czwartek, 7 stycznia 2016

Statystyka w 2015 roku



Co najchętniej czytaliście na moim blogu??




10. Codzienność to lubie 


9. Oversizy ,kompleksy i ja


8. Na wsi wesele

  Ciuchy nie są na pierwszym planie
                                                         i nigdy nie były.
Są dodatkiem do życia i niech tak zostanie,a zajmowanie się modą zostawię innym blogerkom, szafiarkom, modelkom i wszystkim tym którym sprawia więcej przyjemności


7.Ogłaszam remis 1:1
 
4 filary

5.100 twarzy Anny

zwykłe potyczki z szafą, zestawienia i porównania to coś, co polubiliście .
Ja też :)

 

4. Przegapiłam  

więc idea towarzysząca od zarania bloga...cieszy sie w dalszym ciągu powodzeniem
 to cieszy, bo bynajmniej nie uważam rewolucji szafiarskich za skończone,
 raczej
czuję przełom, bo dookreśliłam siebie -co lubię, czego nie , a to zaczątek dobrego czucia się z własną szafą
..
Nie kupuję, noszę. Ale o tym zrobię nowego posta :)
bo w tym roku opróżniałam szafę,  skutecznie :)
a kontrola budżetowa podpowiada,że na ciuchy wydałam 3600 pln w 2015 , to mniej niż 100 euro miesięcznie....to naprawdę imponujący wynik. Zważywszy na miejsce zamieszkania i koszt życia. To mniej niż wydajemy miesięcznie na "jedzenie"


3.1:0 dla szafy 




2. Ubrana nie przebrana

Ale co najbardziej mnie cieszy ,wysokie statystyki mają" posty z treścią",
co znaczy  ciągle mnie czytuje
 i bierzecie udział w proponowanych przeze mnie dyskusjach.
Dla mnie jest TO  miarą sukcesu MOJEGO BLOGA


 
1.No proszę -kalosze


Taki był mój blogowy rok.   Za który Wam bardzo dziękuje. Za to że czytacie, komentujecie, bywacie, za atmosferę, za swojskość... DZIĘKUJE





!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

42 komentarze:

  1. Piękna "podsumka":-) Pozdrawiam Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Aniu :) Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku dla Ciebie i Twojej Rodzinki :)
    Fajne podsumowanie. Ja również zrobiłam rewolucję szafy, nawet torebki poszły a sprzedaż.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Soniu ! Twoje zmiany sa o wiele bardziej rewolucyjne !
      Najlepszego

      Usuń
  3. Cudnie wyglądasz na tych zdjęciach. Życzę Ci wiele przyjemności z dalszego blogowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) dziękuje :)
      Tylko czas coraz trudniej znaleść

      Usuń
  4. Lubię Cię na tych fotkach:)) I nie tylko na tych;)
    Cieszę się, że kiedyś na siebie wpadłyśmy:))
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
    Też Ci Aniu dziękuję... Za to, że jesteś:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zaczelam na nich dostrzegać dojrzałość i trochę mnie to przeraża

      Usuń
  5. Pieknie wyglądaszna tych zdjęciach (czy one już tu kiedyś nie były ? ) Lubię do Ciebie zaglądać. Nie zawsze komentuję, ale bywam u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były . Były . Czasem sie powtarzają ;)
      To ogromnie mi miło , dziękuje także za te cicha obecność

      Usuń
  6. Witaj Aniu, fajne podsumowanie, jak widać blogowanie ma cel i sprawia Ci przyjemność i bardzo dobrze. Lubię Twoje komentarze i odwiedziny u mnie. Życzę Ci wszystkiego dobrego w Nowym Roku, owocnego blogowania. Pozdrawiam Babooshka Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje . Jakis zawsze ma . Choc czasem próbujemy dodać inny , poza próżnością ;)

      Usuń
  7. Najważniejsze mieć przyjemność w tym co się robi, a jeśli inni też z tego czerpią to przyjemność jest podwójna:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ania nie ma Twego emaila chyba ;)
    Odezwij się na mój blogowy turkusowykwiat@o2.pl , to dam Ci znać co u Asi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucałuj ode mnie ! I dziękuje za maila !

      Usuń
  9. Bardzo fajne podsumowanie:)))Pozdrawiam i dobrego roku życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie też ciuchy są tylko dodatkiem do życia. Raz jedyny stały się priorytetem a to dotyczy portalu Szafiarki i pozostał mi po tym niesmak.
    Od kiedy prowadzę bloga inaczej patrzę na modę, tutaj przede wszystkim liczy sie człowiek, nie zawsze wszystko trafia w mój gust ale widzę, że każdy inaczej postrzega modę, różnorodność jest piękna.
    Twoje zdjęcia z tego postu są takie oficjalne, chyba od fotografa. Patrzy na mnie miła dziewczyna , nieśmiała? Hmm tak mi się wydaje, chociaż pazura też masz :P
    Buziaki i wszystkiego dobrego w 2016

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sa oficjalne , robione na oficjalną strone ;)
      Dziękuje :):)
      Chyba nieśmiałość jest najmniej przynależnąi cecha charakteru ()

