niedziela, 7 maja 2017

Pocztowka z ...Les Terres Rouges




Z cyklu- nasze łazęgi, których nigdy nie mam dość. Tym razem -  Les Terres Rouges . Czerwone Ziemie.





Przemysł hutniczy do lat 70 był głównym motorem gospodarki . Rejon zwany Terres Rouges, albo z luksemburska Minnett przesiąknięty jest rudami żelaza, nadającymi ten niesamowity kolor ziemii. Dopiero po kryzysie w latach 70 gospodarka zmieniła  profil , poszła w kierunku bankowości i rozwoju nowoczesnych technologii.  Kraj zaczął się bogacić . A przemysł upadać . Choć największy producent stali ArcelorMittal nadal ma tu swoją siedzibę główną, pewnie nie z racji przemysłowej infrastruktury ;)











  Nasz spacer odbywał się w starym  wyrobisku po-hutniczym , przekształconym  na tereny rekreacji. Ścieżki VTT (dla rowerów górskich) , spacerowe, czy wspinaczkowe stanowiska sprawiają że rekultywacja tych terenów nie idzie na marne. My wybraliśmy się ścieżką edukacyjną Sentier de Saturn. Kula obrazuje Słońce, potem zachowując proporcje wędruje się przez poszczególne planety. Przybliżając w jakimś stopniu kosmiczne odległości. Wszak doszłyśmy aż do Plutona ;)
choc wg mojego meza to pewnikiem chodzilismy tylko po Marsie- czerwonej planecie ;)









i wymagało to wysiłku i marszu przez 6 km . Ale w wiosenną pogodę ten marsz był całkiem przyjemny :)


48 komentarzy:

  1. FAJNY MARSZ. Kiedyś robiłam takie spacery, teraz już mniej ale czekam na piękną wiosnę i |Jura Krakowsko-Częstochowska będzie moja. Bardzo ciekawe tereny, dziękuje Aniu za wycieczkę i trochę historii. Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duza szansa ż ten mały kraik przejdziemy wzdłuż i w szerz
      Jurę uwielbiam... les terres rouges bardzo ją przypominają mimo że kolor skał inny

      Usuń
  2. Piękne, jak zawsze, zdjęcia. Szczególnie podoba mi się to pierwsze. Wygląda jak podczas wizyty w muzeum, gdzie ne jednej ze ścian podziwiasz obraz mistrza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej okolica mnie zachwyca tym lepsze zdjecia
      chwyta mnie taki szał ;)
      i jest z czego wybierac

      Usuń
  3. Miło z Wami pospacerować:))zawsze ciekawe i piękne miejsce wynajdujecie:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jak mieszkaliśmy w Krakowie też każdy w weekend cos wynajdowalismy
      ten typ tak ma

      Usuń
  4. I ja chętnie pospacerowałam w tak miłym towarzystwie. Jak szybko rosną Wasze urocze podróżniczki. :)
    Ciekawie przybliżyłaś to miejsce. To klimaty M.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj KOchana....
      Ciekawe miejsce z ciekawa historia i rekultywacja tego co na Śląsku stoi odłogiem
      Podróżniczki tak, nie chcą nas puścić nigdzie samych ;)

      Usuń
    2. I bardzo dobrze. Cieszcie się sobą do końca świata i jeden dzień dłużej.

      Usuń
    3. nie narzekam
      wyrosna to moze nie beda chcialy

      Usuń
  5. I ja lubię wasze wspólne podróżowanie :)) miło na was patrzeć Aniu :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)) ja tez lubie
      tylko czas nas ogranicza

      Usuń
  6. Urokliwe zdjęcia Aniu.
    Super, że Dziewczynki dzielą z Tobą tę pasję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one maja to juz w nawyku
      ze kiedy tylko wiecej wolnego luzu i brak konkretnych planow to pytaja i nie raz same wymyslaja wycieczki, wakacje itp
      my tylko realizujemy ICH plany podroznicze

      Usuń
  7. Wycieczka z geologicznym smaczkiem :)!!! Ciekawe miejsce, a czerwone skały wielce fotogeniczne :)!!! Ha... zaraz bym tam jakąś sesyjkę zarządziła ;).

    Dziewczynki dzielne, ciekawe jak moje się będą sprawować w tym roku. Nosidełka poszły do piwnicy :).

    Pozdrawiam serdecznie :*!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no faktycznie ... z smaczkiem geologicznym
      moje juz zaadaptowane
      twoje powoli trzeba adaptowac
      trzymam kciuki

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. fajne
      i maja wartosc dodana
      panny wiedze chlona niesamowicie

      a Ty wiesz jakie temperatury panuja na marsie .

