poniedziałek, 29 czerwca 2015

Szaleństwo wyprzedaży




Przez 4 miesiące udało mi się zachować abstynencję zakupową, prawie....
Prawie, bo pewne okazje cenowe same wpadły mi w ręce nie czekając na wyprzedaże. Prawie ,bo się skusiłam na jedną bluzkę....
W perspektywie 4 miesięcy niewątpliwie sukces :)

Ten czas wykorzystałam na przyjrzenie się swojej szafie i przemyślenie, czego naprawdę potrzebuję.
W listą w głowie ruszyłam na wyprzedaże
Nie była ona  jakoś długa i raczej "basicowa"

więc-
1.jeansowe spodenki

hmmm jakiś czas temu w H&M mierzyłam fajne, ale cena wydała mi się za wysoka, pomyślałam na wyprzedażac kupię taniej..... nie kupiłam :( tego modelu nie ma ,a inne za krótkie, za długie, za szerokie, za jasne, za wąskie nogawki ...nie nie nie...w innych sieciówkach też nie
:((

 2.Dzwony- kto nosi i pokazyje na blogu ten wie, że jestem ich miłośniczką wielką i wzdycham do Was w dzwonach. Jedne mierzyłam i zdecydowanie za drogie...jak na jeansy i jak na ten sklep.
 Niestety nigdzie nie ma. Nie uwierzycie, ale nie ...NIE MA!!!
Niezrażona penetruję sklepy ,może się w końcu jakieś trafię .....i trafiły....te co mierzyłam jako pierwsze tyle ,że z racji wyprzedaż z 50% obniżką:))
DUMA :)))

3. Biała koszula a la męska. Nie przy ciele, nie sztywna, nie za miękka, zapinana pod szyję, nie taliowana.....koniecznie chce do jeansowych spodenek ....
porażka na całej linii.... chyba się przjedępo działach męskich.....

4. T-shirty białe - klasyczne, wytaliowane, nie za długie, nie za krótkie, z fajnej bawełny....NIE MA
Kupiłam jeden ,ale w regularnej cenie. Inne ciekawe też mogą być. bo w tym dziale mojej szafy mocno się przetrzebiło po wiosennyc porządkach

5. Coś szalonego- jaką fajną sukienkę, bluzkę, cokolwiek niestandardowego........



Tyle. To była moje lista .
Patrząc na moje szaleństwo wyprzedażowe....
Dzwony kupione :):):):):):) biały t-shirt też , jeszcze torebka z frendzlami i będę super modnie-szczęśliwa :)
 inny t-shirt w marynarskich klimatach :) ....zdecydowanie myślami jestem na wakacjach ,a szkoła do 15 lipca :)

i hmmmm ......
biała sukienka, bo białych sukienek nigdy za wiele :)
podobnie jak granatowych :)
nie wiem czy nie za elegancka.....ale fajna.... nie wiem czy zaliczyć ją do szaleństw czy jednak do basicu i ... jednak się wrócić po te "szaleństwo" :)




i rzecz spoza listy- sportowa nieco bluza...ale uwiodła mnie faktura i cena...jak dojrzycie 7 e .......nie, tutaj nie mam wyrzutów sumienia.......



3 z 5 plus :) taaaaaa kochamy te czerwone naklejki na cenach :))

mam wrażenie ,że inni bardziej niż ja patrząc na wartość rachunku :)





czwartek, 25 czerwca 2015

Nationalfeierdag



W tym roku wiodę was po tradycjach i świętach Wielkiego Księstwa, więc nie mogło zabraknąć opisu tego największego- Święta Państwowości Luksemburskiej.

Nie sposób opisać jego ważności bez odwołania się do historii. Równie jak polska naznaczonej imperialnymi zapędami sąsiada - Niemiec. Choć nie tylko :)

Wszystko zaczyna się od wojny i Charlotty......




Charlotta   została monarchinią po abdykacji swojej starszej siosty. Nieoczekiwanie dla niej samej w 1919 roku, zaraz po czym przeprowadzono referendum ,czy wogóle nie znieść monarchii ,jednak Charlotta odtrzymała kredyt zaufania i z 78% poparciem utrzymała się na tronie.
Na okres niełatwiego dwudziestolecia międzywojennego....i wojny


W czasie wojny tereny księstwa zostały szybko zajęte przez Niemców, a księżna wyemigrowała do Londynu.  Wówczas odbył się plebiscyt, który miał potwierdzić przynależność ziem do Wielkiej Rzeszy , państewka  tak kulturowo jak i  językowo mocno związanego z Niemcami.
Plebiscyt dziwny i mocno tendencyjny - były w nim pytania mocno tendencyjne np  jakiej jesteś narodowości , ale w opcjach nie było luksemburskiej ( od zawsze zamieskiwali te tereny i Niemcy i Francuzi i inne narodowośći )
jakim językiem posługujesz się na co dzień ( luksemburski jest dialektem niemickiego ) itp i d....
Plebiscyt z rekordową frekwencją 98% i wieloma dorysowanymi kratkami - narodowość luksemburska, język luksemburski , itp
Bezkrwawe zajęcie ziem się nie powiodło . A w kraju ufomułował się jeden z najprężniej działających ruchów oporu.
Sama Księżna  mocno wspierała ruch oporu , ale i morale swoich poddanych nadając audycje radiowe po luksembursku. Zapytacie co w tym takiego dziwnego. Na te czasy było . Ponieważ język luksemburski nie był używany na dworze. Językiem Arystokracji i urzędów był francuski, niemiecki językiem nauczanym w szkole, a luksemburskim posługiwał się jedynie plebs.( jako język urzędowy został ustanowiony dopiero w 1984 roku !!!)
 To była gwara, mało wyszukana, mało elegancka,  a jednak Charlotta jako pierwsza arystokratka  zaczęła w tym języku przemawiać do swojego narodu.
Naród ją pokochał.Po wojnie witając z honorami
. Była mądrym i sprawnym politykiem. To dzięki jej decyzjom z prowincji , niemieckiego zaścianka Luksemburg stał się jednym z najbogatszych państw w Europie.
Stworzyła klimat do rozwoju ekonomicznego, zmniejszając podatki, tworząc przychylne prawo finasowe , chroniące lokalne interesy ,a jednocześnie przyciągające obcy kapitał, Próżny skarbiec wypełniając obficie frankami.

Luksemburczycy niewiele stawiają pomników zasłużonym, parlament by uczcić księżną ustanowił dniem święta narowego jej urodziny przypadające na 23 kwietnia.
Charlotta jednak , uznając ,że w deszczowym klimacie kwietnia , żadne to świętowanie i przeniosła je na 23 czerwca.


Więc mamy święto narodowe 23 czerwca , powszechnie  nazywane urodzinami księcia, choć i jej obecnie panujący wnuk urodziny obchodzi kiedy indziej.
Feta w mieście jest spora, jest i parada wojskowa, i ogromny tort ,który osobiście kroi Wielki Książę i częstuje mieszkańców i fajerwerki o północy i .....typowe festyny ze szczególnym uwzględnieniem dzieci . Festyny odbywają się w samej stolicy ,jak i licznie w miasteczkach. W naszej gminie też i te lubimy najbardziej. Bo są co roku nieco inne. Ich temat przewodni się zmienia
i tak
w 2012 - Olimpiada



W 2013 piknik poległ w walce z pogodą ,a miał być dookoła świata klik

w 2014 - Gry i Zabawy Wodą







w tym roku Zirkus.... Cyrk :) na wesoło i przytupem







Bo dzieci są skarbem każdego narodu :)

A post z poślizgiem napisany, ponieważ liczyłam ,że nam się uda wyjść po raz pierwszy na fajerwerki do miasta. Niestety deszcz i wirus pokrzyżował nasze plany. Ale choć nie pokrzyżował festynu :)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Inaczej




Pomyślałam ,że ostatnio to co pojawia się na blogu, choć odzwierciedla bardzo to noszę na co dzień i w czym dobrze się czuje to.....wieje nudą. Pochłania mnie szary dres i nie chce mi się stroić...nakładam stare sprawdzone zestawy , pewniaki na szybko i już....

Dziś więc nieco inaczej. Wersja na randkę z mężem... w końcu mieliśmy rocznicę :)
oddaliśmy dziewczynki pod opiekę przyjaciół, a sami ruszyliśmy na spacer. A j a po raz pierwszy od dawna ubrałam szpilki (choć na bruku nieco pożałowałam)....ale ...co tam ....jedna taka noc w roku






 Wystąpili
Spódnica - Mohito
Bluzka- H&M
Szpilki Next
Naszyjnik - targ w Guardamar del  Sequera
Torebka - niepotrzebna, kieszeń męża :)

piątek, 19 czerwca 2015

Ogłaszam remis 1:1




w potyczce z moją szafą. A przynajmniej jej wiosenno-letnim wydaniu.
Wnikliwy przegląd skończył sie oddaniem jednego worka ciuchów znajomym ( ale to się nie liczy ,bo to mężowe na ubrania robocze) i trzema torbami do H&M ,bo tam w zamian 15% rabat się dostaje na jeden ciuch. Póki co więc kupony noszę w portfelu :) niczego nowego nie popełniłam nawet z kuponami :) worki z butami czekają na akcje "Stare buty" tam za każdą wyrzuconą parę dostaje się kupon zniżkowy na 12,5 euro na każde 50 euro wydane ( w parę butów kupuje z 75 e nie za 100 eurasów) ale to poczekać musi do jesieni . Wyrzuciłam wszystkie niewygodne ,bo nie skórzane , a i skórzane nadszarpnięte zębem czasu- w tym moje ślubne :)
Selekcję przeszły też paski - wszystkie coćby lekko nadniszczone znalazły się w koszu na śmieci.
Czeka mnie jeszcze selekcja biżuterii.
Ach i część skatalogowałam i wysłałam na naszą wiochę, takie wiecie - jeszcze dobre ,ale .....się donosi .....donoszę na wiosce.

