poniedziałek, 7 grudnia 2015

W cudze piórka



To byłby doskonały tytuł do treści poprzedniego postu. I jednoznacznym wnioskiem. Że nie warto stroić się w cudze piórka



Jedwabna bluzka w ptaszki po trzech latach i debiucie na blogu w 2013 roku, zyskuje drugie życie. Dzięki kolorkowi spodni. Tej jesieni bardzo lubiłam ten zestaw.



Ale prawie już grudzień , więc bez "góry" się nie da



Korzystam więc z słońca i 14 stopniowej temperatury, żeby jeszcze powłóczyć się jesiennie po mieście.

Wystąpili
Bluzka Zara
Spodnie Zara
Buty Tamaris
Ramoneska Guess
Torba 5th Avenue
Chusta Zgierskie Butik

68 komentarzy:

  1. Zarówno z "górą" jak i bez góry jest bardzo ciekawie. Podoba mi się, że chusta nawiązuje kolorystycznie do paska, a pasek do ptaszków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. torebka do szlaczka na chuście ,a buty też do ptaszków....choć patrząc na zdjęcia pomyślałam,że bordowa kurtka lepiej by się sprawdziła

      Usuń
  2. Z górą podoba mi się o wiele bardziej. Beż ramoneski i tej pięknej chusty jest trochę blado, ale całość z ww wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale zawsze trzeba kiedyś wejść do środka:) i wtedy sprawdza się w 100 %
      ja mam też ten problem że w marynarkach nie potrafię chodzić w pomieszczeniach :) więc bluzki i koszule się sprawdzają

      Usuń
  3. No wiesz,jak mogłaś takie przyjemne ptaszki schować na tak długo !
    Fajne pazurki,ja tęsknię za malowaniem paznokci,ale jak mam malować a na dyżur zmywać...to mi się odechciewa.Czy u was w szpitalu pielęgniarki tez nie mogą malować paznokci? Na marginesie ,dla mnie to głupota ...i tak do pacjenta nie podchodzę bez rękawiczek,nie wiem w czym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogą. zabiegowcy lekarze też nie mogą. ale ja pacjentów poza uściskiem dłoni na powitanie nie dotykam...i na dodatek mam do jutra urlop :) to poszłam na całość :)

      Usuń
    2. Ja urlopu nie mam ,ale ostatni raz byłam w pracy w czwartek,to tez odsapnęłam,ale jutro nocka i zaczyna się od nowa maraton :(

      Usuń
    3. maraton ? kiedy ?

      ;) ;) ;)

      ja też odsapnęłam...kilka dni na regenerację DOBRZE robi...

      Usuń
    4. Ania, ja już żyje że świadomością, że tego prawdziwego maratonu nie przebiegne,mimo że niby wszystko możliwe w życiu;)
      Ja już po katowickim shoppingu.Połowicznie uważam za udany,niestety na 19 do pracy, co za los ;)

      Usuń
    5. :) No to choc w połowie dobrze :)

      Usuń
  4. Bluzeczka sliczna :) Poluje wlasnie na podobna :) Powinnas czesciej wyjmowac ja z szafy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszule i bluzki swietnie sprawdzają sie do pracy ;) wiec wyciągam co rusz jakąś dawno nie noszoną i noszę . Nosze często :)

      Usuń
  5. Oooo, jest chusta - widzę, że ciągle bardzo dobrze się nosi i nie kurzy się na półce ani w szafie nie jest przez mole jedzona ^^
    Dobrze, że ją kupiłaś, bo chyba nikt by jej lepszego domu nie dał ;)

    Bluzka jest piękna i zgadzam się, że te spodnie to dla niej super towarzystwo!
    Wskoczyłabym w ten zestaw - a to oznacza, że bardzo mi się podobasz taka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta zdecydowanie jest moim faworytem ! Duża , ciepła i mięciutka :):)
      Dziękuje :) to miłe co piszesz !

      Usuń
  6. Ciekawa koszula :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bluzka podoba mi się bardzo:)))świetnie wygląda z tymi spodniami:)))szkoda że tak mało w niej chodziłaś:))))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest zawsze szansa ,że będę częsciej :)

      Usuń
  8. Śliczna bluzka!!! W takie piórka mogłabym się stroić:))
    POrtki też fajne...jakby musztardowe albo mi się tak mieni w monitorze;)
    Mnie temperatura zachęciła do mycia okien...no i mam za swoje...dogorywam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      chyba jednak z musztardą niewiele mają wspólnego, raczej beż, co w słońcu zachodzącym kolor trochę podkręcił
      Kara "boska" za nadgorliwość. Za 3 miesiące następne świata, trza było poczekać z myciem

      Usuń
    2. Albo mi się w oczach mieniło, bo od kataru ma załzawione;))
      Więcej okien w grudniu nie myję i basta!

