sobota, 30 stycznia 2016

Tkwię



Mimo narastającej frustracji ciągle tkwię tu.
 Choć tkwię to złe słowo
. Jestem.





To jest mój wybór. To zawsze był mój wybór.
A że nie jestem osobą narzekającą, to w każdej sytuacji staram się znaleźć jej pozytywny aspekt.
Jak "Repos" czyli czas lunch time'u kiedy kto żyw wychodzi do domu na obiad.
Ja korzystam i kiedy zdarza się taki słoneczny, styczniowy dzień spokojnie, z kanapką w ręku,
 przemierzam uliczkami Verdun.





Bo w taki swojski sposób jest urokliwe i to pomimo,że robiąc sobie fotki wdepnęłam w psie gówno...





72 komentarze:

  1. Anka jak Ciebie to pocieszy..na znalezienie swojego miejsca zawodowego czekałem..15 lat. A o tkwieniu nic mi nie ów-ja dłuugo tkwiłem w pracach których szczerze nienawidziłem i nie miałem moŻliwości ich zmienienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pracę ja lubię ;)
      Nie lubię biurokracji !!!!

      Usuń
  2. Każdy ma swój los, każdy z czymś się zmaga. Takie jest życie. Aniu, trzymam kciuki.
    Wyglądasz pięknie. To zestawienie kolorów zawsze kojarzy mi się z Tobą, wiem, że lubisz żółty.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zawsze ciebie namawiałam na dodatek do czerni ;) czy czerni z bielą ;)

      Usuń
  3. Anulku moja kochana ,jak Ty śliczni wyglądasz...i włoski rosną,super :)
    Te słowa ,którymi zaczęłaś...czyżby o mnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdziwiona ze takie długie ;)
      Nie , o mnie ;)

      Usuń
  4. Śliczne zdjęcia, czasami każdego dopadają takie myśli i chwile. Życzę Ci promyczka, ruchu skrzydeł motyla, które wszystko zmienią

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to mówią: wszystko jest po coś. Zaraz się okaże, że to tkwienie ma głębszy sens. A jak nie, to można próbować zmian. Przynajmniej masz perspektywy.
    Świetna stylówa, płaszczyk i czerń. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakis sposób realizuje plan , nie narzekam na wybór , tylko na ... No właśnie nieprzyjazne , skostniałe , bezsensowne zawiłości administracyjne . Co więcej , mam poniekąd satysfakcję , bo zespół którym kieruje , jest wyjątkowo zadowolony , wprowadziłam nową jakość współpracy ;)

      Usuń
  6. To kolejny, nowy okres w Twoim życiu. Coś złości, coś cieszy.Tak to jest :-) Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest . Jest po coś . Gdybym nie spróbowała , zawsze żałowałabym .

      Usuń
  7. Aniu jest tak jak piszesz- to zawsze nasz wybór. I skoro nadal jednak jesteś, a nie tkwisz, to jednak jeszcze Cię to nie uwiera:).
    A tak poza tym, świetnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze był to projekt na rok . Minęło 4 miesiące . Tylko wiem już , że raczej nie przewiduje przedłużenia ;)

      Usuń
  8. Ale że tu, czyli na blogu, czy w swojej pracy?
    Bo tu to Ci chyba nie jest źle, tak z nami, co?

    Naprawdę, taka oficjalna przerwa i wszyscy wychodzą z biura czy skądś do domu albo na miasto?
    W Polsce raczej nie do przeskoczenia tak masowo.
    Chyba szefowie by zwariowali na myśl, że im się pracownicy rozpełzają jak prusaki po kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani na blogu ani w pracy źle mi nie jest . We Francji . Z biurokracja monstrualna, przy której polska to pikuś ;)
      Masowo . Odbiera sie dzieci ze szkoły , wychodzi na obiad , nawet , co mnie denerwuje , panie ekspedientki z butików o 12h zamykają . Za to restauracje są otwarte i do 14:30 zamówisz obiad , miedzy 15-19h na miescie nic nie zjesz . Nawet budki z frytkami są zamknięte ;)

