niedziela, 26 lutego 2017

Alpejska Wolność



Kiedy sie mieszka w kraju bez zimy,
bez takiej prawdziwej zimy,
kiedy listopad trwa 6 miesiecy....
i deszcz i plucha czasem tylko przepleciona śniegiem, który nie leży dłuzej niz 2 dni
zaczyna się tęsknic to zimowej aury
do pierzynki ze śniegu
do zgrzypu zgrzyp pod nogami
do sopli lodu zwisających z dachów






wreszcie do wolnosci jaka daja narty
wyczekane wakacje
wyczekane ferie






tym razem do alpejskiego Schladming wyjeżdżaliśmy kiedy wiosna pukała już do Luksemburga

jak szalone kwitly przebiśniegi, pierwosnki, krokusy ,żonkile były już w pąkach
po polach przechadzaly sie żurawie,
a ja zainaugurowalam juz picie kawy na tarasie
w słońcu było już 17 stopni







nic to
my wyjechaliśmy się wyszaleć na śniegu









Niech żyje zima !!!


czwartek, 16 lutego 2017

Inwentaryzacja. Pierwszy etap minimalizmu ;)



Slogan
"
Kobiety dzielą się na te ,które kochają torebki i te które kochają  buty"


Nawet w poradnikach i wywoływanej tutaj już Simplecite nie ma mowy o ograniczaniu torebek.....
Ile tak naprawdę ich potrzebujemy. Szczerze ja nie znoszę zmieniać.... dlatego w czasach przed blogowych miałam....jedną, dyżurną. Wcale nie czarną ;) a pasowała do wszystkiego
ilość przyszła z blogiem.....
teraz moja "kolekcja" to ....sztuk


Czarna .... nie shopper i nie aktówka, ale chyba takie miękkie fasony lubię najbardziej. Nie noszę od prawie 2 lat. Ma rozprutą podszewkę...Mama zaszyła i tak u niej została







1, Ulubiona żółta. Ze świńskiej skóry.  Pasuje mi do miliona zestawów. Od wiosny do późnej jesieni .....




2. Wielgaśna, lekka płócienna. Był okres ,że nosiłam często. Powinnam wrócić




TA- na szczęcie już dawno nie istnieje 




3. Kolejna skórzana. Przyznam się, że kupiłam bo podobną nosiła Kasia Tusk na swoim blogu..... praktycznie nie noszę...








4. Wakacyjny sTwór od Sivki, ciągle w sezonowym użyciu





 Kolejny niewypał. Miało być elegancko, było tandetnie . Pseudoskóra lakierowana brrrrr



5 . Brąz w wersji skóry cielęcej ... jedna z częściej noszonych 



Mój własny wytwór ;) sztuk 2 nadal noszony ;)) 
tyle że nie przeze mnie 



Cekiny to nie moja bajka ;)


Ta torebka to historia pierwszej randki przy świecach, zostawiona w taksówce ;(((


6. Kolejny impuls, jakoś się nie lubimy i okupujemy dno szafy




7. Wydawałoby się ,że idealna.... a jednak nie noszę





8. Zimowa torebka :) idealnie pasuje mi do kurtki, do kożucha , choć i w Hiszpanii miała swój czas. Powoli skórzana część nosi ślady zużycia....





9. Kolejna pogoń za trendami. Frendzle. Frendzle i ja nie lubimy się za bardzo. Ze dwa razy nosiłam....




10. Skóra i Furla. Koniecznie chciałam w tym kolorze. Szczerze? nie noszę. bo wole na ramię.....






11, Prezent . Miała zastąpić utraconą. Werska mini . Poza portfelem i telefonem nic nie chce się zmieścić. Nawet kluczyki . Idealnie w trendach . Mała na łańczuszku. 



12. Jak wielka gala to i zakup. Jest tak ładna na żywo ,że aż trzeba jej jeszcze okazję wynaleść




więc sztuk 17 , z czego w mojej szafie 12. 
Przeskrolowanie blisko 5 letniej zawartości bloga jest ciekawą przygoda 


1,5 i 8 to baza mojej szafy. 

było kilka wybryków

6,7,9,10 to zdecydowanie nietrafiony zakup
jak któraś zgłosi do niech akces to pogadamy o odsprzedaży 


a Wy ile macie torebek w szafie ?
ja zdecydowanie więcej niż butów, ;) 




piątek, 3 lutego 2017

Po minimalistycznej stronie mocy




Zrobiłam to .


Znowu .


 Zajrzałam na bloga Simplicite









Po kilku godzinach błądzenia , czytania , oglądania , analizowania i w konsekwencji robienia porządków iście wiosennych ...

 Znów przyczepiłam się mojej szafy .
 Z którą mi dobrze i po drodze , ale która ciągle pełna jest chwilowych porywów serca ;) 
noszonych tak rzadko , że gdyby tych ubrań nie było w mojej szafie nie odczuwanym braku .
 Noszenie ich to często wyrzut sumienia ;) ze skoro mam , są całkiem fajne to trzeba nosić .
 Wiec nosze . Raz - dwa razy do roku .









Mimo to zdecydowanie mniej ciuchów kupuje - w 2016 wydałam na siebie mniej niż mój mąż, którego szafa "bogata" nie jest .
 Więcej  statystycznie ciuchów wyrzuciłam , oddałam , wszelkie podniszczone - donosiłam i wyrzuciłam ,z bólem  , bo lubiłam ....taka akcja denko ;) dokończ , co tego wymaga





To czego się czepiam . 
Hmmm ...
 Nie , nie czepiam . 
Wymyśliłam własny projekt - przyjrzenia się temu co kupuje .
 To co nosimy odzwierciedla nasze samopoczucie , estetykę , to co kupujemy - nasz wizerunek kształtuje , modyfikuje , wzbogaca ....
Sukienka , płaszcz i sweter . Nowości stycznia . Bordo wdziera się cichaczem ....





Sweter absolutna miłość, płaszcz wraz z ociepleniem zaczynam nosić , sukienka mimo ,że była pierwsza w szafie, nigdy nie ubrana....właściwie muszę sprawdzić na rachunku , może to jeszcze w okresie kiedy mogę zwrócić....bo wzór zbyt wyrazisty jak na mnie......



To tyle o ciuchach.



Po tym poście klik jednoznacznie mogę stwierdzić, że jestem minimalistką. 
99% z listy w sposób naturalny wyrzucam od zawsze. Nie lubię magazynowania. Ale nie lubię też marnotrawstwa - kosmetyki dokańczam, pożyczone rzeczy oddaję, ubrania rozdaję, sprzedaję, zniszczone wyrzucam, regularnie robię przeglądy zabawek dzieci i prace artystyczne segreguje, papiery i dokumenty przeglądam... wieki temu pozbyłam się notatek ze studiów, choć wiem ,że te z pediatrii mogłam zostawić;) , a także te z kursów językowych....dom mój to 100% minimalizm. W kolorach, sprzętach, drobiazgach. Lubię tak. Jestem po minimalistycznej stronie mocy.