środa, 6 kwietnia 2016

Stereotypowa nie-Francuzka



Poniekąd powtarzanie stereotypów o Francuzkach działa na mnie jak płachta na byka.
Nijak nie odnosi się do tych Francuzek z krwi i kości, które znam. A odkąd pracuje we Francji przyglądam się tym kobietom i ....są takie polskie. Są i chude i z nadwagą, nie malują się wcale albo zbyt mocno, miewają przypalone trwałe i odrosty i nie chodzą w markowych torebkach Chanel czy Luis Vuitton. A że pracuje w mocno zfeminizowanej branży ogląd mam szeroki.... co więcej od różnych pań , z którymi pracuje niejednokrotnie usłyszałam, że ....zawsze jestem elegancko ubrana. Pomyślałam -dobra jest, podtrzymam stereotyp z czasów PRL, że Polki są dobrze ubrane :) i to mimo ,że w sklepach nic nie ma .
Do pracy więc nigdy nie zapominam o delikatnym makijażu,chodzę w sukienkach i nie zapominam o uśmiechu.  Więc może  stereotypy French Chic wcale nie dotyczą Francuzek ;)



wystąpili

Sukienka -Promod
Ramoneska _Guees
Szpilki -Venezia
Torebka H&M




94 komentarze:

  1. Ten akurat stereotyp jest miły i choć, jak mówisz, nie pokrywa sie z rzeczywistością, to lubie w niego wierzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak ładnie :-) Trochę romantyzmu, trochę pazura. Świetnie dobrałaś torebkę do sukienki. Podoba mi się ten duet :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło ze ktoś dostrzegł :) ten różowy niuans

      Usuń
  3. Hej ślicznotko ,ślicznie wyglądasz :)
    Też chcę mini !
    Wg mnie French Chic nie ma narodowości,to nosi się w sobie /ja przykładowo tego nie mam hihi/
    Moja siostra mieszkająca w Niemczech,zawsze powtarzała,że Polkę widać z daleka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako trend bardzo mnie przekonuje :)
      Jest wygodny , schudny i lekko nonszalancki

      Usuń
  4. Też myślę, że french chic nie koniecznie musi odnosić się Francuzek, podobnie jak italian chic do Włoszek:).
    Piękna ta Twoja ramoneska.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo, to Polki mają najwięcej witaminy!:)))
    Godnie nas tam reprezentujesz! Dumna jestem z Ciebie bardzo:)))
    Jest klasa i pazur w jednym!
    No... Ania dajesz czadu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jakie to mobilizujące i zobowiązujące ?!

      Usuń
  6. Stereotypy trzeba obalać - świetnie Ci to wychodzi, Polish chic :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe określenie :)

      Małpko moja Zielona !!!! Tęsknie !!! Gdzie znikałas ! Chce twoich postów ! Twoich komentarzy ! Twoich zdjec !!!!

      Usuń
  7. Haha, z moich francuskich wakacji (a były to długie wakacje) w Prowansji też pamiętam najbardziej moje zaskoczenie tym, jak Francuzki noszą się na co dzień :]
    zdecydowanie najczęściej nie obserwowałam tam strojów z lookbooków ;)
    I jeszcze swój szok pamiętam, że kosmetyki takie tam tanie (ja uznałam je za bardzo tanie), a te kobiety prawie w ogóle ich nie używają - o kolorówce mówię.

    Owszem, młode dziewczyny szalały z modą (widziałam kozaki na plażach na Lazurowym Wybrzeżu ^^ upał 40 stopni, a one w letnich kozakach! takich ażurowych, ale jednak w kozakach ;P), ale starsze ubierały się bardzo normalnie :)

    Aniu, masz takie zgrabne nogi, że grzechem jest ich nie pokazywać - moim zdaniem bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na główny deptak na wakacjach to trzeba sie wystroić ;) hahahaha w Pl tez dziewczyny w ogromniastych szpilach na depraku w Mielnie mnie .... Zaskakiwały

      Dziękuje za komplement

      Usuń
  8. Polki to cudowne babki :) A Ty jesteś tego żywym przykładem. Świetnie wyglądasz w tej sukience!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, wyglądasz przezgrabnie i bardzo elegancko. Nie dziwi mnie to, że Francuzki są Tobą zachwycone.
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy szczerze wyróżniam sie ;)
      Tez tym , ze nie chodzę w fartuchu ;)

      Usuń
  10. Nic dziwnego że Cię chwalą:)))wyglądasz bardzo elegancko i masz fantastyczne buty:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu, pięknie i godnie nas reprezentujesz! tak trzymaj! ;) i masz rację, jak byłam w Paryżu to takie bardzo ładnie i elegancko ubrane kobiety mogłam policzyć na jednej ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w 80% sa to turystki albo niedawno osiedleni

