piątek, 30 września 2016

Pinoccio i my




Collodi, maleńkie miasteczko przyklejone do skał w samym środku niczego. Mało turystycznie odwiedzane. Jeżeli już to przez rdzennych mieszkańców Italii i fanów Pinokia, którego twórca- Carlo Lorenzini przyjął przydomek Collodi . Było to bowiem rodzinne miasteczko jego matki. Znajduje się w nim park rozrywki w bardzo starym stylu dedykowany bajkowemu bohaterowi. Jak nie pojechać mając dzieci ?






















Po "dziecięcej" części wycieczki przystąpiliśmy do zdobywania miasteczka







by zakończyć dzień w pięknych włoskich ogrodach Willi Garzoni












a mi prawdziwie wyrosła palma na głowie ;)




ach i był jeszcze ogród motyli






18 komentarzy:

  1. Gdybym miała wybierać inne miejsce w którym mogłabym zamieszkać to byłyby własnie Włochy. Uwielbiam ten kraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na wakacje tam jechalam troche wbrew sobie i .... nie rozkochalam sie w nim. Co nie zmienia faktu ,ze sporo zakatkow jest ladnych
      ja chyba wybralabym jakas Chorwacka Wyspe

      Usuń
  2. Po raz pierwszy słyszę o tym mieście, świetna atrakcja dla dzieci :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie?
      pewnie gduby nie Pinoccio Park nikt by nie wiedzial , poza lokalsami ;)

      Usuń
  3. Toż to prawdziwy raj, nie tylko dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spedzilismy tam uroczy dzien
      i czego nie umiescilam na blogu, byl tam tez park linowy, ulubiona atrakcja moich dziewczyn

      Usuń
  4. No, ogrody rzeczywiście sprawiają cudowne wrażenie-spokojny spacer nimi, w słoneczną pogodę,eeech można się rozmarzyć ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozna
      choc blogiemu lenistwu przeszkadzal upal
      tak ( stopni mniej )

      Usuń
  5. A u Ciebie letnie klimaty. Jak miło. Park Pinokia, barwne motyle ... urocze miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciagle ciaglez jak sie we wrzesniu na wakacje wybiera ;)

      Usuń
  6. Ojej... Jakie cudowne to miasteczko!!! Te ogrody!!!
    Park Pinokia tez ma swój urok - w takich momentach żałuję, że dziecko mi się postarzało:D

    Ania, jak gwiazda filmowa na tym zdjęciu wśród "papirusu?" wyglądasz! Ładnie Ci w kucyku:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bambus ;)
      ufff
      ktos zauwazyl
      tez mi sie podoba
      jak nie lubie siebie na zdjeciach

      Usuń
  7. Miasteczko pełne uroku. Zdjęcie z palmą super.
    Bajkowy świat, raj dla dzieci.
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Miasteczko przeurocze!!! Rezydencja i ogrody przepiekne. Park Pinokia tez fajny :). Dziewczynki pewnie byly zachwycone :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroku parku Pinoccio nie sposób oddać na zdjeciach - taki w starym stylu , z mapą do szukania skarbów , mnóstwem przejść i odkryć i czego nie ma na zdjeciach - parkiem linowym

      Usuń
  9. Tego miejsca zdecydowanie nie powinno się pominąć mając małe dzieci. Moja Karola podczas pierwszego pobytu w Toskanii miała 10 lat i już nie bardzo chciała tam jechać. No bo jak to dziesięciolatka i Pinokio;)Ja chętnie tam kiedy zajrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no akurat Pinoccio to kiepska bajka dla dzieci ;)
      ale wiadomo 10 latki chca byc dorosle
      szkoda
      bo to fajny park
      w retro stylu
      a ogrody jeszcze piekniejsze

      Usuń