czwartek, 30 kwietnia 2015

Pocztówka z Heidelbergu




Z wiosenną pogodą jest jak z ruletką. Nie zawsze trafia się szóstkę.
Kiedy pakuję walizkę na tegoroczną majówkę za oknem pada deszcz....
Zdjęcia z pięknej Szwajcarii nie będą tonąć w słońcu....
ale dziś jeszcze pogrzejmy się w majowym słońcu w Heidelbergu 3 lata temu.






To miasteczko studenckie jest wyjątkowo atrakcyjne i urocze...może więc kiedyś stanie na waszej drodze to nie wahajcie się i spędźcie w nim kilka chwil.
Rzadko publikuję swoje dawne podróże , raczej podróżujecie ze mną na bieżąco...zrobiłam jednak wyjątek....na końcu napisze dlaczego










Zamek w Heidelbergu jest wyjątkowy, inny od wszystkich , które do tej pory widziałam. Datuje się na Renesans, co widać na fasadzie, ale ....jest częściowo w ruinie...co daje niezwykły efekt. Mnie urzekł, zapadł w pamięci ......
Patrząc na te zdjęcia, mogłabym nic nie pisać. Długość włosów się zgadza, kolor- mój w słońcu się zmienia...że tu trochę jaśniejszy....w słońcu bywa nie do wychwycenia :)
10kg więcej ?! Może nikt by nie zauważył, a może z grzeczności nie skomentował...bo jak napisać Anka po zimie cię trochę więcej :)


To co zdradza upływ czasu to....nasze dzieci....to one się zmieniają :)



a czumu pojawia się ten post ?




z powodu sukienki :)

 jakoś nie miała szczęścia do zdjęć i do dodatków......a fajna jest. Zasługuje na post :)
Jest rozmiaru 40/42 więc....zrobiła się za duża. Co więc mi radzicie. Kroić ,ciąć i nosić ....tylko jakie buty do niej, moje wybory nie podobały się , czy może któraś z Was nosi ten rozmiar i miałaby ochotę przygarnąć ?
Sukienka z JBC, założona dosłownie kilka razy.
Na waszych majówkach, gdziekolwiek będziecie bawcie się dobrze. Ja mimo pogody , a raczej jej braku zamierzam :)

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Duck Race

 
 
 
Duck Race to charytatywna akcja organizowana przez Great American Duck Race. Jest ona dość popularna na świecie, ale w Polsce odbyła się po raz pierwszy na kanale Ulgi w Opolu w 2008. W Luksemburgu gościła po raz 14. Uczestnicy akcji kupują małe, żółte, gumowe kaczki oznaczone numerkami i spuszczają na rzece. Kaczka, która jako pierwsza dopłynie do mety wygrywa, a raczej wygrywa jej właściciel.
Cena numerka na kaczce to 5e , więc poza ufundowaniem jednej nagrody i pokryciu kosztów organizacji imprezy reszta idzie na jakiś zbożny cel. W tym roku na akcje humanitarne w Ghanie, Ruandzie i Rumunii.




 
Przez centrum Luxa płynie rzeczka Petruska. Choć jak widać rzeczka to taka całkiem mała rzeczka, wręcz  mały strumyczek przepływający przez najstarszą, malowniczą część miasta. Ale  zawsze  ściąga ,niezależnie od pogody trochę ludzi. Luksemburczycy chętnie wspierają dobroczynność, organizacje charytatywne są szczodrze obdarowywane. I 14 000 żółtych kaczuszek spuszczonych do strumyka miała swoich właścicieli...
Znacie imprezę ? Uczestniczyliście kiedyś?
"Nasze kaczuszki" płynęły po raz czwarty
 
 
 
 
 
 
 
W tym roku tłum był taki ,że trudno było o zdjęcia. To zapraszam was ponownie do mojego ogródka, zobaczyć jak w te sobotę się wybrałam puszczać kaczuchy.
 
 
 
Szczerze powiem ,że chyba o wiele łatwiej przychodzi mi ubrać się oficjalnie i elegancko, niż poszukać sportowego luzu i swobody. A taka właśnie jestem na co dzień. Nieoficjalna.
Tu zamieszałam bardzo- wakacyjne paski z warkoczowym kardiganem... jakoś tak miękko i przytulnie....beże i brązy .....może następnym razem do bieli......
A że sweter ze styczniowych wyprzedaży mogę śmiało powiedzieć, że przez dwa miesiące utrzymywałam zakupowy celibat.

Wystąpili
Sweter Zara
Bluzka Promod
Spodnie Promod
Kozaki Prima Moda
Torba  H&M
Szal Brantano



 

czwartek, 9 kwietnia 2015

Oprócz błękitnego nieba









Oprócz błękitnego nieba
Nic mi dzisiaj nie potrzeba




oprócz góry wysokiej
oprócz drogi szerokiej
oprócz kawałka chleba
oprócz błękitu nieba...........






















Trasa: 6,5 km  ścieżką edukacyjna "Sentier Sonore"
Bohaterki: Alicja lat prawie 7, Aleksandra lat prawie 5 , Anna- to już wiecie
Miejsce : Góry Ardeny , Park Naturalny rzeki Our  ,

Inwestycja w powrót na szlaki górskie  : buty trekkingowe Salewo
Moda - jak widać żadna- buty, jeansy, bluza sportowa, polar, torba typu chlebak



Prawdziwie górska wyprawa z dziewczynkami  :) urozmaicona instrumentami muzycznymi ... niezły to  motywator dla małych podróżniczek ....bosko przewietrzyć umysł....tego potrzebowałam

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Péckvillerchen



Tego roku przybliżam wam tradycje luksemburskie, nie mogło więc zabraknąć tradycji bardzo, bardzo regionalnej. Specyficznej dla Księstewka. Nie spotkacie jej w Niemczech ani ościennej Francji ani Belgi to émaischen czyli kiermasz na Lundi de Paque. My mamy Śmingus- Dyngus i nie wiadomo z jakiego powodu niezależnie od pogody "lubimy się " polewać wodą :)
Idei tego nijak nie potrafiłam wytłumaczyć znajomym i wszystkim równo wydało się głupie.....zmienione na lanie głowy kiepską perfumą nie ratuje tu sytuacji......
ALe wrócimy do Lux....
Na Emaischen sprzedaje się tzw Péckvillerchen czyli gliniane ptaszki, czasem ptaszki gwizdki , które od sprzedawane są od 1827 roku i każda szanująca się luksemburska rodzina wypieka własne.....
oryginalne , unikalne, piękne.....





i fotka z netu


 
nasz premier ze swoim ślubnym parterem i następca tronu z żoną ...... bo luksemburczycy są i nowocześni i tradycyjni