niedziela, 25 stycznia 2015

Zimą malowane




Luksemburska zima to pora deszczowa. Ja często mówię, że to trwający pół roku listopad. Choć zdarzają się i takie dni, kiedy wpadam w zachwyt nad pięknem przyrody. Mgła osadzająca szadź. Jedno z najpiękniejszych zjawisk pogodowych. I tak właśnie otulony bielą wyglądał Luksemburg przez kilka ostatnich dni







Pięknie, prawda ?!

z mroźnym powietrzem przyszło i piękne niebieskie niebo i opady śniegu .....





i więcej śniegu....





i bardzo dużo śniegu :)





więc mamy zimę, pierwszy śnieg od dwóch lat , czas koca, kakao i dobrej lektury....ale tak, zima mi nie straszna i bałwany i łyżwy i po lesie biegania nie jest mi obce :)
Nie będę pytać czy lubicie zimę, zapytam ...co ostatnio czytacie ?!

wtorek, 6 stycznia 2015

Draikinneksdag



Zwyczaje i tradycje.
6 stycznia, Trzech Króli. Nie jest czerwoną kartkę w kalendarzu i do pracy iść należy. Do szkół też.
Ale w przeciwieństwie do Polski ma swój obrządek. (no chyba ,że czegoś nie wiem, ale nie przypominam sobie niczego poza dodatkową mszą) W Lux jest to -Galette de Roi
Czyli ciasto Trzech Króli, delikatne, migdałowe, z ukrytym w środku "feve" tradycyjnie ziarnem fasoli albo porcelanową figurką albo czym tam fantazja piekarza poniesie. Kto znajdzie w swoim kawałku "feve" będzie to dla niego rok pełen obfitości i pomyślności ...i dodatkowo zyskuje prawo do noszenia korony przez cały dzień. Poczytaj tutaj


W moim domu owa korona jest najbardziej pożądana, co tam pomyślność. A ciasto gości na stole za sprawą mojej przyjaciółki i jej partnera-Francuza, gdyż wpadają do nas na wspólne śniadanie i dzielenie się ciastem. Bo szczęściem i pomyślnością jak najbardziej należy się dzielić.



w szkole dzieciaki przygotowują sobie korony i często wypiekają Galette de roi .
a kilka przepisów podlinkuje możecie same spróbować upiec
z bloga

od Pascala

i jeszcze jeden od zmiksowanych

ja poprzestanę na tym przygotowanym przez Ludo :) wszak jest kucharzem



sobota, 3 stycznia 2015

Pocztówka z lodowego Liege



Deja Vu ?! Możecie mieć takie wrażenie, bo Disney on Ice, sama pierwszy raz zobaczyłam na blogach. U Madame Lipstick tutaj, i to ona podesłała nam linka do imprezy, a że Antwerpia i Liege to kamieniem zarzucić ,a rewia trwa do 4 stycznia, a przerwa świąteczna od tego służy, żeby się zimowo bawić :) Dziękujemy Ci moja Droga Bardzo Bardzo
Więc pojechaliśmy ,żeby spędzić trochę w temperaturze minus 6 stopni :) stąd puchówka.
Bardzo się przydała.





tak, to z tyłu to fantastyczny dworzec i kolejka :)


po to by zobaczyć świat wykuty z lodu, świat baśni i fantazji :)









i ja tam byłam i miód i wino piłam......



i zaparowanym obiektywem zdjęcia dla Was zrobiłam :)