      Usuń
  11. Aniu pisz, pisz i pokazuj się, jesteś jedną z pierwszych blogerek, do której zaczęłam zaglądać i nie przestane boś mi zajęła kawałek mojego serca blogowego :) trzymaj się mądra dziewczyno :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ?!
      Oj cieżko ostatnio z czasem , zeby pisać ... Bo przemysleń cała głowa

      Usuń
  12. My również dziękujemy i bardzo prosimy o więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Poniekąd zazdroszcze Ci tej blogowej normalnosci.Dla mnie ubiegły rok był przelomowy pod wieloma wzgledami..
    Dyskusje-owszem fajnr ale..ze względów zawodowych nie mogliśmy brać w nich udziału. .
    Wydatki na ubrania-ja najbardziej jestem zadowolona z kupna mariuszow bardz fajnej koszuli z krawatem za rownowartosc...2.5 euro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) No cóż .... :) udało wam sie zamaskować przede mną !!!!
      Wolność jest w nas i chyba nie ma zawodu , który ogranicza wolność dyskusji ;)
      Mój w żadnym razie nie predysponuje do bycia blogerką ;)

      Usuń
    2. ;-( po prostu uznaliśmy,że o pewnych bardzo bolesnych sprawach dotyczących życia rodzinnego lepiej nie mówić. Kiedyś w mailu trochę się za to wkurzyłaś jak można zniknąć na kilka miesięcy bez słowa..Cóż, czasem ból jest tak wielki, ze klika się w opcję usuń boga bo..tak jest lepiej.
      Wolność słowa..tak, ale jako nauczyciele musimy uważać co mówimy-nie tylko na lekcjach. Co prawda nasi uczniowie RACZEJ tu nie zaglądają, ale..w razie czego lepiej-zresztą nie tylko u Ciebie-pilnować się co się pisze ;-)
      Zamaskowanie..wcale nie Aniu-do blogosfery wróciliśmy używając starych kont g mail. Jedyna różnica to to,że są teraz dwa blogi-japonki na giewoncie-o naszych wyprawach i spodnie,spódnice.. o stylizacjach.
      I gwoli ścisłości nie działamy jak Cichociemni bo Jane i Agnieszka mają z nami kontakt, a przez konto mariusza na fb też się kontaktują, stare maile które Ci podawał-zostały zachowane i nadal funkcjonują-no dobrze, na home kolega wyciął mu numer i skasował-ale o tym pisał ci ;-)

      Usuń
    3. Małgosiu , ale ja nie mam FB ;) wiec nie jestem na bieżąco . I wogole nie skojarzyłam ze Japonki na Giewoncie to Wy !!!! Mimo ,że zdażyło Ci sie coś skomentować wcześniej ....
      Bardzo sie ciesze !!!! Pozdrów Mariusza !!!!
      Zajrzę i zaglądać bede , tylko mam teraz spory zawodowy zamęt i permanentny brak czasu

      Usuń
    4. Ale maila do mariusza masz-ten na wp ;-).

      Usuń
  14. Nie liczyłam, ile wydałam na ubrania w 2015, ale wiem, że dużo mniej niż w 2014. ;] Mam nadzieję, że w tym roku dokupię tylko najpotrzebniejsze ciuchy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu, czytanie Twojego bloga to czysta przyjemnosc :)!!!
    Nie wiem ile wydalam w zeszlym roku kasy na ciuchy, ale jest coraz lepiej z tym :)!!! Skonczyly mi sie moje oszczednosci, a glupio mi naciagac Miska na fatalaszki jak jest jedynym zywicielem rodziny :)!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha
      My od zawsze kontrolujemy wydatki , w Exelu , w ubiegłym roku stworzyliśmy z ciekawości rubrykę ubrania . Było zaskakujące dla mojego męża , ze na siebie wydał niewiele mniej ;);)

      Usuń
  16. nie ma sie co dziwic, sama podziwialam Twoja kaloszowa stylizacje <3 Aniu kochana by ten rok byl jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Niewątpliwe rok bedzie super aktywny

      Usuń
  17. Ja już kilka razy myślałam o porzuceniu blogowania. szczególnie gdy sama sobie narzucałam presję pisania. Na szczęście wyluzowałam i mogę nie pisać tydzień, a czasem 3 posty pod rząd i wtedy czuje się z tym najlepiej. tym bardziej, ze piszę przede wszystkim dla siebie. z sentymentem wspominam swoje wpisy sprzed 2-3 lat i chętnie do nich wracam. widzę, że przeszłam niezłą drogę i to dodaje mi sił i energii.
    pzdr ciepło i życze tej samej radości z blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie myśle . O porzucaniu znaczy . Czasem zastanawiam sie nad sensem , a potem czytam stare wpisy i widzę jak sie zmieniam , jakie wtedy miałam emocje . To fajne .
      I lubie kontakt z Wami . Dlatego blog jest fajniejszy niz pamiętnik ;)

      Usuń
  18. Właśnie tego typu post jest dobrze spotkać na pierwszej wizycie na blogu, także zabieram się za nadrabianie tej listy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) tak naprawdę to pierwszy tego typu wpis ;)

      Usuń
  19. Aniu, wiesz co ja o tym myslę? Dla mnie nr.1 to punkt 4, nie kupuję, noszę. To samo z pomysłem na wiele sposobów. Powodzenia w dalszym blogowaniu, dziękuje, że jesteś z nami,,,buziaki,,,

    OdpowiedzUsuń