niedziela, 23 października 2016

Po co komu ten blog





Wyszlo od bloga szafiarskiego, bo fajnie widziec sie waszymi oczyma
i jeszcze fajniej inspirowac waszymi pomyslami
az do momentu kiedy formula chwale sie tym co mam w szafie i co sobie kupie zaczela mierzic

bylo bardziej life-stylowo
bo to mi sie podoba i to co nosze na sobie musi korespondowac z trybem zycia
aktywnym, szwedajacym po okolicy, z dziecmi wokol siebie

zapewnial potrzebe komunikacji i wymiany pogladow na rozne wazne kobiece sprawy
dawal lacznosc z krajem i tym jakie nastroje drzemia w narodzie

fajny kawalek mojego zycia

tylko skoro nie odczuwam modowych ciagot, co wiecej zakupohilizm nijak mnie nie dotyczy
od 5 miesiecy nic nowego nie kupilam
a na myslo tym ,ze musze kupic buty juz czuje sie zmeczona

wrzucajac zdjecia z wakacyjnych podrozy czulam niesmak, ze moze i to chwalipiectwo

to jako zywo gnebi mnie pytanie na co komu ten blog

dla was Edyta, Gosia, Sivka, Anka ,Ruda Justyna .... i pare innych blliskich istot moze tak
jak i moja u was obecnosc jest czescia rutyny codziennosci

powoli znalazlam odpowiedz- po nic
zegnamy sie
przynajmniej w tej formie
bo bede obecna
u was



i gdybym znowu zamiast przeladowana obowiazkami poczula sie samotna to zawsze moge wrocic
....

46 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Ci wiele dobra na każdy dzień Twojego wędrowania...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam Twojego bloga od niedawna i troche sie do Ciebie przyzwyczailam - jestes inspirujaca,otwarta i pogodna osoba. Zycie mnie jednak nauczylo, ze wszystko sie zmienia i nie kazdemu, kto pojawi sie w naszym zyciu, dane jest pozostanie na zawsze.

    Twoja decyzje rozumiem (mnie takie same mysli chodza po glowie); zycze powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam twoja obecność :)
      Miłe mnie połechtało to co napisałeś o odbierze mojej osoby , dziękuje Ci

      Usuń
  4. Lubię Twojego bloga, lubię tu zaglądać. Jest ciekawie.
    Mam nadzieję,że może za jakiś czas zmienisz jednak zdanie i wrócisz do blogowania - przecież nie piszesz tylko o ciuchach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w gruncie rzeczy tez lubie te miejsce .... Tyle że ... No właśnie ....
      Inspirująco jest w realu

      Usuń
  5. Może zmień tematykę? Masz ciekawą robotę, może coś tędy ;)
    Też sobie takie pytanie zadaję, nie bywam często na innych blogach (a poznawanie nowych, to już całkiem nie...chyba, że przypadkiem). Komentowanie idzie mi coraz słabiej. Nie ogarniam tej kuwety ;) Ale akurat mam przypływ jesiennej energi, którą kocham, więc jeszcze jestem. Poza tym jestem juz 7 lat. To kawał czasu. Nie da się tak se pójść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca wyjatkowo ciekawa, pasjonujaca i objeta tajemnica
      zwykla przyzwoitosc tez nie pozwalalaby mi pisac o innych

      dwie pozostale tezy mam podobnie
      tyle ze energie wykorzystuje kreatywnie w realu
      bo jakos i focic mi sie nie chce.....

      Usuń
  6. Aniu boję się, że jak znikniesz z bloga, to z czasem znikniesz też z mojego życia. To bardzo egoistyczne z mojej strony, ale nie chcę, by tak było. Choć tylko wirtualnie, ale stałaś się w jakimś stopniu bliską mi osobą.
    Nie zbieraj zabawek i nie uciekaj z piaskownicy. Bądź tu dla nas, od czasu do czasu.
    Oczywiście uszanuję Twoją decyzję, ale jest mi zwyczajnie smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zycie...
      czasem niektore osoby pojawiaja sie w naszym zyciu na chwile i to jest ok
      jezeli zostawia za soba mile wspomnienia jeszcze lepiej
      kilka razy bylam bliska klikniecia skasuj blog, kilka utajnialam i zastanawialam sie co dalej
      kliknij usun byloby egoistyczne
      wycofania sie tak nie postrzegam

      Usuń
    2. Aniu ja pisałam o moim postrzeganiu Twojego usunięcia bloga- że to ja jestem egoistką chcąc byś została, a nie że traktuję Twoją decyzję jako egoistyczną.

