czwartek, 12 maja 2016

Zakochana podróż





Kiedy się już powiedziało TAK :) warto uczynić ten dzień wyjątkowym. Ja nie marzyłam o białej sukni z welonem , ani tym bardziej o hucznym weselu do białego rana .... Welonu nie założyłam, do kościoła nie weszłam, nie było orkiestry i suto zastawionych stołów ....było idealnie skromnie ,w gronie najbliższych i 3 dni później byliśmy już w podróży poślubnej. Z perspektywy czasu Turcja wydaje się mało egzotyczna, a dwa tygodnie z plecakiem na trekkingu mało romantyczne... nie było czasu na kolacje przy świecach, spacery brzegiem morza, i inne tego typu duperele. Ale było tak jak lubię, w drodze, w najpiękniejszych miejscach , intensywnie, przaśnie, kiedy turecka kawa z kardamonem budziła o świcie , bladym świtem, niejednokrotnie o 4 nad ranem, a wieczorną kąpiel  poprzedzało opatrywanie stóp.....to właśnie ta podróż była wyjątkowa , cudowna , beztroska i .....ostatnia tak intensywna. Rok później urodziła się Ala i życie zmieniło priorytety....



Kapadocja była od zawsze na szczycie listy podróżniczej. Bo jak się nie zachwycić tym księżycowym obrazem podwulkanicznym
















W Kapadocji spędziliśmy 3 dni, potem jeszcze była Konya, Ankara, Istambuł, Troja, Pergamon, Efez, Pamukkale,Hieropolis , Alanya..... ale co za dużo to nie zdrowo :) zdjęć spokojnie na kilka postów
może kiedyś powstaną.

56 komentarzy:

  1. Gratulacje dla Was. Wyglądacie jak dwie połówki jabłka - nich tak Wam zostanie przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetne fotki, zazdroszczę takich widoków, ja kiedyś nigdzie nie jeździłam. A co do rocznicy, to gratki, nie ważne gdzie się ślub bierze, tylko z kim. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o podrózowaniu zawsze marzyłam, wiec i o podróży poślubnej tez
      KTOŚ JeDYNy najważniejszy

      Usuń
  3. Weselne cyrki są mega porąbane! Niestety w moim przypadku uniknąć się z przyczyn różnych tego całkowicie nie da, ale mimo iż ograniczam się do minimum, kosztuje to kupę nerwów. Jakoś mnie nie jara mnie to, i szczęśliwa będe, jak juz będzie po wszystkim. Welonu nie włożę, bo nie. Bajkowej 'princeski' też nie. Jeśli ktoś tego potrzebuje, trudno - jego sprawa. Nie będę przebrana, tylko ubiorę się - zgodnie ze swoim boho stylem. I nie zamierzam wydać na to majątku, tylko po to żeby się raz pokazać - wolę kupić sobie wypasiony rower, na którym spędzam kilkanaście godzin tygodniowo ;). Turcja - e, mało egzotyczna? Czemu? Jak się nie było, to fajna opcja jak każda inna wycieczka, a aktywnie to tym bardziej :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja byłam nieugięta
      na szczęscie w panu młodym miałam pełne wsparcie
      w oporze przeciw zapędom teścia w kwestii wesela na 200 osób
      był nieugięty jedynie w tym ,że mam ubrać sukienke
      miała być wieczorowa
      ale w zimą były tylko w pogrzebowych kolorach ;)

      Usuń
  4. I byłaś ruda!!! :)))
    Ja marzyłam o księżnczniczkowej sukni i weselu z tańcami;)
    A najważniejsze, to zrobić, to wszystko po swojemu!
    Wyprawę poślubną miałaś niesamowitą!!! I wspomnienia pewnie niezapomniane po niej...
    Wiem coś o tym, bo my w góry się wybraliśmy po ślubie... Zakochani, na bezdrożach, sami... Niczego więcej wtedy nie trzeba:)))
    Gratulacje Ania!!!! Następnych szczęśliwych lat Wam życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taj Scarlette każdy o czymś innym marzy :)
      ja nadal wolę podróże od ciuchów czy przyjęć

      Usuń
  5. Byłam w tych miejscach. I jeszcze paru innych w Turcji. Po tym co tam zobaczyłam jestem Turcją zachwycona.
    Idealna podróż poślubna. I taka podróż poślubna bardzo mi do Ciebie pasuje :)
    Niby inaczej z tym weselem, welonem i podróżą poslubną, ale to tez mi do Ciebie pasuje :)
    I fajnie !!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest cudna

      z perspektywy 9 lat, zgadzam sie z tobą
      pasuje do mnie :)

      Usuń
  6. Kapadocję z chęcią bym kiedyś odwiedziła, ech...:)piękne zdjęciach pięknego miejsca

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też nie było w głowie wesele, ślubna suknia z welonem,a mimo wszystko tak się stało. Dziś już wiem, że wyjazd w magiczne miejsce byłby o wiele ciekawszy i lepszy :). Miejsca jak z kosmosu, niestety nie byłam. Zdjęcia wręcz mnie urzekły i z chęcią obejrzałabym więcej! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem presja rodziny jest silna
      czasem trzeba kompromisow
      ja wcinelam sie w suknie slubna mimo ze nigdy nie chcialam
      ale przyjecie i welon to byloby zdecydowanie za duzo

      Kapadocja jest niezwykla

      zaluje jedynie,ze nie stac nas bylo na lot balonem o swicie

      Usuń
  8. Gratulacje!:)
    Ja też nie chciałam hucznego wesela i chciałam po ślubie pojechać w podróż poślubną. Było przyjęcie, welon i kościół, bo tego chciałam, ale podróż musieliśmy przełożyć, bo przyszła teściowa prawie zawału dostawała, że nawet przyjęcia nie będzie.Dwa miesiące później pojechaliśmy do Hiszpanii i było cudownie, wydaliśmy wszystkie"weselne"pieniądze. Wiesz jak dziwnie na nas patrzyli, zamiast garnki gromadzić to my w świat;) I tak jesteśmy już ponad 22 lata:)Pozdrawiam i szczęścia dalszego Wam życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądrze wydane pieniądze , gary i tak trzeba kupić , a wspomnienia trudniej ;)

      Usuń
  9. Ja chciałabym i ślubną suknię i wspaniałą wyprawę...po co się ograniczać :)Ale najważniejsze,żeby mieć tego kogoś.
    Ale fajnie wyglądałaś,super kolorek włosów!
    Piękne klimaty,ja będąc w Turcji nie byłam tam,szkoda..zwłaszcza,że już raczej Turcji nie odwiedzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam typem nie chodzącym w sukienkach ;) wogole sobie siebie nie wyobrażałam w kiecce . Bo anty- kościelna byłam od 5 klasy SP ;)
      To masz czego żałować -Kapadocja i Pammukale to punkty obowiązkowe , bo naprawdę unikatowe

      Usuń
  10. Cudowne widoki, jak z bajki.Turcja jest krajem który ma do pokazania naprawdę dużo.Ja polecam Stambuł :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kapadocji nie udało mi się zaliczyć, choć spędziłam w Turcji dwa tygodnie. Teraz też się nie zanosi na wyjazd w tamtym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ... Wielka to szkoda

      Usuń
  12. Jja mam marne wspomnienia, bo ja chciałam "latać" i tak jak Ty podróżować, ale mój mąż przyziemny bardzo, teraz wyszło, że skąpiec do tego. I żadnego z moich marzeń poza pobytem we Włoszech nie zrealizowałam. Niby wszystko przede mną, ale jak się ma męża malkontenta to się odniechciewa, a z największą przyjemnością Turcję bym zwiedziła.
    Twoje wspomnienia to cudowna sprawa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaj ... Znam to ... Teraz moglibyśmy więcej , dalej , egzotyczniej , ale mój maź nie chce... Każdy musi mieć jakieś wady ;)
      Ciesze sie wiec i wspomnieniami i tym co dane mi jest zwiedzać :)

      Usuń
  13. Nie wiedziałam, że tam jest tak pięknie:) Co do egzotyczności Turcji to myślę, że to zależy od rodzaju podróży. Taka all inclusive w hotelu przy plaży z egzotyką nie ma wiele wspólnego, ale z plecakiem jak u Was.. super, myślę, że mieliście piękną przygodę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie rozumiem idei wyjazdów All Inclusiv . Po co jechać i płacić zeby siedzieć nad basenem albo przy barze i to nie małe pieniądze . Lepiej hotel Spa w Pl ...taniej i to samo . Jak jechać to po to , by coś zobaczyć , posmakować , porozmawiać z miejscowymi

