czwartek, 25 maja 2017

Pocztówka z ...Eltz





Umówiłam się z koleżanką na kawę, w hipsterskiej knajpce. Ale ona młoda matka próbująca ogarnąć nowy chaos zadzwoniła, że się chwilę spóźni. Nie szkodzi. Przy dobrej kawie i z podręczną biblioteczką czas szybko mija. Tam wygrzebałam jakiś album ze zdjęciami miejsc wartych do zobaczenia. Nie ominęłam w nim okolicy w której mieszkam.
Widziałam, widziałam, byłam, widziałam,byłam, widziałam.....ooooo....tego nie znam. Chateau d'Eltz, Allemagne. Sprawdzałam kilometraż 160... da radę w jeden dzień.
Od tego czasu minęło dobre 3 lata. Bo nie taka pogoda, bo inne obowiązki, bo zmęczenie i niechęć do siedzenia półtorej godziny w aucie.... ale i Zamek w Eltz doczekał się wycieczki







Piękny dzień i piękna wycieczka

z anegdot opowiem wam ,ze na te wycieczke chcialam ubrac czerwone na wysokim obcasie sandaly, idealnie pasujece do sukienki
w ostatnim momencie zmienilam zdanie
na cale szczescie
zamek znajduje sie daleko od cywilizacji i trzeba podejsc 1.5 km lesna droga .... wiekszosc turystow byla w traperach....
smialam sie sama z siebie ,ze obcasikach wygladalabym troche kuriozalnie
uffff na cale szczescie nie ubralam











niedziela, 7 maja 2017

Pocztowka z ...Les Terres Rouges




Z cyklu- nasze łazęgi, których nigdy nie mam dość. Tym razem -  Les Terres Rouges . Czerwone Ziemie.





Przemysł hutniczy do lat 70 był głównym motorem gospodarki . Rejon zwany Terres Rouges, albo z luksemburska Minnett przesiąknięty jest rudami żelaza, nadającymi ten niesamowity kolor ziemii. Dopiero po kryzysie w latach 70 gospodarka zmieniła  profil , poszła w kierunku bankowości i rozwoju nowoczesnych technologii.  Kraj zaczął się bogacić . A przemysł upadać . Choć największy producent stali ArcelorMittal nadal ma tu swoją siedzibę główną, pewnie nie z racji przemysłowej infrastruktury ;)











  Nasz spacer odbywał się w starym  wyrobisku po-hutniczym , przekształconym  na tereny rekreacji. Ścieżki VTT (dla rowerów górskich) , spacerowe, czy wspinaczkowe stanowiska sprawiają że rekultywacja tych terenów nie idzie na marne. My wybraliśmy się ścieżką edukacyjną Sentier de Saturn. Kula obrazuje Słońce, potem zachowując proporcje wędruje się przez poszczególne planety. Przybliżając w jakimś stopniu kosmiczne odległości. Wszak doszłyśmy aż do Plutona ;)
choc wg mojego meza to pewnikiem chodzilismy tylko po Marsie- czerwonej planecie ;)









i wymagało to wysiłku i marszu przez 6 km . Ale w wiosenną pogodę ten marsz był całkiem przyjemny :)


poniedziałek, 1 maja 2017

Pocztówka z ....Keukenhof



Gdybym miała wybrać jedno jedyne miejsce "must tu visite" w Holandii  to zdecydowanie byłby to Keukenhof. I to pomimo tłumów. I to pomimo, iż w jakimś portalu przeczytałam,że to dom starców pod gołym niebem.









Keukenhof to prawdziwa magia tulipanów. Ogród, który zachwyca, uderza do głowy , jest rozkoszą dla zmysłów - nie tylko ucztą dla oczu, stęsknioną kolorów po zimie, ale też powonienia.... Tak pachnącego ogrodu nie spotkałam nigdzie....







































Keukenhof to prawdziwa perła w koronie, ulotna i krótkotrwała jak sezon kwitnienia tulipanów.
Kapryśna, bo ....czasem można przyjechać za wcześnie ...albo za późno ...