      Usuń
  12. Pani wygląda i ubiera się po prostu przeuroczo !
    Następnym razem można byłoby w jeansy z paskiem ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo . W jeansach był poprzedni post

      Usuń
  13. Elegancki zestaw, bardzo ładnie i zgrabnie prezentujesz Polki. Co do mitu o francuskich, to myślę, że bardziej chodzi o paryżanki, w kilku pozycjach książkowych do tego to się sprowadzało. Ale będąc w Paryżu, też widziałam normalne kobiety, zadbanie i nie zadbane. Tak samo jak u nas, też są zadbane, że aż się człowiek za taką kobietą obejrzy, albo miały ochotę zrobić fotkę, i są takie od których się głowę odwraca. Ty wyglądasz pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim samym stopniu do Francuzek co i Paryzanek . Bo zależy o jakim Paruzu mówimy - przedmieściach ?! Tam cześciej panie w nigrabie spotkasz , na Champes l'Elysee ?! pod Luwrem ?! Raczej nie Paryżanki ;) metro z rana to inna rzeczywistość , zwłaszcza te nie jadące do La Defence ... Czy Dzielnica 17 ?!
      Bo Paryżanki dawno temu przeniosły sie pod Paryż .
      Jeździłam przez 2 lata raz w tygodniu na Sorbone nostryfikować specjalizacje , nie mam złudzeń ...

      Usuń
  14. Masz rację, wiele Polek dba o siebie, widzę to również na wsiach, kobiety systematycznie korzystają z usług profesjonalistów, są zadbane i niech świat widzi jakie piękne są Polki...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam taką teorię odnośnie elegancji Polek, że to wszystko spadek po biedzie PRL. Zawsze kiedy jest trudniej, to uruchamia się kreatywność. Bieda bywa bardzo kreatywna. Albo kompleksy i chęć dorównania tym niby lepszym. Miałam takie spostrzeżenia jadąc przez Ukrainę - tmam dziewczyny i niektóre kobiety wystrojone do przesady. Dreptały po tych mega-dziurawych chodnikach i drogach w niebotycznie wysokich szpilach, odstrojone (przy tym śliczne i zgrabne) z godnym podziwu samozaparciem. Od razu mi się kojarzyły z polkami z początku lat 90. Zachód Europy nie musi nikogo naśladować, gonić i nic udowadniać, stąd luz i wygoda ponad robienie wrażenia. Co mi osobiście bardzo odpowiada. Stereotypy? Są wygodne. Tak się mówi o Fracuskach(mysląc o Paryżankach), ale w sumie, kto by się przejmował, czy Francja-elegancja. Fakt, że jak się człowiek czasem wystroi i widzi fajną laskę w lusterku, to wływa korzystnie na nastrój ;) :D Ty tu laska że hej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celne spostrZenia :) moze dlatego tez w Paryżu najpiękniej ubierają sie turystki ;) zeby temu stereotypowi dorównać ;) a z drugiej strony najwiecej Azjatów , a Azjatki naprawdę fajnie sie ubierają , obserwując i moje ulice :)
      Hahaha dzięki , aczkolwiek do pracy pomyslam w oficerkach do tej sukienki , ale zima była ....

      Usuń
  16. Stereotypy są głupie. Najczęściej krzywdzą, niż wnoszą coś dobrego. Ale nie da się jakoś od nich uwolnić, taką mamy naturę...
    Lubię powiedzenia typu francja-elegancja- jesteś dokładnie jego odzwierciedleniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda . I prawda . O głupocie i o tym, ze nawet krytykując je nie uwalniamy sie od nich ani od uprzedzeń .
      Dziękuje

      Usuń
  17. nie lubię stereotypów! sukienkę masz cudowną!:))
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  18. stereotypy, stereotypami a Polki są najelegantsze....
    Super sukienka i genialnie połączona z resztą! Jesteś elegancką wizytówką kraju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie znam więcej dobrze ubranych Polek niz Francuzek ;)
      Dziękuje

      Usuń
    2. Hallo już 21 a Ty gdzie się podziewasz??
      Pozdrowionka!!

      Usuń
  19. Super! Genialne połączanie! :D

    Pozdrawiam :D
    www.prusakfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna sukieneczka i piękny kolor szpilek :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Boję się, ale napiszę: wg mnie bez kolorowych dodatków wyglądałabyś naprawdę dużo lepiej. A może inaczej, od początku powiem: sukienka jest fajna, ma w sobie odrobinę koloru - ja widzę różowy. A więc jeśli już jest ten różowy, to nie wprowadzałabym czerwonego. Czyli - zostaje torebka, bo tylko ona pasuje. No i teraz wyobrażam sobie ten strój bez czerwonych dodatków i... tadam - super, wszystko gra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz, lubie i cenię konstruktywne uwagi
      Właściwie nosiłam tak ,bez torebki ,a raczej z czarną ,bo tej różowej nie lubię :) choć tak , na sukience róż

      Usuń
    2. W tym zestawieniu bez tej torebki też byłoby OK. Ramonoska i sukienka robią całość i wystarczy.

      Usuń
    3. Czasem widać to dopiero na zdjeciach ;)

      Usuń
  22. Świetnie wyglądasz w tej sukience i szpileczkach, a ta ramoneska dodaje małego zadziora temu kobiecemu zestawowi.
    Napisałaś o czymś, co było niejednokrotnie tematem moich przemyśleń. Lubię french chic i mam kilka książek o tym stylu. Generalnie mam też słabość do Paryża. W pewnym jednak momencie temat ten zaczął mnie trochę irytować, chyba po lekturze wspomnianych książek. Kilka lat temu pojechałam do Paryża i bardzo chciałam zobaczyć ten osławiony paryski szyk na ulicach. Nie zobaczyłam. Ujrzałam w to miejsce epidemię noszenia trampek. Znam kilka fajnych, zadbanych Francuzek, ale takie stereotypowe twierdzenie, że wszystkie są mega stylowe jest nieprawdą, przynajmniej w moim odczuciu:-). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie trend na french chic , ale znam go głównie z internetow ;)
      Dziękuje za komplement

      Usuń
    2. Paryż dziś a 20 lat temu, to nie ten sam Paryż i nie Ci sami ludzie. Ja mam wrażenie, że kobiety w Polsce bardziej przykładają się do ubioru niż za zachodnią granicą.

      Usuń
    3. Hmmm Luksemburska ulica jest szykowna , choc w dużej mierze za sprawa pan 50+ i 60 +
      Taka dojrzałość w najlepszym stylu !
      Elegancja zdecydowanie przebija Paryż :)

      Usuń
  23. Też nie cierpię stereotypów. To jednak Polki wyróżniają się w świecie ładnym wyglądem, a Ty jesteś tego najlepszym przykładem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że Polki dobrze się prezentują, chociaż zdarzają się i takie co o których można by powiedzieć kilka niepochlebnych słów, i to dotyczy też kobiet innej narodowości. Wszystko zależy od wyczucia estetyki.
    Dzisiejszą stylizacją ujełaś mnie, może dlatego, że trafia w mój gust. Lubię sukienki połączone z ramoneską. Widzę, że przekonałaś się do tego typu kurtki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskie ulice nie odstają jakoś od światowych , choc panie 50+ 60+ mogłyby sie bardziej postarać ;)
      Na szczęście kolejnym pokoleniem 60 + plus będziemy My , wiec sadze ze będziemy lepiej ogólenie wygldac ;)

      Usuń
  25. Mam wrażenie, że te opowieści o Francuzkach są kreowane na podstawie Paryżanek. Rzeczywiście wiele książek, które o Paryżu czytałam i pisali to ludzie, którzy tam mieszkają potwierdza tę charakterystyczną Francuzkę. Ale to tak jak z Włoszkami, co innego w dużych miastach, a co innego w miasteczkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko czy w Paryżu mieszkają Paryżanki :) i pytanie w której dzielnicy ....

      Usuń
  26. kiedy kobieta ma na sobie usmiech jest najpiekniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam obalać stereotypy, obaliłam już ich wiele w swoim życiu, na temat Polaków, naszych kompleksów, Belgów, Francuzów, Włoszek, Niemek, różnych religii, w końcu - siebie samej :) Na szczęście, życie ciągle się im, stereotypom wymyka, pieknie wyglądasz Elegantko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zacznę od tego Aniu, że cudnie wyglądasz.
    Co do stereotypów to czasami trzeba je obalić.
    Nie wiem jak ubierają się Francuzki /w Paryżu byłam 20 lat temu i byłam trochę zawiedziona/.
    Ty potrafisz najlepiej nam to przedstawić, bo jesteś w temacie.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo i stereotypy trzeba traktować z przymrużeniem oka

      Usuń
  29. Zaskoczyłaś mnie Aniu, a przecież już kilka razy (co najmniej) widziałam Cię w sukienkach. Zastanawiałam się co takiego... bo to, że sukienka ładna i świetnie lezy to fakt, ale już wiem... nogi! Aniu jakie Ty masz zgrabne nogi!
    Myślę, że wyróżniasz się dlatego, że dbasz o swój wizerunek. Wszędzie, bez wzgledu na narodowość, spotkamy niechlujne panie i takie prawdziwie chic, a miło jak Polki zaczynają być postrzegane jako prawdziwe elegantki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wierz mi jest to męczące ...tak codziennie :)

      Usuń
  30. Ale Ty masz nogi!
    Wyglądasz fantastycznie ;)
    Nie mam pojęcia, jak naprawdę wygląda świat francuzek, i ta moda o której wszędzie dużo.
    Ufam Tobie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Prezentujesz się przepięknie.
    Ja do końca w stereotypy nie dowierzam właśnie prZyznam. W każdym społeczeństwie znajdujĄ się tacy i tacy;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ważne by mieć tego świadomośc ,a nie bezmyślnie jej powtarzać

      Usuń
  32. Mysle, ze tu chodzi bardziej o odobowosc, samoakceptacje. Jak, swego czasu, bylo mnie troche wiecej, chodzilam w szerokich, bezbarwnych swetrzyskach. Chcialam sie ukryc, nie rzucac sie w oczy. Teraz nadrabiam stracone lata :P.
    Pieknie wygladasz Aniu :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może o tzw burżuazję, bo przeciętna użytkowniczka porannego metra raczej własnie w tym wyciąggnietym swetrze śmiga

      Usuń
  33. Ale coś jednak w tym francuskim stereotypie musi być, a przynajmniej w odniesieniu do Paryża i kobiet w starszym wieku. Byłam tam dwa razy i to co naprawdę rzucało się oczy, to, że starsze kobiety (na oko od 60 do 90tki), które widziałam tam na ulicach wyglądały pięknie i elegancko. Nie mogłam się napatrzeć! Były to panie, których rówieśniczki na polskiej ulicy najczęściej można zobaczyć w ubraniach i fryzurach, które zdecydowanie nie zdobią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to widzisz masz podobne jak ja spostrzeżenia :) w Lux też najpiękniej i z fantazję i tzw pięniądzem ubierają się panie 60+
      co niestety na polskiej ulicy jest koszmarem...ostatnio zastanawiałam się czy te spódnice byle jakie razem z emeryturą gratis dostają ....

      Usuń
  34. No, no, to trzymaj się tam dzielnie - jesteś naszą ambasadorką :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne nogi więc i mnini jest na miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ooo kurczę, ale laska ! :D
    kochana chyba pierwszy raz widzę Cię w takim rockowym i charakternym wydaniu - noś się tak częściej, bo wyglądasz czadowo :D
    Godnie nas tam reprezentujesz :D hihihihi

    milego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki sliczna
      a bywalo z ramoneska bywalo juz

      Usuń
  37. to taki kolejny medialny chwyt.. znamy tylko z filmów, czasopism i wyobrażamy sobie Francuzki elegancko, sama tak mam ;) świetna sukienka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troche tak
      tylko kreauje to nieralny ideal
      dla samych zainteresowanych rowniez

      Usuń
  38. Świetna stylizacja prezentujesz się przecudnie :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Może ten stereotyp utarl się wyłącznie w otoczeniu majętnych paryzanek, często mam wrażenie, że mówiąc francuski szyk mamy na myśli spacer w małej czarnej i czerwonej szmince pod wieżą Eiffla. A gdzie styl winnic w Bordeaux, Spokojnych Pan z daleka od stolicy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja,
      tylko na tej polnocy to i stylu trudno szukac

      Usuń
  40. Zgadzam się, szykownie i elegancko, a przy tym prosto :)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zgadzam się, szykownie i elegancko, a przy tym prosto :)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  42. choc zaczynam sie zastanawiac czy to prosto to komplement

    OdpowiedzUsuń
  43. Odpowiedzi
    1. Oj tak !!!! Moje najpiękniejsze !

      Usuń
  44. Zgadzam się z Tobą całkowicie!!! Kiedyś na jednej francuskiej imprezie kobieta zapytała się mnie czy to prawda ,że kobiety ze środkowej europy nie używają myjek, gąbek do kąpieli...Zagotowało się we mnie i odparłam ,że to nieprawda. Po sekundzie wypaliłam do niej ,że jestem rozczarowana tym jak francuski się ubierają -obraziła się na mnie :-D
    Bardzo ciekawe dodatki tu wprowadziłaś ,czerwień z różem dają super efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawdę nie widzę powodów do zachwytu ani hasło stylem ubierania sie ani sylwetka ;) a ponoć to francuski sa najszczuplejsze ;)

      Usuń