      Usuń
  14. To była piękna podróż:)))zdjęcia są cudne:)))każdy powinien robić to co mu w duszy gra:)))jeden lubi huczne wesele drugi skromną uroczystość i podobnie z podróżą poślubną:)))nie ma nic złego ani w jednym ani drugim:))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie :)
      Ja spełniłam swoje marzenie :)

      Usuń
  15. Marzenie!!! My nasza zakochana podroz odbylismy tydzien przed slubem i byly to.... Gory Izerskie m.in. :D.
    Turcja marzy mi sie od dawna. Troszku sie tam jednak ostatnio pokielbasilo z bezpieczenstwem. Z dziewczynkami pchac sie nie bede puki co. Ale moze kiedys :)!!!

    Wspaniala sentymentalna podroz :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ja chciałabym wrócić , tym razem trekking po części wschodniej az po Damaszek - taki był plan na pierwsza rocznice , ale owoc tego małżeństwa przyszedł na świat w pierwsza rocznice slubu i nigdy nie wróciliśmy do Turcji ....

      Usuń
  16. Fajne zdjęcia, i podróż udana :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie wiem, jak Ty to robisz, ale od tamtego czasu ubyło Ci z 10 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie byłam, nigdy nie marzyłam o Turcji, bo ...wszyscy wkoło marzyli, jeździli, tak jak do Egiptu i innych takich popularnych. Więc nie byłam, a teraz nieco strach. Co do ślubów, wesel, to było tak dawno i tyle sie wydarzyło, że ledwo pamiętam. Z 98 % osób które bawiło się na moim weselu - nie utrzymuję kontaku, dzielą nas konflikty. Rodzina... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dodatkowy argument przeciw weselom . Off Road turecki zdecydowanie wart był zamarzenia ;) kurorty nie dla mnie

      Usuń
  19. Gratuluję Aniu i wielu, wielu lat w szczęściu Wam życzę.
    Piękne zdjęcia i wspaniała podróż...pozdrawiam, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że tę podróż bardziej zapamiętasz niż wystawne wesele.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyli było tak jak kochasz, cudowna podróż poślubna, serio ! :)*

    OdpowiedzUsuń
  22. przypomniałaś mi moje wakacje w Turcji ;) świetne zdjęcia! Wasza wycieczka była rzeczywiście wyjątkowa :) tego sie nie zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj była :) niezapomniana i wyjątkowa

      Usuń
  23. Kapadocja to rzeczywiście piękne miejsce ! aż żaluję, że nie odwiedziliśmy go będąc w Turcji :(
    Ale wtedy wlasnie wybraliśmy się do Kieropolis i na Pammukkale - ktore rownież zaparly dech w piersi :)

    Teraz przynajmniej macie co wspominać- taka podroz poslubna jest na pewno niezapomniana :)

    milego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pammukale zdecydowanie tez warto , choc przez porównanie Kapadocja bardziej zapada w pamięć , zwłaszcza lot balonem o wschodzie słońca

      Usuń
  24. Ale widoki! Fantastyczne miejsce na poślubną podróż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ! Szkoda tylko ze teraz ten rejon świata taki niebezpieczny

      Usuń
  25. Ja tam jestem zwolenniczką białej sukni, welonu i zabawy weselnej do samego rana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ja nie lubie alkoholu , pijących bez umiaru ludzi , do których panna młoda musi sie uśmiechać , bo wszak ich zaprosiła , kiepskiej biesiadnej muzyki i ... Windy do nieba , ktora jest jakby nie w temat , a w repertuarze każdej kapeli namiętnie grana ....
      Mój ślub był mój , idealny , elegancki , wykwintny i zakończony podróżą :)

      Usuń
  26. Kapadocja! Idealnie!!!! Uwierz mi ze wtedy te dobrych kilka :p lat temu byl to swietny kierunek wyjazdu. moze teraz turcja ni erobi na niim wrazenia, ale wtedy... Kapadocja marzy mi sie... miala byc w tamtym roku w listopadzie ale pojechalismy na santorini w tym roku chyba tez sie nie uda, ale na rocznice slubu przeleciec sie balonem nad wzniezieniami sklanmyi w kapadocji to moje marzenie. buziak Aniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jedyne czego żałuje ... Lot balonem o wschodzie słońca . budżet wtedy jeszcze studencki przekraczało ....

      Usuń