      Usuń
  9. Jako, że ja tez staram się te gorsze sytuacje obrócić w dobre, to oświadczam Ci, że wdepnięcie takowe przynosi szczęście! Im większe gówno, tym większy fart;))
    A żółty szalik rozświetla nawet najbardziej ponury dzień:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzedni post nie powstał by narzekać , ale w celach edukacyjnych ;) kilka takich jeszcze pewnie powstanie . I to nie dlatego , że Luksembirg taki idealny , pewnie pare minusów tez by sie znalazło , ale dla expatow jak my , przynajmniej na poziomie administracji przyjaźniejszy

      Usuń
    2. Wiadomo, że zawsze jest coś co bardziej lubimy niż inne rzeczy;))

      Usuń
    3. Dobrze funkcjonującą administracje , każdy polubiły ;)

      Usuń
  10. Czasem człowiek tkwi i się zastanawia, by potem zebrać się w sobie i ruszyć do przodu. Ja myślę, że to taki moment właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. ŻÓŁty wysoce energetyczny, kapitalnie zestaw rozświetlił. Piękne słonko, jak dobrze, że możesz korzystać z uroków miasteczka, czy jak zwał tak zwał ;) Ja tam mentalnie bliższa jestem "Twojemu" Luxowi, więc doskonale Cię rozumiem, czułabym się w takiej Francji jak opisujesz jakby mi ktoś skrzydła urwał. Zresztą teraz też się tak czuję, bo jak trafisz w gniazdo szerszeni, to musisz uważać. Niestety czasy kiepskie, ludzka podłość bierze się z braku poczucia stabilizacji.
    Ja jestem chętna na tą kawę :))
    buźki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w dużej mierze na ludzi najmniej narzekam ;) Gdybym nie lubiła ludzi trudno byłoby mi pracować ;)

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia :) Żółte elementy rozweseliły stylizację :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu żeby było łatwiej Ci podjąć decyzję odnośnie wycieczek:
    http://tropster.pl
    masz tam opisy-i to rzetelne szlaków i w Pieninach i w Tatrach-zerknij,a jakby co pisz-bo Pieniny złaziliśmy, w Tatry znowu jedziemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ! Zapisuje ! Choc w tym roku na pewno beda Beskidy !

      Usuń
    2. :-) u mnie jak dobrze pójdzie-3 razy Tatry ;-)

      Usuń
    3. Urlop z moimi rodzicami :):) tam gdzie oni wybierają sie co roku ;)

      Usuń
  14. Mega klimatyczne te uliczki Verdun :)
    super masz torebkę i szal- uwielbiam miodki zimą <3
    pięknie ożywiają Ci zestaw :)

    pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ! Dziękuje !

      Usuń
    2. Może kiedyś i mi będzie dane odwiedzić je na żywo :)

      Usuń
    3. Jest sporo miejsc wartych zobaczenia!

      Usuń
  15. Szalik pięknie ożywił stylizację. Piękne zdjęcia z tego Twojego wędrowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był cel ! Bo w czerni sauté nie lubie !

      Usuń
  16. Ślicznie wyglądasz:)))mam nadzieję że się wszystko ułoży:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, wyglądasz ślicznie, bardzo Ci ta żółć pasuje...buziaki...trzymam kciuki, zawsze jest "coś" po "coś", życzę pozytywnych zmian...

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu, Twoj upor przyniesie w koncu pozytywne rezultaty! Wazne, ze robisz to co lubisz.
    Miasteczko ma wiele uroku :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego sie bede trzymać ! Lubie , lubie :)

      Usuń
  19. Pięknie wyglądasz z tą kropelką żółci ;). Miejsce ma niesamowity urok i chyba fajnie się tkwi ;) w takim otoczeniu. Tak wybrałaś bo chyba wiesz co dla Ciebie najlepsze, a ja Ci tego wyboru zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , niefajnie :/ zdecydowanie wole Luksemburg !

      Usuń
  20. Ach te psie gówna francuskie:D

    A ten żółty szalik bardzo pozytywnie wpływa na całość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje córki nie mogły sie nadziwić czemu ludzie nie sprzątają po swoich psach , to przecież obrzydliwe . Po dwóch tygodniach urządzały zabawę w liczenie
      Eine scheise , zweete scheise , dreter scheise , a teraz po francusku
      Un crotte, deux crotte , trois crotte
      A teraz one schitt , two .....

