piątek, 18 marca 2016

Samotność biegacza



Corocznie  1 kwietnia podsumowuję kilometrażyk, dorobek medalowy mojej rodziny, rodzinne sportowe zmagania, nasz styl życia

 2015 , 
 2014
 2013
 2012


Bez ściemy -biegam już 4 lata , miłość i pasję zaszczepiłam moim córkom, które sportowe niedziele czy wyjazdy na zawody traktują już jak normę i rozrywkę,




 nawet "zaraziłam " mniej usportowionego męża



dobry był to rok, pokontuzyjny, ale udowodniłam sobie ,że kontuzja to nie koniec świata i "zaliczyłam " kolejny maraton , może wynikiem z Kolonii nie ma co się chwalić, a może właśnie to nim bardziej niż wcześniejszymi....





Biegam samotnie, biegam o świcie, biegam wieczorami, biegam z koleżankami , biegam w teamie, biegam z moim Klubem biegacza, który w tym roku obchodził 5-ciolecie istnienia....biegam z dziewczynkami, biegam na wakacjach, w upale i mrozie, w deszczu i słońcu









zdobywam medale, robię kolejne życiówki albo po prostu zachwycam się widokami







biegam bo lubię






i mimo,że ten rok mało dla nas szczęśliwy, nasze tradycyjne lutowo-marcowe biegania rozbite niekończącymi się zmaganiami zdrowotnymi to wiem ,że za kilka tygodni znów założę adidasy , przebiegnę kolejne kilometry , pokibicuję moim dziewczynkom .....


PS. uprzedzę pytania, nikt nie jest ze stali , był szpital, była operacja, jest rehabilitacja, dobrze jest :)
                     mam więcej czasu na pisanie postów :) 



34 komentarze:

  1. Bardzo, bardzo podziwiam Ciebie i Twoje pasje... a bieganie w szczególności, a także pasję... życia, ktora czuje się i widzi w każdym geście, usmiechu, spojrzeniu. Piszę na gorąco, bo akurat zobaczyłam Twój komentarz u siebie, porwał mnie za serce i skoro siedze, już przy komputerze, to na szybko, bo zaraz , za chwile, znow rozdzieli nas... ocean czasu. Odpisałam Ci u siebie, pozdrawiam ciepło, bardzo ciepło... cos czuję, że bedziesz następną blogerka, ktora poznam w realu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Gratuluję Ci wytrwałości!
    Ja w swoim życiu mam kilka dłuższych i krótszych epizodów biegowych. Zrobiło się cieplej więc wracam, po raz kolejny:)

    Zdrowia Ci życzę, i szybkiego powrotu do formy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe życie uprawiam sport , wiec bez ... Jest mi źle . A bieganie .... Jest naprawdę super !

      Usuń
  3. Aniu dla mnie jesteś guru jeśli chodzi o pasję życiowe, trzymam kciuki i szybkiego gojenia się kontuzji życzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kontuzja . Niestety . Całkiem poważna choroba . :/:/

      Usuń
  4. Aniu a powiedz mi jak dbasz o kolana? Bieganie mnie kusi, ale już dwóm znajomym "rozsypały" się od biegania kolana. I jakoś mam obawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty !!!
      To podstawa !
      Najczęstszy błąd początkujących biegaczy - niedocenia sie ich znaczenia . I to nie koniecznie od razu full wypas , ale dostosowane do biegacza - wagi , terenu biegowego , planowanych dystansów , czestliwosci i profilu stopy
      I tego ze niezależnie od ich wyglądu co 600-700 km trzeba je zmienić
      Dwa- rozciąganie , zwłaszcza pasmo biodrowo-piszczelowe
      Trzy - jednak umiar - nie zaczynać forsowownie , szybko robić postępy - bo mięśnie i serce szybciej duże obciążenia wytrzyma , układ kostno-stawowy potrzebuje czasu przejścia od kanapowca do biegacza , w kilka tygodni sie po prostu nie da
      Po czwarte - technika biegowa - jak zaczyna bolec warto iść do ortopedy który biega ;) który podpowie jaki profi stopy mamy , i pokaże jak zmienić technikę biegania - sylwetka , lądowanie na śródstopiu itp ....

      Usuń
  5. Podziwiam Cie Aniu!!! I...zycze szybkiego powrotu do formy :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pasje są w życiu bardzo ważne, to pozwala nam często przetrwać trudne chwile. Mnie bieganie niestety nigdy nie pociągało, za to teraz odnalazłam się na siłowni;)
    Życzę szybkiego założenia adidasów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe sportowe życie szczerze nieznosilam , do 2012 roku kiedy zaczelam biegać ;)

      Usuń
  7. 8 tygodni minie szybciej niż myślisz :))
    Mnie zawsze zastanawia taka niesprawiedliwość losu,że ludzie,którzy dbają o siebie,uprawiają sport,dobrze się odżywiają,po prostu żyją pro zdrowotnie....też chorują,czyli są postawieni na równi z tymi,nie dbającymi o siebie.Chciałoby się,żeby było dbasz-to masz....ale marzenia sobie a życie sobie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wcześniej sie nie przekręcę :/
      Dlatego ja zbytniej wagi do super zdrowej eco żywności nie przywiązuje uwagi ;) uprawiam sport bo lubie , nie dla zdrowia
      I jak wiesz , mój problem , nie ma nic wspólnego ani z dieta ani z ruchem ... Ot prawa biologii

      Usuń
  8. Aniu cieszę się, że jesteś i wszystko jest dobrze. Gratuluję. Pięknie jest :) A zdrowie najważniejsze, robisz mnóstwo dobrych rzeczy dla siebie i dla bliskich "tylko" biegajac. Całuski śle :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest . Bedzie . Musi .
      Nie poddajemy sie w każdym razie

      Usuń
  9. Aniu, gratuluję Ci pasji i wytrwałości, dobry przykład dla dziewczynek...pozdrawiam...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu podziwiam Cię za pasję, za wszczepienie tej pasji córkom, za to że Ci się chce chcieć. Gratuluję, pozdrawiam serdecznie Babooshka Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki charakter , co to musi sie spocić ;)

      Usuń
  11. Chylę czoła i kłaniam się nisko, ja...kanapowy sportowiec.

    OdpowiedzUsuń
  12. No to zdrowia dużo,żebyś dalej mogła śmigać, skoro to taka pasja ;) Próbuję czasem biegać, ale...no, nie moja bajka, wolę łazić. Przy bieganiu szybko się męczę i wszystko mi się trzęsie - tyłek, cycki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiednie ciuchy ou nic sie nie trzęsie :)
      Po butach dobry stanik to podstawa () reszta moze byc z Lidla lub Biedronki ;)
      Hahaha ja nawet juz nie mam super , hiper wypasionych zegarków biegowych za miliony monet ;)

      Usuń
  13. Aniu, i to jest dla mnie przykład dobrej, zdrowej pasji. Nie biegam akurat, ale na rowerze dylam - setkami, tysiącami km w sezonie. Zimą przerzucam się na łyżwy. Taki wpisy jak Twój podnoszą mnie na duchu, że jest coś więcej w życiu blogera - 'szafiarza' ponad gadką szmatką o manelach. Ufff...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy mój blog tylko o ciuchach nie był ;)
      To najmniejszy obszar mojego zycia
      Rower w tym roku tez cześciej bedzie
      A zima narty , wspinaczka , i łyżwy ;)

      Usuń
  14. No to Aniu mamy wiele wspólnego, ja też biegam. Pogoda nie ma znaczenia za to najczęściej biegam sama :) Fantastyczna z Was rodzinka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz w tygodniu z grupa , dwa- trzy sama ;)
      Ale fajnie mieć znajomych podzielających pasje :)

      Usuń
  15. Podziwiam cały czas i gratuluję. Zdrowiej szybko :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Och Aneczko, ja Cię podziwiam z tym bieganiem!
    A wiesz, że spróbowałam razem z moją starszą córką, spodobała nam się, tylko ten czas...brakuje mi go, moze teraz na wiosnę będzie lepiej. Ja po prostu muszę się ruszać! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak , przy takim naszym trybie pracy o czas bardzo trudno . Ale można ! Ja biegałam rano , bardzo rano jeszcze z latarką , i w niedzielny ranek ..
      Ale od kwietnia bedzie lepiej , odnowilam kontrakt na 80%

      Usuń