wtorek, 8 września 2015

Schueberfouer








Powrót z wakacji to powrót do blogowej pracy :). W tym roku przybliżam Wam nasze lokalne tradycje. W gruncie rzeczy wywodzące się z Chrześcijaństwa, ale zupełnie inaczej obchodzone.
Jedną z najstarszych tradycji , bo liczącą sobie 675 !!!!! lat jest Schueberfouer !!!


Po raz pierwszy odbył się w 1340 roku i miał wymiar wielkiego kiermaszu...na którym sprzedawano owce :) Od lat więc wielu od 23 sierpnia- Dnia Świętego Bartłomieja przez kolejne trzy tygodnie odbywa się wielka feta. która kończy 3 września fajerwerkami. Właściwie każde spotkanie towarzyskie zaczyna się bądź kończy na Schueberfouer. Nie być na Schueberfouer to nie być Luksemburczykiem czy rezydentem Luxemburga.
I to mimo,że dookoła nas wiele wesołych miasteczek i parków rozrywki - od EuroDisneylandu począwszy, to przez te miasteczko w środku miasta corocznie przetacza się 2 miliony osób. Jak wielka jest to liczba , da wam wyobrażenie ,że to aż 4 razy więcej niż mieszkańców całego państwa.



Niektóre instalacje przyprawiają o zawrót głowy :) i wcale nie mam na myśli diabelskiego koła, najwyższego w kraju :)





A pałac strachu jest straszny :) na tyle,że i mnie zdażyło się przestraszyć :) i pisnąć z wrażenia....

 



i nie ma kiermaszy w Luxemburgu bez coupe de crement ( miejscowego szampana) i lokalnej kuchni


Gromperenkichelcher ( Gromperen- z lux.ziemniaki ) to coś jak nasze placki ziemniaczane, nie smakujące w ogóle jak placki ziemniaczane, bo lekko pikantne i mocno ziołowe  i na dodatek jedzone z musem jabłkowym





i bez czego jeszcze nie ma zabawy ???

Bez uśmiechów dzieci i grupy dobrych znajomych :)
A wtedy luksemburska kapryśna pogoda  jakoś niestraszna


44 komentarze:

  1. Dziewczynki szczęśliwe :) Widać, że dobrze się bawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ten mus do placków to oddzielnie podawany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddzielnie . Co widać . Ale
      Razem nader intrygujący smak

      Usuń
  3. Fantastyczna przygoda..nie tylko jak widać dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko do pałacu strachów ;) karuzele i rollercoastery nie dla mnie ;)

      Usuń
  4. Chętnie spróbowałabym tych placków, ciekawe połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie fantastyczne karuzele! Widac ze wszyscy swietnie sie bawiliscie ! :D dzieciaki zadowolone to najwazniejsze :)
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
  6. Córcia widzę nie bardzo zadowolona był z towarzystwa "okropnika"') Pamiętam jak w Barcelonie chciałam zrobić mojej wtedy 8 letniej Karoli zdjęcie z "potworem", a ona stanęła do fotki owszem , ale 2 metry od niego;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do zdjeciacto owszem podeszła , ale jak zawirowało i powiało powietrzem to ... Podskoczylysmy obie ;)

      Usuń
  7. Widać cudowną zabawę:)))bardzo lubię wszelakie kiermasze a na takim nigdy nie byłam:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nigdy nie lubiłam,,,,ani Wianków ani Parady smoków ani innych tłumów...
      dopiero te Luksemburskie weszły w"krew "

      Usuń
  8. Do tego pałacu strachu, to bym chętnie wlazła:D

    Niestety mój syn już wyrósł i nie chce z nami chadzać na wyprawy...Ma już swoje sprawy...
    Ciesz się ile możesz czasem spędzanym z dziewczynkami:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my chodzimy i z dziećmi i bez :) znalałabyś towarzysza/kę

      Usuń
  9. fajne święto, Ale w Luksemburgu to często są takie imprezy? a do pałacu strachów to bym nie weszła ;)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest sporo festynów - świąteczne , coś jak dożynki - tylko nazywa sie świętem orzecha , festiwal mirabelek , ale żaden na taka dużą skale

      Usuń
  10. Diabelskie koło robi wrażenie. super impreza, widać, że super zabawa dla całej rodzinki.
    Aniu kochana, nie mogę odnaleźć Twojego maila, komputer nadal szwankuje. Jednak chyba nie dm rady przyjechać do Katowic, bardzo żałuję :(
    Buziaczki :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W całym zamieszaniu niewiele z Was udało sie przyjechać na spotkanie . Ale kawa na Wawelskiej była wyborna a
      Towarzystwo ekstremalnie kameralne , ale Ogromnie było miło było mi poznać nowa blogerkę :)

      Usuń
  11. Super zabawa dla dużych i małych. Choć niektóre atrakcje mogą przyprawić o zawrót głowy, np. to koło diabelskie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diabełkie koło to betka ... Było kilka takich ze od patrzenia kręciło sie w głowie ;)
      Na koło poszły moje panny i bardzo im sie podobało

      Usuń
  12. Oj, jak dawno nic u Ciebie nie pisałam i mam trochę zaległości w postach, nie wszystkie udało mi się śledzić na bieżąco, ale zaczynam nadrabiać. Widać, że dobrze bawiły się nie tylko dzieci, ale również i Wy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne . Zreszta my dorosli byliśmy tez bez dzieci ;)

      Usuń
  13. Haha... no Chorzów to to nie jest ;)!!!!
    Świetne miejsce i w jakiej wesołej ekipie się tam bawiliście :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chorzów jes fajny . Przede wszystkim wielki teren . Tutaj na duYm parkingu sporo atrakcji . Pod wzglendem tym chyba więcej atrakcji niz w Chorzowie , a w
      Każdym razie tych mrożących krew w żyłach ;)

      Usuń
  14. Bardzo lubię te Twoje pocztówki:) Do domu strachów z chęcią bym się wybrała:) Byłam raz w życiu w Disneylandzie i pamiętam że było super!!! Wszyscy krzyczeli a ja się bardzo śmiałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. weszłaś do miejsca strachów ???
    Nigdy !
    teraz już nie odwiedzam takich miejsc,ale kiedyś często,najczęściej Chorzów,to była zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strachy zawsze najlepsze były ;)
      Ja nie lubie kręcenia i rollercoasterow ;)

      Usuń
    2. najbezpieczniej w krzywych lustrach haha

      Usuń
  16. Też chcę na taką imprezę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj do nas za rok . Trwa 3 tygodnie

      Usuń
  17. oj bałam bym się wejść na te maszyny :) i do miejsca strachów - to nie na moje nerwy!
    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale
      Zajkladam ze twói synowie już by poszaleli ;)

      Usuń
  18. Bardzo przypadło mi do gustu pierwsze zdjecie , ma niesamowity klimat !

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale atrakcje... zwlaszcza dla dzieciakow! Karuzele robia wrazenie:) Pozdrawiam Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam ze 675 lat tradycji zrobi wrażenie ;)
      Anka czekam na nowego posta !

      Usuń
  20. Cudowna zabawa i o to chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  21. Zabawa przednia, buzie uśmiechnięte.
    Zawsze krzyczę w pałacach strachu. :)

    OdpowiedzUsuń