sobota, 31 października 2015

Cukierek albo psikus



- Mamo boję się Halloween
_??

za tydzień

-Mamo, nic mi nie mów  o Halloween , boję się Halloween
 - nie ma czego się bać, to dzieci się przebierają..
- Ale się boję


-Mamo, Joffer Mady ( nauczycielka) mówiła ,że to tylko na niby, że to dzieci się przebierają
- aha, a ja Ci ci mówiłam
- ale mamo, Joffer Mady wie lepiej
- aha


i nie miałoby to kontynuacji, gdyby moje dziecko nie zaczęło rano robić sobie maski na Halloween, oświadczając, że chce się przebrać za Dynię
 ..maska  gotowa...



Cóż jako rodzice stanęliśmy przed wyzwaniem..podzwoniliśmy po naszych znajomych  i .... zorganizowaliśmy ekipę dzieci





więc







Cukierek albo psikus???

a właściwie 


Camelen oder futsch ;)






czwartek, 29 października 2015

Z jesienią w tle



Ostatnie skradzione jesieni kadry :)





Patrząc na zdjęcia chyba się lepiej czułam w całości niż wyglądałam :) i po raz kolejny przekonałam ,że kolorowe, nawet jeżeli  granatowe rajtki, to nie dla mnie.....a długość sukienki zdecydowanie weekendowa ....:) ot taka ja późną jesienią :)

niedziela, 25 października 2015

CineEast



Wielkie festiwale filmowe mają to do siebie ,że na czerwone dywany ściągają największe gwiazdy światowego kina, do kin miliony widzów, którzy zostawiają jeszcze większe miliony w kasach biletowych i kieszeniach producentów. Kino niekomercyjne, kameralne, ambitne ma zdecydowanie mniejszą publikę.
Kino czeskie, rumuńskie czy irańskie to egzotyka. W Polsce, takim samym stopniu co w Luksemburgu.

Festival CineEast-klik to festiwal kina wschodnioeuropejskiego, a od dwóch lat także  orientalnego odbywający się  po raz 8 , a ściągający każdego roku coraz większą publikę. To ogromny wkład Polonii w rozwój kulturalny Luksemburga. Inicjatorem i organizatorem jest Polak, cały festiwal odbywa się pod patronatem polskiej ambasady i bezpośrednim zaangażowaniem żony ambasadora Polski.


Międzynarodowa publiczność, prawdziwie międzynarodowa z racji multikulturowaości Księstwa ma okazję obejrzeć też polskie kino, które ,co nie dziwi jest mocno reprezentowane na festivalu. Publiczność ta głosuje na najlepszy film festiwalu- w tym roku bezapelacyjnie był nim obraz Małgorzaty Szumowskiej "Ciało"


Czy słusznie nie wiem, nie dotarłam na ten film. Za to obejrzałam kilka innych produkcji m.in "Bogowie".
Lepiej późno niż później . Dla mnie miał ten film dodatkowe smaczki
Raz , że oglądałam w towarzystwie koleżanki kardiolożki, co prawda z Lublina , ale zawsze związanej z zawodowo z sercem :) a dwa akcja rozgrywała się na mojej Alma Mater , a dwie główne postacie pozostawiły swoje podpisy w moim indeksie :)


co ciekawe nasze pierwsze spacery po Luksemburgu  odbywały się w cieniu festiwalu :)

wtorek, 20 października 2015

Francuska Złota Jesień






 Jesień wyjątkowo piękna tego roku. Cieszyć się nią dane mi jest wyłącznie zza kierownicy samochodu ....




A Francja poza turystycznymi szlakami jest..... dziurą. Pełną uroku małych dziur :)




Mój nowy świat. Francuski świat. Świat codziennych transgranicznych podróży....o poranku motywuje mnie ambicja, wieczorem skrzydeł dodaje serce....

czwartek, 15 października 2015

Pocztówka z Kolonii




Lokalnych podróży jakby mniej ostatnio na blogu. Naszych weekendów wolnych też. Ten weekend, pogodowo wymarzony, zaplanowany był  już wiosną. Dla mnie to podróż sentymentalna. 22 lata temu , jako licealistka spędziłam tydzień na uczniowskiej wymianie. To była jedna z moich pierwszych "zagranic". Zupełnie inaczej zapamiętałam to miasto. Pamiętałam Katedrę, Ratusz i deptak nad rzeką. ALe zupełnie nie pamiętałam,że to takie wielkie miasto. Może dlatego ,że "moja rodzina ",  ta, u której wtedy mieszkałam miała dom na obrzeżach tego tętniącego życiem ,olbrzymiego miasta.



  Ciepła i słoneczna jesień sprzyja sukienkom. Noszę więc...do bólu. A was zapraszam na jesienny spacer w towarzystwie, jak zwykle zresztą moich córek.





 z Katedrą jest ten kłopot ,że trudno złapać ją w kadr  :/



Powiem Wam, szczerze,że nie urzekło mnie to miasto. Piękna Katedra, tym razem nie zdobywaliśmy jej wież :)( bo nogi miały mi się przydać na dzień następny , wszak 42 km 195 metrów samo się nie przebiegnie :)
i urocze kamienice poprzeplatane nowoczesnymi łazienkami jak określił je mój mąż .
Znaczy z położonymi na fasadzie flizami , niestety nie tak uroczymi jak w Portugalii :)
To za mało, by miasto porwało swoim klimatem.



Dopiero czas spędzony na deptaku- rozległy Ren, piękne mosty , duże statki .....uliczne animacje ...i miasto nabrało uroku.









bo zachód słońca z panoramą miasta, tego nie można nie lubić




poniedziałek, 12 października 2015

Taki przypadek


Kiedy wątpliwości dopada rzeczywistość.





Wielokrotnie powątpiewałam w moją bytość w blogosferze. Że może nie wypada, że może nie mam czego pokazać, że trudno u mnie o jakieś porywające, modowe zestawy.
Wy niejednokrotnie dawaliście mi motywacyjnego kopniaka, że przecież ciuchy to tylko dodatek do bloga.
Patrząc na statystyki nie muszę sie wstydzić.
Ta rzeczywistość. Nowa rzeczywistość ,którą sama wykreowałam, to nowa praca. Pełen etat. Daleki dojazd. Plus własna działalność po godzinach. Czasem i w sobotę. Zawodowo wyzwanie. Ale i wielka szansa. Coś musi ucierpieć.
Trochę moje panny. Bo więcej będą w "instytucjach" ,ale najwięcej blog. Bo nie będzie mnie tyle. Bo choć sprawia mi on wiele, wiele przyjemności to właśnie na niego zabraknie czasu.  I na odwiedzanie waszych blogów. Mam nadzieję na waszą wyrozumiałość w tym względzie i że mimo to będziecie tu zaglądać. Bo lubię was gościć i z wami rozmawiać. Moją nową rzeczywistością postaram się w miarę możliwości podzielić . I pokazać nowe miejsca :) A może z tego narodzi się nowa jakość bloga....
W każdym razie nie znikam, nie zamykam bloga, gdzieś tam jestem.....
A za moje plany trzymajcie moi drodzy mocno kciuki ! Będą bardzo potrzebne !





A modowo 100% ja :)

Sukienka PreSka
Kozaki Prima Moda
Kurtka Vero Moda
Torba Mano
Naszyjnik _Hande made by me

a to zapowiedź następnego postu :)   i owa propozycja w terenie :)