      Usuń
    3. O widzisz przeczytałam egoizm i do siebie wzięłam ()

      Usuń
  7. Jak , to po co?! No dla nas oczywiście:D
    A my nie czujemy, że chwalisz się wakacjami, tylko dzielisz się nimi z nami! I swoimi emocjami!
    Nie możemy się spotkać przy kawce co tydzień i pogadać, to chociaż tak!
    Ania, gdyby nie te blogi, to w życiu byśmy się nie poznały!
    Nie uciekaj tak całkiem! Wrzuć coś czasem:D
    Też jestem egoistką i chcę wiedzieć co tam u Ciebie i dziewczynek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Relecje to najlepsze co mnie spotkalo w blogosferze
      ale pisanie nie przynosi satysfakcji
      i przeca pisze ,ze bede do was wpadac

      Usuń
    2. Spróbowałabyś nie!:)))

      Usuń
  8. Zaglądam do Ciebie z wielką przyjemnością i zainteresowaniem. Rozumiem , że tak czujesz i robienie czegoś wbrew sobie nie ma sensu. Mam też nadzieję ( wielką) że wrócisz. Pozdrawiam ogromnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlesnie dlatego zostawiam furtke do powrotu
      jezeli zatesknie
      jezeli bede czula ochote
      jezeli czyms sie bede chciala podzielic

      Usuń
  9. A ja odpowiem Ci cytatem z "czasu ołowiu ":
    Słuchaj to jest zwyczajne świństwo,
    Tak się nie mówi do widzenia
    Nie można tak zejść ze sceny.."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozna mozna

      a czasem trzeba

      zycie samo w sobie jest tak pasjonujace
      ze warto zyc
      w realu

      Usuń
  10. Aniu, biorę to za chwilowe zmęczenie materiału, rozumiem, ale liczę na to, że wróci Ci ochota, zaglądam zawsze, choć nie zawsze z komentarzem, nie chcę się powielać i pisać banałów. Pozdrawiam seredecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktore trwa i trwa i trwa...

      milo mi czytac .) ze lubicie tu zagladac
      ale poki co zmeczenie i zniechecenie jest silniejsze

      Usuń
  11. Do pisania bloga potrzebny jest na pewno gen próżności 😀te relacje bardzo lubiłam, lubie czytać i oglądać jak żyją inni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niewatpliwie

      moj recesywny bez ekspersji fenotypowej ;)

      Usuń
  12. Droga Aniu, rozumiem Twoją decyzję, są ważniejsze rzeczy w życiu niż blogowanie, ale czasami zajrzyj do nas.... zresztą sama nie wiem ile jeszcze pociągnę.
    Życzę wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele blogów "umarło " tych które lubiłam . To my zasiedziałyśmy sie i zżyły .... Mimo rożnych wątpliwości ....

      Usuń
  13. Aniu, to oczywiście Twoja decyzja ale mnie będzie bardzo smutno,jak Cię tu nie będzie.
    Ja też już parę razy miałam ochotę zamknąć bloga ale jakoś tak mi szkoda. Pozdrawiam cieplutko i buziaki posyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha mam nadzieje ;)
      Dlatego nie zamykam , nie kasuje , to spory kawał zycia .... Moze za jakis czas poczuje wenę a moze nie ... Póki co trwać bede w niebycie i wpadać do was

      Usuń
  14. Kurcze, jak to? Tak po prostu? Ogłaszam protest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie po prostu, po dlugich przemysleniach

      Usuń
  15. Aniu, szanuję Twoją decyzję, ale jest mi tak po ludzku smutno. Krótko prowadzę bloga, ale bardzo polubiłam niektóre blogi i ich autorki i nawet jeśli nie jestem regularnie u każdej, to zawsze zaglądam z chęcią i Ty oraz Twój blog jesteście wśród nich:-). Twoje podróże i zdjęcia z nich dla mnie były takim fajnym okienkiem na szerszy świat i za to Ci dziękuję. Zaglądaj do nas co jakiś czas tak jak napisałaś, a jeśli zatęsknisz za pisaniem postów, wróć:-), ściskam Cię i życzę wszystkiego dobrego:-*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, jak pobedzie sie dluzej w blogosferze t obudzi to rozne emocje i fajne i zenujace
      jestes jedna z osob ktore cenie za wrodzona elegancje i poczucie taktu
      tym milej mi sie czyta twoj wypowiedz
      dziekuje ci za te slowa
      czas i zycie pokaze
      milczenie jest zlotem i moze czasem warto pomilczec nic bic bessensownie piane dla poklasku

      Usuń
  16. Szkoda, ale... to chyba naturalna kolej rzeczy :). Zapewne powrot do pracy tez mnie zniecheci do blogowania. Nie bede miala na to czasu.
    Hmmm... Mam nadzieje, ze jednak przelamiesz sie i wrzucisz tu posta od czasu do czasu :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie rok nie przeszkadzala praca, ani dlugi dojazd codzienny
      raczej wyczerpanie formuly

      Usuń
  17. ja uwielbiam blogowanie, uwielbiam modę czasami godzinami siedzę i przeglądam ciekawostki pomimo natłoku obowiązków:) Lubię też podróże i chociaż mało ich na moim blogu to dzięki temu dalej chce mi się coś tworzyć i działać tobie życzę tobie tego samego!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to forma relaksu
      nawet jak pochlania za duzo czasu

      nieskromnie powiem ze lubie moj blog
      ale nie chce pisac i blogowac kiedy nie mam do tego przekonania
      wtedy chyba lubilabym go mniej

      Usuń
  18. Aniu, miałam wielokrotnie to samo odczucie. Ze po co, co wnosi, ze czasu szkoda pierdoly, ze życie w realu ciekawsze, ze "po co komu ten blog"... I po ostatnich takich dylematach doszłam do wniosku, ze blog jest dla mnie ważny. Jest pamiętnikiem, lustrem, miejscem spotkań, albumem... Nawet jesli akurat w tym lustrze widzę słabo ubrana mnie a napisane słowa nie maja głębokiej treści... no i co z tego? Takie życie. Ale to moje właśnie miejsce w sieci i pokazuje prawdziwa mnie i takie je lubie. Mam nadzieje ze i Ty tak na to spojrzysz, z dystansu, bez potrzeby tworzenia "wielkich rzecz" na blogu, ale takich od serca. Takich jak do tej pory pokazywałas. Bo takich ludzi z krwi i kości, szczerych i prawdziwych w internetowej przestrzeni brak. Bo mi właśnie po to ten Twój blog.... Uściski Aniu i nie mówię żegnaj lecz do zobaczenia wkrótce... ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. alez ja sie z wszystkimi twoimi argumentami zgadzam
      poza jakims niesmakiem co do wlasnej potrzeby dzielenia sie swoim zyciem
      dodatkowo niekorespondujacym z moja praca
      co ow niesmak podbija

      tyle i az tyle

      ale czas pokaze

      Usuń
  19. Mam nadzieję, że jednak po czasie trafisz na jakąś fajną ścieżkę, którą tutaj wrócisz. Taką, która byłaby zgodna z tym co lubisz robić i z poczuciem sensu. Trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) do banalnych słów potrafisz dodać tyle liryzmu , czarodziejko

      Usuń
  20. Hm, Aniu. Zastawiłaś tu kawałek swojego pięknego i ciekawego życia. Ja tez nie jestem szafiarką ani kucharką a tymbardziej masterchef. Nikogo nie chcę nawracać ani pouczać. Zaczęłam bloga prowadzić jako hobby. Z braku czasu coraz mniej mam pstów... żal mi często tych zdjęć, które robię i część publikuję w postach. Muszę też przyznać, że poznałam świetne "wirtualne" dziewczyny - jesteś jedną z nich. Nie wiem kiedy przestanę ale myślę, że ty tu jeszcze wrócisz. Daj sobie czas i zrób jeden post w miesiącu, buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ twoje posty o jedzeniu sa ciekawe !
      Z niektórych przepisów korzystam , z ciekawostek zdrowotnych niekoniecznie - taki niereformowalny oportunista ale jednak eksperymentator kulinarny ;)

      Usuń
  21. Powiem krótko - szkoda! Osobiście uwielbiałam te Twoje relacje z podróży bliskich i dalekich. Były dla mnie takim małym oknem na świat. Nie miały dla mnie nic z chwalenia, a raczej były dzieleniem się spostrzeżeniami i doświadczeniami. Będzie mi tego bardzo brakowało. Ale też rozumiem, że może Ci się już nie chcieć, że masz inne, bardziej wciągające rzeczy w życiu do zrobienia... Może kiedyś zmienisz zdanie ;). A na teraz życzę Ci wszystkiego najlepszego, szczęścia, spełnienia i wielu cudownych inspiracji. Mam nadzieję, że "do zobaczenia"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie miały na celu pustego chwalenia, raczej zachwalania, że zawsze w okolicy coś wartego zobaczenia jest
      dziekuje i za zrozumienie i za ciepłe słowa
      motywujące i budujące

      Usuń
  22. Aniu, a ja przyznaje ze dawno mnie u ciebie i innych nie było.. Myślam że jakoś z upływem czasu się zorganizuje, wcale nie! Właśnie do Ciebie najbardziej lubiłam zaglądać, a tu taka niespodzianka.. Fajnie, że jednak dajesz znać czasem o sobie... Wszystkiego dobrego dla całej Twojej rodzinki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to jest z dojazdami , dziećmi to wiesz ... Lepiej niz ktokolwiek inny .
      Bywam, zaglądam , ot ....

      Usuń