      Tyle zabawne co żałosne

      Usuń
  21. Kazdy gdzies tam tkwi, cos mu uwiera, cos wolaby inaczej, rozmysla coby bylo gdyby, a moze cos zmienic... ale tkwi nadal, bo taka podjal decyzje i poki co musi. Taki punkt w zyciu i trzeba to ciagnac. Starac sie szukac pozytywow. Na szczescie zycie plynie do przodu i w zasadzie niegdy nie tkwi sie w jednym miejscu... Zycze Ci, aby Twoje zycie zmierzalo w takim kierunku, kiedy to bedziesz ogla powiedziec, ze jestes "we wlasciwym miejscu"....
    Uwielbiam te Twoje zolte dodatki!!! Z czernia komponuja sie doskonale...
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham moja emigracje ! Moze tez dlatego , ze na Francje patrzyłam z perspektywy Luksemburga widząc wiele podobieństw , teraz. Widzę głownie różnice . Kolosalne ! Ale tam tylko pracuje !

      Usuń
  22. Aniu, co Ty wygadujesz! mieszkasz w pięknym miejscu, masz wspaniałą rodzinę, wychowujesz cudowne córki, jesteś aktywna zawodowo, biegasz, podróżujesz, prowadzisz bloga ... a jakim "tkwieniu" Ty mówisz? po prostu jesteś ambitną kobieta i wydaje Ci się, że powinnaś robić coś więcej i tak będzie! teraz to chwila słabości i nawet silne kobiety, jakimi musimy być, tak mają! to tylko wcześniejsze przesilenie wiosenne, to minie, jutro będzie lepiej, głowa do góry! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda , uwielbiam miejsce w którym mieszkam !!!! Luksemburg !!!!
      We Francji pracuje , jestem tam po to , by rozwinąć swój język zawodowy . I do maximum ten fakt wykorzystuje . Narzekam na monstrualna biurokracje , bo ... Odwykłem . luksemburczycy sa bardzo praktyczni . to ułatwia funkcjonowanie .

      Usuń
  23. Znam ,, tkwię ,, .Zawsze w czymś tkwię .A nawet jak mam jakąś przerwę , to za chwilę znowu ...
    Utkwić można w wielu sprawach , rzeczach .Ale na szczęście ,zawsze mam jakąś równowagę .Ty też masz , widzę to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie tkwienie wybrałam na rok , z możliwością przedłużenia . Ale wiem , że nie chce przedłużać :)

      Usuń
  24. Verdun zachwyca. Ty też :) Na pocieszenie powiem Ci, że i ja wdepnęłam, co doprowadziło mnie do szału, bo ja po swoim psie zawsze sprzątam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam te zmorę osiedlowych trawników , z małym dzieckiem ....

      Usuń
  25. Też chciałabym mieć przerwy na kanapki w takim miejscu :3

    OdpowiedzUsuń
  26. Każda z nas ma takie momenty ale kobiety są silne. Piękna czapa!

    OdpowiedzUsuń
  27. Czasem ten stan, gdy w czymś tkwimy pozwala nam na największy rozwój :) uliczki cudowne!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje tkwienie zdecydowanie nastawione na rozwój . To mnie każdego ranka motywuje

      Usuń
  28. Podobno jak się wdepnie ma się potem szczęście;) Tak przynajmniej twierdzą w moich rodzinnych stronach;))) Mam nadzieję że zdążyłaś zjeść kanapkę zanim doszło do "incydentu";)) Zdjęcia jak zawsze fajne tak samo jak i pomysł na aktywny czas lunchu;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. ile razy ja wejde s psie gowno - doklownie i w przenoscni. najwazniejsze zeby szybko wyjsc i wyczyscic buta, zeby smrodek sie za nami nie ciagnal :P

    uwielbiam zolty i mega podobasz mi sie w tej energicznej stylizacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odzwyczailam sie ;)
      Do lepszego łatwo :)

      Usuń
  30. Klasyczna czerń ożywiona intensywnym kolorem to jest to!
    Lubię żółty i podoba mi się takie zestawienie kolorów.
    Pięknie wyglądasz.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że spacer był udany, mimo tego g...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo tego ;)
      Każdy słoneczny dzień jest piękny !

      Usuń
  32. Pięknie Ci, twarzowo z tymi żółtymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń