztukę, poszerzać ich świat, budzić w nich pasję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi jak wyświechtany slogan , ale ... Slogan jakże prawdziwy ! W 100% sie zgadzam

      Usuń
  14. "Świat muzyki klasycznej, dźwięków , instrumentów i sztuki teatralnej przegrywa z siłą medialnego przekazu internetu i świata kreowanego przez Disney'a" - bardzo mi miło, że ktoś się temu przeciwstawia ;) Taka życiowa edukacja medialna, to bardzo w moim klimacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na pewno , nawet nie mamy telewizora od lat ... Gmmmm ... 5 -ciu...
      Za to ogromną bibliotekę , znaczy dwie biblioteki w dwóch naszych domach ,obie duże ;)

      Usuń
  15. W przypadku mojego syna nie było i nie jest to możliwe. Świat dźwięku , muzyki a nawet mowy jest nieosiągalny. Kiedyś to był koszmar. Dzisiaj napisy przy filmach czy słowa muzyki, a coraz częściej osoby znające język migowy i tłumaczące wszystko w jakiś ( niewielki) sposób oddają namiastkę tego " innego" świata.

    Sukienka bardzo mi się podoba. Jest elegancko…:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej nie wiedziałam . Zreszta skad . Zdjecia nie oddają tego , a chłopak jak malowany :)
      Dzięki śliczne

      Usuń
  16. Piękna sukienka, bardzo twarzowa i wspaniale podkreśla Twoją figurę. Ja nie mam z kim chodzić do filharmonii czy teatru - póki co udało mi się telewizor z sypialni wynieść... Na szczęście...

    Zapraszam do siebie :)

    http://www.travelekspert.com/2015/09/a-guide-to-zojoji-temple-in-tokyo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to duży progres . My telewizor wynieśliśmy poza dom :)

      Usuń
  17. Ja od małego chłonęłam teatr. Nie ten wielki, tylko kameralny na deskach miejskich domów kultury czy takich tam. Od podstawówki wystepowałam i przez prawie całe liceum w takim miejskim teatrze- jakże to kochałam i miło do dzisiaj wspominam, dzięki temu nauczyłam się jak poradzić sobie z tremą przed publicznymi wystepami i poznałam wielu aktorów. Nie jeżdzę do wielkich miast, jeśli już to raczej wybieram się na spektakl grany na deskach w naszym mieście, wolę te kameralne spotkania i niemal fizyczna bliskość aktorów, niż ogladany w wielkim gmachu, ledwo widoczny. Wiem, bo moze ze trzy razy byłam w Krakowie i raz w Katowicach i taka wyobcowana się czułam, zupełnie inaczej jak oglądałam występ krakowskich aktorów u siebie ( fakt, że nie wszyscy jeżdzą na takie spektakle).
    Aniu, wygladasz pięknie, sama wybrałabym taka opcję sukienkową, elegancko i dobrym tonie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak kameralnie chyba nie lubie , No kojarzy mi sie z złym nagłośnieniem ;) oświetleniem i prowizorką . Ale oczywiście to stereotyp myślenia , ze taki teatr odarty z magii trochę jest . No ja lubie te celebrę trochę , jak sie ubrać do domu kultury ?!
      Dziękuje . Sukienka była już kilka razy na blogu . Lubie ją .

      Usuń
  18. Też tak myślę, że gust wyrabia się od najmłodszych lat. Fajnie, że chodzicie do teatru i filharmonii i że Dziewczynom to się podoba:) Dla mnie niezwykle ważnym wspomnieniem z dzieciństwa były pięknie ilustrowane książki, nawet te podręcznikowe z pierwszych klas były ładne i bardzo malarskie. Pięknie pokazane były pory roku. Jakiś czas temu przejrzałam w internecie słynny nowy, rządowy, darmowy elementarz i zdecydowanie malarsko nie jest..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja jak byłam dzieckiem to ilustracji sie zachwycałam ale elementarzami z Rosji ;) te nasze były bez wyrazu , przy tych Z ZSRR ;);)
      A Elementarz XXI wieku - cóż bardziej smutne niz ilustracje w nim sa beznadziejne teksty , i zawartość merytoryczna . Moje dziecko tez sie z niego uczy

      Usuń
  19. Popieram,bardzo popieram taką inicjatywę! w dzisiejszych czasach bardzo komputerowych:)
    My do teatru trochę km. mamy :),ale za to coraz więcej wycieczek PIESZYCH czt.górskich sie pojawia :)
    Swietna kiecka :)

    _____________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .......hi taki mi śię teraz nasunęło ,ze jak do wprawy dojdziemy... to i teatr na pieszo zaliczymy :D...

      Usuń
    2. Hahaha ja przeliczam wszystko na bieganie .
      Jak coś jest w zasięgu jednego biegi to blisko . 6 km , pół godziny biegi . Blisko . Lecim !

      Usuń
  20. Też zaszczepiłam w swoich dzieciach miłośc do kultury medialnej, chociaż teraz to już repertuar wybierają sami:P
    No niestety ze sportem jest gorzej i to też mają po mamie:P
    Twoja sukienka jest idealna na takie imprezy, jest elegancko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ?! można !!!!
      Tylko poprzez własny przykład !
      Ze sportem tez działa ;) jak rodzice sa aktywni to i dzieci chcą w tym uczestniczyć

      Usuń
  21. Ania, jesteś moim guru wychowawczym!!!
    P.S. Pięknie wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądasz genialnie, sukienka boska. Bardzo dobra stylizacja, lubię Cię taką.
    Mój młodszy bardziej "artysta", lubi teatrzyki i to co ze sztuką związane, starszy bardziej 'umysł ścisły" i trudno go przekonać ale rodzice się starają. Co do sportu to też młodszy bardziej aktywny /gra w piłkę - jak tata, biega i jeździ na rowerze jak mama, tańczy, śpiewa/. Dużo można dziecko nauczyć albo próbować uczyć ale ono i tak wybierze własną drogę. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ma przynajmniej możliwość poznania. Mieć wybór to dużo , prawda ?
      u nas jedna pływa , druga chodzi na karate :) same wybrały ...

      Usuń
  23. Bardzo ładna sukienka, świetny kolor! Pasuje ten zestaw do Twojej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie Aniu i baaardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie . Moze nawet trochę za elegancko jak na przedstawienie dla dzieci ;)

      Usuń
  25. Wow! Aniu wyglądasz przepięknie w tej sukience!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) bedzie jeszcze w wersji codziennej .

      Usuń
  26. Pięknie! Super sukienka, Ty super, wszystko cudowne <3

    OdpowiedzUsuń