niedziela, 26 lutego 2017

Alpejska Wolność



Kiedy sie mieszka w kraju bez zimy,
bez takiej prawdziwej zimy,
kiedy listopad trwa 6 miesiecy....
i deszcz i plucha czasem tylko przepleciona śniegiem, który nie leży dłuzej niz 2 dni
zaczyna się tęsknic to zimowej aury
do pierzynki ze śniegu
do zgrzypu zgrzyp pod nogami
do sopli lodu zwisających z dachów






wreszcie do wolnosci jaka daja narty
wyczekane wakacje
wyczekane ferie






tym razem do alpejskiego Schladming wyjeżdżaliśmy kiedy wiosna pukała już do Luksemburga

jak szalone kwitly przebiśniegi, pierwosnki, krokusy ,żonkile były już w pąkach
po polach przechadzaly sie żurawie,
a ja zainaugurowalam juz picie kawy na tarasie
w słońcu było już 17 stopni







nic to
my wyjechaliśmy się wyszaleć na śniegu









Niech żyje zima !!!