poniedziałek, 19 czerwca 2017

Tatry kolejny post









Skoro z 3 dniowego wyjazdu do Holandii  zrobiłam aż 4 posty , tygodnia w Tatrach nie mogę zamknąć w jednym ;)
Choć zdobycie Kasprowego było kulminacja wyjazdu , to i nasze mniejsze wyprawy po Dolinach i Jaskiniach warte są wspomnień











W pierwszy dzień , trochę po podroży ( 11h , 3 środki transportu, 3 kraje) trochę w oczekiwaniu na 2/5 naszej ekipy spokojny spacer Dolina Strążyńską  do Wodospadu Siklawica







Dzień Drugi to wyprawa Dolina Kościeliska do schroniska na Ornaku ze zwiedzaniem Jaskini Mroźnej
, a jednocześnie zero widoków we mgle









i dzień rozrywki na Gubałówce









Ostatni dzień się nam nie udał. Mial byc piknik na Rusinowej i Morskie Oko; byl SOR i gips na 4 tygodnie. Glupi wypadek przy sniadaniu, ta dzielna mala dziewczynka  spadla z kanapy - nie pytajcie jak - nieszczesliwie - zlamala kosc ramieniowa i obojczyk

Donosze ze

Goi sie dobrze, cierpi z powodu upalow ( ostatnio 34 stopnie w cieniu) i ograniczen aktywnosci 
ale gory lubi i planujemy kolejna wyprawe



32 komentarze:

  1. Nadal uważam że w tych gatkach wyglądasz obłędnie.
    Co do wypraw-może następnym razem warto wejść na Ornak?
    Polecam też Sarnia Skałę i dalej spacer do Kuznic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coz , nie jest to typ gatek ltore lubie, zdecydowanie wole jeansy i sukienki

      kiedys i tam dotrzemy

      Usuń
  2. Schronisko na Ornaku.... spędziłam tam dwa zajebiste pijackie sylwestry w moim dawnym życiu :D
    Zdrowia dla połamanej! Niech się zrasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym innym zyciu ja jezdzilam na Skalanke w Zwardoniu albo na SLowacje do Zdiaru.... w tym samym klimacie ;)

      Usuń
  3. Kurczę, tyle Dziewczyna zdobyła i głupia kanapa, tak bywa w życiu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybkiego powrotu do zdrowia.
    Piękne miejsce.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, najgorsze teraz te 34 st upaly

      Usuń
  5. To pech ogromny.Pozdrawiam serdecznie i szybkiego powrotu do aktywności córci życzę:))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no pech, ciezko teraz sporo imprez sportowych ja omija, m. in mistrzostwa w gimnastyce , ktora uprawia....
      ale humor dopisuje i zlosc na wypadek, jakze bezsensowny

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. ola gdzie ty pochmurnosc widzisz- jeden dzien byly mgly,
      reszta to chmury na niebiskim niebie i upaly

      Usuń
  7. Ale ja Wam zazdroszczę tych wszystkich podróży i wędrówek z dziećmi :) będą mialy później co wspominać :)
    Zawsze pokazuję mężowi, jaka fajna z Was rodzinka i obiecuję sobie, że też bedziemy ta z naszymi dzieciaczkami chodzić w bliskie i dalekie podróże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic tylko brac przyklad
      z dziecmi wiele mozna
      tylko trzeba chciec

      Usuń
  8. Miło wspominać własne wycieczki oglądając Wasze zdjęcia. Gdy nasze dziewczyny były z nami, od najmłodszych lat zabieraliśmy je na bliższe i dalsze wyprawy. Do dziś wspominają je z sentymentem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz trzeba motywowac Ewe, zeby popodrozowala po okolicy i dalej jesli taka chce
      wyprawy to najlepszy czas spedzany z dziecmi

      Usuń
    2. Moi chłopcy mnie co najwyżej terroryzują więc nie piszę się na wyprawy kilkudniowe dopóki nie wynormalnieją.
      Sama jednak chętnie pojechałabym do Zakopanego, bardzo lubię to miejsce. Wielokrotnie dane było mi się tam znaleźć w bardzo różnym towarzystwie tak więc wspomnień wspaniałych co niemiara:)
      Cieszę się, że wszystko się ładnie goi, dużo zdrówka:)

      Usuń
    3. Ewa !!!! wynormalnieja ? chlopcy nigdy nie normalnieja przed 40 a i potem miewaja kryzys wieku sredniego
      moze akurat aktywnosc sportowa i wyprawy ich zainteresuja
      albo popros babcie o pomoc przy malych terrorystach i wyskocz na kilka dni odpoczac i nabrac sil
      bo przeciazenie i cierpietnictwo nie pomaga w wychowywaniu dzieci

      trzymam kciuki

      Usuń
  9. Ale miałyście piękną pogodę. Zazdroszczę wspólnych wypadów . Zdrówka życzę :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak
      pogoda bez zarzutu
      towarzystwo tez :)

      Usuń
  10. O rety, biedna Ola (dobrze mówię?)... szczęście jednak, że nie stało się to w górach. Niech się szybko goi i nie boli wcale :).

    Aniu, zrobiłaś mi strasznego smaka na Tatry. Pięknie tam jak zawsze :)!!! Jednak z naszymi dziewczynkami puki co jeździmy w Beskidy. W Taterki może uda się jesienią, jak babcia zgodzi się popilnować dzieci :).

    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola ;(
      ja nie mam instytucji babci , na te Taterki czekałam długo ;) oj długo....

      Usuń
  11. Kocham te nasze polskie góry. Ile razy tam była...aż miło powspominać.
    Co za straszny wypadek i to w takich okolicznościach, wiem coś na ten temat, bo skręciłam nogę na "prostej drodze", na szczęście szyna gipsowa tylko na 7 dni a już miałam dość. Pozdrowienia dla dzielnej dziewczynki...buziaki Wam posyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w najgłupszych okolicznościach
      ale jest bardzo dzielną dziewczynką i dzielnie znosi trudy zagipsowanie na mumię i to w sakramenckich upałach- dzis 36,5 stopnia

      Usuń
  12. Aniu piękne zdjęcia, świetnie przedstawiałaś piękno naszych gór, jest też na nich miłość i radość, ogląda się je z przyjemnością, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo góry są piekne, a Tatry najpiękniejsze
      kocham je miłościa bezdenną i bede wracać

      Usuń
  13. Cudowne zdjęcia!!! W tym miejscu byłam tylko raz, jakieś 20 lat temu. Musze powtórzyć taką wycieczkę kiedyś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zakochalam sie ponownie
      choc tez dobre kilkanascie lat minelo kiedy bylam pô raz ostatni

      Usuń
  14. Jeny jakie macie piękne wakacje. Cudowne widoki! Patrząc na Wasze zadowolone twarze aż chce się wyruszyć w podobną podróż. Widać, ze czas mija Wam fantastycznie! Szczególne pozdrowienia przesyłam dla córcki - niezły pech z tym złamaniem, szczególnie podczas wakacji i w takim upale. Wiem co biedulka przeżywa. Jak byłam dzieckiem biegałam z chłopaki i wspinałam się na wszystkie możliwe drzewa i mury, a rękę złamałam i to w dwóch miejscach jednocześnie (w nadgarstu i łokciu) gdy ubrana w ładną sukienkę maszerowałam na imieniny cioci i jakoś dziwnie spadłam - uwaga (1) - z krawężnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , to był cudowny tydzień :)
      Pod każdym wzglendem , prawie ....
      Ale to było juz dwa tygodnie temu . W mojej głowie plany na letnie wakacje ... To bedzie prawdziwa eskapada

      Usuń