i wyselekcjonowałam te część co chętnie sprzedam, oddam i puszę w teren- z różnych powodów - bo za duże, bo nie mój styl, bo coś mi nie pasi . Tu właśnie ta kolekcja i ogłoszenie parafialne.

W sierpniu bede w Polsce i do sierpnia możecie nabyć drogą kupna z doliczeniem przesyłki  ,albo pokrywając tylko przesyłkę... potem wystawię na allegro. Choć z tym pewien problem mam, bo nie wiem kiedy się sprzeda i czy wozić itp... oczywiście wszystko w stanie idealnym vel bardzo dobrym ubrane kilka razy

więc lecimy


Czerwona sukienka z materiału a la dzianina - na matce firma DM rozmiar L ( taka 40/42) na mnie...za duża ,a luźna traci fason 20pln plus przesyłka



komplet len z domieszką ,więc się nie mnie. Jakiejś polskiej firmy- rozmiar 38 cena 20 pln plus przesyłka


Bluzka z Vero Mody - rozmiar L ubrana ze 2 razy cena 20 pln plus ,tu się najwięcej waham....ale i tak nie noszę

Sukienka cienka H&M rozmiar 38/40 lekko oversize cena 15 pln

 Płaszcz w kratkę rozmiar 38/40  H&M  25 pln plus przesyłka




 Pimki spódniczka - rewalacyjna faktura materiału,  rozmiar 38 ,dla mnie ...za krótka i nie noszę

cena 20 pln plus przesyłka


Spódniczka - oddam za zwrot kosztów przesyłki,rozmiar 36/38



Sukienka DIY rozmiar 38, szyta wg Burdy z wełny na podszewce 20 pln plus koszty





Marynarka - River Island, rozmiar 38 rewelacyjna, odszycie ,materiał...mi nie pasuje odcień , bedzie pasował komuś z chłodniejszym typem urody
35pln plus koszty przesyłki

Patcworkowa sukienka z Promodu rozmiar 38, oddam za koszty przesyłki. jedyna rzecz częsciej noszona, ale przeszkada mi ,że jest taka krótka



i tu znów- ubrałam raz, czuje się zbyt seksownie....zastanwaiam się jeszcze
.. ale piszcie ,kto wie ..może podejmę dzięki temu decyję o sprzedaży


Ubrania są po kilku 1-5 założeniach, więc w stanie idealnym. Jakoś tak trudno mi wyrzucić . A do moje wymarzonej szafy nie pasują....
jezeli macie na coś ochote, piszcie w komentarzu maila, mogę wysłać wiecej zdjęc i dokładne cm wymiary


wtorek, 16 czerwca 2015

Bumerang




Jak bumerang wraca do mnie ta fryzura :)
średnio co 2-3 lata.








Wracają też kolory - te trzy
tym razem w wersji na nagły atak lata :) 34 st


Bluzka jest nowa.To tak odnośnie celibatu zakupowego.



wystąpili
Bluzka -Promod
Spodenki  H&M
Sandały Birkenstock
Torebkaa 5t Avenue
Apaszka Veritas

i hmmm pozostając w kolorystyce ale zmieniając porę roku


zrobiłam dla mojej córki tort urodzinowy :0 biszkopt przełożony drzemem morelowym ,ale dzięki masie cukrowej i kupionym w Auchan plastikowym lalkom wyszło dzieło sztuki .
Tak łatwo jest spełniać marzenia ,małych dzieci.....i tak  bardzo mnie  to uszczęśliwia


sobota, 13 czerwca 2015

Ach co to był za ślub








8 lat minęło jak jeden dzień :)
Bogatsi o dwie dziewczynki  i wiele wspólnych wspomnień ciągle gdzieś tacy sami - ufni , zakochani, pełni planów i marzeń.
Lubię moje zdjęcia ślubne, lubię nawet to ,że pomimo moich sprzeciwów dałam się namówić na suknię ślubną i to mimo, iż przysięgę składaliśmy przed panią urzędnik .....





Lubię też Zakrzówek ,gdzie zdjęcia były robione





Bo Kochać to patrzeć w te samą stronę .........