      Alicja wie ;)

      Usuń
  9. Dziewczynki są dzielne! Taki marsz dla maluchów, to prawdziwa wyprawa!
    Tereny bardzo ciekawe, bo właśnie takie kosmiczne:D
    Ja- Ruda, bym tam zginęła, ale Ciebie dobrze widać w tych fajoskich portkach z mankietami:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wypraszam sobie maluchy
      Alicji kupuje buty na dziale damskim ;))
      Nie zginelabys -dobrze oznakowane

      Usuń
    2. Hahaha:D No, tak! To już wszak panienki!
      Ale nam te blogowe dzieciaki rosną!

      Hihihi, Ania, ja nawet w galerii tracę orientację:D

      Usuń
    3. to wezmiesz ze soba swojego żołnierza

      Usuń
  10. 6 km i umiarkowanie trudny teren..to już można próbować Karkonoszy i łatwiejszych szlaków w Tatrach..;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem tego świadoma i nawet w czerwcu wybieramy sie w Tatry ..

      Usuń
  11. Tak jest, pewnie po Marsie:) W każdym razie wycieczka udana, jak widać, dziewczynki dzielne:) Urocze zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie fotorelacje ;)

    https://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zapraszam czesciej
      glownie opisuje swoje lazegi

      Usuń
  13. Interesting post! Thanks for sharing! ������

    OdpowiedzUsuń
  14. Na południu Fr, też jest taka edukacyjna scieżka. Pamiętam, że będąc w ciąży udałam się na wycieczkę po planetach. Tak czy siak, dobrze że opisujesz swoje strony.😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za kilka lat moze udasz sie ponownie ;)

      u nas w gorach - Ardenach jest tez taka Sentier Sonore z instrumentami drewnianymi; kostrukcjami dosc nietypowymi do robienia muzyki
      moja wowczas prawie 5 latka sama przeszla 8 km po gorach

      ulatwia to oswajanie sie i motywowanie dzieciakow do dluuuugich spacerow wsrod natury

      Usuń
  15. Aniu, bardzo inspirująca mama z Ciebie. To będzie bardzo w życiu procentować twoim córeczkom. Jesteście fantastyczne.
    Ale co ja tu widzę jeszcze? Zmiana tytułu bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje
      ich wiedza w roznych dziedzinach mnie zaskakuje
      uwazne z nich sluchaczki

      ps
      coz blog

      skrawam go ponownie ma miare ;)

      Usuń
  16. Bardzo ciekawy post, nie wiedziałam nic o tej okolicy. Zazdroszczę Wam tego chodzenia, mojego męża nie jestem stanie wyciągnąć na dłuższy spacer ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki nasz regionalizm;)

      z oporem materii trudno walczyc ;)

      Usuń
  17. Cóż za niesamowity krajobraz, taki trochę kosmiczny, nierzeczywisty... Kiedyś zdarzyło mi się maszerować pod górkę po takiej czerwonej ziemi podczas deszczu ;) Dobrze, że miałam spodnie na pasku, bo tak mi to spływające z góry czerwone błoto obkleiło nogawki, że czułam jakbym miała do nich przyczepione obciążniki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idealny na podroz miedzyplanetarna ;)

      Usuń
  18. Super dziewczyny:)
    Zazdroszczę takich wypraw. Ja póki co jestem uziemiona w domku. Mam nadzieję, że za około 2 lata zacznę nadrabiać zaległości.
    Zdjęcia bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee tammmm
      krotsze wyprawy dostosowane do mozliwosci dzieci za miastem
      sa zawsze mozliwe
      mozna wziasc koc i popiknikowac
      czym skorupka itd

      Usuń
  19. Ja uwielbiam te Wasze wycieczki, podróże i wędrówki- uwielbiam Was szczęśliwych oglądać, bo pewnie sama nigdy nie będę miala okazji odwiedzić tych wszystkich miejsc :P hehe
    Widać, że sprawia Wam to radość, dzieciaczki szczęśliwe :)

    P.S. z miłośniczką czerrrwonych włosów będę nadal- i to się nie zmieni :)
    dzięki za odwiedzinki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki lifestyle ;) nie usiedzimy na miejscu

      Usuń
  20. Jeszcze trochę to będziesz znała w Luksemburgu każdy kamień. Fajnie, że jesteście takimi piechurami. Zawsze podziwiam ludzi, którym chce się coś robić, a nie tylko tv i chipsy...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest na to szansa
      dzisiaj byliśmy na farmie....strusi

      Usuń
    2. ach i TV nawet nie mamy ;)

      Usuń
    3. Z tv to mamy podobnie. W zasadzie telewizor jest do...no właśnie nie wiadomo do czego..dla obejrzenia dwóch czy trzech programów, ale z drugiej strony...program 35 min i do tego 15 min reklam..
      a farmę strusi też mamy blisko ;-).

      Usuń