      Usuń
    3. W przyszłym roku Ci przypomnę ;)

      Usuń
  9. Jeden z tych zestawów, w który wskoczyłabym bez mrugnięcia okiem :) Bluzka świetna, dobrze, że sobie o niej przypomniałaś, może faktycznie bordowa ramoneska byłaby lepsza... ale ja wiem czy równie efektownie prezentowałaby się ta chusta? Moim zdaniem jest idealnie kolorystycznie :)
    ps. Zazdroszczę tych 14 stopni.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) rozważałam ją też do czerwonych spodni, ale nie doszłam to tego....może dlatego,że raczej mam fazę na stonowanie

      Usuń
  10. Aniu, bluzka jest przepiękna, bardzo lubię takie delikatne motywy, a z kolorem spodni, to już w ogóle cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba mimo wszystko wolę stonowanie i koszule niż wzorki, ale od czasu do czasu trzeba coś urozmaicić :)

      Usuń
  11. Piękny, jesienny zestaw. Bardzo mi się on podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja patrząc zastanawiam się ,czy nie za dojrzały :)

      Usuń
  12. Grudzień nas rozpieszcza. U nas też jest całkiem znośnie :)
    Piękne kolorki dziś prezentujesz :). Bluzeczka jest śliczna, nie wierzę, że 3 lata leżała w szafie!!! Szal od Mar fantastycznie ,,wykańcza" cieplejsza wersję zestawu :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. leżała, leżała, mimo,że coraz mniej rzeczy u mnie leży :)
      oby rozpieszczał nas jak najdłużej ...bo za oknem dziś wiosna,,,jakby...

      Usuń
  13. Bluzeczka ma bardzo oryginalny wzór. Nie ma jej co chować w szafie. Myślę, że ze spódniczkami równie dobrze będzie się prezentować ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuję, ze spódnicą tego samego koloru co spodnie :)

      Usuń
  14. Ładna jest ta bluzka i ze spodniami tworzą ładny, wyważony duet:) Kolorystycznie w sam raz na bardzo jesienny (lub przedwiosenny) grudzień..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja ciągle bardziej jesiennie się czuję niż zimowo...dobrze od razu wskoczyć w wiosnę , z krótkim wypadem do zimy :)

      Usuń
  15. W żadne piórka! W cudze w przenośni a w ptasie dosłownie - mam fobię ptasią, skreca mnie na widok tych stworzeń, pod każda postacią... Ale fason bluzki mi się bardzo podoba! Te rękawy i pod szyją jak jest uszyta - bardzo ładna. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio ? ja nie mam uprzedzeń tych zwierząt....

      Usuń
  16. Bardzo ładna ta bluzka, trochę retro przez ten wzorek, dodaje to jej dużo uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam kobiety które noszą taki krój spodni, ja się chyba nigdy nie odważę...Zestaw z ramoneską i szalem wygląda świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odetchnęłam z ulgą , że w sklepach inna oferta niz koszmarne rurki;)

      Usuń
  18. Podobnie jak Sivka, nie jestem milosniczka ptactwa, ale bluzka prezentuje sie calkie ladnie, bo krojowo jest fajna! I stwierdzam po raz kolejny, ze szerokie spodnie sa idealne dla Twojej figury! Calos tworzy bardzo zgrabny zestaw. A w wersji z "gora" nabiera jeszcze wiecej charakteru - chusta kraciasta jest idealna! Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to pamietam akurat ;)

      Dziękuje Anka :)

      Usuń
  19. Jak na grudzień to bardzo wiosenny strój:) Ale u nas też dzisiaj było cieplutko, 12 stopni:) I niech tak zostanie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo szcześliwie mrozów obawiać sie nie musze ;) nie u nas ;)

      Usuń
  20. Bardzo ciekawy zestaw Aniu, świetna, delikatna bluzeczka. Ciepło u Ciebie ale u nas też jak na grudzień. Masz rację, lepiej stroić się jednak w swoje piórka a nie cudze...pozdrawiam...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  21. Sa takie ubrania, które sa w szafie od lat i zawsze sa na czasie. Ja mam taka koszule w konie, ciagle nieśmiertelna.
    Twoja stylizacja bardzo mi sie podoba, spodnie o takim kroju stworzone sa dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie . Mam a właściwie miałam sporo takich ubrań . Ostatnie porządki okroiły kolekcje;)

      Usuń
  22. Podobną bluzeczkę kupiłam kiedyś mamie, chyba właśnie ze 3 lata temu;)) Super że i u Ciebie pogoda łaskawa, też się łapię na ramoneski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dołożyłas do pieca ;)
      Patrząc na zdjecia zaczelam sie zastanawiać czy nie za bardzo dojrzałe ;) przekonalaś mnie , ze jednak tak :/:/;/

      Usuń
  23. Bonito look, la blusa es preciosa. Besos, si quieres nos seguimos

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę koszuli, bo piękna ;). Mimo, że grudzień temperatura dla nas łaskawa, oby jak najdłużej :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zaczelam mieć watpliwości ;) takie retro nieszczególnie lubie ;)

      Usuń
  25. Aniu na Tobie koszule leżą jak 2 skóra. Nie zapomnę tej błekitnej - wtedy pierwszy raz w Katowicach. :)
    A 14 stopni, fajnie... I u nas nie jest źle, ale ja wychodzę po 7.00 wracam około 18.00. Jest już ciemno, więc słoneczka raczej nie oglądam.
    Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo koszule wróciły u mnie do łask , obok sukienek ulubiona cześć garderoby .

      Usuń
  26. jk na grudzien to i tak " lekka" ta twoja gora! ja po miesie chodze w kozuchu!

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajna ta bluzka w ptaszki, dobrze, że ją "reanimowałaś" ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Reanimacja , fajne określenie ;)

    OdpowiedzUsuń